Na to się narodziłem, dla tej chwili się narodziłem, aby wypełnić wolę Bożą

[...] nie przyszedłem wypełniać swojej woli, ale wolę mojego Ojca w niebie, jak On dla mnie jest chlebem tak Ja przyszedłem do was, aby stać się dla was chlebem i abyście zostali wyzwoleni z grzechu, bo Ja jestem okupem, który został dany za wasz grzech [...], abyście mieli obrońcę w niebie, który broni was przez złym duchem i aby był Drogą, Prawdą, Życiem dla was wszystkich.

Fragment wykładu z Łodzi z dnia 28.11.2015r.

Ponad dwa miesiące temu nastąpiło odkrycie przez Chrystusa, objawienie tego, że Modlitwa Pańska jest zapowiedzią Ośmiu dni Jerozolimy. Jest to niezmiernie ważna przestrzeń, ponieważ ukazuje że Modlitwa Pańska nie jest modlitwą, która woła nie wiadomo dokładnie o co. Woła o to co jest napisane, ale ludzie nie są w stanie tego do końca zrozumieć wewnątrz.

Tą istotą, która w pełni to nie tylko zrozumiała, ale i wypełniła jest Jezus Chrystus. Jezus Chrystus daje Modlitwę Pańską uczniom, bo pytają się Go: powiedz nam, naucz nas Modlitwy, którą Ty się modlisz. Jezus Chrystus daje im Modlitwę Pańską, dlatego, że proszą Go o to. A Modlitwa Pańska jest Jego, można powiedzieć - zapowiedzią, zapowiedzią Jego wypełnienia, wypełnienia tego, co się wydarzy w Ośmiu dniach Jerozolimy.

Osiem dni Jerozolimy
jest to, jak Jezus Chrystus sam mówi w Ewangelii: dla tego żyję, dla tego czasu żyję, dla tej chwili żyję. Czyli te Osiem dni Jerozolimy, na te osiem dni przygotowywał się przez całe życie.

Pamiętamy przecież, w jednej Ewangelii, w której jest napisane: faryzeusze wychodzą naprzeciwko Jezusowi, około dwóch dni drogi od Jerozolimy i mówią: nie idź do Jerozolimy, zawróć, wróć tam gdzie byłeś, ponieważ tam zostaniesz zabity. A Jezus Chrystus mówi tak: niemożliwym jest, aby jakikolwiek prorok został zabity poza Jerozolimą, także powiedźcie im, że będę jeden dzień w drodze, drugi dzień w drodze, a na trzeci dzień będę już u celu, że nie przerwę tego do czego zostałem powołany, ponieważ idę właśnie, aby się wypełniło pismo (nie mówi im o tym, żeby się wypełniło pismo, ale mówi, że niemożliwym jest, aby prorok umarł poza Jerozolimą). Czyli wie dokładnie po co tam idzie. Idzie wypełnić to, co w Modlitwie Pańskiej jest ukazane.

I wtedy, kiedy Modlitwa Pańska objawia się Ośmiu dniach Jerozolimy przez życie Jezusa Chrystusa, przez wypełnienie, Jezus Chrystus mówi o tym jak ściśle jest zjednoczony z Ojcem, mówiąc: jeśli na Mnie patrzycie i mnie widzicie, to widzicie mojego Ojca, bo Ja i Ojciec jesteśmy jedno. Czyli mówi o ścisłej jedności, tak ścisłej jedności, że święte Imię Ojca, które jest w Ojcu i jest Ojcem, święci się nieustannie w Nim i to On wszelkie cuda czyni, mówiąc w trzecim wersecie Modlitwy Pańskiej:

Jeśli Ja wyrzucam złe duchy mocą Ducha Bożego, czyli nie swoją, mocą Ducha Bożego, to zaprawdę do was przyszło Królestwo Boże, ponieważ niczego sam nie robię, tylko Ojciec czyni i czynię jak Ojciec czyni, ponieważ nie przyszedłem wypełniać swojej woli, ale wolę mojego Ojca w niebie, jak On dla mnie jest chlebem tak Ja przyszedłem do was aby stać się dla was chlebem i abyście zostali wyzwoleni z grzechu, bo Ja jestem okupem, który został dany za wasz grzech, jestem okupem i przez całe życie niosłem brzemię, które mnie uczyło posłuszeństwa Ojcu i nauczyłem się nieść brzemię, dlatego jestem zaprawiony w bojach i nikt Mnie nie złamie, ponieważ Ojciec jest Moją mocą i dlatego jestem okupem, który wybawia cały grzech, abyście mieli obrońcę w niebie, który broni was przez złym duchem i aby był Drogą, Prawdą, Życiem dla was wszystkich.

Ale tutaj to objawienie, które się wypełniło już 2000 lat jest w dalszym ciągu w większości ludzi w wątpliwości, w ogromnej wątpliwości, ludzie nie chcą tego słuchać, trwają we własnym wyobrażeniu i we własnym pojęciu, że są wierzącymi. Tu jest bardzo ciekawa sytuacja, bo żyją we własnym pojęciu, że są wierzącymi, ale przecież, aby właściwie żyć, aby właściwie umocnić się w Duchu Bożym, aby właściwie trwać w Duchu Bożym, to trzeba najpierw tak jak Jezus Chrystus w Liście świętego Pawła do Hebrajczyków rozdział 5 werset 8 jest napisane: najpierw trzeba się uczyć przez całe życie nieść brzemię; i jest napisane: a wycierpiał się i przez to cierpienie nauczył się posłuszeństwa, ufności i oddania, czyli nieść brzemię, że brzemię, czyli to co przychodzi z zewnątrz, nie jest niczym, co by człowieka niszczyło, ale jest to to co człowiek jest w stanie unieść, ponieważ Bóg jest nieustannie z nim i Chrystus uczy człowieka niesienia brzemienia własnego, czyli jak to mówi w Liście świętego Pawła do Rzymian rozdział 5 werset 20, mówi w ten sposób: a przecież prawo pojawiło się po to, aby się grzech coraz bardziej ujawniał i im bardziej się on ujawnia, tym silniej łaska się rozlewa, a łaska całkowicie pokonuje grzech, kiedy my z łaską się jednoczymy, czyli ufamy Bogu. Czyli brzemię nas nie przygniecie wtedy, kiedy jesteśmy z Chrystusem, bo On jest naszym obrońcą, On jest mocą i potęgą, On jest Drogą, On jest Prawdą, On jest Życiem.

I pamiętamy w Liście świętego Pawła do Rzymian rozdział 8 werset 18 takie słowa, święty Paweł mówi w ten sposób: a Bóg zrodził synów Bożych i posłał ich do stworzenia, które od początku stworzenia jęczy w bólach rodzenia, ale nie poddał je w znikomość z powodu winy stworzenia, ale z powodu tego, aby miłosierdzie Boże się na nim objawiło. I posłał synów Bożych, aby stworzenie wyzwolić z bólów i jęków rodzenia.

Proszę zauważyć tutaj ten List jest bardzo istotny, bo ten List odnosi się do Księgi Genesis. Jest napisane: Bóg stworzył człowieka, na obraz Boży stworzył go, stworzył go jako mężczyznę i niewiastę i rzekł do nich idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi. Czyli nakazuje im aby światłość, którą On sam jest i która w nich jest, aby nieśli temu stworzeniu, które jest na ziemi, aby im objawić naturę doskonałości Bożej, aby objawić im tą naturę. A jeśli posyła ich do tego, aby objawić naturę doskonałości Bożej wszelkiemu stworzeniu, temu stworzeniu, to także stworzenie uzdolnił do tego, aby było zdolne przyjąć tą naturę, czyli uzdolnił stworzenie do tego, abyśmy byli zdolni Go przyjąć. Mówię „my” zdolni przyjąć, bo kim jesteśmy?

Jesteśmy dwojgiem natury. Jesteśmy naturą jednocześnie duchową czyli duszą i jednocześnie ciałem. I któż może powiedzieć, że nie jest tą naturą ,która jęczy w bólach rodzenia? I tu jest właśnie tą naturą jest, która jęczy w bólach rodzenia, czyli jednocześnie jest duszą i jednocześnie jest tą naturą biologiczną, która musi zostać poddana potędze miłosierdzia Bożego, które jednocześnie pokonuje kłamstwo diabła i zabójstwo, bo Chrystus mówi w Ewangelii: a diabeł od początku był mordercą, czyli zabójcą i kłamcą, nie ma w nim nic innego i wszystko co czyni, nawet jeśli wygląda na dobre jest zawsze złe, chce po prostu zyskać. I proszę zauważyć, diabeł miał całą ziemię. Jezus Chrystus mówi przecież: a ziemia jest pod wpływem pana ciemności i przyszedłem wydobyć ją spod wpływu pana ciemności. I dlatego ten wpływ zła jest wszechobecny.

I my mamy w pełni tą możliwość i pełną tą siłę przez wiarę tego pokonania, uwolnienia się z tego, ale tylko przez Chrystusa, bo to On grzech pierworodny w nas całkowicie usunął. Ale w jaki sposób ten grzech pierworodny usunął? My musimy chcieć żyć jak On. Nie możemy być ludźmi, którzy sobie żyją jak chcą i mówią w ten sposób: będę mógł grzeszyć, będę mógł zabijać, czyli inaczej można powiedzieć, będę mógł żyć jak zły duch, jak on, ale i tak będę zbawiony, bo Chrystus już mnie wybawił.

My musimy chcieć tak żyć.

Dlaczego nasza postawa jest tak niezmiernie ważna?

Bo nasza postawa jest nieustannym wybieraniem łaski i nieustannym pokonywaniem słabości. O tym mówi święty Paweł w Liście do Koryntian rozdział 15 werset 10, który mówi w ten sposób: a łaska mi okazana nie była daremna, bo o wiele więcej pracowałem od wszystkich innych, a właściwie nie ja, ale łaska Boża we mnie i ze mną. Więc proszę zauważyć jest dziwna sytuacja, święty Paweł przyjął chrzest, jest ochrzczony, stacza bitwę. Dzisiejszy kościół mówi, że nie ma już grzechu żadnego, nic nie trzeba robić, tylko po prostu trzeba sobie być i już, a jednocześnie i różni ludzie, tak gdy się spotkamy z rożnymi ludźmi: nie trzeba już niczego robić, po prostu wystarczy być i wszystko jest załatwione. A święty Paweł mówi odwrotnie: a łaska mi okazana nie była daremna, bo o wiele więcej pracowałem niż wszyscy innych, a wszakże nie ja, ale łaska Boża we mnie i łaska Boża ze mną, gdyby nie ona, nie był bym tutaj, gdzie jestem, bo to ona mnie tu przyprowadziła, jestem tutaj bo się z nią nieustannie zgadzam.

A dzisiaj mówi się, że Jezus Chrystus już grzech odpuścił i nie trzeba się już z niczym zgadzać, po prostu trzeba być, nie mamy już grzechu, nie ma już w ogóle żadnych obciążeń pokoleniowych, ponieważ one przestały już całkowicie istnieć, czyli przestało istnieć już, można powiedzieć, pierwsze przykazanie, bo w pierwszym przykazaniu jest napisane w taki sposób: za nieposłuszeństwo ojców, będą karane dzieci do trzeciego i czwartego pokolenia, czyli ich synowie, a gdy będą mi ojcowie posłuszni, to będzie chwała Boga spoczywała aż do tysięcznego pokolenia.

Więc tutaj mamy tą świadomość tego, że nasza praca jest tu niezmiernie ważna. Nieustannie musimy pokonywać w sobie słabości.

Jezus Chrystus jest żywym Bogiem, Bogiem - człowiekiem, który umiera na krzyżu. Pod Jego krzyżem jest kilka osób: święty Jan, święta Maria Matka Boża, święta Maria Magdalena i żona Kleofasa i jeszcze są Rzymianie: jest Longinus i jeszcze jest setnik, który padł na kolana i mówił: Ten był zaiste Synem Bożym. Wypowiada to Rzymianin, który ma innych swoich bogów, ale uznaje Tego za najwyższego, czyli wyrzeka się tamtego, bo Ten jest zaiste Synem Bożym. Więc te słowa ukazują, że: jestem dla wszystkich, jednocześnie też dla Rzymian, jestem też dla Longinusa, ponieważ gdy Longinus przebija bok Jezusa Chrystusa i przebija serce wypływa woda i kropla krwi pada na oko Longinusa, który był niewidomy, ponieważ prawdopodobnie w jakiś sposób stracił widzenie w tym oku i kropla krwi pada na oko Longinusa i Longinus widzi, zaczyna widzieć i wie, że cud się dzieje w tej chwili, w jego życiu, na jego oczach, nie tylko na jego oku, ale na jego oczach, w tej chwili znaczy.

I tu ukazuje tą tajemnicę, że Chrystus jest dla wszystkich. Nie tylko jest dla Jana, nie tylko jest dla świętej Mari Matki Bożej, nie tylko jest dla świętej Mari Magdaleny, nie tylko jest dla Mari Kleofasowej, nie tylko jest dla Józefa z Arymatei, ale jest także dla tych żołnierzy, którzy są Jego oprawcami i dla wszystkich ludzi, dla wszystkich ludzi jest, aby oni mogli korzystać z Jego zbawienia, z Jego wybawienia, bo jest dla wszelkiego człowieka.

Proszę zauważyć, setnik pada na kolana i mówi: Ten zaprawdę jest Synem Bożym. Widzą to samo faryzeusze, ale nie padają na kolana, nie mówią, że zaprawdę to jest Syn Boży – Bóg żywy, nie mówią, tylko wszystko robią, aby się nikt o tym nie dowiedział i żeby władza została w ich rękach, żeby nie zostało zabrane im to, co by dali, ale i to jeszcze co mieli na początku, żeby nie zostało im zabrane.

Więc proszę zauważyć, oni są po stronie ciemności z wyboru. Setnik był po stronie ciemności z niewiedzy, ale kiedy zobaczył, w jednej chwili uwierzył. A oni mimo, że widzieli, wyrzekli się tego, dlatego ponieważ byli pod wpływem złego ducha, który chce w dalszym ciągu panować, aby nie zostało zabrane im to, co mieli wcześniej.

Diabeł tak samo. Diabeł, kiedy kusi Ewę ma ziemię, chce jeszcze władzę nad rajem, nad ludźmi i kusi Ewę. Kiedy Jezus Chrystus pokonuje przez posłuszeństwo Bogu grzech i śmierć i zostało diabłu zabrane to, co wydarł Ewie i Adamowi, to w tym momencie co robi dalej? Rzuca ciemność, klątwę, aby nie zabrać jemu tego, co miał na początku.
A o co tutaj chodzi?
Chodzi o bardzo ważną sprawę, która dzisiaj była przytoczona. Było powiedziane w taki sposób, z Listu świętego Pawła do Rzymian rozdział 8 werset 18, jest napisane, że Bóg posłał synów Bożych do stworzenia, które jęczy od początku w bólach rodzenia, które zostało poddane w znikomość nie z powodu zła, czy z powodu stworzenia, tylko z powodu tego, aby się na nim miłosierdzie objawiło, czyli zrealizowanie tego co przywrócił Chrystus. Chrystus uczynił dwie rzeczy, jednocześnie grzech pokonał, a z drugiej strony przywrócił człowieka do dzieła, które zostało nakazane człowiekowi na początku świata: idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi, w imię Boże to czyńcie, bo macie w sobie chwałę Bożą, światłość Bożą, miłosierdzie, idźcie i to miłosierdzie dawajcie, obdarowujcie miłosierdziem.

I w tym momencie mamy tą świadomość, że Jezus Chrystus przez swoje posłuszeństwo i cierpienie na krzyżu pokonuje grzech pierworodny i jak to święty Paweł mówi w Liście do Rzymian rozdział 5 werset 18, że jak śmierć i grzech przyszła przez nieposłuszeństwo jednego, tak wolność przychodzi przez posłuszeństwo Jednego. I Chrystus, jak to jest napisane u Hebrajczyków, że od dzieciństwa uczył się nieść brzemię w posłuszeństwie i w ufności Bogu. W ten sposób stał się zaprawiony w bojach, nieustannie ufny Bogu, ćwiczył się nieustannie do tej chwili, aby gdy ta chwila przyjdzie, aby stało się to, co od wieków, od początku świata zostało już zaznaczone, że ma się stać. Od początku świata, ponieważ w Księdze Genesis jest napisane przecież, że Bóg stworzył niewiastę, która zmiażdży głowę szatanowi, już w owym czasie.


I tutaj mamy świadomość, że Jezus Chrystus jest przez świętego Pawła nazwany, ale nie tylko nazwany, Jezus Chrystus nie tylko przez świętego Pawła jest nazwany, ale także mówi o tym, że Jezus Chrystus wziął na siebie całkowicie przymiot, brzemię czy naturę - odnowił naturę Adama. Święty Paweł mówi w Liście do Koryntian rozdział 15 werset 20, mówi w ten sposób, że Jezus Chrystus jest Nowym Adamem, jak w Adamie umieraliśmy, tak w Chrystusie żyjemy.

Jezus Chrystus jest Nowym Adamem.

Święta Maria Matka Boża jest Nową Ewą.


I proszę zauważyć Święty Paweł mówi o tym, że Jezus Chrystus jest Nowym Adamem, a Święta Maria Matka Boża jest Nową Ewą. Dlaczego on tak mówi? Dlaczego właśnie ukazuje tą sytuację? Bo ona tam rzeczywiście jest prawdziwa. Dlaczego Święty Paweł nie pozostaje przy sytuacji, gdzie Jezus Chrystus odkupił grzech i nie jesteśmy już grzesznymi i w tej chwili możemy już świętować i być już całkowicie wolni i w raju leżeć na łąkach niebieskich?

Dlatego ponieważ grzech przerwał nakaz Boży, który został dany pierwszym ludziom, gdzie Bóg stworzył człowieka, na obraz Boży stworzył go, stworzył go jako mężczyznę i niewiastę i rzekł do nich idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi. To jest nakaz odwieczny, pierwszy i jedyny nakaz dla człowieka, aby człowiek właśnie tak czynił. A wiemy o tym, że Bóg jest duchem, więc mówiąc o tym: idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi.

Czyli czyńcie to tak jak Ja to czynię. Więc jestem duchem nie jestem biologiczny, nie jestem fizyczny, jestem duchem. Więc nie mówi o fizycznej naturze człowieka, tylko mówi o duchowej naturze człowieka, mówi o człowieku duchowym, który ma w sobie całą światłość Ojca, cały przymiot Ojca, całą doskonałość Ojca, całą prawdę Ojca, całą światłość Ojca i jak Ojciec jest we wszystkim, tak człowiek w owym czasie i dzisiaj także jest we wszystkim, tylko dzisiaj człowiek ograniczył swoje istnienie do biologicznego istnienia i nie pozwala swojej świadomości i swojemu ciału być we wszystkim, mimo że w dalszym ciągu człowiek jest z natury Bożej - człowiek duchowy.

I tutaj dostrzegamy tą sytuację, że Jezus Chrystus na krzyżu, umierając staje się obrońcą dla nas. Jest napisane przecież, a On jest obrońcą naszym w niebie i nieustannie wyprasza dla nas łaski w niebie.
Mamy obrońcę w niebie, czyli Jezusa Chrystusa.
Mamy obrońcę Jezusa Chrystusa w niebie, czyli jest to sytuacja taka, że Jezus Chrystus jest jednocześnie obrońcą w niebie, a jednocześnie jest Nowym Adamem. I to jest to samo - jest Nowym Adamem.

Nowy Adam jakie miał zadanie?

Jezus Chrystus, który przychodzi na ziemię, nie jest jeszcze Nowym Adamem, jest Jezusem Chrystusem Synem Bożym. Nowym Adamem staje się w momencie, kiedy całkowicie pokonuje grzech pierworodny i staje się Nowym Adamem. Czyli otwiera przymierze z Bogiem, ponownie przymierze z Bogiem się staje. O tym zresztą mówi w czasie wieczerzy: wziął kielich i podawał mówiąc „bierzcie i pijcie, oto krew Moja, która będzie wylana za was i za wielu na odpuszczenie grzechów i jest to nowe moje przymierze” – mówi przymierzu.

I pamiętając tutaj o tym, co święty Paweł mówi, że Jezus Chrystus przymierze ponowne z Bogiem nam daje, staje się Nowym Adamem. Czyli przez siebie jako Nowego Adama, który całkowicie bierze na siebie tą naturę zadaną Adamowi, a jest Nowym Adamem, aby synowie Boży powstali i żeby stworzenie wydobyć z jęczenia.


Proszę zauważyć, głównie dostrzega się jedną przestrzeń życia. Jezus Chrystus zmartwychwstał, odkupił wszystkich, nie ma już grzechu i jest już wolność, wszyscy leżą, nic już nie robią, poszli do nieba i już ich nie ma. Tzn. są w niebie.
Ale pamiętajmy te słowa, które wypowiedział Jezus Chrystus: moi słudzy są tam, gdzie Ja jestem.

I proszę zauważyć, gdzie jest Jezus Chrystus? Jezus Chrystus powiedział: zostanę z wami do końca świata, tu na ziemi zostanę z wami do końca świata, do końca dni, nie opuszczę was, zostanę z wami do końca świata.


Czyli wypowiada takie słowa: pozostanę z wami do końca świata.

I jak to by było, gdyby święci poszli sobie, gdzieś leżeć w niebie, a Jezus Chrystus w dalszym ciągu wykonuje tutaj swoją ciężką pracę, a Jego słudzy, którzy mają być z Nim, są całkowicie w niebie? Jego słudzy są razem z Nim, bo powiedział: tam gdzie Ja, to i moi słudzy, słudzy moi będą ze mną. Czyli wszyscy święci są razem z nim i dlatego cuda się dzieją wedle wstawiennictwa za pośrednictwem świętych do Chrystusa Pana, do Boga Ojca. Bo Oni nieustannie wysłuchują tych próśb. Tak jak święty Paweł powiedział: a mamy przecież najwyższego kapłana, Jezusa Chrystusa mamy, który wysłuchuje naszych próśb. Więc tak jak On, tak słudzy, bo gdzie On i słudzy, wedle Ewangelii, słudzy moi są tam gdzie Ja jestem, gdzie Ja idę, tam i słudzy są moi.

I tutaj chcę przedstawić tą sytuację bardzo istotną, że głównie świadomość życia człowieka ogranicza się do tej sytuacji, ogranicza się dlatego, że dalej nie zmierza, pozostaje przy tym, czyli Jezus Chrystus zmartwychwstał i tylko trwają przy tym co mają i nic więcej już nie robią.

Ale Jezus Chrystus stał się Nowym Adamem aby przywrócić to najważniejsze dzieło Boże.

Bo dlaczego Bóg stwarza człowieka?

Bóg stwarza człowieka, przecież mówi: i Bóg stworzył człowieka, na obraz Boży stworzył go, stworzył go jako mężczyznę i niewiastę i rzekł do nich idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi. Czyli posyła człowieka na ziemię, aby panował nad nią i zaprowadzał Boży porządek, Boży ład, doskonałość, żeby wszelkie stworzenie, które na niej żyje, aby Boga poznało, aby Bóg w nim znalazł swoje miejsce, aby poznali swojego Pana Stworzyciela. Więc to jest główne zadanie człowieka.

Chrystus przez śmierć na krzyżu przywrócił to zadanie, inaczej można powiedzieć odkupił grzech, który przerwał to zadanie, odkupił grzech, czyli pokonał grzech i śmierć, który przerwał zadanie człowieka, co do nieustannego wznoszenia ziemi i stworzenia.


Całość wykładu dostępna w plikach mp3: Link




Wygenerowano w sekund: 0.04
1,389,830 unikalne wizyty