Nawigacja

TAJEMNICA MIŁOŚCI - Łódź, 12.08.2016r.

Hymn o miłości
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje (...)
1 List do Koryntian, rozdział 13


Pobierz plik

TAJEMNICA MIŁOŚCI

Jak to wygląda proszę państwa, troska o człowieka? Co to znaczy?
Powiem państwu taką jedną rzecz - co Jezus Chrystus widzi w duszy, która jest duszą można powiedzieć upadłą, a jednocześnie duszą wartą życia, za którą Chrystus oddaje swoje życie, a Bóg posyła swojego Syna, aby złożył ofiarę właśnie ze swojego życia, aby człowiek żył.
Co widzi Chrystus?
Chrystus widzi Miłość Boga emanującą w duszy. I Chrystus kocha duszę tak niezmiernie, ponieważ emanuje ona Miłością Stworzyciela, Jego Ojca, Miłością samego Boga.
Jak patrzy na duszę, to dusza emanuje tą Miłością, dla tej Miłości zrobi wszystko.
I im bardziej zanurza się w to dzieło, tym bardziej widzi tą Miłość Boga emanującą w duszy i czuje, że dusza emanuje światłością Ojca i jest całkowicie warta życia, warta jest tego, aby ON życie poświęcił.
Ponieważ ta Miłość Ojca, która emanuje w duszy jest tak potężna, tak porywająca, tak głęboka, że wszystko jest we właściwym miejscu, wszystko jest sensem.
I dlatego Chrystus patrząc na duszę, patrzy i widzi Miłość nieustannie żywą, Miłość nieustannie emanującą w duszy.
Jak to wygląda?
Miłość nie jest gdzieś tam, fruwa sobie.
Proszę zauważyć, co się stanie, co jest, co się dzieje kiedy Chrystus w sercu człowieka znajduje miejsce swojej miłości i kocha wszelkiego człowieka, co widzimy?
Widzimy człowieka, który emanuje miłością z tak ogromną siłą i widzimy po prostu w nim Boga, który się objawia w ciele tego człowieka.
I proszę zauważyć, co tu chcę powiedzieć?
Bóg nieustannie nas kocha, nieustannie jest, gdzie nie patrzymy to ON jest, jest wszędzie, w każdej drobinie powietrza, w każdej drobinie przestrzeni, wszędzie jest.
Ale widzimy Ją w człowieku, który jest zdolny tą Miłość objawić. Widzimy w człowieku, który jest zdolny tą Miłość wyrazić.
To jest jak ziemia, która jest zdolna przyjąć ziarno i wydać plon tysiąckrotny.
Więc, gdy Miłość znajduje miejsce w człowieku, a człowiek tą Miłość przygarnie, przyjmie, zaopiekuje się, zatroszczy się nią, to ona w nim emanuje taką doskonałością, że ten człowiek jest Miłością tak ogromną, że widzimy w nim żywą Miłość.
I nie rozdzielamy tam - Boga i człowieka, widzimy że ten człowiek ma emanację Boga, a jednocześnie on jest tą naturą Bożą, bo jego już nie ma - tego człowieka - jest żywy Bóg emanujący w tym człowieku.
Pamiętamy takie słowa Świętej Marii Matki Bożej, w Medjugorie pytanie było zadane Świętej Marii Matce Bożej - dlaczego Ty jesteś taka piękna?
A Ona mówi: jestem piękna bo kocham.
Miłość Boga czyni Ją piękną, ona w Niej jest.
I dlatego tutaj jest sytuacja tego rodzaju, że Miłość jest wszędzie, ale dopiero postać wyrażonej, emanującej Miłości, dotykalnej, tą którą czujemy, tej której poszukujemy nieustannie - ona wyraża się właśnie przez tego żywego człowieka.
Bo Miłość jest wszędzie, ale żywy człowiek jest w stanie Ją docenić, jest w stanie zobaczyć i Ją wyrazić, zaopiekować się nią, zatroszczyć.
Święta Maria Matka Boża jest Miłością, Miłością która jest samą Miłością - bo jest po prostu stworzona przez Boga.
Jak to jest napisane - duch Jej unosił się obok Ducha Bożego nad wodami, kiedy jeszcze nie było ziemi, kiedy jeszcze były wszędzie wody.
Święta Maria Matka Boża - kiedy troszczymy się o Nią, to dla człowieka nie jest możliwe, aby się troszczył o Świętą Marię Matkę Bożą, bo w ludzki sposób jest to niemożliwe.
Człowiek często mówi: że zabierzcie Ją do swojego serca, weźcie Ją do swojego serca.
To jest dosyć ciekawe. Bo jak człowiek nie może do swojego serca wziąć czego chce, tylko jest tam w jego sercu wszystko to czego nie chce; to jak może wziąć to, co tak naprawdę chce?
W taki sposób on nie może wziąć, ponieważ nie może człowiek odpowiadać za samego siebie, to jak może odpowiadać za to co bierze do swojego serca?
Nie jest w stanie wziąć do swojego serca Świętej Marii Matki Bożej, nie jest w stanie, ponieważ nie odpowiada za swoje czyny, dlaczego?
Bo Chrystus dopiero czyni go zdolnym do tego istnienia, to Chrystus go czyni.
Jak to mówi św. Paweł: mnie już nie ma - jest Chrystus.
Czyli, gdy św. Paweł jest świadomy, że nie ma w nim w pełni Chrystusa, to co mówi? - grzeszę, nieustannie grzeszę, prawo grzechu we mnie jest.
Ale gdy Chrystus już jest w nim mówi: mnie już nie ma - jest Chrystus, staczam bitwę ze złem – miłością to czynię nieustannie.
I tu chcę powiedzieć, że troska o Świętą Maryję Matkę Bożą, gdy się o Nią troszczymy, to możemy się troszczyć tylko wtedy o Nią, kiedy stajemy się synami Bożymi. A synami Bożymi stajemy się tylko wtedy, kiedy naprawdę jesteśmy posłuszni Chrystusowi.
A posłuszni Chrystusowi jesteśmy tylko wtedy, kiedy bezpośrednio jesteśmy z Nim w relacji, bezpośrednio.

Całość wykładu można pobrać w załączonym pliku.



Pobierz plik


Wygenerowano w sekund: 0.04
1,390,067 unikalne wizyty