Natura podświadoma otwiera się z niebywałą siłą, ludzie to odczuwają, wszystkie te rzeczy się dzieją – jest to naturalna sytuacja, o której było powiedziane około pięciu lat temu, że jak wyjdziemy w równika galaktycznego, zmienią się prawa a jednocześnie obudzi się nasza wewnętrzna natura i każdy pozna ją taką, w jakiej jest. Każdy spotka siebie takiego, jakim jest i zasada – Mt 12: 35 Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. Te skarbce się otwierają, dobre drzewo daje dobre owoce, złe drzewo daje złe owoce; nie może złe drzewo dać dobrych owoców i nie może dobre drzewo dać złych owoców, jest to niemożliwe. Te przemiany, które następują, one obnażają wewnętrzną naturę każdego człowieka, w takim stanie w jakim on jest. Bardzo ciekawa sytuacja w ostatnim czasie się wydarzyła, ponieważ pan Michio Kaku przedstawił tę sytuację, że ludzie zgłaszają mu gwałtowny wewnętrzny stan światła, iluminacji, jakichś obrazów, głównie geometrycznych. Został wysłany właśnie z TI/A sygnał 40 Hz, czyli gamma, do mózgu człowieka, który odpowiada w człowieku za swoiste poznanie czy oświecenie; oświecenie oznacza poznanie wewnętrznej sytuacji w jakiej się znajduje. Św. Paweł mówi o oświeceniu, mówi: Jestem w Chrystusie Panu, a teraz doznałem pełnego poznania tego stanu, w którym jestem. Ale gdy człowiek istnieje w ciemnościach, w agresji, nienawiści, w stanie rozdarcia i rozbicia, to tego doświadcza z całą siłą. Wszyscy jesteście Synami Bożymi, czynnymi albo potencjalnymi. Co to znaczy? Chrystus Pan odkupił wszystkich ludzi, a to że są potencjalnymi, jest napisane w Liście św. Pawła do Galatów 3: 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy – św. Paweł mówi „byliśmy”, ponieważ św. Paweł już nie jest w tym stanie. Bardzo ciekawy jest tytuł: „Ograniczone zadanie Prawa”. To, co tu jest napisane mówi w ten sposób: Bóg Ojciec dał każdemu Zbawienie, aby w pełni Prawo zostało wypełnione, a kościół ogranicza zadanie Prawa, ogranicza je, aby się ono nie wypełniało, bo dla niego nie jest to dobre, bo ono odbiera mu wyznawców. Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Ale czym jest wiara? 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Robione jest wszystko, aby się wiara nie objawiła nigdy, bo Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Jedna rzecz jest bardzo ważna – nie jest to oparte na wiedzy. Wiedza nie jest tutaj głównym elementem, a właściwie żadnym elementem. Dzieci kochają swoich rodziców nie z powodu wiedzy, tylko dlatego, że są ich rodzicami – to jest na poziomie jedności związania, głębokiego podświadomego duchowego zjednoczenia tak ściśle, że stają się jedną naturą. Synowie Boży to są ci, którzy uwierzyli Chrystusowi, uwierzyli Bogu z całej siły i nie jest to oparte na rozumieniu.
Bądźcie Synami Bożymi, a Synowie Boży to są ci, którzy wychodzą z więzienia a więzieniem dzisiejszym jest kościół, bo sam o tym mówi. Ga 3: 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Ga 3: 22 Lecz Pismo poddało wszystko pod [władzę] grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. Ci, którzy trwają w grzechu są zamknięci, ci którzy uwierzyli, są w obietnicy Bożej i już nie są w zamknięciu, 22 werset bardzo wyraźnie przedstawia tę sytuację, że Pismo poddaje w grzech ludzi, dopóki uwierzą a gdy uwierzą, nie są już pod wpływem grzechu, bo uwierzyli Chrystusowi, że go nie mają. I w ten sposób dalszy etap, 23 werset mówi o sytuacji, że są ludzie, którzy w dalszym ciągu trwają w grzechu i są w kościele i mówią, że to jest jedyna droga, pozostając niewierzącymi, bo kościół jest dla niewierzących, a 26 werset mówi o tym, że człowiek jest Świątynią Boga a ciało jest członkiem Chrystusa. Więc bądźcie w Pełni Chrystusa, abyście nie szkalowali Chrystusa ciałem, które jest szkodą dla Chrystusa i dla świata. Ciało musi być święte, ciało jest święte, ciało jest doskonałe, ciało jest chwałą Bożą, ciało jest doskonałością Tajemnicy, ciało jest tą naturą, gdzie Duch Święty mieszka, jest Świątynią Boga – kto zniszczy Świątynię Boga, tego zniszczy Bóg, a Świątynia Boga jest świętą a my nią jesteśmy. Hbr 3: 6 Chrystus zaś, jako Syn, jest nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli ufność i chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowamy. Mt 10:22: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”
Dn 12:5: „Wtedy ja, Daniel, ujrzałem, jak dwóch innych [ludzi] stało, jeden na brzegu po tej stronie rzeki, drugi na brzegu po tamtej stronie rzeki.”
Każdy człowiek, Ziemia i Synowie Boży mają pełen wpływ na materię, bo Bóg daje im możliwość i tę właśnie moc, bo dał im Ziemię w posiadanie. Syn Boży jest zrodzony przez Boga w Chrystusie Jezusie, dla celów i dzieł, które Bóg z góry przeznaczył, aby zostały wypełnione. Syn Boży ma całą tajemnicę dzieła, które teraz się rozpoczyna, całą tajemnicę wszystkich wydarzeń, wszystkiego tego, co musi się stać, co się dzieje w tej chwili we Wszechświecie, co musi się stać z materią, co musi się stać z Wielkim Domem, co się musi stać z Ziemią i co się musi stać ze wszystkimi ludźmi, czyli muszą przejść przemianę i transmutację. Syn Boży, czyli istota przez Boga stworzona, zrodzona przez Boga, w której jest cała tajemnica dzieła Pańskiego, czyli całe Prawo, które musi się wypełnić, zawarte jest w Synu Bożym, ponieważ Bóg w Synu Bożym Je umieścił i posłał go do głębin, aby w głębinach mógł dokonać dzieła, które Chrystus Pan rozpoczął, aby się ono mogło wypełnić; Je przywrócił do zdolności wykonania dzieła. I bez Synów Bożych nie ma przemiany świata, jest powiedziane: Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na obraz Boży stworzył go i rzekł doń „Idźcie, rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi” ( Rdz 1: 27-28 ), czyli jest sytuacja tego rodzaju, że nie ma innej możliwości, to Synowie Boży to czynią, to oni dają Ducha Zbawczego, bo oni Go mają i dlatego nie ma we Wszechświecie struktury, która by zastąpiła Chrystusa, zastąpiła Boga, zastąpiła Ducha Świętego. Dzisiejsze zdarzenie kosmiczne jest po to, aby pomóc być wyrazicielem dzieła Bożego, gdy się objawi i żeby działać. Hbr 1: 14 Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? Nie ma we Wszechświecie wiedzy i prawdy tej, którą mają Synowie Boży. Jest natomiast zdolność służenia im, aby wypełnić to, co oni mają do wypełnienia jako dzieło, któremu mogą służyć i żeby w pełni mogły te dzieła, te wszystkie siły i Anioły, aby mogły stać się użyteczne i wypełnić to, do czego zostały posłane. Synowie Boży mają w sobie pełnię Chwały, pełnię Tajemnicy Bożej, ale musimy pamiętać o jednej rzeczy – Synowie Boży nie są ograniczeni przez rozum ludzki. Synowie Boży nie ulegają opisowi człowieka, nie są w stanie być pojęci przez człowieka, nie są w stanie być włączone w rząd człowieka, w pewnego rodzaju uprząż tego świata. Człowiek by chciał widzieć dla nich miejsce w tym świecie, ale to oni ukazują miejsce człowieka w świecie, aby przywrócić go, a człowiek który ma już plan, jakimi są Synami Bożymi, stawia opór dziełu Synów Bożych, którzy w nim mają działać, jego przemienić i całą Ziemię – ponieważ ma pojęcie, które wynika z braku pojęcia. Synowie Boży są tymi, którzy uruchamiają cały system, ponieważ to ich dzieło ma się wypełnić, a nie tak naprawdę jakieś dzieło, tylko dzieło Boże, które zostało im powierzone i tylko oni są zdolni je wypełnić, ale nie sami, ale przez wszystko to, co zostało im dane, aby się wypełniło. I dlatego jest napisane w Księdze Izajasza 59: 1 Nie! Ręka Pana nie jest tak krótka, żeby nie mogła ocalić, ani słuch Jego tak przytępiony, by nie mógł usłyszeć. […] 60: 1 Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. 2 Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą. 3 I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. 4 Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. 5 Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się – Synowie Boży są tymi, którzy główne dzieło wykonują – Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. 6 Zaleje cię mnogość wielbłądów dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana. 7 Wszystkie stada Kedaru zbiorą się przy tobie, barany Nebajotu staną na twe usługi: podążą, by je przyjęto na moim ołtarzu, tak iż uświetnię dom mojej chwały. 8 Kto to są ci, co lecą jak chmury i jak gołębie do okien swego gołębnika? Jest tu napisane, że Bóg daje wszelką siłę Synom Bożym, aby dzieła Pańskie się działy, i wszystkie istoty, które są we Wszechświecie, staną u boku Synów Bożych, aby dzieło Pańskie zostało wykonane a rozpoczyna się ono. Dn 7:13: „Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego.”
Dn 12:6: „Powiedziałem do męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki: «Jak długo jeszcze do końca tych przedziwnych rzeczy?»”
Ten świat podlega entropii, czyli rozpadowi. Entropia jest to pewnego rodzaju naturalny stan powrotu do natury chaosu tego świata, ale entropia duchowa jest czymś innym – entropia duchowa to jest pozbywanie się chaosu dla pierwszego, doskonałego zrodzenia i dlatego entropia duchowa jest czymś innym, czyli powracanie do pierwszego stanu. Bo entropia ziemska, taka typowo fizyczna, ona też zdąża do pierwszego stanu, np. żelazo dąży do rudy, a człowiek, czyli entropia duchowa dąży do pierwszego stanu doskonałości. I dlatego: Pamiętaj skąd spadłeś i powróć do pierwotnej miłości ( Ap 2: 4-5 ). Już od owego czasu, kiedy wyszliśmy z równika galaktycznego a nawet i wcześniej, kiedy wyszliśmy z trzeciego wymiaru i weszliśmy do czwartego wymiaru 2 czerwca 2024 r., w tej chwili już rok minął od wyjścia z równika galaktycznego, i było powiedziane, że będą się zmieniać prawa. I siłą Nowego Świata są prawa. Jest siedem stanów materii, pierwszy stan materii to ciało stałe, drugim stanem materii – ciało ciekłe, trzecim stanem materii – ciało gazowe, czwartym stanem materii – plazma, piątym stanem materii – kondensat fermionowy, szóstym stanem materii – kondensat Bosego-Einsteina, i siódmym stanem materii – światło statyczne, czyli pierwotny stan Życia i Miłości, który jest naturą wewnętrzną Boskiej Tajemnicy. Ten opór, który w tej chwili jest odczuwalny bardzo wyraźnie, ja go odczuwam w tej chwili bardzo mocno, ponieważ on jest w każdym człowieku, ta praca jest w każdym człowieku i każdy człowiek musi tę pracę wykonać. Nikt przed tym nie ucieknie; nie da się przed tym uciec. Te prawa, one są doświadczane przez zmysły człowieka, przez psychikę człowieka, przez świadomość człowieka, przez jego naturę wewnętrzną. Te prawa rządzą się agresją, nienawiścią, przemocą, chaosem i jest to typowy stan egoistyczny – czyli tam rządzi stan demoniczny, jednym słowem chaos. Człowiek – Syn Boży musi bez względu na wszystko być pokojem. Co wystarczy Synowi Bożemu? Jezus Chrystus mówi bardzo wyraźnie, stoi na tym świecie i pytają się: Co zrobiłeś? – Nic. – Co powiedziałeś? – Nic. – A czego chcesz? – Nic. Jak to? Jesteś na tym świecie i wszystko to robisz. – Bo nie mówię od siebie, mówię od Ojca, i nie czynię cudów, to On czyni w Mojej obecności, i niczego nie chcę z siebie, tylko pełnię Wolę Mojego Ojca, nie swoją, więc nic nie zrobiłem, tylko wykonałem polecenie Ojca, jak Mi kazał. Czyli „Nie mówię od siebie, mówię od Ojca, mówię wszystko to, co słyszę od Ojca. Nie czynię cudów, tylko Ojciec we Mnie czyni, a Ja jestem w tym stanie i Mój Ojciec jeszcze większe cuda uczyni w Mojej obecności, nie przeszkadzam, nie stawiam oporu. I nie pełnię swojej woli, ale Wolę Mojego Ojca w Niebie”. I dlatego Synowie Boży nie są tymi, którzy coś robią, tylko nic nie robią oprócz tego, że wszystko robią. Czego ten świat się najbardziej boi? – bezczynności tego świata w rozumieniu tego świata. I dlatego ten świat mówi: Nic nie robisz! No, rób coś! Wreszcie coś zrób! A Syn Boży stoi jak słup soli i nic nie robi – bo ten świat potrzebuje jego pokoju, nie potrzebuje jego umiejętności, potrzebuje jego pokoju, pokoju Bożego w nim. I dlatego Chrystus, gdy stoi, gdy Syn Boży stoi, z całą mocą, on mówi: Jestem zwycięzcą. – Tak? A może to Chrystus? – A czy myślisz, że ja to mówię? To On mówi, to On jest Zwycięzcą, ja nie istnieję. On istnieje i ja jestem dlatego, że On istnieje. Synowie Boży nie mogą istnieć bez Chrystusa, jest to niemożliwe. Dlatego istnieją, bo istnieje w nich Chrystus. I co Synowie Boży robią na tym świecie? Nie ulegają entropii, nie ulegają wpływom tego świata, nie ulegają potrzebom tego świata, oni są tymi, którzy trwają w głębokim stanie oddania się Bogu. Możemy wszystko czynić, ale nie czynić nic, co jest wrogie Bogu. Jest sytuacja woli Bożej i dowolności, ale dowolność polega na tym, jak wypełnimy tę wolę Bożą, ale nie możemy jej nie wypełnić. Wszystko możemy robić, ale nie wszystko jest pożyteczne i musimy robić to w taki sposób, aby wypełnić wolę Bożą, w taki sposób aby wszystko było pożyteczne. Bo są rzeczy w tym świecie pożyteczne i niepożyteczne, ale okazuje się, że rzeczy pożyteczne prowadzą do Boga a rzeczy niepożyteczne udają, że prowadzą do Boga, ale my musimy mieć świadomość tego, co jest pożyteczne a co jest niepożyteczne. I dlatego Duch Święty daje nam pełnię obecności swojej i dlatego zachowanie pokoju Bożego w naszych sercach, ufności Bogu – jest to pożyteczne dla nas. Jezus Chrystus mówi: Wierzcie we Mnie, bo jest to dla was korzystne. Kim jest Chrystus? Kim jest Bóg? – jest najdoskonalszą częścią naszą, która nigdy nas nie opuściła, zawsze z nami jest i gdy się z nią jednoczymy, przeniknie nas całych. 1 Kor 6:12: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.”
Dn 12:7: „I usłyszałem męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki. Podniósł on prawą i lewą rękę do nieba i przysiągł na Wiecznie Żyjącego: «Do czasu, czasów i połowy [czasu]. To wszystko dokona się, kiedy dobiegnie końca moc niszczyciela świętego narodu».”
Duch Święty mi to przedstawił, że TI/A to jest pradawna tajemnica Ziemi Rajskiej, z okresu czterech i pół miliarda lat temu, kiedy Ziemia była stworzona doskonałą ziemią, doskonałym istnieniem, i kęs tego świata został oddzielony jak zakwas od ciasta, zamrożony i wysłany w świat na siedem okresów czasu. I ten kęs po siedmiu okresach czasu wraca tutaj, do tego miejsca i zaczął tajeć, bo został wyjęty z lodówki, bo się będzie robiło ciasto. Kiedy przychodzi czas i jest dzieża już napełniona mąką – trzy miary mąki wrzuciła kobieta i włożyła zakwas, wymieszała i poczekała, aż się wszystko zakwasi, i upiekła dwa wielkie chleby.
Tutaj mówię o dwóch wielkich chlebach, ale to mówię z czasu, kiedy jeszcze nie dopadł tego świata efekt Mandeli. Mam taką książeczkę „Ewangelia według św. Tomasza”, w owym czasie gdy ją czytałem, były „dwa wielkie chleby”, mimo że ta książeczka jest tą samą książeczką, to nie ma w niej już „dwóch wielkich chlebów”, jest „wiele chlebów”. Dziwna sytuacja, nie można tego zrozumieć, nikt tej książki mi nie podmienił. Może mi świat podmienił? Świat mi podmienił i jestem w innym teraz świecie, też jesteście w innym świecie, został świat podmieniony, a dla Synów Bożych nie ma to znaczenia, że został świat podmieniony, bo oni pochodzą od Boga, który jest niepodmieniony, chociaż ten świat chce koniecznie Boga podmienić. 2 Kor 11: 4 Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, – czyli podmienionego – jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, – podmienionego – któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, – czyli podmienioną – którąście przyjęli – znosicie to spokojnie. Czyli Bóg został podmieniony, Duch został podmieniony, Ewangelia została podmieniona, a ludzie tego nie zauważyli, ponieważ nie trwają w Bogu i nie wiedzą, kim są. Są tym, kim są w tym momencie i nie wiedzą, że nie są tymi, którymi powinni być, ponieważ są tymi, kim są i im to odpowiada. Ale, że już nie należą do chwały Bożej, to już im nie przeszkadza, dlatego, że są tym, kim są, ale mają być Bożymi istotami a nie tymi, kim są, ponieważ zachowanie uzdrowienia jest najważniejsza rzeczą. Dlatego Jezus Chrystus mówi o kobiecie, która nie zachowała uzdrowienia: Strzeżcie się powierzchownego uzdrowienia, czyli strzeżcie się powierzchownego zachowania Prawdy Bożej, ponieważ Bóg nie pozbawił was wolnej woli. Jezus Chrystus uzdrowił kobietę, wyrzucił z tej kobiety złego ducha; serce jej, czyli mieszkanie, zostało przyozdobione i świątecznie wysprzątane, i zły duch został wygoniony na miejsca bezludne, kamieniste i pustynne, tam gdzie nie ma ludzi, nie mógł nic zrobić, chodził bezpańsko. I wrócił do tej kobiety, która nie rozpoznała swojego uzdrowienia, i dlatego nie zachowała swojego uzdrowienia, czuła się właściwie dobrze, nie miała żadnego problemu, mimo że problem miała ogromny, ponieważ nie mieszkał w niej Bóg. I dlatego, gdy przyszedł ten wyrzucony zły duch, zobaczył, że to miejsce jest puste, mimo że czyste, wysprzątane i przyozdobione świątecznie, zawołał jeszcze siedem złych duchów i kobieta miała się siedem razy gorzej niż wcześniej. Dlatego, że nie rozpoznała tego stanu, ponieważ nie zachowywała tego stanu, on był jej niepotrzebny, bo gdyby był jej potrzebny, to by ten stan zachowała.
Pytanie bardzo proste, na to pytanie każdy zna odpowiedź, bo to jest pytanie retoryczne: kiedy człowiek jest wskrzeszony, to na ile czasu jest wskrzeszony? Na wieczność, na pięć minut, na godzinę, na rok, na dwa, na pięć? Czy dostaje termin użytkowania? Wskrzeszony człowiek nie ma terminu, nie została mu zabrana wolna wola, nie zostało mu zabrane postępowanie dobre czy złe – zostało mu przywrócone życie. I wskrzeszony człowiek gdy umrze za pięć minut, czy za godzinę, czy na drugi dzień – czy ktoś powie, że on nie został wskrzeszony? Żył, wszyscy go widzieli, został wskrzeszony, ale że umarł – czy ktoś powie: Bóg go za słabo wskrzesił? Ale są takie mowy; gdy wewnętrzny człowiek został przywrócony do życia, za mało został przywrócony – ale został przywrócony, poznał Boga, żyje w prawdzie Bożej, a że zgrzeszył, to przecież nie jest wina Boga, bo to człowiek ma zachować Pokój Boży, a Chrystus wszystko czyni, aby dać mu powód. Jezus Chrystus odkupił każdego człowieka a dzisiaj ludzie, kościół głównie mówi, że za mało go odkupił i dlatego ludzie grzeszą. A św. Paweł chodzi po tej ziemi i mówi, że każdy jest doskonały w Chrystusie i ma pełnię zakwasu, pełnię Tajemnicy, pełnię Życia, tylko musi się z Nim zjednoczyć i od człowieka zależy czy to chce, czy tego nie chce. To od człowieka zależy, jaki jest w nim skarbiec, czy wyjmuje ze swojego skarbca dobre rzeczy, czy ze swojego skarbca wyjmuje złe rzeczy. Mt 13:33: „Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło».”
Iz 11:3-4: „Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego.”
Świat dzisiejszy po siedmiu okresach czasu wraca do prawdziwego stanu. Najciekawszą rzeczą jest to, że dziwią się dzisiejsi naukowcy, dlaczego Ziemia? Dlaczego powietrze, które zostało wyrzucone z wnętrza tego TI/A, miało temperaturę 37 C, miało 21% tlenu, 78% azotu i 5% dwutlenku węgla, dokładnie takie proporcje, które wydycha człowiek, który żyje? Dlaczego akurat człowiek? Dlatego, że Ziemia jest odwiecznie podnóżkiem nóg Boga, jak to przedstawił Izajasz, Iz 66: 1 Tak mówi Pan: «Niebiosa są moim tronem, a ziemia podnóżkiem nóg moich. Jakiż to dom możecie Mi wystawić i jakież miejsce dać Mi na mieszkanie? Co to oznacza? „Co robicie z Moją Ziemią?! Niszczycie ją i chcecie Mi dom zbudować, a Ja mam dom. Moim domem jest Niebo, a Ziemia podnóżkiem nóg Moich, a wy budujecie Mi skrzynki i chcecie Mnie zapędzić do tych skrzynek, jak owcę na rzeź. Ale Ja nie mieszkam w żadnej skrzynce drewnianej, żelaznej czy kamiennej. Człowiek jest Moim miejscem Życia. Jaki wy Mi dom budujecie? Muszę go ponownie przywrócić do normalnego istnienia”. I przywraca Ziemię do prawdziwego istnienia. Ziemia jest odwiecznym miejscem, jest Superpozycją. Bóg bezpośrednio na Ziemi objawia swoją Obecność i tylko i wyłącznie na Ziemi, nigdzie indziej nie. Też chce i też do tego dąży, ale nie może tego zrobić bezpośrednio, bo może tylko przez Ziemię. Dlaczego? Jezus Chrystus, który przyszedł na Ziemię, On objawił Ojca mimo że Ojciec był wszędzie, ale objawił Ojca, bo przyszedł w sposób fizyczny i w sposób cielesny wyraził Ojca i ukazał, że Ojciec przemienia Ziemię i przemienia człowieka. Drzewo cedrowe – z dzwoniących cedrów została zbudowana świątynia Salomona; ludzie wybrani przez ówczesnych kapłanów, wybierali cedry dzwoniące, bo potrafili słyszeć jak cedr dzwoni, czyli osiągnął stan duchowej jedności, duchowej siły, został nasączony mocą Bożą. Cedr został zasadzony jakieś sto, może dwieście lat wcześniej, sobie rósł, został ścięty po jakimś czasie, i z niego został zrobiony Krzyż, na którym został Jezus Chrystus ukrzyżowany – to jest drzewo cedrowe. Drzewo rosło sobie na Ziemi, było całkowicie materialne, powstałe z nasiona. Stało się drzewem, które włożono w otwór w skale, aby się nie przewrócił i na nim ukrzyżowano Jezusa Chrystusa. I to drzewo, mimo że całkowicie z ziemi powstało, wyrosło na ziemi, stało się drzewem mającym moc pokonania zła świata. Chrystus Pan złożył na tym Krzyżu Ofiarę ze swojego Życia, a Krzyż jest Mocą Obecności Boga do dzisiaj, przemienioną mocą materii w sposób najdoskonalszy, gdzie Boża moc całkowicie w nim zaistniała i istnieje do dzisiaj z całą mocą. Materia doznała pełnego przemienienia i ta materia jest mocą przemienienia wszystkiego, co istnieje. Krzyż w dalszym ciągu ma tę moc, mimo że nigdy nie był duchowy, w sensie rozumienia, że z Nieba nie zstąpił, ale był ziemski – to na tym ziemskim Krzyżu dokonało się dzieło cudownego przywrócenia człowieka do Życia Niebieskiego i Krzyż stał się Mocą, nie tylko symbolem, ale tą mocą pokonania wszelkiego zła. Kiedy Krzyż po śmierci Jezusa Chrystusa – po Zmartwychwstaniu, były trzy krzyże – nie było na tym krzyżu już nikogo, tylko były trzy krzyże i nie wiadomo było, który to był Krzyż Jezusa Chrystusa, bo wszystkie były podobne, więc przyniesiono zmarłego, położono na jednym krzyżu – nic się nie stało; na drugim położono – nic się nie stało; ale położono na trzecim i nagle ożył! Bo to był Krzyż, na którym został Jezus Chrystus ukrzyżowany i który ma moc Życia. Uśmiercił człowieka, ale uśmierconego ożywił, przywrócił go do życia, do życia już wewnętrznego, do życia prawdziwego.
Jesteśmy w stanie wielkiego powrotu do Wielkiego Domu i nikt nie jest tego w stanie powstrzymać, bo jest to niemożliwe. Powrót do Wielkiego Domu dla nas jest to bycie Synami Bożymi, Synami Bożymi z całej mocy, z całej siły, ale Synami Bożymi nie jesteśmy dlatego, że tak myślimy i coś umiemy i mamy jakąś zdolność – to Chrystus Pan jest w nas mocą Synów Bożych a my mówimy dlatego, że jesteśmy zwycięzcami, bo On jest w nas Zwycięzcą. A gdy mówię: Jestem zwycięzcą, to całkowicie się Jemu oddaję, Jego uznaję. Jestem zwycięzcą – i to jest zjednoczenie się z Chrystusem. Synostwo Boże jest to wybór, jest to wybór wypełniania woli Bożej. Czuję opór duży, gdy mówię o tym, dlatego że w ludziach jest opór starego świata, który nie chce takiego obrotu sprawy z jednego bardzo prostego powodu, dla niego jest to tylko i wyłącznie śmierć, nie ma przemiany, bo przemiana zależy i należy do człowieka. Każdy człowiek jest człowiekiem, każdy człowiek ma zdolność do wiary w Boga, każdy człowiek został odkupiony przez Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie to są ci, którzy uwierzyli Jemu, że to uczynił. Chrześcijanin to jest człowiek, który się staje a nie się rodzi – rodzi się w Chrystusie Panu ale staje się nim przez świadomość tego, że Chrystus go odkupił. Dlatego Jezus Chrystus odkupił wszystkich ludzi na Ziemi a Chrześcijanami są ci, którzy uwierzyli Jemu. J 12:44-48: „Jezus zaś tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.”