Lud Święty Najwyższego


Dn 7, 27 A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe.

Nasze spotkanie znajduje się w czasie ponownego prorokowania Eliasza.
Jezus Chrystus powiedział:
Eliasz przyjdzie i wszystko naprawi. (Mt 17,11; Mk 9,12)

A ludzie mówią: co ma naprawić? Co ma takiego naprawić?

Naprawia właśnie to, że ludzie nie wierzą w Jezusa Chrystusa.
Ludzie mają głowy pełne historii, legend, tradycji, a nie żyją prawdą Jezusa Chrystusa.

I Eliasz przychodzi i naprawia.
Naprawia, czyli aby ludzie stali się dziećmi Bożymi.
Nie mieli historii jakiejś tam, która istniała kiedyś tam i nie wiadomo czy to jest prawda.
Ale że to ma być historia prawdziwa, to ma być prawdziwe wydarzenie.

Jezus Chrystus bardzo wyraźnie o tym mówi do świętego Tomasza:
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20,29)
Czyli mamy wierzyć w prawdę, tą którą mówią Ewangeliści, o której mówi święty Tomasz. Mimo, że nie widzieliśmy, a uwierzyliśmy.
Święty Tomasz zobaczył i uwierzył mówiąc:
Pan mój i Bóg mój! (J 20,28)
Jezus Chrystus mówi:
Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20,29)

Więc Eliasz przychodzi, aby naprawić to wszystko, aby ludzie stali się ponownie ludźmi Boga, ludźmi wierzącymi, ludźmi, którzy przychodzą na tą ziemię wypełniać Prawo Święte. Bo Prawo Święte jest dla tych znane, i oni je wypełniają, którzy siedzą po prawicy Ojca, i którym przywrócone zostało dziedzictwo.
A którzy to są?
Powinni być wszyscy na ziemi, ponieważ wszystkich Jezus Chrystus odkupił, i za wszystkich złożył ofiarę, i wszyscy zostali uśmierceni, wszyscy zostali złożeni w nadziei.
A nadzieja to przecież łono miłości, z której się zradza człowiek w miłości. Ale żeby się zrodzić w miłości to nie jest to okres czasu, tylko jest dojrzenie wewnętrzne.
Kiedy człowiek dojrzeje wewnętrznie i wewnętrznie jest dojrzały do spotkania z Chrystusem, wtedy się rodzi w miłości.
Czyli zostaliśmy złożeni do grobu w Chrystusie Panu, z Chrystusem Panem, w łonie miłości, którym jest nadzieja i zradzamy się do żywej miłości, do prawdziwego życia duchowego, do prawdziwego życia.

Tutaj chcę powiedzieć co to znaczy życie duchowe.

Życie duchowe nie oznacza wiedzy duchowej.
Życie duchowe oznacza postępowanie nie znające złego, postępowanie Chrystusowe, postępowanie doskonałe. Dlatego, że Chrystus jest tym życiem duchowym i objawia nam życie duchowe, przywraca nas do życia duchowego. I Jego postępowanie w nas jest życiem duchowym.

Życie duchowe, które jest tzw. życiem informacji, czyli życiem informacją, która jest jakoby spoza tego świata, ale wcale nie jest postępowaniem dobrym – wcale nie jest życiem duchowym. To jest w dalszym ciągu różnoraki szatan, który przedstawia ludziom różnego rodzaju odsłony, aby ich móc zwodzić na różnego rodzaju sposoby.
Szatan będzie czynił różnego rodzaju cuda i będzie chciał zwieść ludzi, i nawet i wybranych o ile będzie to możliwe (Mt 24,24).

Dlatego musimy pamiętać o bardzo wyraźnej prawdzie - postępowanie nie znające złego i owoce Ducha Świętego. Nie poszukiwanie mocy i władzy i wiedzy, ponieważ ją mają także ci, którzy znają Ewangelię od podszewki, ale nie wiedzą i nie znają Prawdy.

I chcę powiedzieć o tej naturze, do której jest przeznaczony lud nowy.

Nowy lud, w którym się zradzamy, którym się stajemy, to są wszyscy ci ludzie, którzy uwierzyli, że są bezgrzesznymi z powodu tylko i wyłącznie samego Chrystusa, że przyjmują to świadectwo, że Eucharystia dla nich jest to świadectwo, to, że Jezus Chrystus złożył ofiarę za nich i uwolnił ich od grzechów, a Eucharystia świadczy:

Tyś jest naszą wolnością, naszą czystością.
Tyś jest naszym życiem, innego nie mamy.
I przez Eucharystię świadczymy, że Tyś jest naszym życiem.
Nie nasze umiejętności, nie nasze zdolności, ale Tyś jest naszym życiem.
I wysławiamy Ciebie, bo Ty nas uczyniłeś bezgrzesznymi, bo nie ma już nas, bo umarliśmy.
Ty w nas żyjesz.


I to życie, które mamy jest bardzo ciekawym aspektem, ponieważ człowiek czuje życie, a nie czuje uśmiercenia. Więc Chrystus chce powiedzieć o nim:

Bóg wam dał życie przez to, że Ja złożyłem ofiarę ze swojego życia i uśmierciłem waszą grzeszną naturę. I życie wasze w dalszym ciągu należy jakoby do was, bo je czujecie w sobie, ale nie jest ono waszym życiem. Jest ono życiem Boga. Więc gdy Bóg myśli w was swoimi myślami, wy czujecie, że są to w dalszym ciągu wasze myśli, gdy Bóg kocha w was waszym sercem, wy czujecie, że w dalszym ciągu to jest wasza miłość, gdy Bóg pragnie w was waszą duszą, wy czujecie, że to wasza dusza pragnie.

A diabeł chce powiedzieć, że żyjemy ponieważ dbamy o to. – Nie!

Żyjemy dlatego, że Bóg nas ocalił i ożywił – ocalił, uśmiercił, w grobie złożył w nadziei. A nadzieja to jest łono miłości, aby się zrodzić do prawdziwego życia. I gdy Jezus Chrystus został wskrzeszony, zmartwychwstał, my zostaliśmy stworzeni nową istotą.
To jest prawdziwa wiara.

I ten lud – co to jest za lud?

Flp 3,3: My bowiem jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym - my, którzy sprawujemy kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele.

To przecież my jesteśmy właśnie tak postępujący - my, którzy sprawujemy kult w Duchu Bożym – bo w duchu własnym uwielbiamy tylko Chrystusa, Boga Ojca i Ducha Świętego.
W jaki sposób to czynimy?
W taki sposób, że w pełni wiemy, że On jest dawcą naszego życia, że On nas uśmiercił, zostaliśmy z Nim razem pogrzebani do grobu, a On w nadziei swojej nas ukrył.

O tej nadziei, w której nas ukrył, mówi Jezus Chrystus do świętego Piotra:
Syn Człowieczy musi zostać umęczony, ukrzyżowany, zabity, i zmartwychwstać.
Jezus Chrystus mówi o tym z ogromnym spokojem i z ogromną prawdą i świadomością.
Jego nadzieją jest to, że umiera, aby zmartwychwstać.
I nie ma tam dla Niego tajemnicy. Tam jest to co Bóg powiedział i jest dla Niego pewnikiem z całą siłą, bo to mówią też prorocy.

Jezus Chrystus nas ukrył w nadziei, czyli uśmiercił naszą grzeszną naturę.
A naturę prawdziwego życia, która od Boga jest, ukrył w łonie miłości, czyli nadziei, czyli w życiu, którego nie utracił, ponieważ ono jest w Ojcu. I to życie, ten stan, który jest w tej chwili, w łonie miłości gdy jest zanurzony, jest to obrzezanie serca.

Obrzezanie serca, czyli całkowite zrzucenie z serca zasłony i wszystkiego tego, czym serce było osaczone i ograniczone – złymi myślami, złym postępowaniem, niewłaściwym rozumieniem i niewłaściwym postępowaniem.
Mówi o tym święty Paweł:
A zwlekliście z siebie starego człowieka i przyoblekliście nowego człowieka (Kol 3,9-10).
To jest obrzezanie serca.
Obrzezanie serca, czyli zrzucenie z siebie wszelkiego zła i nieprawości, i przyjęcie całkowicie Prawa doskonałego.

I dlatego jest napisane:
My bowiem jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym
Dlatego, że uwierzyliśmy, że zostaliśmy pozbawieni przez Chrystusa Pana grzesznej swojej natury, zostaliśmy z Nim pogrzebani w nadziei, czyli w łonie miłości, w której życie Chrystusa, a i nasze życie w Nim obrzezane, w Nim trwało i trwa.

Gdy Bóg wskrzesił Jezusa Chrystusa, Chrystus Pan przyjął nową naturę doskonałą przez Ojca przygotowaną, a nas, tych których w nadziei zachował, przyoblekł w nową naturę życia, tą naturę życia doskonałego ze swojego Ciała i swojej doskonałości.

To jest lud, który sprawuje kult w Duchu Bożym.
To jest kult w Duchu Bożym, czyli w sercu naszym w pełni wiemy o tym, że mamy życie z Chrystusa Jezusa, że jesteśmy przez Niego całkowicie uwolnieni, że Bóg wydał wyrok na grzech, a Chrystus go wypełnił. Wypełnił wyrok uśmiercając w swoim Ciele, razem ze swoim Ciałem, uśmiercając grzech. A Chrystus pozostaje w nadziei, bo On jest tą naturą, która w nadziei jest życiem. I nas zabrał, aby nas posadzić po prawicy Ojca. Wstąpił do nieba, usiadł po prawicy Ojca i posadził nas po prawicy swojej, po prawicy Ojca i przywrócił nam dziedzictwo.

Jesteśmy całkowicie innym ludem, dla wypełnienia właśnie tego, aby sprawować kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie. To chlubienie się, to zaświadczanie z pełną stanowczością to, że mamy życie z Chrystusa. Z żadnych uczynków, ani z żadnej innej mocy, ale z Niego samego mamy życie. Jego życie jest naszym życiem. On tak daje nam życie swoje, że my, gdy trwamy w Bogu, to Jego życie pojawia się w nas przez owoce Ducha Świętego i postępowanie nie znające złego. A daje nam odczuwać swoje życie jako nasze życie, ale to my musimy wiedzieć, że to nie jest nasze życie, a że to jest Jego Życie.

Do czego nas posyła Chrystus?
Nas, właśnie nas, którzy jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym, którzy sprawujemy kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele, do czego nas Chrystus powołuje?

Ef 3, 8-9 Mnie, zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy.

Chrystus Pan, Duch Święty, Bóg Ojciec objawił nam tajemnicę właśnie tą, jaki jest plan tajemniczy w Bogu Ojcu dla nas - że człowiek nie został stworzony dla samego siebie, ale człowiek został stworzony, aby wdrożyć w życie plan tajemniczy, abyśmy mogli wykonać tajemniczy plan, ukryty przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy.

Tym tajemniczym planem jest to, aby jęczące stworzenie, czyli natura ziemska, cielesna natura, aby ta natura cielesna, została przemieniona w doskonałą naturę, bo o tym mówi:

Rz 8, 19-21 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.

To jest ta tajemnica, która jest tą tajemnicą w Bogu Ojcu.
Bóg nie stworzył człowieka dla samego siebie, tylko stworzył dla wypełnienia tajemniczego planu ukrytego w Bogu.
1Kor 15, 46 Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem.
Na początku świata Bóg najpierw stworzył wszystko co materialne, a dopiero później stworzył człowieka – pierwszą duszę. Bóg duszę stworzył dlatego, aby materialne istnienie, aby w nim został wykonany tajemniczy plan, przeznaczony dla jęczącego stworzenia, ponieważ w nadziei on został ukryty.

To tak jak zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest ukryte w nadziei, jest ukryte w proroctwach, to jest ta nadzieja, którą żyjemy, ale jeszcze jej nie znamy do czasu, aż się ona wypełni. Jak powiedział św. Paweł:
Ci, którzy wiedzą czym jest nadzieja, nie mogą oczekiwać nadziei, bo już ją mają.
Nadzieja to jest to czego jeszcze nie znamy i nie wiemy, a opieramy się na wierze.

(Rz.8.24 W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? 25 Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy.)

Wiara – ciekawa natura, bo wiara jest wprost proporcjonalna do beztroski, i beztroska jest wprost proporcjonalna do wiary.

W dorosłym życiu dorosły człowiek im bardziej jest beztroski, to musi pamiętać o tym, że tylko beztroska daje mu sens prawdziwego istnienia, tylko wtedy, kiedy beztroska jest dopełniana przez wiarę, uzupełniana przez wiarę. Gdy beztroska będzie do samego końca, to wtedy wiara będzie w nim istniała w pełni.

Co to znaczy wiara?
Bóg będzie zajmował się wszystkimi jego sprawami.
Nie chodzi o to, że oni będą leżeć i nic nie będą robić.
Tylko Bóg będzie jego myślami, jego sercem i jego duszą.
Bóg będzie dawał mu myśli – temu ciału, miłość temu sercu i pragnienie tej duszy.
I człowiek będzie wykonywał wszystko to, co dla niego jest najlepsze i najdoskonalsze, mimo że nie będzie o tym myślał, to będzie to robił. Będzie zwolniony z troski, bo będzie w beztrosce, a całą odpowiedzialność za człowieka przejmie Bóg.

Stan człowieka, który jest beztroski, to całkowita ufność Bogu, tak wielka, że przestał w jakikolwiek sposób ingerować we własne życie.
Boga obdarowuje miłością, ufnością i zaufaniem.
Oddaje siebie samego Bogu, a Bóg w nim działa.
On nie przeszkadza Bogu, aby Bóg w nim działał, ponieważ wie, że cokolwiek Bóg w nim uczyni, będzie właściwe i dobre.
I nie ingeruje we własne życie, bo Bóg jego życiem całkowicie kieruje.

Więc jest to taki stan, gdzie całkowicie porzucamy wszelką kontrolę nad swoim życiem.
Człowiek przestaje cokolwiek kontrolować we własnym życiu i oddaje się Bogu, a Bóg jest prawdziwą jego naturą życia.

Więc tak naprawdę odnajduje swoją tożsamość, a nie zatraca.
To szatan zatraca miejsce swojego istnienia, które przez agresję wyrwał, przez kłamstwo i oszustwo wyrwał.

A Bóg odzyskuje to, ale przez ufność człowieka, bo człowiek tak bardzo nie ingeruje we własne życie, że Bóg przenika go do samej głębi i Bóg w nim działa, a on pod dyktando Boga żyje, w taki sposób, że wszystko czyni - wszelkie rzeczy.

Jesteśmy nowym stworzeniem.
2Kor 5, 17 Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe.

I tą naturą wypełnienia prawa tajemniczego jest sprawowanie kultu w Duchu Bożym, tzn. uświadomienie sobie, że nie jesteśmy tym ciałem, i pragnienie wypełnienia woli tego ciała jest pomyłką ogromną. Mimo że żyjemy w ciałach, nie jesteśmy cielesnymi.
Nie postępujemy wedle żądz ciała.

Pomimo ataków tego świata, pomimo zakusów szatana, pomimo nienawiści z tego powodu, że wierzymy w Jezusa Chrystusa, jesteśmy świadomi sprawowania kultu w Duchu Bożym jak synowie Lewiego. Synowie Lewiego nie otrzymali od Mojżesza żadnego dobra ziemskiego. Synowie Lewiego dostali tylko dobro Boże.

Pwt 10,8-9 W tym czasie wybrał Pan pokolenie Lewiego do noszenia Arki Przymierza Pańskiego, by stali przy Panu, służyli Mu i błogosławili w Jego imieniu, [co dzieje się] aż do tego dnia. Dlatego Lewi nie ma działu ani dziedzictwa wśród swoich braci, gdyż dziedzictwem jego jest Pan, jak powiedział do niego Pan, Bóg twój.
Joz 13,33 Pokoleniu Lewiego nie dał Mojżesz dziedzictwa. Pan, Bóg Izraela, jest ich dziedzictwem, jak to sam im oznajmił.
Joz 18,77 Lewici nie otrzymają żadnego działu pomiędzy wami, ponieważ kapłaństwo Pańskie będzie ich dziedzictwem;


Synowie Lewiego - to są właśnie wszyscy ci ludzie, którzy żyją chwałą Bożą i On jest ich dziedzictwem. On jest tym, który ich posyła, On ich posiada i On im błogosławi. I On daje im całą tą chwałę, całą prawdę, całą doskonałość i całe swoje wsparcie daje synom Lewiego. Oni są dziedzicami.

Dlatego my, którzy wierzymy w Boga i sprawujemy kult Boży, On też nam daje swoje życie, bo nie postępujemy wedle własnych potrzeb, ponieważ nie mamy względu na osoby.
W ziemski sposób nie dostrzegamy ani brata, ani siostry, ani matki, ani dziecka, ani żadnej istoty w sposób ziemski. Tylko w sposób duchowy dostrzegamy, ponieważ nie mamy już tamtego życia, zostaliśmy uwolnieni od wszelkiego dziedziczenia, pozostajemy w małżeństwie niepokalanym, gdzie mężem naszym jest sam Chrystus.

2Kor 11, 2 Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę.
i
Kol 3, 4 Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

Objawiony Chrystus, który w nas emanuje światłością, budzi, rozpala płomień w jęczącym stworzeniu, płomień który oczekuje na oddech życia aby zapłonąć, na oddech życia ożywiającego. I wtedy kiedy ten, który przychodzi jaśnieje w światłości Bożej rozpala ten płomień, a ten płomień płonąc powoduje że ciemność znika, bo rozkazuje ciemności aby zajaśniała światłością. I wtedy ciemność jaśnieje światłością, ponieważ płomień zapłonął, ponieważ ten który jest ogniem roztoczył, rozpalił ogień.

Ponieważ jak mówi święty Eliasz (jako Jan Chrzciciel):
Ja was chrzczę wodą, ale ten który przyjdzie, będzie was chrzcił ogniem i Duchem Świętym (Mt 3,11)

Ogień jest tą mocą, gdzie synowie Boży stając pośrodku świata, pośrodku ciała, pośrodku swojego życia, trwają w chwale Bożej, a chwała Boża jest jasnością i rozpala światłość w jęczącym stworzeniu, które oczekuje na tchnienie, które rozpali płomień. I w ten sposób jęczące stworzenie uznaje w jednej chwili w nim czyli w człowieku, który pełni wolę Bożą, pana swojego, uznaje nosiciela chwały Bożej, ponieważ doznaje chwały, której nie znało a oczekiwało. Wiedziało że czeka - nie wie na co, miało nadzieję - nie wiedziało jeszcze. A gdy nadzieja zapłonęła ogniem, zaczęło zradzać się życie, zaczęła zradzać się miłość, prawdziwe istnienie. I wtedy jęczące stworzenie objawia swoją tożsamość.
Objawia się na jęczącym stworzeniu wypełnienie Prawa Świętego.

Dlaczego mówię tak dużo o Świętym Prawie?
Bo przyszedł czas na nie, czuję z całą mocą, że przyszedł czas na nie, aby skończyła się władza całkowicie tego, który myślał, że panowanie jego jest wieczne. A obiecane mu było, że zostanie strącony, zniszczony, i wypędzony, i uśmiercony. Obiecane mu było, kiedy Bóg strącił szatana z niebios i powiedział, że jego dni są policzone. Myślał, że są one do końca, ale słowa Boga Ojca nie są rzucane na wiatr. I On wypełnia swoja obietnicę.

I dlatego przychodzi czas zagłady szatana.
A zagłada szatana nie przychodzi z samej zagłady.
Ale przychodzi dlatego, bo powstają synowie Boży, którzy objawiają koniec szatana, ponieważ sprawują właściwą prawowitą władzę nad tą ziemią i nad wszelkim stworzeniem, które się odwraca od zła, bo rozpalony jest w nim ogień chwały, ogień nadziei, bo w nadziei zostali poddani w znikomość.
(Rz.8.19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych).
I dlatego ogień nadziei jest w nich rozpalony przez tych, którzy ten ogień przynieśli, bo zostali przez Ducha i ogień ochrzczeni, a ogień w nich płonie i radują się tym ogniem, bo to jest ogień światłości, ogień życia, który płonie w nich potężną mocą.

Ten stan się teraz przejawia, w tej chwili się staje, w tej chwili się realizuje.

A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe. (Dn 7, 27)

Prawo Święte objawiane jest tym, którzy są tym ludem doskonałym.
Ci, którzy są ludem doskonałym, zostali obdarowani tajemnicą Prawa Świętego, które w Bogu jest ukryte, po to aby wypełnić to Prawo.

A tym Prawem jest, aby jęczące stworzenie, które poddane zostało w znikomość, aby oglądało chwałę Bożą, bo taka jest wola Boga.

I nie możemy tej woli Bożej w żaden sposób odrzucać, ponieważ gdy chcemy odrzucić wolę Bożą, odrzucamy siebie od chwały Bożej, czyli inaczej, udaremniamy chwałę Bożą i łaskę Bożą względem siebie, która została nam dana w głębokiej radości i prawdzie i nadziei, ponieważ jest darem, bo łaską jesteśmy odkupieni, i nie z powodu uczynków, aby się nikt nie chlubił. (Efez.2.8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.)

I tą Prawdą, tym Prawem najgłębszym, tą tajemnicą, która jest ukazana w:
Ef 3, 9 i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy.
jest właśnie ta Prawda, która dla każdego człowieka jest przeznaczona, a głównie dla tych, którzy sprawują doskonały kult w Bogu, o czym mówi święty Paweł:
Flp 3,3 My bowiem jesteśmy prawdziwie ludem obrzezanym - my, którzy sprawujemy kult w Duchu Bożym i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele.

Tajemnica objawiona Prawa Świętego, które jest tajemniczą naturą, objawia się tym, którzy z Boga czerpią samą doskonałą naturę. I nie czerpią z dziedzictwa ziemskiego, ale z dziedzictwa Bożego, ponieważ nie mają już względu na osobę i na ciało, ale z Niego czerpią swoją chwałę, istnienie i życie.

Fragmenty wykładu z Łodzi 06.04.2018r

Cały wykład dostępny jest w plikach mp3 pod linkiem:
chomikuj.pl/aygora/Dokumenty/Wykłady/2018/04+Kwiecień/Łódź+06.04.2018

Wygenerowano w sekund: 0.04
1,241,334 unikalne wizyty