UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię,” Ef 2.21

Jezus Chrystus jest najważniejszy nie tylko na planecie, ale także w Niebie; jest napisane, że Bóg poddał Niebo, rzeczy naziemne i podziemne Chrystusowi Panu. Na Jego Imię rzeczy w Niebie, na ziemi i pod ziemią oddadzą pokłon, ponieważ poddał wszystko Synowi. I Jezus Chrystus jest nadrzędną Mocą, czyni to, co czyni i co uczynił. I bardzo ważną sytuacją jest to, że Jezus Chrystus jest nadrzędny, prawdomówny, doskonały; to, co powie, robi – nie jest jak człowiek, aby się wycofywał, tylko dotrzymuje słowa i robi. Iz 6: 5 I powiedziałem: «Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!» 6 Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. 7 Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech». – Izajasz w pełni jest świadomy bezgrzeszności, czystości, doskonałości – 8 I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!» Dotknięcie spowodowało to, że jego świadomość w jednej chwili uwolniła się od grzechów, które sobie przypisywała, ponieważ był mężem nieczystym, ale gdy został oczyszczony, w jednej chwili świadomość odeszła od grzeszności, zjednoczyła się z Bogiem i już w tym momencie mówi: Idę, Panie, poślij mnie, bo jestem czysty. I Bóg posyła Izajasza. Jezus Chrystus złożył Ofiarę ze swojego Życia, o czym mówią Księgi Izajasza, Jeremiasza i wiele innych Ksiąg. Bóg wskrzesza Jezusa Chrystusa, jak to jest napisane w 1 Liście św. Piotra 3: 18 Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. Czyli zabita została natura grzeszna, w której był cały grzech całego świata. Tak jak Adam dostał władzę nad całą planetą, nad wszystkimi ludźmi na Ziemi i sprowadził na nich grzech, tak Święty Jezus Chrystus wziął na siebie całą władzę Adama, która jest w tym momencie grzeszną władzą i sprowadza na ludzkość upadek. Zwrócił się do Boga Ojca, z całą mocą zachował posłuszeństwo, w ten sposób rozerwał władzę adamową i przywrócił nas w Sobie do Boga, o czym jest napisane w Ef 2: 6 Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie, 7 aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. Czyli Łaską jesteśmy zbawieni, Łaską. 8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. – Nie przez widzenie i dochodzenie czystości; przez wiarę – A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Mamy przyjąć oczyszczenie – najtrudniejszą rzeczą jest to, że nie mamy zasługiwać na oczyszczenie, bo nie jesteśmy w stanie zasłużyć na oczyszczenie, tylko mamy przyjąć oczyszczenie. Nikt nie zasłuży sam z siebie na Odkupienie, bo jest to niemożliwe, bo Odkupienie jest Darem – dlatego Darem, ponieważ nikt nie jest w stanie nigdy otrzymać sam z siebie oczyszczenia i dokonać oczyszczenia, bo to jest dla człowieka niemożliwe, więc jest Darem. Świadomość nasza, gdy jednoczy się z Chrystusem Panem, wierzy, po prostu wierzy, porzuca wszelką logikę, porzuca logikę spowiedzi, porzuca logikę pokut, porzuca logikę uczynków, a całkowicie świadomość przyjmuje wolność, dlatego że tak powiedział Bóg, tak powiedział Chrystus. Głównym elementem jest to, że grzeszność, którą człowiek widzi, zawsze będzie widział, bo Jezus Chrystus odkupił duszę naszą, a nie nasze ciało, a człowiek nie widzi duszy, tylko może wierzyć Chrystusowi, że ona jest czysta – uwierzyć Chrystusowi, że ona, czyli my jesteśmy czyści. Jeśli chodzi o widzenie, człowiek widzi tylko ciało, które jest grzeszne, ponieważ ciekawą sytuacją jest to – ciało to jest postępowanie człowieka i postępowanie ciała, czyli właściwie to jest postępowanie podziemnych światów, świata demonicznego i ciało wymaga naszej postawy świętej, nie przez pokuty, spowiedzi i uczynki, ale przez wiarę, ponieważ przez pokuty i uczynki nikt nie stanie się oczyszczony, żeby mógł dokonać dzieł Boskich; wydobycie z udręczenia pięknej córki ziemskiej, czyli podziemnej natury naszej, dzieje się tylko przez moc Bożą. Nasza świadomość jest lukratywną naturą, jest doskonałą naturą, jest niepowtarzalną naturą, nie można tego osiągnąć w sposób technologiczny, SI albo jakieś inne możliwości, nie jest to możliwe; można dotrzeć do ostatecznej możliwości umysłowej i zrozumieć, że istnieje Bóg, ale nie otrzymać Boga przez rozum, można zrozumieć, porzucić to, co się zdobyło i przyjąć to, czego nie pojmujemy, ale co jest dostępne dla naszego Życia – i tu jest ciekawa sytuacja – nie pojmujemy, ale daje Życie; nie pojmujemy, ale Życiem jest. J 5:22-23: „Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.”

Ef 3:8: „Mnie, zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa”

Wiara w Boga musi być właściwa, czyli wiara w Boga – jest ona właśnie pomimo grzechów, pomimo słabości, pomimo nicości, pomimo bylejakości, pomimo że nic człowiek nie znaczy, a jest wielki w oczach Boga. A dlaczego? – bo sam Bóg złożył Ofiarę ze swojego Życia za człowieka. Więc pytanie, kim jest człowiek, że sam Bóg składa Ofiarę ze swojego Życia za człowieka? Bóg wie, kim jest człowiek, a człowiek niech nie wątpi w to, że Bóg wie, kim jest człowiek, jeśli złożył Ofiarę ze swojego Syna. Kiedy my wiemy, że Bóg wszystko może i że Bóg dał nam swoje Życie, a my jesteśmy wolni, to nie stawiajmy oporu, tylko wejdźmy do Boga nie ucząc się tego, bo każdy potrafi, bo gdy jest wezwany, to dusza idzie bez względu na opór ciała, dusza staje na baczność, idzie do Boga, a ciało, które nie jest gotowe, umiera. Nikt nie musi się uczyć bezgrzeszności, nikt nie musi się uczyć doskonałości, nikt nie musi się uczyć czystości. Wystarczy, że uwierzy Chrystusowi, że takim już jest i przez pełną, czystą świadomość tego, że takim jest, nastąpi bardzo ciekawa sytuacja, wystąpi pewnego rodzaju tunelowanie – nastąpi sytuacja taka, że omijamy ten świat, czyli nasza świadomość omija świat potrzasków, zakamarków, sideł, wilczych dołów, wnyków i przechodzi przez świat niematerialny, przechodzi do świata Boskiego, przechodzi bezpośrednio do stanu doskonałego swojego, który jest w Chrystusie Panu. I Człowiek jest doskonały, przechodzi, jednoczy się ze stanem doskonałości swojej, przez to, że wierzy Chrystusowi i ten stan w jednej chwili z góry spada jak grom z jasnego nieba, czyniąc człowieka w jednej chwili w pełni wierzącym, w pełni oczyszczonym i w pełni odnalezionym. Przechodzimy do innego świata przez „tunel czasoprzestrzenny”, który nie przechodzi przez żaden stan tego świata, tylko przechodzi bezpośrednio do Boskiej natury – łączy się bezpośrednio z naszą doskonałą naturą w Chrystusie przez to, że ufamy. Wiara jest pewnego rodzaju swoistym, bardzo potężnym portalem, gdzie, gdy wierzymy naprawdę, otwierają się wręcz wrota czasoprzestrzenne i nasza świadomość przenika, omijając wszystkie zasadzki tego świata, od razu przechodzi do stanu docelowego, czyli staje przed Chrystusem, a w Chrystusie jest nasza dusza, czysta i doskonała, strzeżona przez Niego, bo On jest jej Stróżem. I nasza świadomość, jednocząc się z duszą swoją, z nami doskonałymi w Chrystusie Jezusie, ten stan automatycznie w nas staje się rzeczywisty, odrzucając całą nadbudowę tego świata, który zbudował wieżę Babel z człowieka, jego rozumu i umysłu, aby sięgnąć do Nieba i władać jego potęgami. W jednej chwili się to otwiera, w jednej chwili następuje odrzucenie, ale odgórne, bo oddolnie tego się nie da zrobić, i tylko korzystając z tego szczególnego stanu, czyli z wiary, czyli przekonania, że jesteśmy czyści, doskonali, bo uwierzyliśmy Chrystusowi, otwiera się właśnie portal – wiara, przez którą łączymy się z naturą nadziei, czyli nami z Chrystusem i z nami doskonałymi. I w tym momencie ten stan staje się nami i w jednej chwili wypełnia odgórnie, wypełnia całą naszą naturę wewnętrzną, odrzucając całą nadbudowę wieży Babel, czyli wszelkich dociekań ludzkich, jak zdobyć Boga, jak podbić Boga. I stajemy się w tym momencie Boską, czystą, doskonałą istotą, która wypełnia dzieło Pańskie i rozpoczyna się dzieło o wiele, wiele większe, dzieło przez Boga znane i zadane, gdzie Wszechświat dociera do pewnego stanu dobra, ale tak jak było to powiedziane w książce, w filmie Nowy Początek, dociera do końca, ale chce początku, bo w tej chwili zna tylko koniec, ale początek jest lepszy, lichy początek jest lepszy niż doskonały koniec, więc szukają początku, ale ten początek nie jest lichy, jest doskonały, więc jednym słowem można powiedzieć za Ewangelią: Najmniejszy w Niebie jest większy od największego na ziemi. To lepiej być najmniejszym w Niebie niż największym na ziemi, bo największy na ziemi nic nie znaczy względem najmniejszego w Niebie, bo najmniejszy w Niebie i tak jest większy od największego na ziemi. 1 P 2:24-25: „On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.”

Ef 3:9: „i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy.”

Trzydzieści trzy lata temu miałem wizję, którą Chrystus mi objawił, że do Ziemi zbliża się wielka kometa, która uderza w Ziemię, to było potężne uderzenie światła; uderza w Ziemię, niszczy ogromne połacie świata, ale co ciekawe, ta wizja miała bardzo wyraźny aspekt, który mówił o tym, że ludzie, którzy są na szklistym morzu nie doznają najmniejszej krzywdy, najmniejszej szkody, ponieważ to się dzieje wszystko pod nimi – a na szklistym morzu stoją ludzie wierzący, mogą być na tej Ziemi, ale są na szklistym morzu, ponieważ są to ludzie wierzący. Człowiek będąc cieleśnie na tym świecie, może być w piekle albo może być w Niebie. Jezus Chrystus chodzi po tej Ziemi i Jego ścieżki są na wysokości, a mimo to ludzie widzą Go chodzącego po ziemi, ale Jego ścieżki duchowe są na wysokości i dlatego uczniowie pytają się: Powiedz nam, gdzie Ty jesteś, bo tego miejsca musimy szukać – więc nie pytają się o Jego ciało fizyczne, ponieważ wiedzą dokładnie gdzie jest – przed nimi – ale nie wiedzą gdzie jest Jego Duch, a On mówi: Jestem na wysokości, jestem w Światłości i ze Światłości i wypełniam Człowieka Światłości. Człowiek Światłości jest na szklistym morzu. Wszyscy ludzie, którzy są na szklistym morzu, czyli są wierzącymi ludźmi, uwierzyli Chrystusowi, są na szklistym morzu, czyli stają na Ziemi Odradzającej się, Ziemi Nowej, Ziemi Przebudzonej, Ziemi Światłości, czyli Ziemi Szklistej, Szkliste Morze, o czym mówi Apokalipsa św. Jana 15: 2 I ujrzałem jakby morze szklane, pomieszane z ogniem, i tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, mających harfy Boże. Z dala od bestii, z dala od obrazu jej i z dala od liczby imienia. Co to oznacza? – z dala od powierzchowności pojmowania duchowości, że duchowością jest wszystko to, czego uczy dzisiaj kościół śmierci: szukanie grzechu, szukanie pokutowania i innych rzeczy robienie – to jest właśnie liczba bestii. Oni wszyscy mają liczbę bestii, dlatego że dochodzą tylko do szóstki, czyli szóstka jest to doskonałość, która nie jest pełnią, jest tylko powierzchowną doskonałością, powierzchownym dobrem, akceptowanym przez rozum człowieka, akceptowanym przez inteligencję człowieka i rozumianym, że tak może rzeczywiście być, jeśli człowiek się postara, to stanie się świętym, jeśli swoje ciało będzie odpowiednio dręczył i poniżał. Liczba imienia, 666, to znaczy, że są trzy natury duchowe człowieka, czyli człowiek jest tą istotą Boskiej natury troistej. Bóg jest Trójcą, człowiek też został stworzony przez Boga jako troista istota, i te trzy natury muszą osiągnąć stan pełnej natury istnienia Boskiego poznania. Odkupienie przez Jezusa Chrystusa – pierwsze Zmartwychwstanie; zachowanie pierwszego Zmartwychwstania przez postępowanie doskonałe, uwierzenie Chrystusowi, że jesteśmy wolni od grzechów, całkowicie i to przenosi nas do drugiej siódemki; pierwsza siódemka, czyli Pełnia; druga siódemka, czyli świadomość tego, że jesteśmy czyści, doskonali, niewinni, i gdy jesteśmy czyści, doskonali, niewinni, przez tą naszą postawę czystości, doskonałości, niewinności staczamy bitwę w głębinach, wyrywając tę naturę z ciemności, także wyrywając ją z tej szóstki, czyli we własny sposób ustalonego dobra. Jak to mówi Jezus Chrystus: Weźcie te sześć stągwi, które służą do żydowskich oczyszczeń. Jest to szóstka, sześć stągwi, a jednocześnie też szóstka, jako powierzchowne oczyszczenie, jakoby takie oczyszczenie fizyczne miało doprowadzić do Boskiej obecności. Przecież chodzi o oczyszczenie duszy, a ciało oczyszcza się przez obecność Chrystusa, a nie przez stągwie, które służą do oczyszczeń w sposób typowo ludzki, gdzie dzisiejszy człowiek przez kościół śmierci stosuje to samo co faryzeusze, czyli uznaje, że pokuty, uczynki i spowiedzi są w stanie oczyścić ciało z grzechów, aby człowiek stał się święty. Jest to niemożliwe, ponieważ z góry jest skazane na zagładę. Dzisiaj masoneria i iluminaci zaciskają pętlę, aby zdławić, zniszczyć i udusić człowieka, aby zagnać go jak zwierzę i żeby całkowicie go zmiażdżyć. Dlaczego? – bo chcą się czuć wolni na Ziemi, chcą wreszcie chodzić po tej ziemi z podniesionym czołem, a nie ciągle bać się Chrześcijan, którzy mają władzę tak potężną, że samym spojrzeniem mogą spalić ich do cna. Wszyscy są blisko prawdziwego Synostwa, ale są księża, którzy tylko swoje miejsce mają, dlatego że ich okłamują, dlatego że ich dręczą, dlatego że ludzie im wierzą, że człowiek nie musi mieć Boga, wystarczy mu kościół, żeby został zbawiony. Ludzie oczekują jakichś fajerwerków, ponieważ są Święta, jakiejś mocy, jakiejś władzy, jakiejś wolności, która przyjdzie nie wiadomo skąd i ich wyzwoli. Ale ona już przyszła, ona już jest, tylko trzeba ją przyjąć, jakimś chociaż niewielkim wysiłkiem, uwierzyć Chrystusowi, że jesteśmy wolni od grzechów i nie bać się potępienia z powodu wiary. Dlaczego? – odpowiedź jest bardzo ciekawa: gdy ludzie wierzą, potępienie spotyka kościół. Dlatego, że Bóg nie potępia tych, którzy dzisiaj to potępienie sprowadzają, aby razem z tymi, których potępia, nie zostali potępieni ci, którym się potępienie nie należy – więc zwleka, oczekuje, aby jeszcze ci, którzy dopełniają miary zła, żeby je dopełnili, a ci, którzy dopełniają miary dobra, aby je dopełnili, a jak to się stanie, to już nie będzie zwlekał, tylko wszystko zostanie w jednej chwili przemienione. 2 P 3:11-13: „Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.”

Rz 11:33: „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!”

Zrodzenie Synów Bożych jest to wiara, jest to tak naprawdę wiara człowieka – czyli mamy uwierzyć, wbrew inteligencji człowieka uwierzyć, że jesteśmy wolnymi. Bo inteligencja mówi: jak zrobiłeś to, to masz to, a jak zrobiłeś to, to masz tamto – a Bóg mówi: Nie masz żadnych rzeczy, bo usunąłem całego człowieka, który się zaplątał w swojej inteligencji i uśmierciłem całkowicie starą naturę starego twojego człowieczeństwa, twojej natury, i nie ma starego człowieka, stary człowiek przestał istnieć.
Jest natomiast Nowy Człowiek i Synowie Boży są Nowym Człowiekiem, ale tylko powstającym dlatego, że uwierzyli w to, co jest napisane, Ga 3: 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Zapewne papież mówi o tych sprawach: Nie będzie Świąt następnych, bo nie będę miał poddanych, poddani po prostu mi uciekną. Nie, oni nie uciekną – oni uwierzą. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Czyli ciału nauczycielskiemu, temu ziemskiemu. 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Ludzie chcą rozumieć logicznie znowu tę sytuację, i jak to się stanie, ale to się stanie tak, jak Bóg to czyni. I dlatego chcę powiedzieć o tym, że gdy wierzymy całkowicie w to, że Chrystus nas odkupił i wierzymy, że nie mamy grzechu i wierzymy Jemu tylko na słowo, a Jego słowo jest prawdomówne, to wierząc, że jesteśmy bezgrzeszni, przestajemy cokolwiek robić z grzechami, nie myślimy o nich. Po prostu postępujemy zgodnie z Boską Tajemnicą. Gdy wierzymy Chrystusowi, to wtedy działa w nas Duch Chrystusa, a człowiek nie może Żyć, gdy nie ma Chrystusa, ale też nie może żyć, gdy nie ma ducha. Kiedy mamy Chrystusa, czyli wierzymy – Jezus Chrystus usuwa złego ducha i mamy Jego Ducha, Ducha Chrystusowego, to w tym momencie, gdy On w nas jest, to jakiekolwiek jest działanie zawsze jest dobre, ponieważ Jezus Chrystus nigdy nie grzeszy i jest doskonały. Nie ma w Nim pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pychy tego życia, bo to jest tylko domena tego świata i piekła, a w Nim nie ma piekła i nie ma w Nim natury tego świata, a gdy była natura tego świata, to ją pokonał tu, na miejscu.
W jednym z wywiadów pan Michio Kaku, który mówi o ośmiu sygnałach, które zostały otrzymane od Interstellar, przedstawia tę sytuację, że dzisiaj na świecie jest 3% ludzi, którzy jeśli świat by został oczyszczony, by one zostały, a 97% by zostało całkowicie zlikwidowanych, z tego powodu, że głównie kierują się pożądliwością, a Ziemianie w obliczu Galaktyki i Wszechświata są po prostu jednymi z bardziej groźnych barbarzyńców, którzy cieszą się jak krew się leje i trup się ściele gęsto, a tylko 3% ludzi jest tymi, którzy pochwalają dobroć. Ale to się może zmienić w jednej chwili. Dlaczego? – bo to zależy od człowieka, ponieważ to jest związane z jego świadomością, nie z jego ciałem – z jego świadomością. Więc jego świadomość, całkowicie wydobywając się z tego złego stanu, jednoczy się z właściwym, nowym stanem doskonałym i to jest na dzisiaj, to nie jest na kiedyś, to jest na teraz, to jest na tę chwilę. Człowiek musi od siebie zacząć wymagać, bo jest do tego zdolny, tylko że jest zasada taka: wymaganie od siebie oddolne jest niemożliwe, i wymaganie przez inteligencję też nie idzie w tę stronę, bo idzie do tych barbarzyńskich umiejętności – to nie w tę stronę, gdzie z punktu widzenia tych, którzy pilnują, aby się wszystko działo we „właściwy sposób”, to i tak to jest odgórnie prześwietlane. Więc Bóg daje aniołów, aby nam pomagali, ale aniołowie nie pomagają tym, którzy nie chcą tej pomocy. Hbr 1: 13 Do któregoż z aniołów kiedykolwiek powiedział: Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp. 14 Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? Tu są słowa bardzo ważne; jeśli człowiek nie szuka Zbawienia, to oni im nie pomagają, ale jeśli szuka Zbawienia – pomagają. Dochodzimy do pewnego stanu, gdzie rozum nasz zaczyna być dostrzegany jako pewnego rodzaju nakładka na świadomość, gdzie świadomość kieruje się sprawami rozumowymi, a nie powinna się kierować sprawami rozumowymi, ponieważ jest powiedziane w Liście do Rzymian 1: 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. Więc należy przejść do wiary. Flp 4:6-7: „O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.”

Ef 3:17: „Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani,”

Miałem takie świadome rozmyślanie, że w tej chwili świat żyje na poziomie Nabuchodonozora, gdzie świat doszedł do wniosku, że on to sam zrobił i wtedy upadł. A Nabuchodonozor upadł dlatego, że wyszedł na tarasy pałacu, zobaczył całą wielkość swojego państwa i mówi: to ja to zrobiłem, ja sobie to zawdzięczam – i wtedy upadł; ścięto drzewo, okuto karcz miedzią i żelazem, a on był na siedem okresów zamknięty jako istota kompletnie nieświadoma swojego istnienia, żył jak wół piżmowy, który mimo wszystko był w opiece Bożej, bo go zraszała rosa Nieba. Kiedy te siedem okresów czasu minęły, Bóg podniósł jego oczy do Nieba i on wtedy dostrzegł Żywego Boga i zaczął uświadamiać sobie, że jednak jest istotą żywą, zdolną do Chwały Bożej. I tak odebrałem tę sytuację, że świat ten upadł na samym początku, dawno temu, bo człowiek skaził się pychą, i pomyślał, że to on wszystko stworzył i to jest jego dzieło i wtedy wszystko runęło. I teraz jesteśmy w ostatnim okresie, czyli mija siódmy okres, gdzie Bóg podnosi głowę człowiekowi. Czyli proszę zauważyć, podnosi głowę Nabuchodonozorowi, nie jako duchowemu człowiekowi, tylko jako królowi, który duchowo się zradza – został stworzony jako duchowa istota, popadł w pychę, stracił wszystko, zapomniał o swojej duchowej naturze na siedem okresów czasu – według tego, co Duch Święty objawia, jest to około 4 miliardów lat. Cały czas człowiek żyje jako ten, który zdąża do poszukiwania władzy technologicznej nad wszystkim i także nad Bogiem, aż mija siódmy okres czasu, Bóg podnosi jego głowę, czyli jego oczy do Nieba, uzdalnia go do postrzegania Boskiej Tajemnicy i gdy postrzega Boską Tajemnicę, przestaje być tylko człowiekiem dzikim, człowiekiem drapieżnym, zaczyna postrzegać Boga i zradza się w nim duchowe życie. I to duchowe życie, które w nim powstaje, zaczyna być głównym, nadrzędnym stanem jego istnienia, porzuca dzikość swojej natury, wraca na szczyt Chwały Bożej, na szczyt wychwalania Boga, i w Chwale Bożej pozostaje ujawniając i ucząc wszystkich mieszkańców świata, czyli tych dworzan, ucząc Boskiej Tajemnicy, aby powiedzieć o Bogu więcej niż przedtem – bo teraz okazuje się, że Nabuchodonozor o Bogu wie więcej niż przedtem, kiedy z nim Ów był. Wtedy, kiedy był, popadł w pychę, bo nie był tak głęboko zjednoczony z Bogiem, bo popadł w pychę i wypowiedział słowa, że to wszystko on zrobił i do niego należy, z jego mocy jest, i wtedy zostało mu to odebrane. Czyli miał Boga, ale nie rozumiał Boga, i kiedy siedem okresów czasu minęło, po siedmiu okresach czasu Bóg przywrócił mu Boga, czyli Siebie; jednym słowem pozwolił mu widzieć Boską Tajemnicę. I w tym momencie, kiedy pozwolił mu widzieć Boską Tajemnicę, zobaczył Boga stokroć doskonalej, potężniej, bo Chrystus Pan, Bóg Ojciec zajrzał do serca, które było skamieniałe, okute żelazem i miedzią, skamieniałe z powodu pychy, otworzył je i on ponownie poznał Boga, który stał się prawdziwym dawcą Życia, nie tylko dla siebie, ale także dla wszelkiego istnienia.
Ja tak dostrzegam, gdzie Bóg mnie prowadzi w dzisiejszym spotkaniu, Duch Święty mi pokazuje: Zobacz, przez to, że jesteś w tym, że objawiasz te tajemnice, to Ja ci powiem, co się dzieje – sięgasz jako Syn Boży do samej największej głębi pięknej córki ziemskiej, w której naturze wewnętrznej nie tylko jest ona, ale twoje przekonanie na planie ziemskim, tak jak Nabuchodonozora – przedtem miał Boga, a teraz wie dlaczego; przedtem miał Boga i nie rozumiał, cieszył się wszystkim, a teraz ma Boga i rozumie, ponieważ uwierzył, że On jest Dawcą wszystkiego, że On jest jedną wielką Potęgą i jedną wielką Mocą Życia, że On daje wszystkim to, co chce. Dn 4: 31 Gdy zaś upłynęły oznaczone dni, ja, Nabuchodonozor, podniosłem oczy ku niebu. Wtedy powrócił mi rozum i wysławiałem Najwyższego, uwielbiałem i wychwalałem Żyjącego na wieki, bo Jego władza jest władzą wieczną, panowanie Jego przez wszystkie pokolenia. 32 Wszyscy mieszkańcy ziemi nic nie znaczą; według swojej woli postępuje On z niebieskimi zastępami. Bóg robi tak, jak chce, ale chce dla Życia, bo jest Życiem. Bóg tak jak chce, czyli jak żyje On, tak chce, abyśmy my żyli jak On, czyli jak chce; Jego Życiem, Jego pragnieniem jest Życie, bo jest Życiem. Nie ma innego pragnienia, jak tylko Życie, i chce nas obdarować Życiem i dlatego mówi Nabuchodonozor w 32 Wszyscy mieszkańcy ziemi nic nie znaczą; według swojej woli postępuje On z niebieskimi zastępami. Więc On z nimi postępuje razem, a także nimi kieruje, tak jak chce, bo Jego postępowanie jest zawsze doskonałe. Tak jak powiedział św. Paweł takie słowa: Kochaj i rób, co chcesz – czyli żyj miłością, a twoje postępowanie zawsze będzie doskonałe, ponieważ nie ty postępujesz, ale postępuje Chrystus w tobie, w którym jesteś całkowicie zanurzony, Ga 2: 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.  Teraz rozumiecie Państwo cel życia – cel życia człowieka na Ziemi jest taki: byliśmy cielesnymi, teraz zaś nasze życie jest duchowe w cielesnym ciele; przedtem byliśmy cielesnymi, którzy mieliśmy jakieś tam życie duchowe, a w tej chwili jesteśmy duchowymi, którzy żyjemy w ciele fizycznym. Aby poznać Boga, potrzeba jest nasze działanie, postawa doskonałego posłuszeństwa w omylnym, słabym ciele. Tutaj, w tym świecie, w tym naszym ciele, w tym naszym słabym  ciele, musi dokonać się tajemnica potężnego zderzenia, otwarcia tajemnicy, wielkiej tajemnicy, aby wydać tajemnicę ponad wszystko – czyli to tutaj musi się zdarzyć. Ludzie chcą znaleźć Boga w technologii, która potrzebuje nie wiadomo jak wielkich energii, i myślą, że tak znajdą Boga, a okazuje się, że w naszym słabym ciele dokonuje się największa Tajemnica. 2 P 3:5-7: „Nie wiedzą bowiem ci, którzy tego pragną, że niebo było od dawna i ziemia, która z wody i przez wodę zaistniała na słowo Boże, i przez nią ówczesny świat zaginął wodą zatopiony. A to samo słowo zabezpieczyło obecnie niebo i ziemię jako zachowane dla ognia na dzień sądu i zguby bezbożnych ludzi.”

Ef 3:18: „wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość,”

Hbr 3: 6 Chrystus zaś, jako Syn, jest nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli ufność i chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowamy. Ci, którzy są Synami Bożymi, to są ci, którzy chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowują. Zachowują pełną Chwałę Bożą, a pełna Chwała Boża zachowywana jest w taki sposób, że w pełni wierzymy Jezusowi Chrystusowi, że jesteśmy czyści bez radzenia się rozumu, ani myśli, ani umysłu. Po prostu przechodzimy z Odkupienia do przekonania od razu – od Odkupienia do przekonania. Jezus Chrystus mówi: Jesteś wolny, ponieważ złożyłem Ofiarę za ciebie ze swojego Życia. – Jestem przekonany, że jestem bez grzechu. I Chrystus mówi: I tak postępuj, tak działaj, bo tylko w ten sposób wykonujesz dzieło pradawne, które jest dziełem dla wszelkiej istoty duchowej, dla wszelkiego człowieka, aby istota duchowa powstała, aby człowiek powstał, ponieważ wszystko co istnieje jest przeznaczone do duchowego istnienia. Dzisiejszy świat, który istnieje i stał się dobry, nie jest doskonały, a przecież do doskonałości został stworzony, nie tylko do dobra – DO DOSKONAŁOŚCI. Więc jedynie doskonałość może dać Chrystus, bo On jest doskonały i możemy stać się doskonali tylko z powodu Jego obecności w nas, a ta Obecność pojawia się tylko przez uczucie. I gdy o tym mówię, mówię o uczuciu, to odczuwam ogromny opór w ludziach właśnie tych sił masońskich i sił iluminackich, które nie mogą w żaden sposób wpłynąć na ten stan, bo ten stan prawdziwego Odkupienia, prawdziwej wiary i przekonania opiera się wszelkiej technologii, a o tym jest napisane w Księdze Daniela 7: 27 A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe. Wszystkie moce będą uległe, ale nikt tego nie będzie mógł zniszczyć, nie będzie mógł zapanować, ponieważ jest to ponad kontrolowaną przestrzenią tego świata, ponieważ Synowie Boży nie są z tego świata, Synowie Boży to są istoty anielskie. I dlatego gdy uczniowie stoją przed Jezusem Chrystusem, mówią do Niego: Powiedz nam gdzie Ty jesteś. A dlaczego o to pytają? Dlatego: – Mówisz nam sprawy nie z ciała, bo to o czym mówisz nie jest z ciała. Ty jesteś Żywym Bogiem i Synem Żywego Boga i Żywym Bogiem, i to co mówisz nie pochodzi z ciała, ale jest Mocą, która panuje nad tym ciałem. Więc mimo, że widzimy Ciebie cieleśnie, to czujemy działanie Mocy Bożej, działanie Syna i Potęgi Niebieskiej. I to jest z Synami Bożymi – mimo, że widzimy cielesnego, odczuwamy moc Niebieskiego, bo ten Niebianin, Syn Boży, on działa z Mocy nadrzędnej, gdzie ciało jest pod władzą jego mocy duchowej Boskiej, gdzie wszystkie siły tego świata nie są w stanie oprzeć się tej Mocy i są całkowicie usuwane. Każdy człowiek, który jest w mocy duchowej i opiera się w Chrystusie Panu, Bogu Ojcu i Duchu Świętym, sam Chrystus otacza go swoją Mocą, jest w Świetle, potężnym Świetle duchowym, które ma ogromnie krótką falę i jest ona tak potężna, że właściwie zachowuje się jak potężne pole siłowe, które zatrzymuje wszystkie inne fale, które nie są w stanie przełamać tej struktury. Dlatego gdy człowiek przez uczucie – bo tylko przez uczucie może to uczynić – gdy przez uczucie jednoczy się z Chrystusem Panem, to wtedy staje się jednym duchem z Chrystusem Panem. Problemem dla bardzo wielu ludzi jest to, że rozumieją, że są odkupieni, rozumieją, że są czyści i bezgrzeczni, doskonali i niewinni, ale nie wiedzą, że to nie jest stan duchowy, tylko jeszcze w dalszym ciągu rozumowy. Ponieważ żeby był to stan w pełni duchowy, musi być stan pełnego przekonania i pełnej ufności Chrystusowi i uczucia, czystego, doskonałego Boskiego uczucia, które dopiero wydobywa naturę wewnętrzną. Kiedy wierzymy Chrystusowi z całej siły, to Jego Duch mieszka w nas, przenosi nas do całkowicie innego świata, jesteśmy w centralnej naturze duchowego świata. Niebiański świat jest całkowicie innym światem niż świat ten, który istnieje. Bo ten świat, który istnieje, on może mieć bardzo wysoki duchowy stan istnienia, ale zawsze jest to stan materialny, który wygląda na duchowy. Ale stan Chrystusowy jest całkowicie jeszcze inny, jest poza tą sytuacją.
Kiedy ten świat się zmienia, zaczynamy, my wszyscy ludzie na tym świecie, zaczynamy wchodzić w przestrzeń głębokiej natury podświadomej, gdzie zaczynamy być istotami o świadomej duchowej mocy, świadomej duchowej potędze, o świadomej Boskiej sile pokonywania i przekraczania wszelkich granic. I tutaj właśnie ten świat staje się takim i gdy Synowie Boży zstępują do głębin, to Synowie Boży tam są posyłani, ale diabły stamtąd nie mogą wyjść o własnych siłach, szukają ludzi zdeprawowanych i zdeprymowanych, bo na ich grzbietach chcą się wydobyć na wierzch. Ale gdy jesteśmy świadomi całkowicie w tej naturze głębin, to jest tak ogromnie potężna siła w jej przestrzeni podziemnej, a Iluminaci i masoni żyją tam jako świadome diabły. Kiedy my trwamy w Chrystusie, to ta właśnie myśl, ten właśnie Duch, który kształtuje nasz umysł, naszą duchową naturę, jest w stanie całkowicie doprowadzić do pełnej czystości, przejrzystości całą planetę, i nie tylko całą planetę, ale całą Ziemię, aby tryskała z niej siła źródła pierwszego, tej mocy pierwszego źródła, czystego, doskonałego, gdzie z otchłani wybijają źródła, które dają życie, ponieważ to jest źródło czystości pięknej córki ziemskiej. Kol 1:13-16: „On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.”

Ef 3:19: „i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą.”

Powiedział mi Jezus Chrystus około trzydzieści pięć lat temu: Istnieją dwie drogi, Ja Cię poprowadzę drogą doskonałą. Sam mnie posłał, sam mnie przygotował do tego i powiedział mi, że mnie poprowadzi drogą doskonałą, bo istnieją dwie drogi; jedna droga istnieje przez pasmo nieszczęść, pasmo trudów, pasmo wyrzeczeń, pasmo tragedii, która prowadzi też do Chrystusa, ale przez trwogę, przez cierpienia, przez chaos, przez trudy, przez śmierć, przez wiele innych sytuacji, – Ale ciebie poprowadzę prostą drogą doskonałości, prosto ku wierze, nadziei i miłości. Ominiesz to wszystko, aby im dać to, co potrzebują, a dzisiaj nie wiedzą, że tego potrzebują. Dzisiaj nie chcą, bo nie widzą, że Ty znasz tę prawdę. Ale dzisiaj prawda jest taka, że to Chrystus Pan nas odkupił i Chrystus mi pokazał tą ekspresową drogę, czyli drogę wiary, nadziei i miłości – drogę Życia. Drogę, gdzie wierzymy na słowo Chrystusowi, przechodzimy obok tego chaosu, który dzisiaj jest, bo dzisiaj Ziemia jest na takim rozdrożu; ludzie są na takim rozdrożu. Oni mogą dzisiaj uwierzyć, nie muszą wejść nie w lukratywne cele, ale w lukratywną celę. Przychodzi czas zniewolenia „wolnością”, czyli pojawi się technologia, która uczyni człowieka „wolnym”. Dzisiaj SI zdąża do tej sytuacji, ludzie zdążają do tej sytuacji, aby stworzyć z każdego człowieka istotę całkowicie połączoną ze sztuczną inteligencją, aby stworzyć z niego rdzeń komputera kwantowego mającego świadomość, czyli korzystającego ze świadomości człowieka, gdzie świadomość jest ograniczona tylko do tego, co zjem, co obejrzę, z kim się spotkam, a duchowa natura przestanie istnieć i tak będzie człowiek utrzymywany jako istota, która nie ma celów oprócz tego, żeby dobrze wyglądać i żyć wiecznie jako użyteczny rdzeń komputera kwantowego. A Synowie Boży, czyli ludzie na szklistym morzu nie są z tym kompatybilni, mogą na to wszystko wpływać, ale na nich nikt nie ma wpływu. To jest dokładnie to, o czym jest powiedziane w Raju, Bóg mówi: Macie władzę nad wszystkim, ale pamiętajcie, nie jedzcie z drzewa poznania dobrego i złego, ponieważ wszystko to stracicie. Jesteście kompatybilni jednostronnie i nie chcę, żeby to było dwustronne. Macie panowanie, bo Ja jestem mocą, która was chroni, nie straćcie tej mocy, a będziecie mogli działać w głębinach, a na was głębiny nie będą mogły wpłynąć, ponieważ będziecie dla głębin niedosięgalni. I to się ponownie dzieje, to, co w Raju – Bóg stworzył człowieka, który jest posłany do głębin, który jest niedosięgalny przez głębiny, ale sam na głębiny może wpływać z całej siły – to się dzieje ponownie. Człowiek został stworzony przez Boga jako Syn Boży i w ten sposób ma pełny wpływ na naturę głębin, ale sam nie jest pod wpływem natury głębin – może panować jednostronnie, gdy pozostaje w pełnej ufności Bogu przez Jezusa Chrystusa, który przywrócił nas do Dzieła Pańskiego, rajskiego dzieła, aby przywrócić miejsce Chwały Boga, ponieważ Raj jest miejscem, czyli przedsionkiem, miejscem świętym świętych, przedsionkiem, czyli portykiem, gdzie jesteśmy jednocześnie w Świątyni, a jednocześnie jesteśmy w świecie, nad którym całkowicie panujemy, gdy trwamy w tym stanie, o czym powiedział św. Paweł w Liście do Galatów 2: 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. To jest właśnie ta Tajemnica, która się w tej chwili w pełni objawia. Zauważcie, jesteśmy na rozdrożu. Trzydzieści trzy lata temu zostało ukazane, że gdy będziemy stali na szklistym morzu, to wszystkie siły, które przybędą na Ziemię, aby skarcić tych, którzy chcą zapanować nad Galaktyką, nad innymi istotami w Galaktyce, siły, które panują nad tą naturą właściwego kierunku materialnego, one to poskramiają, ale ci, którzy są na szklistym morzu, są to ci, którzy nie podlegają tym wpływom, bo są ponad tymi, poza tym, bo mają całkowicie inną drogę. Mają drogę tę, którą tamci muszą pójść, ale muszą wiele cierpień przeżyć, aby zrozumieć, że jej potrzebują, że to jest ich droga także. Dlatego muszą poznać swoją naturę wewnętrzną – nie da się tego inaczej zrobić, jak postawić ich w cierpieniu, samych siebie, aby doświadczyli swojego cierpienia, które zadają sobie, swojej duchowej naturze i wtedy, aby zapragnęli wolności przez pełne oddanie się Bogu, który we właściwy sposób, jedynie prawdziwy, zapanuje nad nimi, jak zapragnął tego i z całej siły zachwycił się Nabuchodonozor, któremu Bóg podniósł oczy do góry, który zachwycił się Bogiem i Go chwalił i wszyscy, którzy dookoła byli, znaleźli go, aby on i oni pozostawali w tej Chwale, ponieważ on zajął się nimi we właściwy sposób, zajął się nimi, prowadząc ich ku Bogu, bo to on poznał Boga, a oni go znaleźli, dlatego że on poznał Boga. 2 Mch 2:17-18: „Bóg zaś jest tym, który wyratował cały swój naród i który dał wszystkim dziedzictwo, królestwo, kapłaństwo i uświęcenie, zgodnie z tym, co obiecał w Prawie, w tym Bogu nadzieję pokładamy, że niedługo nad nami się zmiłuje i że zgromadzi nas na święte miejsce z całej ziemi, która jest pod niebem. Uwolnił nas bowiem z wielkich nieszczęść i oczyścił miejsce [święte]».”