UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda.” Ef 5.9

Chrystus Pan objawia tę tajemnicę: jesteśmy wolni – a my, którzy całkowicie Jemu uwierzyliśmy, jesteśmy napełnieni Jego mocą – wiara nas napełnia mocą. Przez posłuszeństwo stajemy się Królestwem dla Boga i On napełnia nas mocą, czyli swoim Duchem – i mamy wtedy moc Boga w sobie. Przez wiarę jesteśmy przyobleczeni mocą, jak to powiedział św. Paweł, 1Tm 1:14 „A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie!” – jesteśmy przyobleczeni przez wiarę w tę łaskę – w Jego samego, i On właśnie w nas nieustannie działa, gdy wierzymy. Ci, którzy nie wierzą, są nieustannie pod wpływem demonicznych sił, które działają w człowieku, dlatego, że człowiek nie wierzy. I gdy wierzy – one nie mogą działać; jest to po prostu niemożliwe – ponieważ sam Chrystus Pan je powstrzymuje. Mocą swojej potęgi wyłącza całkowicie jakiekolwiek ich działanie, ponieważ jest światłością – a w światłości ciemność nie istnieje; jest prawda, więc znika iluzja, złudzenie i ułuda, a cała ciemność jest złudzeniem, nie jest prawdą. Bóg jest światłością i wszystko, co jest w Bogu, jest światłością; jest prawdą, a prawda was wyzwoli (J 8:32). Prawdziwa natura wiary polega na tym, że nie możemy do niej dokładać swoich umiejętności, swojej zdolności. Dzisiejszy świat wszystko robi, aby człowiek uznawał swoją wiarę ludzką za bardzo istotną, ważną i działającą – to są wszystkie zabiegi: pielgrzymki, spowiedzi, pokuty, odpusty zupełne, niezupełne, jakoby one są potężnej mocy. Ale przecież one nie mają żadnej mocy – bo jedyną mocą jest Chrystus Pan – a w ten sposób zabrania się człowiekowi uwierzyć Chrystusowi. My wierząc całkowicie Chrystusowi, że jesteśmy wolni – On „oddziela” nam górną część głowy adamowej, i daje nam Swoją. W tym momencie jesteśmy już całkowicie istotami żyjącymi w prawdzie Bożej, bo mamy już głowę Chrystusową. Głową Chrystusa jest Bóg, a głową mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna; więc niech każda kobieta nakrywa głowę mężczyzną (1Kor 11:3) – czyli niech słucha Boga, słucha Słowa Żywego, słucha tajemnicy Boga, Chrystusa. My uwierzyliśmy Chrystusowi nie dlatego, że my to rozumiemy, ale jak to święty Paweł powiedział: wedle wiary postępujemy, nie wedle widzenia. I św. Paweł może powiedzieć: nie to, że ja nie widzę, tylko to, że nie wedle widzenia postępuję – ale wedle wiary; jestem bez grzechu, mimo że widzę grzech – ale to, że go widzę, nie znaczy nic o dziele Chrystusa; nie znaczy, że On go nie dokonał, że On go nie wypełnił. Św. Paweł powiedział: jeśli ja przez to, że widzę grzech, miałbym się zaprzeć Chrystusa, dlatego, że go widzę – to Chrystus by umarł na darmo (Ga 2:21). Ale ja uwierzyłem Jemu i, co jest wielką prawdą: jestem pierwszy z tych wszystkich, którzy uwierzyli i stali się wolni przez wiarę. Św. Paweł mówi taką rzecz, proszę zauważyć: przede mną nikt nie mówił o tym, nikt nie wiedział, nikt nie miał pojęcia, nikt tego nie rozumiał – mnie Chrystus objawił, i dlatego jestem pierwszy, bo Mu uwierzyłem – i wy wierzcie! Nikt nie mógł być wolny przede mną, ponieważ ja jestem pierwszy, który objawiam tę Tajemnicę, którą objawił mi Chrystus. 1Tm 1:12 „Dzięki składam Temu, który mnie przeoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu,” – wszyscy, którzy uwierzyliście, jesteście przyobleczeni mocą – „że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, 13 ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze. 14 A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie! 15 Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy.” – ja jestem pierwszy z tych, którzy przez wiarę zostali uwolnieni – nie przez uczynki, bo ja uwierzyłem Jemu, nie stosując zasad starego prawa, lecz sprzeciwiałem się zasadom starego prawa; uwierzyłem mimo, że nie stosuję starego prawa, porzuciłem stare prawo – 16 „Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą dla życia wiecznego. 17 A Królowi wieków nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu – cześć i chwała na wieki wieków! Amen.” Wszyscy, którzy uwierzyli, są przyobleczeni mocą. Św. Piotr mówi w 1P 2:7 „Wam zatem, którzy wierzycie, cześć!” – wam zatem, którzy jesteście przyobleczeni mocą z powodu wiary, wam cześć! – jesteście przyobleczeni mocą! A dlaczego? – ponieważ, gdy wierzycie Chrystusowi, że On was uwolnił od grzechów, to jesteście wolni od grzechów Jego mocą. To Jego moc utrzymuje was w świętości, Jego moc utrzymuje was w doskonałości, Jego moc czyni was potęgą i siłą! Wy wszyscy, którzy uwierzyliście, jesteście wolni od grzechów, dlatego, że Jego moc w was spoczywa. Chrystus usuwa tę część, która jest częścią adamową, czyli tą częścią górnej części głowy – a daje Siebie. Jesteśmy wtedy połączeni z niebiosami i my jesteśmy rubieżami nieba, bo wtedy nie chodzimy na nogach, tylko wisimy za włosy niebiańskie; my chodzimy po tej ziemi, nie dotykając stopami tej ziemi, bo jesteśmy rubieżami nieba – jesteśmy w superpozycji. Niebo i ziemia stały się jednością w nas – Bóg w niebiosach siedzi na tronie, a my jesteśmy tymi, w których On ma podnóżek swój, w nas znajduje swoje miejsce, swoje Królestwo; w pełni w nas rozszerza się Jego moc przez posłuszeństwo. Dlatego posłuszeństwo i wiara są jednoznaczne, nie można wierzyć i być nieposłusznym. Jeśli jesteśmy posłuszni Bogu, to w tym momencie Jego Duch w nas mieszka, czyli uwolnił nas od grzechu i przebywa w nas nieustającą świętością. Ta moc nie odchodzi – jest z nami nieustannie. Przyobleczeni mocą – to jest ta właśnie potęga, Boska potęga. Jesteście przyobleczeni mocą, mocą wiary. Rz 7:21-23: „A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach.”

Ef 4:3: „Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.”

Hbr 10:32 „Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedyście to po oświeceniu wytrzymali wielką nawałę cierpień, 33 już to będąc wystawieni publicznie na szyderstwa i prześladowania, już to stawszy się uczestnikami tych, którzy takie udręki znosili. 34 Albowiem współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwającą. ( … ) 38 A mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie, jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim. 39 My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę.” – a dlaczego zdążają do zbawienia swojej duszy? – dlatego, że mają ku temu możliwości, które dał im Bóg, aby zbawić duszę, o której mówi święty Paweł: zstępując do głębin, ratując jęczące stworzenie – bo ciało jest też przeznaczone do światłości, do życia, jest też dzieckiem Bożym. Ta natura wewnętrzna – pierwsza istota stworzona przez Boga w superpozycji, w pełnej świętości – ona w nas istnieje. Jaka zaciekłość jest straszna świata ciemności, który boi się ogromnie mocno tego, aby się nie objawiła ta prawdziwa tajemnica głębin i nie została wyzwolona piękna córka ziemska. Ona jest tą siłą zatrzymującą ruch świata; ponieważ ona została dana jako ruch świata ku światłości – została ona dlatego zwiedziona przez upadłych aniołów, aby nie mogła się rozszerzać światłość. Dlatego dzisiejsze siły demoniczne głównie skupiły się na technologii, kompletnie porzucając duchową naturę swojego istnienia, uznając że technologia jest dużo lepsza niż duchowe istnienie. Ale duchowe istnienie daje człowiekowi wszystko, a technologia ogranicza wewnętrzne życie. Człowiek wewnętrzny, którym się człowiek staje, Synowie Boży, nie mają ograniczenia co do swojego istnienia, ale są także istotami, które żyją na ziemi w sposób Boski, bo są przeznaczeni do tego, żeby być Boskimi. Dzisiaj są niewidzialni, ale z tego, co trzeba rozumieć, staną się także widzialnymi. Dlaczego? – bo Chrystus Pan chodził po ziemi 40 dni po Zmartwychwstaniu, będąc Ciałem Chwalebnym – właśnie tą Tajemnicą. Rz 1:3 „Jest to Ewangelia o Jego Synu – pochodzącym według ciała z rodu Dawida, 4 a ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym – o Jezusie Chrystusie, Panu naszym. 5 Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze.” Co oznacza urząd apostolski? – oznacza tego, który głosi szczerze, prawdziwie Chrystusa z wiarą, że przez wiarę jesteśmy zbawieni – nie przez pokuty, nie przez spowiedzi, nie przez uczynki – ale tylko przez wiarę; to jest urząd apostolski prawdziwy. W tym momencie Bóg przywołuje do istnienia prawdziwy urząd apostolski, który przywraca prawdę na tym świecie i zło musi zostać wykorzenione, bo jest gorzkim korzeniem, który musi zostać wykorzeniony, ponieważ z kościoła śmierci nic dobrego nie wyszło; wychodzi tylko śmierć, udręczenie, umieranie w kościele. Bóg nie stworzył człowieka po to, aby człowiek umierał w kościele, ale żeby żył na wieki i żeby był istotą panującą we wszechświecie, pokazującą sens Bożej natury. Dawno temu, może setki, a może miliony lat temu, kiedy ziemia była w czynnej superpozycji, przyjeżdżały tutaj z całego wszechświata istoty, chcąc dostąpić chociaż chwili radości i prawdy Boskiej tajemnicy; stąd pochodziła wszelka prawda, Boska wiedza i radość, ponieważ ziemia była w czynnej superpozycji. Dlatego przywracany jest stan doskonałości ziemi i czuję bardzo wyraźnie, jak cały wszechświat spogląda na ziemię i niezmiernie cieszy się z tego, że moc synów Bożych przywraca ponownie ten blask początku, który przywraca znowu ziemię ku doskonałości Bożej, gdzie superpozycja znowu rozbłyśnie potężną mocą, dając początek prawdziwej chwały i przebudzenia wszystkim istotom we wszechświecie, które będą miały miejsce, do którego będą zdążać, i będą mogły doczekać się upadeku wszelkiego zła. Światłość zacznie się coraz głębiej rozszerzać, bo już się rozszerza.
Każdy jest jednocześnie tą naturą doskonałą, a jednocześnie tą naturą, którą musi pokonać, bo to jest ta natura podziemna pierwszego świata, która w dalszym ciągu chce ciemności – i boi się czego? Ef 5:11 „I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie tamtych! 12 O tym bowiem, co u nich dzieje się po kryjomu, wstyd nawet mówić. 13 Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem.” – dzisiaj kościół śmierci boi się światła. Dlaczego? J 3:20 „Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.” – dlatego nie chce światła, nie chce Chrystusa, ponieważ wie kim jest; chce oddalić swój sąd i karę, która jest na niego wyznaczona, bo zguba jego nie śpi, zguba już jest na niego wyznaczona i on dokładnie o tym wie. I dlatego chce do ciemności zabrać wszystkie pieniądze, bo może tam mu się przydadzą. Ale nie przydadzą mu się, już pogardził nimi szatan. Zabrał Chrystusa Pana na szczyt świata, pokazał mu wszystkie pieniądze świata, wszelkie bogactwo, wszystkie kraje i wszystkie miasta – i chciał mu dać za Jego Duszę, czyli nie były tak warte jak ludzie uważają – on chciał duszy, bo one są nic niewarte. Nie dają nic; można nimi zwodzić ludzi – ale Chrystus Pan nie uległ, lecz powiedział: Panu Bogu jednemu będziesz służył, Panu Bogu jednemu pokłon będziesz oddawał – i szatan odszedł, ponieważ z Nim jest Ojciec i powiedział prawdę, a ta prawda w Nim była i jest zawsze. Czyli nie były to słowa, ale było to wypowiedziane w Pełni mocą Bożą. J 17:13-17: „Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą.”

Ef 4:4: „Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie.”

Nasze spotkania w ostatnim czasie ukazały niezmiernie ważną przestrzeń posłuszeństwa. Posłuszeństwo jest to oddanie całej władzy nad sobą Bogu i całe rozporządzanie sobą Bogu, albo w sytuacjach bardzo złych, jak robi to kościół śmierci – szatanowi. Oczywiście kościół śmierci nie chce tego uznawać, ponieważ wie, czym się to kończy: kończy się to tym, że to on najwięcej traci, a woli, żeby ludzie wszystko tracili: tracili życie, tracili Boga, tracili zbawienie, tracili prawdziwą naturę świętości, którą dał im Chrystus; i to go w ogóle nie obchodzi. Dzisiaj, kiedy kościół śmierci wie o tym – bo te nasze spotkania nie są tajne – on z premedytacją jeszcze bardziej ludzi okłamuje – wiedząc że to robi. Czyli dokładnie zdaje sobie sprawę z wyboru, jakiego dokonuje, że całą swoją naturą jest posłuszny szatanowi, dlatego, że on jest jego płatnikiem. Nie Bóg, tylko on – dlaczego nie Bóg? Dlatego, że „świętość” przychodzi przez adwokata diabła, a nie przez Chrystusa; świętość przychodzi przez samodzielną naturę ludzkiego postępowania z uczynków, ze spowiedzi, pokut – co jest niemożliwe, o czym mówi nie tylko św. Paweł, ale także mówi św. Jakub, św. Juda, św. Jan, św. Piotr, wszyscy o tym mówią – więc są z całej siły w oporze Chrystusowi, ale funkcjonują na zasadzie imperatywu Kanta I stopnia: większość ma rację. A imperatyw Kanta III stopnia mówi: ten, który jest prawdą, ten ma rację, to jest ten, który objawił prawdziwą tajemnicę i on ma rację – nawet gdy jest jeden, on ma rację, nie większość. I dlatego Chrystus jest jeden, On ma rację. Rz 5:12 „Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli…” I dzisiaj jest utrzymywany ten stan śmierci – przez kościół śmierci, który utrzymuje ten stan, dlatego że ma tak zwaną większość. Ale ta większość nie jest większością u Boga; ta większość to jest ta, która lubi, aby przez uczynki, pokuty i spowiedzi zostać wyzwolonym – ale to jest niemożliwe. Jezus Chrystus musiałby sprzeciwić się Drogocennej Krwi swojej, która cały czas działa na wszystkich tych, którzy tego pragną, Ona nie została wyłączona, jest w Mocy – a ci, którzy się spowiadają, tego nie pragną. Oni pragną własnych pokut, własnych uczynków, własnych spowiedzi, byle tylko Drogocenna Krew ich nie dotknęła; bo adwokat diabła nagradza ich za ich uczynki, za pokuty, za spowiedzi, a nie nagradza ich za to, że Chrystus Pan złożył ofiarę ze swojego życia i w darze dał im wolność, i w darze dał im świętość. Dzisiejszy kościół śmierci zabrania uwierzyć Chrystusowi – zabrania, ale nie literalnie, tylko zabrania czynami. Kiedy my wierzymy, że jesteśmy wolni od grzechów, to dlatego wierzymy, bo Chrystus uwolnił nas od grzechów, naszą duszę uwolnił od grzechów; Chrystus, Bóg Ojciec, Duch Święty nie widzi naszego ciała jako naszą główną naturę – naszą główną naturą jest dusza. Chrystus przyszedł uratować naszą duszę, aby przez dzieło uratowania duszy – czyli przez świadomość naszą, która zjednoczyła się przez wiarę z Chrystusem Panem, stać się synami Bożymi i żeby móc wypełnić dzieło, ponieważ Chrystus dlatego złożył ofiarę ze swojego życia, aby możliwe było wypełnienie Prawa. Jezus Chrystus właśnie wypełnił Prawo, abyśmy zostali uwolnieni i żebyśmy my byli zdolni do wypełnienia Prawa.  Rz 8:1-4 „Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci. Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym, tego dokonał Bóg. On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzecznego i dla grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech, aby to, co nakazuje Prawo, wypełniło się w nas, o ile postępujemy nie według ciała, ale według Ducha.” 

Ef 4:6: „Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.”

Rz 8:14 „Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. 15 Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!». 16 Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. 17 Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale. 18 Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.” Jezus Chrystus ocalił duszę, aby Prawo zostało wypełnione: stworzenie jęczące, żeby zostało uwolnione z udręczenia. A kościół śmierci wszystko robi, aby to się nigdy nie stało, aby nie uznawać Chrystusa, który wyzwolił naszą duszę od władzy ciała – to On uczynił. Przyodział nas w siebie samego. Bóg Ojciec w Chrystusie Jezusie stworzył nas na nowo. Ef 2:10 „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.” 1P 1:23 „Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki Słowu Boga, które jest żywe i trwa. 24 Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, 25 słowo zaś Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.” I właśnie to Słowo nie ograniczyło się do tego świata i do Ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, ale dopiero Ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa wyzwoliło nas z tej śmierci, aby otworzyć dla nas dzieło synów Bożych. Dzisiejszy świat nie chce synów Bożych, synowie Boży są gehenną dla tego świata, są ogniem pożerającym, są tymi ogniami, które posyła Bóg. Hbr 1:7: „Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia.”  Synowie Boży są potęgą Boga, z Boga powstałymi i przez Boga posłanymi. Żadna siła ich nie powstrzyma, dlatego że synowie Boży nie są materialni – synowie Boży są duchowymi istotami; diabły na tym świecie też są duchowymi istotami, tylko że nic nie robią duchowo, bo nie mogą, bo powstrzymuje ich władza potęgi Bożej; wszystko robią przez człowieka, przez naturę cielesną, aby człowiek się sprzeciwiał Bogu i w ten sposób mieli dostęp do władzy, której nie otrzymują w sposób bezpośredni od Boga, bo Bóg im zabrał tę władzę; spalił ich wnętrze. Dlatego wykorzystują świadomość, aby przez świadomość dostać się do decyzji człowieka. Decyzja: J 3:18 „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.”– dlatego uwierzenie to nie jest zdolność umysłu – papier wszystko przyjmie jak umysł – ale postępowanie jest już inną sprawą. Właśnie dzisiaj wszystko kościół śmierci robi, aby nie uwierzyć Chrystusowi; po to są spowiedzi, pokuty i uczynki, żeby nie uwierzyć Chrystusowi. Kłamstwem jest, że człowiek sam zasłuży na świętość przez pracę, którą wykonuje. Jest to napisane przecież w Liście św. Pawła do Rzymian, że to jest kompletna nieprawda: Rz 4:4 „Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności. 5 Temu jednak, który nie wykonuje pracy, a wierzy w Tego, co usprawiedliwia grzesznika, wiarę jego poczytuje się za tytuł do usprawiedliwienia,” – jeśli uwierzą Bogu, to spowiedź nie jest potrzebna, pokuty nie są potrzebne, uczynki nie są potrzebne, a jednocześnie ten kościół nie jest potrzebny. Mówienie, że człowiek nie jest w stanie zrozumieć Pisma Świętego, jest kłamstwem ogromnym, bo jest napisane: 1Kor 3:16 „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? 17 Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście.” Więc nie dziwmy się sytuacji, że dzisiaj kościół śmierci upada. Pamiętamy tę sytuację, że była wszem i wobec prawda, że każdy człowiek, nawet niewierzący, w imię Trójcy Przenajświętszej może ochrzcić drugiego człowieka i będzie ten chrzest działał – bo Chrystus Pan, Bóg Ojciec, Duch Święty jest we wszystkich ludziach, bo wszystkich odkupił. Dzisiaj kościół śmierci mówi: to jest nieprawda! Ludzie trzymani są przez lęk, że mogą być ekskomunikowani – proszę zauważyć, co powoduje ekskomunika: wydalenie ich z kościoła śmierci, z kościoła grzeszników – do Kościoła Świętego. Dlaczego? – bo uwierzyli Chrystusowi, więc tam niech idą, niech idą do Chrystusa – to idą.
Odkupienie jest bezpłatne, ono nie wymaga ani pieniędzy, ani umiejętności, ani zdolności – wymaga tylko tego, żeby człowiek uwierzył Bogu, że jest wolny od grzechów, czyli uwierzył Chrystusowi, że przyoblekł go mocą, czyli wolny jest od grzechów, a Chrystus Pan jest jego głową, a głowa odpowiada za grzech – więc taki człowiek nie grzeszy, bo Chrystus jest jego głową; stał się jego głową, a odrzucił to, co jest grzechem. Chrystus staje się głową wierzącego, mówi o tym bardzo wyraźnie 1Kor 11, a głową Chrystusa jest Bóg, a głową mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna – a dalej mówi – a mężczyzna i kobieta w Bogu są równi. Każdy wierzący człowiek na tej ziemi, jego głową jest Chrystus – a jeśli głową jest Chrystus, to Chrystus nie grzeszy; i nie może być grzesznym ten człowiek, bo jest przyobleczony mocą, czyli Chrystusem, łaską i mocą. Ga 2:17 „A jeżeli to, że szukamy usprawiedliwienia w Chrystusie,- czyli uznaliśmy, że przez wiarę jesteśmy wolni, poczytuje nam się za grzech, to i Chrystusa należałoby uznać za sprawcę grzechu. A to jest niemożliwe.” Hbr 2:11 „Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi, mówiąc: 12 Oznajmię imię Twoje braciom moim, pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał. 13 I znowu: Ufność w Nim pokładać będę. I znowu: Oto Ja i dzieci moje, które Mi dał Bóg. 14 Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła,” – z Jednego wszyscy jesteśmy święci.

Ef 4:7: „Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego.”

Dlatego my coraz bardziej jesteśmy świadomi obecności żywego Boga w nas, Kol 2:9 „W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, nas sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy.” – dzisiaj kościół śmierci nie chce uznać, że On jest Zwierzchnością, bo woli Ukrzyżowanego, aby czasem nie zszedł i nie miał władzy – 11 „I w Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego,” Chrystus Pan usunął z nas grzeszne ciało; obrzezanie z grzesznego ciała – tylko On może to uczynić. I nie mamy tego grzesznego ciała, ponieważ my nie jesteśmy w stanie obrzezać się duchowo, a to obrzezanie duchowe jest tą prawdziwą naturą, 10 „ bo zostaliście napełnieni w Nim, który jest głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy. 11 W Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, 12 jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił”. Proszę zauważyć, jakie to jest bardzo ważne: kiedy wierzymy Bogu, to też jesteśmy razem z Nim wskrzeszeni – jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie; czyli jest to chrzest, który pogrzebał naszą starą naturę, a Zmartwychwstanie przyoblekło nas w nową naturę – bo razem z Nim przyoblekliśmy nową naturę.
Ale na tym, że ludzie uznają grzech w swoim ciele, żeruje kościół śmierci, że ludzie nie wierzą Chrystusowi, że są wolni od grzechów, bo ciągle je mają, jak dużo ludzi uważa, że chrzest uwalnia, że spowiedź uwalnia ich od grzechów, że pokuty uwalniają ich od grzechów i że uczynki uwalniają ich od grzechów. To jest tylko świadectwo, że oni nie wierzą w ogóle w to, że Chrystus złożył ofiarę ze swojego Życia. Gdyby uwierzyli, to by dzisiaj wierzyli, że są wolni od grzechów – bo wolni są od grzechów, dlatego, że uwierzyli Chrystusowi, który już to uczynił: dusza nasza jest wolna, ale władza duszy, czyli świadomość, czyli duch nasz, musi pobiec za Chrystusem, przez wiarę – i wtedy stajemy się synami Bożymi, otrzymujemy pełną Jego moc. Ale żeby nasza świadomość tam pobiegła, to musi też zaistnieć nasza wola, czyli władza duszy – i w tym momencie następuje całkowicie oddanie Jemu woli. On w tym momencie czyni nas Królestwem, czyli jesteśmy w ten sposób posłuszni Chrystusowi. Posłuszeństwo Chrystusowi czyni nas niewinnymi, czyni nas wolnymi od grzechów. Dlatego kościół śmierci tak bardzo walczy z człowiekiem o to, żeby człowiek był posłuszny kościołowi śmierci i uczynił siebie, jako nieodzownego do zbawienia, co nie jest prawdą i za to chcieli spalić mistrza Eckharta, dlatego mistrz Eckhart jest mistrzem Eckhartem, a nie świętym Eckhartem, bo się nie podobało kościołowi śmierci to, co powiedział – że do zbawienia jest potrzebny Chrystus, a nie dzisiejszy kościół.

Ef 4:8: „Dlatego mówi Pismo: Wstąpiwszy do góry wziął do niewoli jeńców, rozdał ludziom dary.”

Chrystus Pan panuje nad głębią. I dlatego, gdy my wierzymy Chrystusowi, jest panowanie nad głębią – a nad głębią chce panować kościół śmierci. I dlatego jest to bardzo wyraźnie napisane o panowaniu głębi: Ap 18:10 „Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą: «Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!» 11 A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią, bo ich towaru nikt już nie kupuje: 12 towaru – złota i srebra, drogiego kamienia i pereł, bisioru i purpury, jedwabiu i szkarłatu, wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej, wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru, 13 cynamonu i wonnej maści amomum, pachnideł, olejku, kadzidła, wina, oliwy, najczystszej mąki, pszenicy, bydła i owiec, koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich. 14 Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie, a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne, i już ich nie znajdą.” – boją się utraty, przez posłuszeństwo człowieka, dostępu do całej mocy człowieka, dusz, ciał i wszelkiej natury wewnętrznej. PnP 4:12 „Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym.” – boją się, aby nie zostało odpieczętowane przez synów Bożych to źródło wewnętrzne – 13 „Pędy twe – granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu, 14 nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszystkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy. 15 [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu. 16 Powstań, wietrze północny, nadleć wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!” – to są synowie Boży, którzy zstępują do wiecznie zamkniętej natury pięknej córki ziemskiej. Ta tajemnica nie może być otwarta przez kościół śmierci, przez demonów, przez upadłych aniołów. Ona mówi, aby przyszedł ten, który przyjdzie – bo tylko on jest w stanie wejść do wnętrza, jest w stanie on obudzić zdroje wód żywych, jest w stanie obudzić wonny stan, wonną prawdę. To synowie Boży tylko mogą zstąpić do głębin, tylko i wyłącznie synowie Boży mogą zstąpić do wnętrza i otworzyć ten ogród, ponieważ oni są tymi, którzy są przeznaczeni do spożywania właśnie tych wonności z tego ogrodu i tylko oni mogą je obudzić, aby te wonności dały sens. Bo jeżeli nie czynią to synowie Boży – tylko wstępują tam zbóje, synowie buntu, to w tym momencie występuje tam działanie demonicznej siły. To jest straszna siła demoniczna, jedynie może pomóc Chrystus Pan, Bóg Ojciec, Duch Święty i wtedy wołajcie: ratuj mnie Panie Boże, ratuj mnie Boże Ojcze, ratuj mnie Chrystusie Panu, Duchu Święty, Krzyżu Święty, ratuj mnie! Tylko Chrystus może człowieka uratować, bo to jest niemożliwe dla człowieka! Dlatego gdy nie są to synowie Boży, którzy zstępują tam w Chrystusie – nie są w stanie przetrwać. Ale kiedy poprosiłem Boga Ojca i Ducha Świętego i On ze mną był, to momentalnie jedna ogromna potężna siła rozkruszyła tą zewnętrzną siłę ciemności i nagle powstała piękna istota. Moc Ducha Świętego powoduje to, że wszystko się rozpada i staje się istotą ogromnej, potężnej radości, blasku, jaśniejącą; i ten mrok ustąpił, tylko z powodu mocy Bożej. Tylko Chrystus Pan, Bóg Ojciec, Duch Święty i Święty Krzyż jest w stanie to pokonać i nas ocalić.

Ef 4:9: „Słowo zaś „wstąpił” cóż oznacza, jeśli nie to, że również zstąpił do niższych części ziemi?”

1P 2:7 „Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – 8 i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.” Czy człowiek jest przeznaczony do upadku? – człowiek jest przeznaczony do nieba, ale zła część do upadku. Żaden człowiek nie został przeznaczony przez Boga do upadku, ale każda część zła została przeznaczona do upadku i każda część dobra została przeznaczona do wzrostu. I dlatego każda część musi zginąć i każda część musi się wznieść – w zależności od tego, którą człowiek jest częścią. Jezus Chrystus miał siedemdziesięciu dwóch uczniów, i tych siedemdziesięciu dwóch uczniów chodziło z Jezusem Chrystusem przez długi okres czasu, myślę, że to było co najmniej trzy lata. I kiedy Jezus Chrystus powiedział im: jedźcie Moje ciało i pijcie Moją krew, to sześćdziesięciu uczniów odeszło od Niego, mówiąc: co to za mowa? – To was gorszy? – mówi Chrystus – a co uczynicie, gdy Ten, który zstąpił z nieba, wstąpi tam, skąd przyszedł? I zostało dwunastu uczniów, a z tymi dwunastoma uczniami był jeden, który jest szatanem, o czym mówi Ewangelia według św. Jana, 6:70 „Na to rzekł do nich Jezus: «Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem». 71 Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem – jeden z dwunastu – miał Go wydać.” Gdy przyszedł czas, że Jezus Chrystus miał złożyć ofiarę za swojego życia, został wydany przez Judasza; i kiedy Jezus Chrystus umarł na Krzyżu – to ci, którzy wierzyli, właściwie wszyscy, doznali powrotu chwały Bożej. A co się stało z Judaszem? – umarł, umarł i spadł na pole, które zostało przeznaczone dla samobójców. Śmierć, która na Krzyżu dotknęła zło, w tym momencie dotknęła Judasza – a światłość, która dotknęła duszę, stała się udziałem wszystkich tych, którzy uwierzyli i dzisiaj w dalszym ciągu wierzą. Ale natura zła w człowieku musi ponieść los judaszowy, nie może ona się nawrócić, ponieważ takiej możliwości nie ma. My możemy się od niej oddzielić, dlatego, że Chrystus dokonał już tego oddzielenia i człowiek nie może sprzeciwiać się Bogu; bo co Bóg rozdzielił, niech człowiek nie stara się połączyć – Bóg rozdzielił człowieka duszę od zła. I co Bóg złączył z niebem – to dzisiaj kościół chce rozłączyć, nieustannie zajmuje się rozdzielaniem naszej natury Boskiej, abyśmy my sami ją rozdzielili. Dlatego jest powiedziane: co Bóg rozłączył, niech człowiek nie łączy. Rz 7:2 „Podobnie też i kobieta zamężna, na mocy Prawa, związana jest ze swoim mężem, jak długo on żyje. Gdy jednak mąż umrze, traci nad nią moc prawo męża.” – do tej pory mężem duszy był szatan. Chrystus przyszedł i uczynił ją swoją żoną. Dzisiejszy kościół śmierci wszystko robi, aby nie nastąpiło rozerwanie tamtego małżeństwa – przez nieuznanie małżeństwa Chrystusowego, o czym mówi św. Paweł w 2Kor 11:2 „Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę. 3 Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę.” Wiemy, jak wąż uwiódł Ewę; mówił jej, aby wykorzystała swoją inwencję twórczą do tego, aby to, czego Bóg nie zrozumiał, nie zobaczył, nie pojął, aby ona mu pomogła. A jest powiedziane w Pwt 4:2 „Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam.” Dzisiejszy kościół śmierci wszystko robi, aby się temu sprzeciwić; wszystko robi, aby człowiek nie uznał tych praw, które zostały nałożone na człowieka. Uwziął się na małżeństwo ziemskie: co Bóg złączył, niech człowiek nie rozłącza – mimo, że chodzi tu o to, co Bóg zrobił dla człowieka! Bóg człowieka wydobył ze śmierci i połączył go z niebem! – dał Chrystusowi w Małżeństwie, czystym i doskonałym, Niepokalanym, a kościół uwziął się na tym małżeństwie ziemskim, żeby czasem nie dostrzec prawdziwego małżeństwa duchowego. Czy małżeństwo ziemskie ma zagrażać małżeństwu duchowemu z Chrystusem? Jezus Chrystus powiedział do Samarytanki: przyjść z mężem, – nie mam męża, odpowiada Samarytanka, mimo, że ma męża. Chrystus odpowiada dalej: dobrze powiedziałaś, że nie masz męża, bo ten, którego masz, nie jest twoim mężem, bowiem miałaś pięciu mężów, a ten, którego masz, nie jest twoim mężem. Jezus Chrystus nie łączy w żaden sposób Małżeństwa Niepokalanego z małżeństwem ziemskim; małżeństwo ziemskie jest to: nieszczęśliwe ciało zależy od drugiego ciała, i nieszczęśliwa dusza zależna od tych dwóch. A Małżeństwo Niepokalane: Mężem jest ten, który daje mi poznanie, daje mi miłosierdzie, daje mi mądrość, łaskę, roztropność, daje mi posłuszeństwo, daje mi cierpliwość – bo On jest wiarą, miłością, łaską, pokojem i nadzieją. I dlatego biegnę do miasta Syrah, bo doznałam poznania, aby miłosierdzie objawić tym, którzy nie znają jeszcze tej tajemnicy, aby dać im w radości i prawdzie tą łaskę i aby przez posłuszeństwo mogli być w tej doskonałej naturze prawdy, i przez cierpliwość, oczekiwanie na nadzieję, która się już objawiła – a nadzieją jest Chrystus, Kol 1:26 „Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, 27 którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały. 28 Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.”

Ef 4:32: „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie.

Powiem Państwu, kiedy spotkałem tą straszną naturę mroku, to Chrystus Pan mnie umocnił tak potężną mocą, że byłem w tak potężnym natchnieniu, tak potężnej mocy, że byłem jednym strumieniem potężnego światła, potężnej mocy. On ręką swoją mnie objął i czułem Jego potęgę – ogromną potęgę, i mrok mnie nie obejmował – a On mnie ocalił, wydobył. A ona woła: jeśli masz taką moc, to uratuj mojego syna – o jakiego syna chodzi? PnP 1:5 „Śniada jestem, lecz piękna, córki jerozolimskie jak namioty Kedaru, jak zasłony Szalma. 6 Nie patrzcie na mnie, żem śniada, że mnie spaliło słońce. Synowie mej matki rozgniewali się na mnie, postawili mnie na straży winnic: a ja mej własnej winnicy nie ustrzegłam.” – i poczułem to, jakby ona prawdopodobnie jest tym mrokiem, została uwolniona z tego mroku, dlatego wołała, żeby uwolnić syna. To jest piękna córka ziemska, to jest ta właśnie wewnętrzna istota. Czuję wyraźnie ją, słyszę, co ona mówi, tak jakby mówiła do mnie, że chodzi jej o synów Bożych. Iz 49:21 „Wtedy powiesz w swym sercu: «Któż mi zrodził tych oto? Byłam bezdzietna, niepłodna, wygnana, w niewolę uprowadzona, więc kto ich wychował? Oto pozostałam sama, więc skąd się ci wzięli?»” To jest właśnie ta tajemnica potężnej chwały niebieskiej, potężnej mocy Chrystusa, potężnej mocy Boga – a my przez wiarę mamy udział w tej potędze. Jak to powiedział św. Paweł, przez wiarę mamy udział w potędze tej łaski, w potędze przez wiarę, w potędze panowania, ponieważ została oddana nam ziemia w panowanie – i my nimi jesteśmy. Mdr 2:23 „Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. 24 A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.” Nasza przemiana jest przemianą świadomości – odchodzimy od władzy ciała przez to, że uznajemy przez wiarę posłuszeństwo Bogu i łaska na nas spoczywa; odchodzimy od władzy ciała, a nasza świadomość, nasz duch zaczyna coraz bardziej doświadczać Boskiej obecności, Boskiego życia, Boskiej natury, Boskiego udziału tak bardzo, że wszystko to, co jest fałszem w tym ciele przestaje istnieć, bo nie jest wspierane przez naszą świadomość – a objawia się w ciele to, co zniewolone; w tym ciele zaczyna się objawiać natura wewnętrzna. Jak spojrzałem na człowieka, zobaczyłem trzy jego natury: naturę cielesną, naturę duchową i naturę Boską. A mówi Zachariasz: dwie części zostaną zniszczone, tylko trzecią część ocalę i jak złotnik ją przecedzę. (Za 13:8) Czyli zobaczyłem trzy części: jedna część jest częścią ciała – czyli zmysłowa natura ludzkiego postępowania; druga jest duchem, ale duchem ciała; a trzecia część jest Boską naturą, która ulega zniekształceniu jak ruda, ruda złota, ruda żelaza, czy ruda jakiegoś innego metalu, który trzeba poddać roztopieniu i wtedy ona wydziela się czysta, a wszystko to, co nie należy do złota, staje się burzynami, zbiera się to i się wyrzuca i złoto jest czyste. Czyli przestaje istnieć natura cielesna, przestaje istnieć natura duchowa, ta zła, wynikająca z ciała – zostaje tylko natura ta prawdziwa, którą Chrystus Pan ocalił. Czyli świadomość musi się oczyścić, ocalić razem z prawdziwą naturą; nasza świadomość musi w pełni zostać zjednoczona z duszą przez wiarę całkowicie Bogu i ta część trzecia pozostaje. My się już z nią łączymy w taki sposób, jak jest napisane w Rz 5:1, to jest właśnie ta nasza tajemnica: „Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, 2 dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. 3 Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, 4 a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję. 5 A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.” Hbr 11:1 „Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.”

 

Link do nagrania wykładu – 01.04.2025
Link do wideo na YouTube – 01.04.2025
Link do nagrania w Spotify – 01.04.2025