Powitanie

Zajmuję się rozwojem wewnętrznym, poszukiwaniem, poddawaniem się nieustannej przemianie przez Ducha Świętego, który w różny sposób mnie dotykał i przemieniał i czyni to w dalszym ciągu.
Pamiętam swoje okresy sprzed 10-ciu, 15-tu lat, że byłem niekiedy w wielomiesięcznej ciemności. Ale nie przeszkadzało mi to; był to po prostu lekki ucisk, mimo że wszędzie wszystko było jałowe, czyli można było powiedzieć, że jakoby był zamknięty dostęp do wszelkiej wiedzy. Ale była Wiara, i czułem się dobrze, bo byłem z Chrystusem nieustannie, On tam był ze mną. Już w owym czasie wiedziałem bardzo jasno, że kiedy jestem z Nim, to nie mam czego się obawiać, bo On jest Bramą. Nie jestem zamknięty nigdzie, On jest Bramą, więc mogę w każdej chwili stąd wyjść. I gdy dochodziłem do takiego wewnętrznego już przekonania do samego końca, że przekonane było we mnie już wszystko, to byłem już na zewnątrz, ciemność ustępowała i była światłość, nowa przestrzeń. To jest jak przeciskanie się przez ciasną przestrzeń między jednym światem a drugim, jak rodzenie się, jak narodziny dziecka, które wychodzi z jednego świata, przechodzi do drugiego świata i wtedy jesteśmy już w drugim świecie i wszystko jest nowe. Ale jedno jest to samo, niezmienne - Wiara, Nadzieja i Miłość.


Tematy te poruszane są na prowadzonych kursach i wykładach. Na stronie znajdują się informacje o nich, a także o terapiach indywidualnych. Wykłady spisane w plikach PDF można przeczytać w dziale Wykłady PDF. Nagrania dzwiękowe można odsłuchać na zaprzyjaźnionej stronie: http://chomikuj.pl/aygora/Dokumenty/Wykłady.

Ireneusz Wojciechowski

ZAPRASZAM

http://prachrzescijanie.pl/

DZIEŃ DOBRY PAŃSTWU. POD ZAKŁADKĄ "WYKŁADY PDF" ZNAJDUJĄ SIĘ NAJNOWSZE WYKŁADY W FORMIE PISEMNEJ. Link
Z A P R A S Z A M

https://www.vera-icon.pl/

PSALMY - by światu przypomnieć pamięć moją
Więcej

PSALM ŚWIATŁEM PISANY
Więcej

FILM więcej

Wykłady i webinaria

DZIEŃ DOBRY PAŃSTWU, OBECNIE WYKŁADY ODBYWAJĄ SIĘ W TRYBIE STACJONARNYM Z ZACHOWANIEM WYMAGANYCH OBOSTRZEŃ I REŻIMU SANITARNEGO ORAZ TRANSMISJE NA ŻYWO W FORMIE WEBINARIUM.
* aktualnie nie występują ograniczenia w prowadzeniu działalności związanej z PKD 85.59.B "Pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane"


Zobacz zakładkę "kursy i wykłady"


Najbliższe spotkanie odbędzie się w piątek 14.05.2021r. od godz.17:00
Transmisja na żywo będzie dostępna na Facebooku na profilu: Uzdrawianie Duchowe Ireneusz Wojciechowski oraz na kanale YouTube: Studio Filmowe Victoria.

Przyobleczmy się w zbroję światła! (Rz.13.12)

Ef 4.21-24: "Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim - zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że - co się tyczy poprzedniego sposobu życia - trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości."
Synowie Boży nie mają żadnych granic do tego, aby być tą potęgą działającą już dzisiaj na tym świecie, i zaświadczeniem o tym, że Bóg jest na tej Ziemi i Synowie Boży też są. Jest to naturalna przestrzeń dla człowieka, który naprawdę uwierzył, że Chrystus jest jego światłością, Chrystus jest jego mocą, Chrystus jest jego potęgą, i że z Chrystusem łączymy się przez pełną świadomość i pełną wiarę bezgrzeszności, która w nas objawia się niestawianiem granic naszemu dobru względem drugiego człowieka, względem Boga, względem Chrystusa, względem Ducha Świętego, względem świata. (Kol 1.28-29)
Ps 4.7: "Wielu powiada: «Któż nam ukaże szczęście?» Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!"
Bóg stworzył doskonałą Ziemię i piękną córkę ziemską, która jest pierwocinami doskonałości i zdążania do doskonałości Bożej, aby każda natura materialna przekształciła się w doskonałość i była zdolna oglądać chwałę Bożą i poznać swojego Stwórcę. (2Kor 5.1-5). Bóg Ojciec stworzył świat duchowy i materialny, a wszystko pochodzi od Niego, i materia także ma w sobie ten zaczątek duchowości, który jest pierwociną światłości i świętości, jest Królestwem Bożym, aby się ono rozszerzało. (Kol 1.15-17). Piękna córka ziemska ma w sobie te pierwociny, aby mogła dopełnić dzieła, które zostało w niej zapisane jako dzieło światłości materialnego świata. Ona, gdy jest wyzwolona i stała się jednym z Synem Bożym, mówi to, co zostało jej zwiastowane, to co zostało w niej objawione, i ma to samo świadectwo co on, a objawia mu tajemnicę panowania nad materią, całkowicie bez granic. (Ef 3.9). Bo ona została stworzona, by panować nad całą mocą materii, aby wznosiła się ku doskonałości Bożej, przekraczała granice materii wbrew duchowi mocarstwa powietrza, bo on jej nie dotyczy, bo ona jest światłością, której ciemność nie obejmuje. (Mt 18.19). Gdy moc ducha nad materią panuje, materia czyni wszystko to co duch chce.
Iz 30.20-22: "Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: «To jest droga, idźcie nią!», gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. Wtedy za nieczyste uznasz srebrne obicia twych bożków i złote odzienia twych posągów. Wyrzucisz je jak brudną szmatę. Powiesz im: «Precz!»"
Kościół istnieje dla wyznawców swoich, nie dla Boga, co udowodnił już nie raz, a udowadnia całą ohydą, która się z niego ujawnia, (Mk 13.14), ujawnia że nie chodzi o to, aby dawać Chrystusowi, tylko odbierać i czynić ludzi swoimi wyznawcami, czego zawsze chciał Lucyfer i dlatego upadł, ponieważ wypowiedział posłuszeństwo Bogu i zaczął sam domagać się posłuszeństwa. To miejsce, które miało być miejscem prawdziwej wiary, okazało się miejscem powstrzymującym od wiary każdego człowieka, i zabraniającym być dobrym i wyrażać dobroć Chrystusa, doskonałość Chrystusa w sobie, z powodu niezdolności z powodu grzechów. Grzechy są "odpowiednią" zaporą, aby nie pozwolić człowiekowi na to, aby Chrystus w nim działał. (Mt 23.13-15). Ale tą właśnie zaporę usunął Chrystus, ponieważ jedyną zaporą była grzeszność duszy, czyli grzech pierworodny, a nie grzech ciała. Grzech ciała dlatego stał się grzechem bardzo obciążającym duszę człowieka, (Mt 26.26-28), ponieważ została ukryta tajemnica pierwszego świata (2P 3.5) i dzieło człowieka, które musi uczynić w głębinach, aby mógł odnaleźć prawdę o samym sobie i stać się tym, który naprawdę wyzwoli ten świat spod udręki tych, którzy myślą, że są oświeceni. (1P 3.19). Establishment świecki, duchowny, a jednocześnie ci, których jakoby nie ma - iluminaci, którzy tak mówią o sobie, co znaczy oświeceni - nie mają pojęcia czym to w ogóle jest. Oświecony to jest ten, który uwierzył Chrystusowi i który całkowicie jest pozbawiony wszelkiej grzeszności, jest całkowicie poddany Chrystusowi i Chrystus Pan w nim w pełni działa, a on jest światłością, jest jaśniejącą zorzą na niebiosach, czyli jutrzenką, mocą Chrystusową jaśnieje, żadną inną.
Ps 46.6: "Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje; Bóg mu pomoże o brzasku poranka."
Chrystus Pan dał nam swoje posłuszeństwo, swoją doskonałość, swojego Ducha, abyśmy byli tak doskonali w Bogu, jak On sam, i abyśmy byli tak potężni jak On sam, który pokonał złego ducha, abyśmy my zstąpili do głębin i pokonali tych, którzy panują na tej Ziemi z powodu braku panowania Synów Bożych. (J 14.12). Zwalczani są Synowie Boży dlatego, że to oni są jedyną przeszkodą w powstaniu zła całkowitego, ponieważ zło jest duchem - to jest Lucyfer, i Synowie Boży są duchową istotą, którzy przyoblekli się w nowe szaty, przyjęli inkarnację, (Ef 3.6), którą daje nam Jezus Chrystus - swoje życie, i inkarnowali się w duchową naturę ciał świętych. Synowie Boży nie działają w przestrzeni ciała, ale działają w przestrzeni ducha. Establishment ukrywa prawdziwą naturę Synów Bożych i prawdziwą naturę zbroi (Ef 6.11) - a nie jest to jakiś specjalny metal i nie jest to nic co ziemskiego, jest to wiara, która jaśnieje nad nami. Nikt jej nie może odebrać człowiekowi, on tylko sam może ją odebrać sobie; jeśli jej nie ma, to dlatego że jej nie chce mieć. (Jdt 5.20-21)
Prz 31.29,31: "«Wiele niewiast pilnie pracuje, lecz ty przewyższasz je wszystkie». … Z owocu jej rąk jej dajcie, niech w bramie chwalą jej czyny."
Ap 22.12,14,17: "Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca. … Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta. … A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!» A kto słyszy, niech powie: «Przyjdź!» I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie."


Link do nagrania wykładu - 08.05.2021r.
Link do wideo na YouTube - 08.05.2021r

Kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada (2Kor.3.15)

2Kor 10.3-6: "Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi z gotowością ukarania każdego nieposłuszeństwa, kiedy już wasze posłuszeństwo stanie się doskonałe."
Człowiek na Ziemi jest przeznaczony do tego, aby się stał synem Bożym, by był wypełniony światłością, żeby światłość w nim istniała i był świadomy światłości. Mimo, że żyje w ciele, to ciało nie jest jego miejscem głównego istnienia, ale Bóg; on jest w tym ciele dlatego, że Bóg go posyła, aby z tego ciała wydobył tą, która ma życie wieczne uwięzione w śmiertelnym istnieniu.
Pnp 4.12-16: Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym. Pędy twe - granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu: nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy. [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu. Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!
To jest tajemnica w głębinach wewnętrznej naszej istoty (Iz 54), która jest samą doskonałością, samą prawdą, która została zagarnięta jak dzisiejsze lasy w Brazylii, które wycina się ogromnie, a później jest płacz, że brak jest powietrza, bo są to płuca planety. Jest to o pięknej córce ziemskiej, którą spotykamy przez głęboką świadomą medytację, trwając w nieustannym stanie Boga. Nie jest to medytacja odcinająca nas od życia, mówię tutaj o medytacji jako o prawdzie postępowania codziennego. Jest to naturalny stan człowieka wewnętrznego, który powoduje tą sytuację, że nasza świadomość sięga aż do samych głębin, jesteśmy świadomi całego życia wewnętrznego, ono staje się życiem tam w głębinach, takim jakie tutaj w życiu świadomym. Nikt nie może wstąpić do głębin - w głębokiej świadomej medytacji, w świadomym kroczeniu za Chrystusem, świadomym działaniu - nikt kto naprawdę nie uwierzył w Chrystusa, ponieważ siły duchowe są tak potężne, że nie jest możliwe, żeby jakikolwiek zły duch, który tam jest, mógł się ostać, kiedy zasłona spada, ponieważ nie może się ukryć (2Kor 3.15-18). I dlatego, gdy człowiek przechodzi do poziomu świadomej medytacji, musi przejść tak zwaną strefę obnażenia; jest to strefa jawności przed Bogiem - nie ma nic do ukrycia, jest jaki jest, jest doskonały, jest takim jak Chrystus go uczynił, uwierzył Chrystusowi i czyny jego są doskonałe z mocy doskonałości Chrystusa, mimo że świat nieustannie nienawidzi go i poczytuje mu grzechy. Ale żaden grzech świata nie jest w stanie zatrzymać dobra tego człowieka, bo on wie, że jest dobry z mocy Chrystusa, bo to moc Chrystusa się w nim objawia (Rz 6.11-14). A przyszedł stoczyć bitwę z grzechem ciała, które jest jego zadanym dziełem, a nie jego grzechem - dziełem, na którym ma się objawić cała potęga Nieba. Przyszedł wypełnić uczynki wiary, aby wiara była żywa (Jk 2.26) - zaświadczyć życiem swoim, które ma od Chrystusa, żyjąc w ciele w sposób doskonały (Kol 3.4). To jest świadectwo. A jest całkowicie sprzeczne do tego, co opowiada establishment duchowny. Szatan się strasznie boi prawdy, która doprowadza człowieka do głębin prawdziwej postawy duchowej, która jest kompletnie niewrażliwa na wpływy tego establishmentu (1P 3.19). Sam Chrystus jest mocą doskonałości człowieka, który uwierzył Bogu i jest wewnętrzną, czystą, doskonałą istotą; jest nowym stworzeniem i po prostu przeszedł do dzieła wewnętrznego - natura w głębinach jest odzyskiwana przez samego Chrystusa, bez żadnych umiejętności czy zdolności wynikających z nauczenia, jest to przez posłuszeństwo i przez całkowitą ufność Chrystusowi, ponieważ On jest naszym życiem (Ga 2.20). Człowiek bez Chrystusa nie jest w stanie zanurzyć się w głębiny i przetrwać.
Człowiek, który chce przejść ze stanu religijności do stanu prawdziwej wiary, musi przejść przez własne piekło, przez własną ciemność, przez własny chaos, musi pokonać władzę ciała nad jego umysłem, musi uwierzyć Bogu, nie dlatego że zobaczył, tylko dlatego, że Bóg tak uczynił; uwierzyć w dzieło Boga i uwierzyć Bogu bez granic i bez zaświadczeń - w sensie umysłu, rozumu (J 20.24-29). I dlatego, gdy uwierzymy Bogu, następuje sytuacja ataków wszelkiej wściekłości ego. Ego jest zbiorem wszelkiej okropnej nienawiści diabła, który w taki sposób zapanował nad człowiekiem i chce w taki sposób żyć zamiast niego, wykorzystując człowieka do życia, a życie człowieka marnując (Ga 4.9-11). Czyli wykorzystuje siłę człowieka do własnej wyobraźni, iluzji, złudzenia i ułudy, i w ten sposób buduje świat, czyli przestrzeń i czas, który jest jemu potrzebny; bo człowiekowi, który żyje w Bogu jest potrzebna Miłość, która czyni wszystko punktem, nie ma przestrzeni i nie ma czasu, mimo że jest wszędzie i bez granic, wszystkiego doświadcza, we wszystkim istnieje. Więc uwierzmy i łaską trwajmy w Bogu, a ona uczyni naszą wiarę zdolną do pełnego wypełnienia dzieła (2Kor 5.6-7) - nie wedle tego, co rozumiemy i jaki zysk będziemy mieli, tylko dzieło wypełniając, musimy czynić to wszystko dla wiary, a Bóg swoją łaską nas ochroni i przeniknie, i uczyni nas zdolnymi do poznawania tajemnic tych, które są przeznaczone dla człowieka w codziennym życiu przez medytację, czyli przez świadome służenie Bogu w taki sposób, że jesteśmy świadomi, że żaden grzech nie jest w stanie ograniczyć dobra Bożego w nas i względem świata (Ef 2.4-10). Nie zastanawiamy się czy mamy to czynić, ale jesteśmy posłani i czynimy, a okazuje się że ustępują wszelkie bariery i się wszystko otwiera, i czynimy to w sposób doskonały, bo sam Bóg te wszystkie rzeczy czyni.
2Krl 2.21: "Wtedy podszedł do źródła wody, wrzucił w nie sól i powiedział: «Tak mówi Pan: Uzdrawiam te wody, już odtąd nie wyjdą stąd ani śmierć, ani niepłodność»;."


Link do nagrania wykładu - 04.05.2021r.
Link do wideo na YouTube - 04.05.2021r

Twoje światło wzejdzie jak zorza (Iz.58.8)

Człowiek jest mocą, którego Bóg stworzył dla dzieła, aby światłość zapanowała w głębinach. Jesteśmy w tym miejscu wewnętrznym, dlatego że Bóg nas tutaj przysłał, pokazał nam drogę (Rdz 1.27-28). Życie w głębinach jest to świadoma medytacja poznania obecności dzieła naszego zadanego nam przez Boga, gdzie jesteśmy skonfrontowani z ciemnością upadłych aniołów, demonów, szatana. (1P 3.19-20) Ale jesteśmy tymi, którzy przychodzą zwyciężyć. Jezus Chrystus, który przyszedł na Ziemię, ludzie widzieli Jezusa, ale w Nim mocą Jego ufności i potęgi był Chrystus (J 14.9-11). Niemożliwe było, aby On nie zwyciężył. Ta sama sytuacja jest z synami Bożymi. Synowie Boży zstępują do głębin (2Kor 3.16-18). W nich jest Chrystus, idą zwyciężyć, nie ma innej możliwości, objawia się «Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy?» (Pnp 6.10) - czyli światłość zstępująca synów Bożych do głębin, które objawiają tajemnicę ukrytą w głębinach. Ta tajemnica to Hi.23.14: "Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. Plany wykonać potrafi. Wiele ich tai w swym sercu." To są plany tajne dla nas, ale poznamy je kiedy je wykonamy. Dla wiary nie są tajne. Ten który postępuje wedle wiary, jego życie, które kształtowane jest przez wiarę, objawia jawność tajemnic Bożych, które w nim właśnie się objawiają (J 14.12). Dlatego św. Paweł powiedział: jesteśmy w Bogu z całej siły, ale kim będziemy jeszcze nie zostało nam objawione, tajne jeszcze jest, ale gdy będziemy postępowali drogą światłości, my będziemy rozwiązaniem zagadki, my będziemy objawieniem tej tajności, która stanie się potęgą i mocą, w sobie poznamy tą tajemnicę. To jest nasza droga.(Ef 6.12-20) Prawdziwa duchowa droga człowieka, prawdziwy rozwój nie jest wymyślaniem ścieżek, ale pozwoleniem, aby moc Ducha Boga mieszkała w nas, a ona objawi siebie i nas (Ew. Tomasza 83). Wszystko co istnieje ma swoją prawdę w Bogu i poza Bogiem tej prawdy poznać nie może. Nie może tego uczynić szatan, on chce żeby można było poznać tajemnicę duszy poza Bogiem, buduje różne środowiska. Ale żadne nie jest w stanie ujawnić kim jest dusza, kim jest człowiek - bo tylko w Bogu się to objawia. (Iz 61.10) W Bogu nie ma czasu, a czas tworzy przestrzeń. Gdy Bóg usunie czas, to miejsce wypełnia Miłość. Miłość czyni wszystko punktem, punktem oznacza - bez przestrzeni; a gdzie nie ma przestrzeni, nie ma też czasu. Jest to tam, gdzie nas Bóg zabiera.(Rz 1.19) I nie musimy się zastanawiać jak to przebrniemy, bo wiele przed nami tai dróg, ale czyni nas zdolnymi do ich wypełnienia, poznamy je kiedy tam dotrzemy.(2Kor 5.5-7) Zaczynamy doświadczać wewnętrznego życia podświadomości, czyli naszego życia, które jest życiem naszego ciała, ale nie zwyczajnego ciała - duchowej natury naszego ciała, nieśmiertelnej natury naszego ciała, która została zagarnięta przez zło, aby nieśmiertelność sobie zawłaszczył szatan. Bóg Ojciec obliczył szatanowi już dni, czyli powiedział: twoje dni mają koniec (Rdz 3.14); a człowiek jest istotą nieśmiertelną, wieczną, i jego koniec nie dotyka, człowiek nie istnieje w przestrzeni końca. Istnieje natomiast w przestrzeni końca ciało, w którym został uwięziony, mimo że uwięzionym nie jest (Kol 3.9-15).
Iz 6.9-10: I rzekł [mi]: «Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony». Chodzi o to, aby człowiek przestał myśleć przez czas i przestrzeń, żeby przestał myśleć przez ciało, aby ciało nie stało się jego ograniczeniem, ale miejscem na którym ma się objawić wolność, żeby ono w tej wolności też zaistniało, aby pozbyło się pancerza, którym jest czas i przestrzeń; i żeby zaistniał w doskonałości (Rz 8.23). Szatan w głębinach nie ma przeciwnika i jest jedynym zwycięzcą, do czasu aż się pojawi Zwycięzca - ten, który przychodzi w panowaniu. Ten który staje, jak zorza jaśnieje, ten który staje na szczycie i jaśnieje potęgą jest Zwycięzcą. 2 Kor 3.18: "My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu." Tam dotarł i stanął na wzgórzu, na szczycie świata (Jdt 5.3). I wszystkie istoty tego świata - piękne córki ziemskie, które zostały zwiedzione, zwracają się obliczami swoimi do tego, który zwyciężył i wpatrują się w niego z należną mu czcią, z należną mu chwałą, z należną mu radością i oddaniem. Przedtem postępowanie ich było niedoskonałe, ale służebność doskonała, ponieważ ich naturą wewnętrzną jest nieustanne posłuszeństwo (1Kor 15.9-10). Teraz, gdy służą doskonałemu, ich postępowanie jest doskonałe, bo wypełniają wolę doskonałego, objawia się tajemnica wewnętrzna, mimo że wydawało się, że zostały zmiażdżone, to nie zniszczone, powstały do Życia tego, którego szatan nigdy nie będzie miał, stały się pełnymi świadomymi aniołami, wkraczają ku Życiu (2Kor 2.14-17). A szatan poznaje swój całkowity upadek, ponieważ prawo, którym się bronił, właśnie go zmiażdżyło. Ale on nie powstanie jak diament, zostanie zabity, z niego diament nie powstanie, on zostanie zmiażdżony, przestanie istnieć. (Rdz 3.15) Człowiek staje się aniołem światłości - Mt 22:30: "Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie"; szatan pozostaje aniołem ciemności. (Jud 1.6)
"Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą!" (Iz.26.4)


Link do nagrania wykładu - 30.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 30.04.2021r

nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli! (Ga.5.1)

"Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!" (Ga 5.1)
Nasze spotkania są spotkaniami świadomości pełnego Odkupienia. Nie jest to związane z tym co jest napisane, jako okiem widziane; ale nasz duch, nasza świadomość musi w pełni zjednoczyć się z Duchem Bożym. Wiara to jest zdolność jednoczenia się z Bogiem swoim duchem. Jarzmem jest lęk. Bóg stworzył człowieka, aby miał panowanie na Lucyferem (Rdz 3.15). "On zmiażdży ci piętę" - czyli zostaniesz uwolniony od słabości swojej, a słabością człowieka jest lęk, jest to jarzmo które musi połamać, a może je tylko połamać przez ufność Bogu. "Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać" (Iz 58.5). Jesteśmy odpowiedzialni za piękną córkę ziemską, za tą która w głębinach oczekuje naszego przyjścia, gdzie sam Chrystus zstąpił do głębin i ogłosił Zbawienie (1P 3.19). Ona jest w stanie udręczenia, czyli można powiedzieć - psychopatycznego stanu posłuszeństwa tym, którzy ją zwiedli. Człowiek, który nie trwa w Bogu, ulega tzw. psychozie indukowanej, w podobny sposób się zachowuje jak tamta udręczona, jego świadomość podobnie postrzega, podobnie widzi, podobnie się niepokoi, podobnie się boi, podobnie chce uciekać i podobnie chce podejmować niewłaściwe decyzje. I dlatego jedyną możliwością jest to, aby uwierzyć Chrystusowi, i On się staje naszą rodziną (Mk 3.32-35), a to wszystko co ziemskie staje się obce w takiej formule szatańskiej, a staje się bliskie przez Chrystusa Pana, który sprowadza do głębin Światłość i uwalnia tą, która jest w tym stanie złym, myśląc że dobrym - uwalnia człowieka od psychozy indukowanej, bo człowiek jest ściśle związany z naturą wewnętrzną. Św. Paweł mówi takie słowa (tak w luźnym tłumaczeniu): (Rz 7.6-25) Jestem doskonały i czysty, jestem wewnętrznym, żywym człowiekiem, Chrystus uwolnił mnie od grzechów, Jemu i Bogu chwała, że żyję i jestem czysty, On we mnie żyje, a grzeszę, nie chcę tego czynić, a czynię - nie ja to czynię, a grzech w moim ciele to czyni. Nie sprzeciwię się Chrystusowi w żaden sposób, tylko dlatego że widzę grzech w swoim ciele, nie podważę nigdy Jego dzieła, Jego dzieło jest nade mną, Jego dzieło mnie wznosi, dziełem Jego będę się chlubił; a grzech będę w ciele zwalczał, bo nigdy nie ulegnę psychozie indukowanej, która przychodzi z mojego ciała; grzech chce mnie podbić psychozą indukowaną, że to jest mój problem, że mam taki sam problem, że to ja mam problem. Św. Paweł wychodzi spod tego wpływu tylko przez świadomość tego co Chrystus mu uczynił, bo uwierzył Temu, który jest pewny, pełny prawdy, doskonałości (Gal 2.17). Uwierzył Chrystusowi, uwierzył Bogu, i w ten sposób wyrwał się spod władzy tej siły ciemnej, która jakoby mądra, chciała zwieść Odkupionego (2Kor 5.16-17). Establishment duchowny powoduje tą sytuację, aby utrzymać człowieka w psychozie indukowanej (J 7.45-49), a ostatecznie, aby to co jest złe zaczęło panować i żeby się sytuacje odwróciły całkowicie - ten, który jest wolny stał się więźniem, a ten, który był więźniem stał się wolny i rozszerza swoją nienawiść i swoje zniekształcenie całego postępowania na cały świat. I dlatego musimy być świadomi prawdy, i dlatego wydobywamy się z tego problemu nie swoimi myślami, nie swoją umiejętnością, nie swoimi zdolnościami; ale wydobywamy się z tego problemu przez wiarę, która nie czerpie swojej siły z rozumu, ani ze zwiedzionego umysłu, ale czerpie swoją siłę z samego Chrystusa, który jest Żywy i trwa (1J 5.9-13, 1P 1.23). Więc naszą tajemnicą nie jest co zrobimy i jak. Naszą prawdą jest nie dać sobie odebrać Tego, który jest naszym sercem, nie dać sobie odebrać Tego, który jest naszym życiem. On mocą swojego Życia doprowadzi nas do Życia pełnego, Życia Tego, który ocala tą, wewnętrzną piękną córkę ziemską, która objawia nasze dzieło wykonane i w Pełni objawia nam Życie, bo Pełnia do nas dochodzi i Pełnia z nas wychodzi. Bo jedynym zamysłem Boga było to, aby to co materialne, aby też Boga oglądało (1Kor 15.53-54). Synowie Boży żyją Światłością (Rz 8.14). Jarzmo usuwane jest przez Miłość, a Miłością jest Chrystus, nie ma innej miłości, ponieważ Chrystus jest prawdą i doskonałością (1J 4.18). Synowie Boży to są ci, którzy bronią siebie samych mocą Chrystusa, bo Chrystus jest tym, który ich uwolnił (Jud 1.20-21). Ci synowie Boży, oni mają świadectwo Boga, a tym świadectwem Boga jest wiara, jest bezgrzeszność. I dlatego chcę powiedzieć bardzo jasno, że żaden grzech przez świat poczytywany synom Bożym, nie jest w stanie ograniczyć ich dobra względem drugiego człowieka, Boga i samego siebie, czyli ciała, ponieważ fundamentem ich jest moc bezgrzeszności, ponieważ mają tam swoją potęgę powstania (Jr 31.33-34, Ef 2.10).


Link do nagrania wykładu - 24.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 24.04.2021r

"Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto." Hi 23.10

Wielka miłość, miłosierdzie i wielkoduszność Chrystusa, współczucie Boga Ojca, objawia się w stworzeniu człowieka. Wielkie współczucie do istoty w głębinach będącej, jest tak ogromne, że stworzył Bóg człowieka, aby poszedł ratować tą, która jest w głębinach. A gdy człowiek upadł, Syna swojego dał jako okup, aby dusza, którą stworzył, aby przyodziać ją w nowe ciało, i uczynić zdolną w pełni wypełnić dzieło Pańskie i odbudować prastare zwaliska, wznieść budowle na odwiecznych fundamentach (Iz.58.12). To jest głęboka wewnętrzna praca i starcie z ciemnością, bo przecież ostatecznie do tego został stworzony człowiek.
Hi 23:10-14: "Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto. Moja noga kroczy w ślad za Nim, nie zbaczam, idę Jego ścieżką; nie gardzę nakazem warg Jego i w sercu słowa ust Jego chowam. Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. Plany wykonać potrafi. Wiele ich tai w swym sercu." Księga Hioba ukazuje prawdziwą postawę człowieka w drodze do Boga, żeby ufać Bogu z całej mocy, ponieważ On nie czyni niczego, co by miało sprowadzić krzywdę na człowieka. Ale On serce człowieka wydobywa, bo człowiek jest sercem, a reszta potrzebuje serca człowieka. Człowiek musi być na baczności, aby serca nie stracił, ale żeby sercem prawdziwie Bożym mógł ożywić to co poszukuje prawdy, a co Bóg ustanowił, żeby tą prawdę znalazło (1Kor.15.46-49). Bóg chce wydobyć tą, która jest w głębinach, którą nazywa swoją Żoną, aby hańbę wdowieństwa z Niej zdjąć, i żeby potomstwo Jej było potomstwem niezliczonym.
Iz 54:13-14,17: "Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana, wielka będzie szczęśliwość twych dzieci. Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości. Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie. … Wszelka broń ukuta na ciebie będzie bezskuteczna. Potępisz wszelki język, który się zmierzy z tobą w sądzie. Takie będzie dziedzictwo sług Pana i nagroda ich słuszna ode Mnie - wyrocznia Pana." To są synowie Boży, którzy nie są przerażeni nienawiścią i pomstowaniem dzisiejszego kościoła, który trzyma się diabła jak ostatniego ratunku, ludzi tam ściąga i walczy o to, aby nie zabrano im tych, których zwiedli. To właśnie dzisiejszy establishment duchowny broni prastarych zwalisk, aby nie powstało nic co Pańskie, nic co Boskie, nic co doskonałe, żeby fundamenty – aby na nich nie powstały prawdziwe budowle Pańskie i żeby nie zostały wyłomy zabudowane, żeby nie przyszli ci, których nazywają „naprawcą wyłomów”. Ale to się dzieje, tego się nie zatrzyma, bo to sam Bóg czyni.
Ha 3:6: "Gdy On występuje, trzęsie się ziemia i drżą narody pod Jego spojrzeniem; rozpadają się góry prastare, uniżają pagórki odwieczne, te ścieżki Jego od pradawnych czasów."
Strasznie się boi tego kościół i nieustannie mówi o tym, aby pamiętać o grzechach swoich, żeby się spowiadać, żeby nieustannie pokutować za duszę swoją. Niszczą ludzi ciemnością i złem. Jr 5:12,15,21,23,27-28: "Zaparli się Pana i powiedzieli: "On nic nie znaczy. Nie spotka nas żadne nieszczęście, nie zaznamy miecza ani głodu". … Oto na was sprowadzę naród z daleka, domu Izraela - wyrocznia Pana. Jest to naród niepokonany, naród starożytny, naród, którego języka nie znasz ani nie rozumiesz, co mówi. … Słuchajcież tego, narodzie nierozumny i bezmyślny, co ma oczy, a nie widzi, uszy, a nie słyszy. … Naród ten ma serce oporne i buntownicze; stają się oni odszczepieńcami i odchodzą. … Jak klatka pełna jest ptaków, tak domy ich przepełnione są oszustwem: w ten sposób stają się oni wielkimi i bogatymi, otyłymi i ociężałymi, a także prześcigają się w nieprawości. Nie przestrzegają sprawiedliwości - sprawiedliwości wobec sierot, by doznały pomyślności, nie bronią sprawy ubogich." Rz 1:32: "Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.
Przebudźcie się! Bóg jest Żywy i prawdziwy. Ewangelia jest to Słowo Żywe, jest to Dobra Nowina, ona jest nieustannie działająca, ona w Duchu ma swoją prawdę, litera jest dla oka, ale Duch jest dla człowieka, dla duszy, dla zrodzenia, dla umocnienia, dla ożywienia. Ewangelia nie mówi o historii tylko Ziemi, ale historii naszej – człowieka światłości, o dziele naszym, które jest dziełem odbudowania starych zwalisk, o zbudowaniu miasta na starych fundamentach, o tym że zaludnią się od wieków puste przestrzenie i puste miasta, które w głębinach oczekują na zaludnienie, bo olbrzymy je zniszczyły (Iz.26.14).
Iz 61:8-9: "Albowiem Ja, Pan, miłuję praworządność, nienawidzę grabieży i bezprawia, oddam im nagrodę z całą wiernością i zawrę z nimi wieczyste przymierze. Plemię ich będzie znane wśród narodów i między ludami - ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są błogosławionym szczepem Pana."
Przymierze jest wieczne, a to przymierze założył Chrystus. I ono jest wieczne, ponieważ drogocenna Krew Jezusa Chrystusa jest wieczna i nieustannie działająca, jest potężną mocą zdolności naszego życia bezgrzesznego, czyli świadomego życia doskonałej duszy.(Heb.9.11->>) A świat nieustannie ciągnie ku ciemności. Ale może się jeszcze ocknąć, jeszcze może powrócić. Chodzi o to, abyście się Państwo oddali Bogu, uwierzyli Jemu, a On mocą swoją w was zaistnieje, i poczujecie, zobaczycie w sobie pełną moc Jego dzieła, i zdolność do dobra mimo grzechów wymyślonych, bo wasza dusza jest czysta i doskonała. Kiedy uwierzycie Chrystusowi, że dusza wasza jest czysta, zobaczycie zdolność swojego postępowania doskonałego, mimo że w dalszym ciągu będą was nazywali grzesznikami i odstępcami. Ale to wy jesteście tymi, którzy idą w prawdzie, bo wierzycie Temu, który został dany pierwszy i jedyny, bo nikt inny dany nie był, był dany Chrystus.
Ps 24:7: "Bramy, podnieście swe szczyty i unieście się, prastare podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały."


Link do nagrania wykładu - 20.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 20.04.2021r

A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi (Łk.7.23)

Jezus Chrystus przyszedł w swojej ogromnej Miłości, przyszedł na Ziemię, złożył ofiarę ze swojego życia, jest okupem za nas, wyzwolił nas z grzechów, i to jest prawda. Przyjąć tą prawdę, uwierzyć Bogu i wiedzieć, że jest to prostota przyjęta w czystości (2Kor.11.3), to znaczy zaufać Bogu. Duch Święty dał nam zdolność pełnego jednoczenia się z Bogiem i pozwolił nam prostą drogę obrać.
Iz.61.1-3: "Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski Pańskiej, i dzień pomsty naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych, ‹by rozweselić płaczących na Syjonie>, aby im wieniec dać zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty smutku, pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu. Nazwą ich terebintami sprawiedliwości, szczepieniem Pana dla Jego rozsławienia." Jr.31.34: "I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: "Poznajcie Pana!" Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie - wyrocznia Pana, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał».
Mówi św. Paweł: chlubię się tym, kim jestem (Rz.5.11), a nie dręczę się tym, kim byłem, ja już nie żyję, On jest we mnie mocą, prawdą, doskonałością i życiem. Mimo, że byłem złym człowiekiem, zabronił mi Chrystus dręczyć się tym, czym byłem, ale nakazał cieszyć się i radować tym kim jestem. (1Kor.15.9-10; Ga.2.20). Dzisiejszy świat każe się udręczać człowiekiem, który był, ażeby teraz był, a ten który jest, aby nie był, aby nie istniał ten, który jest z Odkupienia przez Chrystusa dany, aby człowiek go nie odnajdywał i nie utożsamiał się z czystością i z chwałą Bogu za Jego dzieła względem człowieka. Bo dla demonów, człowiek jest potęgą i mocą (Rdz.3.15), a jednocześnie został odnaleziony w nim słaby punkt, że można bardzo łatwo nim manipulować, kiedy nie ma Boga (Dn.8.23-25). Kiedy ma Boga, nie jest to możliwe, ponieważ Bóg nim kieruje (Rz.8.30-31). I dlatego dzisiaj wszystko się dzieje, aby człowieka ściągać na niewłaściwe ścieżki, żeby żył w stresie i lęku, bo lęk oddziela go od Boga (1J.4.18). Chrystus mówi: nie lękajcie się, ale wierzcie.
Jud.1.20-21: "Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wiecznemu."

Człowiek musi stawać się naturą duchową, musi przechodzić do wewnętrznego życia, które istnieje. Duchowe umocnienie nasze, to nie jest czynność, to jest uświadomienie sobie naszego pochodzenia, coraz głębsza świadomość tego kim jesteśmy, tego co Chrystus nam uczynił (Flp.3.20-21). Nasze życie wewnętrzne opiera się na dziele Chrystusa, czyli na Zmartwychwstaniu, na naszym Odkupieniu, ono się nie rozpocznie inaczej, rozpoczyna się dokładnie od tego miejsca, kiedy wierzymy w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, nie rozpocznie się przez nasze myślenie czy szukanie innego wyjścia (1Kor.6.19-20). Hi.23.10-12: "Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto. Moja noga kroczy w ślad za Nim, nie zbaczam, idę Jego ścieżką; nie gardzę nakazem warg Jego i w sercu słowa ust Jego chowam". Bóg stworzył Ziemię na początku piękną i doskonałą dla przemienienia materialnego świata, w którym już objawił początek materii duchowej, aby właśnie człowiek, który jest duchową naturą, w materii objawił całą tajemnicę duchową, całą prawdę, żeby materię poprowadził ku doskonałości Bożej.(Iz 58.6-8) Synowie Boży są ku temu i ten proces się rozpoczyna. Otwiera się całkowicie nowy świat, gdzie ciemność nie tylko świeci, ale jest Światłością (Ef.5.13); jak powiedział Newton: jest ciemność, która świeci. A my wiemy o tym, że rozum widzi Światłość jako ciemność, ponieważ nie może rozpoznać tajemnicy samego Boga, dla niego jest ciemnością i nigdzie Go nie ma. (1Kor.2.14) Dla człowieka duchowego jest to Światłość, jest to czysty duchowy stan życia. Dlatego dusza pochodzi nie z tego świata, dusza pochodzi ze świata Światłości, nie można jej stworzyć w tym świecie, jest unikalną naturą, pochodzi z samego Boga, z samej Światłości (Rdz.1.27) - dla świata - ciemności, która świeci, która jest blaskiem, która ma w sobie blask ukryty (Iz 58.10). Mt.10.27: "Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!" Szatan chce, aby przestała jaśnieć ciemność, ale żeby ciemność stała się samą ciemnością, aby ciemność nie jaśniała. Mt 10:26: "Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć." Ale my jesteśmy świadkami Bożego działania, On nas prowadzi, objawił nam tajemnice, te które były ukryte przez tysiące lat i one są tajemnicami, które teraz wydobywają człowieka, mówią o ratunku dla tej, która jest w głębinach. Iz 58:12: "Twoi ludzie zabudują prastare zwaliska, wzniesiesz budowle z odwiecznych fundamentów. I będą cię nazywać naprawcą wyłomów, odnowicielem rumowisk - na zamieszkanie." Nikt o tym nie wspomina, nie mówi, a establishment duchowny wszystko zrobił, aby to zakopać jak najgłębiej, nie dowiedzieć się, żeby nikt nie wiedział spalił Księgę Henocha (Jud.1.4-16), ukrył wszystko, aby nikt nigdy nie dowiedział się o tej prawdzie, że człowiek jest bardzo ważny dla Boga i Bóg nie ustaje w ratunku o niego, i że Bóg istnieje, że Bóg jest żywy, i jak powiedział to Hiob: "Wy sami drżyjcie przed mieczem, bo gniew za grzechy zapłonie. Wiedzcie, że sądy istnieją." (Hi.19.29).


Link do nagrania wykładu - 16.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 16.04.2021r

Człowiek to świadomość; obraz światłości

"A wy macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście świadomi." (1J.2.20 Nowy Testament Dosłowny)
Prawdziwa natura życia duchowego jest związana ze świadomością człowieka, nie z czynnościami, które wykonuje nasze ciało, i z czynnościami, którymi otacza się nasze ciało; ale związana jest ze świadomością naszą - w czym pokłada nadzieję. Bo świadomość to jest człowiek. I dlatego to człowiek jest obarczany żalem za grzechy, pokutą, poszukiwaniem grzechów (2P.2.1-10). Nie można powiedzieć tego zwierzęciu, on nie będzie miał pojęcia, o czym jest mowa, takie jest zwierzę, bo nie ma świadomości, jest instynktownym tworem, instynktowną istotą. To człowiek musi mu pokazywać co gdzie jest, a jeśli tego nie czyni, to robi to duch mocarstwa powietrza. Duch mocarstwa powietrza kieruje instynktem, i jak to Jezus Chrystus powiedział: od początku był zabójcą i kłamcą (J.8.44), jest praszatanem, który zwiódł Lucyfera i zwiódł synów Bożych ówczesnych, którzy upadli, ponieważ skupił ich na tym co zmysłowe, mimo że oni nie byli istotami fizycznymi (Jud.1.5-6). Ale ostatecznie cała materia, którą zarządza duch mocarstwa powietrza, ma skierować się ku doskonałości duchowej, poznać tajemnice duchowej natury, która jest we wszelkim stworzeniu (2P.3.5-13). Człowiek, który nie jest zanurzony w świadomości, ulega swoim emocjom i po prostu jest rozszarpywany i chce rozszarpać innych emocjami swoimi. Człowiek to świadomość, to nie ciało, to nie jego przekonania. Przekonania są wrogiem człowieka, bo osaczają go. Ale wiara jest naturą człowieka, ponieważ łączy go z nadzieją, a w nadziei jesteśmy już zbawieni (Rz.8.24). Nadzieja jest kształtowaniem się i poszukiwaniem tego, czego my nie wiemy, ale wie o tym Bóg. Aby się kształtować wedle nadziei, wedle tego czego nie wiemy, musimy całkowicie ufać Bogu Ojcu jak dzieci, które postrzegają świat duchowy w naturalny sposób. Natura cielesna jest zasłoną, ale my wydobywamy się z zasłony przez świadomość.
2Kor 5:11: "Świadomi, czym jest bojaźń Pańska, staramy się przekonywać ludzi. Przed Bogiem zaś wszystko w nas jest jawne. Mam nadzieję, że również w ocenie waszego sumienia wszystko w nas jest jawne." 2 P 1:12: "Oto dlaczego będę zawsze wam przypominał o tym, choć tego świadomi jesteście i umocnieni w obecnej [wśród was] prawdzie." Mdr 12:17: "Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Jud 1:8: "Podobnie więc ci "prorocy ze snów": ciała plugawią, Panowanie odrzucają i wypowiadają bluźnierstwa na "Chwały"."Ps 50:9-11: "Nie chcę przyjmować cielca z twego domu ni kozłów ze stad twoich, bo do Mnie należy cała zwierzyna po lasach, tysiąc zwierząt na moich górach. Znam całe ptactwo powietrzne, i do Mnie należy to, co się porusza na polu. "Hbr 10:2,10,12,14,17-19,21-22: "Czyż bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je raz na zawsze oczyszczeni nie mieli już żadnej świadomości grzechów? … Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. … Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, … Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani. … A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy. Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. … Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą."
Ew.Tomasza (83) Rzekł Jezus: „Obrazy ukazują się człowiekowi, a światłość, która jest w nich, ukryta jest w obrazie światłości Ojca. On ujawni się, a jej obraz ukryty jest w Jego światłości." O tym wie syn marnotrawny, chce znaleźć ukryty obraz Ojca, który jest w nim, bo światłość, która jest ukryta w nim głęboko, jest ukryta w obrazie światłości Ojca. On ujawni się w Jego światłości, dlatego musi wrócić do Ojca i być wdzięczny, bo przez wdzięczność jednoczy się ze światłością Ojca, która jaśnieje w nim i objawia jego jemu, i poznaje, że jest synem, a Bóg Ojciec daje mu dziedzictwo, bo dziedzictwo należy do synów. Wdzięczność to jedność z Ojcem, który jest jedynym dawcą życia duszy. Wdzięczność rodzi w nas wiarę. Wiara to jest przebudzona świadomość człowieka wewnętrznego, wewnętrzny człowiek w nas żyje, budzi się do życia, jest przebudzony, żyje i jego postawa jest niezłomna, jak niezłomna postawa Chrystusa, Boga Ojca, Ducha Świętego i wszystkich tych, którzy nie umiłowali swoich dusz aż do śmierci (Ap.12.11). Dusze żyjące w ciele, są związane z ciałem, i człowiek chce duszy zaoszczędzić cierpienia ratując ciało. Nie umiłowali swoich dusz aż do śmierci – czyli wiedzieli, że życie pochodzi od Boga i dusza zostanie przyobleczona w nowego człowieka, człowieka światłości, i dopiero Bóg umiłuje ich dusze, a oni umiłują Boga i będą miłowali swoją duszę tak jak Bóg umiłował ich duszę – Prawo Miłości.


Link do nagrania wykładu - 10.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 10.04.2021r

Wiara to świadomość wewnętrznego człowieka

"Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków." (Jk.2.26). Uczynki wiary to świadectwo czystej doskonałej duszy panującej w ciele, gdzie zaświadcza o wyborze owoców Ducha Świętego i darów Ducha Świętego. Jest to świadectwem obecności Chrystusa, i ciało nie może czynić swoich grzechów, dlatego że zapanował w nim Bóg, a Bóg na to nie pozwala. Nasze spotkania od pewnego czasu są akcentowane tym, że one odbywają się w głębinach. Spotkanie w głębinach ma inną naturę niż spotkanie w zwyklej przestrzeni naszej świadomości. Spotkanie w głębinach jest to działanie, a nie tylko słuchanie, nie nauka tych wszystkich spraw o tym, że istnieje Chrystus, że jest ktoś taki (Hbr.6), ale życie Chrystusem. Prawdziwy chrześcijanin żyje Zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem; On zmartwychwstał, umarł tylko raz, a jest wieczny na wieki. I ten, który uwierzył Chrystusowi, jest wiecznym człowiekiem i żyje wewnętrzną naturą, a zewnętrzna ustępuje pod mocą Zmartwychwstałego (Rz.6.10-14). I nie są to czynności, to jest świadomość. Świadomość przyjmuje za fakt, to co widzi, że to istnieje, i na tym się opiera, że jeśli coś widzimy, to wiemy, że istnieje. Ale wiara jest wyższym aktem świadomości, świadomości naszej duchowej natury. Wiara to jest tzw. świadomość Chrystusowa, czyli świadomość wewnętrznego człowieka, który dojrzewa i żyje, który jest przebudzony (Ef.5.14). Jest to udział świadomości w tym, że Jezus Chrystus nie ma granic, sięga wszędzie, że Jego światłość dotyka wszystko, że On przenika każdą ciemność, że On przenika wszystko, jest nieomylny, doskonały, przedwieczny. A tego boi się szatan. Cały establishment głównie manipuluje świadomością, nie ciałem. Manipulacja ciałem, jest to skutek manipulacji świadomością. Boga nikt nie widział, bo Bóg jest niewidzialny, jest na Niebiosach. "Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył." (J.1.18). I Kościół bardzo dobry interes robi na tym czego nikt nie widział, na handlowaniu Bogiem i duszami. Manipuluje świadomością duchową człowieka w taki sposób, że każe oglądać chaos świata i chaos swojego ciała i chaos swojego rozumu, mówiąc: jeśli to widzisz, to znaczy, że tak wygląda cała twoja natura, że cały taki jesteś, gdzie jest ta doskonałość, którą ci Chrystus ponoć dał. Kościół w ten sposób wyśmiewa Jezusa Chrystusa, wystawia na pośmiewisko (Hbr.6.6), wmawiając ludziom grzeszność, odbiera im możliwość zaistnienia w czystości, którą już otrzymali od Chrystusa. Jaki jest tam główny problem? - uwięziona jest świadomość. Świadomość jest uwięziona w nieustannej grzeszności, nieustannych pokutach i poszukiwaniu samodzielnego uwolnienia się od grzechów, co jest niemożliwe - dlatego Bóg przysłał Syna swojego, bo było to dla człowieka niemożliwe (Rz.8.3-4). Ale my poszukujemy Boga niewidzialnego, ponieważ dał nam zdolność ducha naszego, abyśmy właśnie dążyli za niewidzialnym (J.4.24). Duch człowieka jest zdolny poszukiwać prawdy, jest zdolny oglądać Boga, tylko duch jest w stanie zobaczyć Boga. "Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży." (1Kor.2.11). Wszystko pochodzi od Boga. Walka z szatanem jest świadomością, świadomością duchową wewnętrznego człowieka, czyli wiarą. Sam Bóg Ojciec wzmacnia tą świadomość (Ef.3.14). Nasza świadomość nie może być zmanipulowana, nasza świadomość musi cały czas być umocniona w Chrystusie. Świadomość Chrystusowa jest czymś innym niż świadomość cielesna. "Słowo Chrystusa niech w was przebywa z bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego." (Kol.3.16-17). Wiara nie polega na wyuczeniu, wiara wynika z powodu uwierzenia, przebudzenia człowieka wewnętrznego, który żyje i kieruje się już doskonałością Bożą. Myśli o Bogu muszą być proste. Świadomość nasza musi być jak świadomość dziecka, nie podważając w żaden sposób potęgi Boga, nie podważając potęgi Chrystusa, nie stwarzając barier swoim rozumem, nie stawiając barier swojemu umysłowi, przyznając Bogu wszelką potęgę, wszelką prawdę, bo taka ona jest (Ef.5.1-10). I w ten sposób nasza świadomość się wyzwala i trzyma się Tego, który jest niezniszczalny, a On naszą świadomość wznosi, kształtuje i w ten sposób wiara do boju się gotuje, do którego jest przeznaczona, aby stoczyć bitwę ze zwierzchnościami i tronami i tymi co są pierwiastkami zła na wyżynach niebieskich (Ef.6.12). Do tego właśnie jesteśmy powołani, aby to czynić. Dzisiejszy świat chrześcijański kompletnie o tym nie wie i uważa to za herezję, bo tak chce dzisiejszy kościół chrześcijański i demony z pierwszego świata, ponieważ one boją się przebudzonego człowieka, który dzisiaj powstaje i już kroczy po tej Ziemi, już jest, bo jest już ten czas, ten czas radosny, ten czas prawdziwy.

Link do nagrania wykładu - 06.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 06.04.2021r

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie (J.11.25)

"Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział" (Mt.28.4-5). "Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki?" (Hi.19.23-24) Jesteśmy w czasie, kiedy świat chrześcijański obchodzi Wielkanoc czyli Zmartwychwstanie. Jezus Chrystus zmartwychwstał dwa tysiące lat temu. W tej chwili jak to mówi św. Paweł, nie powinniśmy już widzieć nikogo ze względu na ciało, a jeśli Chrystusa widzieliśmy ze względu na ciało, to już takiego więcej nie znamy (2Kor.5.16). Wielkanoc, która będzie w Niedzielę - jest to tradycja; ale musimy pamiętać o tej sytuacji, że ta tradycja, ona ukazuje ogromne cierpienie Jezusa Chrystusa i chwilę Zmartwychwstania. A my musimy żyć nieustannie Zmartwychwstaniem, a cierpienie już przeminęło. Dzisiaj ludzie głównie żyją cierpieniem. W te dni, i nie tylko w te dni, ale zawsze - ludzie wpatrują się i celebrują śmierć swojego ciała złego, swojego złego ducha (Rz.6.6-11). I płaczą nad śmiercią swojego złego ducha, a nie skupiają się w ogóle na Zwycięstwie, które od dwóch tysięcy lat już jest dla nich otwarte i dosięgalne przez wiarę (Łk.23.28). Wiara jest to świadomość tego, że człowiek jest wolny od grzechów, bez względu na to co myśli o tej sprawie; bo jego myśli w żaden sposób nie pomagają, a wręcz szkodzą. "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga" (Ef.2.8). My musimy po prostu uwierzyć Bogu, czyli całkowicie bez ograniczeń przyjąć Jego Ducha, aby zaistniał w nas. Więc wiara jest to tak naprawdę łączność, wiara to jest łączność ze Zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem, a przez Niego łączność z Bogiem. Ponieważ jest dokładnie powiedziane, że Jezus Chrystus dlatego złożył ofiarę ze swojego życia i został wzbudzony do Życia, po to, abyśmy my mogli powrócić w pełni do Ojca (Ef.2.6). Więc droga jest prosta, bo wyprostował ją Chrystus i ona jest naprawdę prosta. Wystarczy uwierzyć, w jaki sposób? - na przekór swojemu rozumowi i umysłowi, którego chce rozum zwieść, jak to mówi św. Paweł: Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę (2Kor.11.3). Nasze umiejętności i nasze zdolności umysłu i rozumu, które by chciały przekroczyć barierę życia i stać się w tym ciele nieśmiertelnymi, dzisiaj przez ten świat chcą być zrealizowane, aby skopiować umysł do komputera i żeby człowiek stał się po prostu cyborgiem. Ale nie umysł, nie rozum jest człowiekiem. Człowiek to żyjąca wewnętrzna duchowa istota, jakże obca dzisiejszemu człowiekowi, ale z powodu tego człowieka - właśnie on żyje. Każdy człowiek, który żyje na tym świecie, jest zdolny przyjąć Chrystusa razem z błyskawicą. Dlatego jest powiedziane o oświeceniu - jest to nagła błyskawica. Nie jest to nauka wieloletnia, aby poznać Chrystusa. Jest to błyskawica, która przenika człowieka, jak świętego Pawła przenikła - "olśniła go nagle światłość z nieba" (Dz.9.3). Człowiek, który uczy się wiary dziesięć lat, nagle przenika go błyskawica i w tym momencie zaczyna wierzyć, jest innym człowiekiem. I porzuca tamto co było przez dziesięć lat, a żyje nową drogą, ale wie że te dziesięć lat było pokazane mu jako - że ludzki rozum nie jest w stanie przekroczyć granic. To błyskawica. I Chrystus Pan przenika nas błyskawicą i w tym momencie jesteśmy światłością i życiem. Oddaję Państwa Bogu Ojcu w opiekę przez Miłosierdzie Boże, abyście Państwo żyli Chrystusem Zmartwychwstałym, nie tylko dzisiaj, nie tylko jutro, nie tylko pojutrze, ale nieustannie, ponieważ On jest naszą siłą i życiem. "Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale." (Kol.3.4). "Ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty." (Hi.19.25-27,29).

Link do nagrania wykładu - 02.04.2021r.
Link do wideo na YouTube - 02.04.2021r

Nie znamy już Chrystusa według ciała (2Kor.5.16)

Rz 13:10-14: "Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa. A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom." Nasze spotkania są spotkaniami odbywającymi się w głębinach, są to inne spotkania, o czym powiedział św. Paweł: "Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe ..." (Hbr.6.1). Te przestrzenie, które się w tej chwili otwierają, to są przestrzenie głębin o których świat chrześcijański nie wie i nie chce wiedzieć. Nie chce wiedzieć za sprawą establishmentu duchownego, czyli kościoła, który wszystko zrobił, aby tak jak Lucyfer chciał, żeby cała Ziemia jego wyznawała i żeby jemu przypadł splendor i żeby on był władcą, co spowodowało jego upadek - i dzisiaj nie chodzi kościołowi o to, żeby ludzie wierzyli w Boga i odnaleźli Zbawienie; chodzi o to, aby jemu wierzyli, żeby miał swoich wyznawców, których nie prowadzi ku prawdzie, ale prowadzi ku ciemności. (Mt.23.13-15-->) Bóg to wszystko ujawnia i jak jest powiedziane: "Powstanie przeciw Najwyższemu Księciu, lecz bez udziału ręki ludzkiej zostanie skruszony" (Dn.8.25) - sam Bóg zajmie się zagładą tych, którzy szukają swoich wyznawców. Odkupił ich Chrystus, ale oni nie uznają Chrystusa, oni uznają grzech, oni uznają Adama. Słysząc to, co establishment duchowny mówi w kościołach, to jest związane z potwierdzaniem sytuacji utrzymywania człowieka w oddaleniu od Boga - wszelkimi siłami, wszelkimi możliwymi grzechami i różnymi nakazami i zakazami.
Czym jest tak naprawdę wiara? Wiara to jest pełne przekonanie o prawdzie Boga, że Bóg istnieje, jest prawdomówny, jest miłosierny, jest prawdziwy i nie trzeba Go sobie wyobrażać. Człowiek w sobie poszukując, wszędzie znajduje samo niedowiarstwo. Godnym wiary jest Bóg - wierzcie w Boga. (J.14.1) Oznacza to, aby w pełni uwierzyć w to, co Bóg powiedział do Jezusa Chrystusa: Mój Synu, dosyć się wycierpiał ród ludzki - człowiek pod grzechem swoim jest udręczony. Chcę skończyć jego trud. Idź, przyjmij ciało z Maryi Dziewicy, stań się człowiekiem, i w tym ciele sprzeciw się grzechowi, będąc Mi całkowicie posłuszny. Wykonaj dzieło Moje, które Ci nakazałem - idź i sprzeciw się temu grzechowi. (1Tym.2.5-6) Wiara polega na tym, abyśmy uwierzyli Bogu, że posyła Syna swojego, a Jezus Chrystus wykonuje to dzieło. On stacza bitwę z grzechem Adama i bierze na siebie wszelki grzech, wszelkie postępowanie ludzkie, które jest kuszeniem, zwodzeniem i innymi rzeczami, pragnieniami itd. Chrystus jest posłany przez Ojca, aby złożył ofiarę ze swojego życia, czyli został ubiczowany, ukrzyżowany, umarł na Krzyżu cieleśnie, ale duchowo nie stracił Życia. (1P.3.18) Duch Boży z powodu Chrystusa i Jego ufności, powrócił do wszelkiego człowieka, bo każdy był pod władzą Adama. Uwierzenie dziełu Chrystusa względem Boga, posłuszeństwa Chrystusa względem Boga, i uwierzenie Chrystusowi we wszystko - że jest Bogiem, że jest Synem Bożym i że został posłany przez Boga Ojca, aby wykonać dzieło, jest równoznaczne z wolnością naszą od grzechów, bo Jego dziełem było pokonanie grzechów. (Rz.3.21-26) Wiara nie polega na sprawdzaniu, wiara polega na przekonaniu. Więc dlaczego ludzie się sprzeczają z Bogiem, że jednak mają grzechy? - w ten sposób ujmują Chrystusowi chwały, czyniąc Boga kłamcą. Św. Paweł pisze: "O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego?" (Ga.3.1). Śmierć ciała, nie była śmiercią Chrystusa, ale wyzwoleniem nas z grzechu, bo była śmiercią naszego grzechu. (Rz.6.6) Nie przyjął Jezus Chrystus ciała dla cierpienia, tylko dla naszego wyzwolenia. Dlatego św. Paweł przedstawia: kto was urzekł, że wpatrujecie się w Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, namalowanego zamiast w Zmartwychwstałego? On taki nie jest, On zmartwychwstał, On nie wisi na Krzyżu, On żyje. Dlaczego nie widzicie Go Żywego? My, którzy uwierzyliśmy, nie widzimy Go ukrzyżowanego, a nawet jeśli Go pamiętamy, to już Go takiego nie znamy (2Kor.5.16). Znamy Go Zmartwychwstałego, ponieważ, kto uwierzył Zmartwychwstałemu, sam zmartwychwstał. Kto widzi Zmartwychwstałego Chrystusa - sam jest zmartwychwstały i przebywa już w Chrystusie w nowym Ciele. (Rz.6.5)


Link do nagrania wykładu - 27.03.2021r.
Link do wideo na YouTube - 27.03.2021r

Żywe kamienie Żywej Świątyni Żywego Boga

"Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony." (1P 2:4-6)
Duchowa prawda człowieka, jest prawdą w nim nieustannie trwającą przez Chrystusa Pana; a nie zdąża ku niej, z powodu lęku, który wynika z tego, że uważa swoje ciało za jedyne miejsce istnienia, innego nie ma, i utrata jego ciała jest dla niego straszą porażką, strasznym stanem. Jest to spowodowane przez szatana, który duchową naturę człowieka i świadomość, związał z tym ciałem, bo tylko tutaj może nad nim rządzić i tutaj może go czynić kamieniem, cegłą do zigguratu, czyli do wieży Babel, gdzie człowieka wykorzystuje do tego, aby mógł panować nad Niebem. Szatan by chciał mieć władzę niebieską i wszystko co niebieskie, i całą potęgę i całą moc, ale nie może iść ku prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma, bo został spalony wewnętrznie i nie ma życia. Ale człowiek je ma, i dlatego w raju zwiódł człowieka, bo zobaczył to jako szansę swojego ponownego panowania, przez człowieka, którego moc będzie chciał używać, kiedy człowiek będzie mu służył. Dzisiaj szatan, gdy Bóg nie chce mu dać Nieba, wykorzystuje ludzi do tego, aby stali się kamieniami jego zigguratu, jego wieży Babel, czyli wszystko robi, aby dusze sprzeciwiły się Bogu, aby świadomość duchowa człowieka, której nie ma szatan, aby zgłębiała i stwarzała coraz większą możliwość zapanowania nad Niebem przez tych, którzy służą szatanowi. Tak jak człowiek, który wierzy Chrystusowi staje się Świątynią Boga, Żywym także kamieniem dla budowania Świętej Świątyni; tak ludzie zdeprawowani, albo oszukani co do prawdy Bożej, w ciemnościach zgłębiają swoje udręczenie emocjonalne i pogłębiają stan udręczenia pięknej córki ziemskiej o duszę, o siłę, o świadomość, którą wybierają ciemność, wybierają zło, wybierają grzech.
Dzisiaj Bóg pozwala objawić te tajemnice człowiekowi, aby człowiek mógł dokonać wyboru. To spotkanie jest o walce, o bitwie, która już jest, już się toczy, a niewielu potrzeba ażeby zwyciężyć, ale tak by się chciało, żeby było więcej tych którzy walczą, bo jak to mówi Jezus Chrystus: żniwa wielkie, robotników mało. Jeśli nasze spojrzenie wzniesie się ponad ciało, wzniesie się ponad granice ciała i spojrzy prosto w Tego, który jest Stwórcą, ciało nasze przestanie być granicą naszego istnienia, a otrzyma wolność, którą dusza już otrzymała.
Ewangelia według Tomasza (83) - Rzekł Jezus: „Obrazy ukazują się człowiekowi, a światłość, która jest w nich, ukryta jest w obrazie światłości Ojca. On ujawni się, a jej obraz ukryty jest w Jego światłości". Obraz każdej tajemnicy, samego człowieka, duszy – jest ukryty w Bogu. Dusza jest tą, która doświadcza, która poznaje. Gdy zanurzona jest w Bogu, poznaje tożsamość swoją, bo to On – Bóg jest jej tożsamością; i ma taką samą tożsamość jak Bóg, bo Bóg wedle obrazu swojego stworzył człowieka. Więc dusza jest stworzona z całą doskonałością Bożą i tylko w Bogu może odnaleźć swoją prawdę i tajemnicę, nic w tym świecie nie jest w stanie objawić jej tożsamości, tylko sam Bóg, bo Bóg ją stworzył. Tożsamość Boga, z którą się jednoczy, objawia jej tajemnicę o niej, bo tylko On jest jej tajemnicą, bo z Jego natury powstała.
"A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha."(Ef.2.19-22)


Link do nagrania wykładu - 23.03.2021r.
Link do wideo na YouTube - 23.03.2021r

Powrót do Pierwszej Miłości Iz.54

Kiedy Jezus Chrystus przychodzi na Ziemię, ludzie którzy chodzą po Ziemi są grzesznikami, On jest jedyny doskonały, On zachował czystość i doskonałość Ojca do samego końca, by wyzwolić ludzi, wszystkich, aby poszli za Nim. Chrystus całkowicie odkupił człowieka, duszę jego wydobył z władzy ducha nieczystego sprowadzonego przez Adama, a jednocześnie dał jemu nowe życie - Bóg stworzył nowego człowieka, w którego się wciela dusza.
Bóg dał Adamowi władzę nad całą ludzkością, która nie miała pojęcia kim jest, ponieważ nie miała jeszcze duszy i świadomości, i nie wiedziała o tym, że jest zdolna do wiary. Adam stał się praojcem, a przez jego postępowanie, pierwsze co spotkało człowieka, zamiast chwały, do której został przeznaczony, człowiek ziemski, który miał być wzniesiony ku doskonałości, przebudził się do życia duchowego i doświadczył cierpienia i bólu i upadku. Nikt nie mógł czynić tego, czego chciał, tylko to co Adam czynił, ponieważ wola Adama panowała nad nimi. Zmieniła się ta sytuacja w momencie, kiedy Jezus Chrystus przyszedł na Ziemię i usunął wpływy Adama, czyli grzech i śmierć, ale pozostała wola. Bóg jest dawcą wolności, daje ją nam abyśmy mieli udział w zwycięstwie Chrystusa, abyśmy się stali synami Bożymi i żebyśmy mogli wypełnić dzieło, które na początku otrzymał Adam. Ciało nasze niesie grzechy, ale nie duszy; ciało nasze niesie grzechy świata podziemnego, świata pierwszego, które są spuścizną wynikającą z upadłych aniołów, i cierpiąca piękna córka ziemska - to jest ta istota, po którą Bóg posyła nas, synów. Gdy człowiek porzuci emocje, odnajdzie uczucia, to uczuciami poznając relację ze światem, przestaje istnieć dla tego świata, ale w pełni staje się dla Boga, który uczynił go dla świata, aby ten świat odnalazł drogę do siebie, aby mógł dawać; bo człowiek został stworzony dawcą Światłości. Ciało umie i jest przystosowane do wyrażania uczuć. W ciele jest tajemnica doskonałości uczucia, to uczucie - zdolność do poznawania Boga - jest w nim ukryte przed nim ziemskim człowiekiem (1Kor.15.47-49), przed emocjami. Bo dzisiejszy człowiek to są emocje, a nie zna w sobie człowieka uczuciowego, człowieka nowego, człowieka stworzonego przez Boga w Chrystusie Jezusie dla dobrych dzieł, które Bóg przygotował, abyśmy je pełnili (Ef.2.10). Uczucia jest to natura Ciała Świętego, człowieka Chrystusowego; emocje są to stany szatańskie. Emocje poszukują swego, są ukazywaniem - „tym jestem”, są pewnego rodzaju epatowaniem swojej natury. Uczucia to jest obdarowywanie, obdarowywanie prawdą wewnętrzną, prawdziwą naturą człowieka. Uczucia w człowieku są odległym echem Nieba, obecnością, która jest tak delikatna, tak zwiewna, że właściwie prawie ich nie dostrzega. Ale kiedy zacznie w nich się zanurzać, to one staną się w pełni w nim istniejące i stanie się w pełni w nich zanurzony, a ciało nie będzie chciało znać innego stanu, ponieważ obudziło się w nim to, co zawsze w nim było - Ef.5.14: "Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus".
"My miłujemy, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował." (1J.4.19). Gdy człowiek nie uwierzy Bogu, że obdarował go Miłością, nie będzie mógł obdarowywać miłością, bo jej po prostu nie będzie miał. "Umiłowany, życzę ci wszelkiej pomyślności i zdrowia, podobnie jak doznaje powodzenia twoja dusza." (3J.1.2). Dusza nasza doznaje powodzenia dlatego, ponieważ o jej powodzenie dba sam Chrystus. I każdy człowiek ma powodzenie swojej duszy, tylko nie wszyscy chcą mieć udział w tym powodzeniu. To jest życie uczuciem. Stawanie się człowiekiem uczucia jest to inkarnowanie się w Człowieka Świętego, w Święte Ciało, które jest Ciałem danym przez Chrystusa w miejsce ciała grzesznego. Wyjął On nas z ciała grzesznego tego świata, świata upadłego, duszę w swoich rękach zachował; mimo że umarły na ciele, to żywy Duchem (1P.3.18), trzyma w swoich rękach naszą duszę, aby gdy Bóg Go wskrzesił i nas, aby naszą duszę włożyć w Ciało Święte (Ef.3.6), które w Nim jest Ciałem naszego nowego istnienia, dla dzieła obdarowywania tej, która oczekuje na przyjście wedle obietnicy - 1P.3.19.


Link do nagrania wykładu - 19.03.2021r.
Link do wideo na YouTube - 19.03.2021r
Wygenerowano w sekund: 0.06
1,749,316 unikalne wizyty