To Duch Chrystusa uzdrawia, to Duch Chrystusa przemienia człowieka. Bóg posłał Ducha Chrystusa do człowieka, aby serca ich były zdolne przyjąć Chwałę Bożą.
Dzisiejszy kościół śmierci, ci ludzie oni nieustannie obnoszą się z Chrystusem, jakoby był dla nich istotny i ważny – to jest taki cyrk dla ludzi. Dlaczego? – ponieważ główną podstawą ich fundamentu jest Adam, jest grzech pierworodny, jest klątwa, a to, że „pokazują” im Chrystusa, jakoby On jest dla nich, to jest to nieprawda. Tylko pokazywana jest jedna rzecz: my Go mamy, jak będziesz grzeczny, to może Go dostaniesz – to jest bardzo mocne ukazywanie panowania. Głównym elementem jest to, że ludzie uważają, że jest to prawda. Nie może kościół śmierci dać Chrystusa, bo się Go wyrzekł, porzucił – i nie ma Jezusa Chrystusa, to jest niemożliwe, żeby Go miał, ponieważ w drugim kanonie, w 418 r., 1 maja, w XV synodzie, całkowicie porzucił związek z Chrystusem. Mówią, że w żaden sposób Duch Chrystusa nie może ocalić człowieka, ponieważ ocalenie przychodzi z kontekstu ewangelicznego i z kontekstu Starego Testamentu, to człowiek przez kontekst rozumie Zbawienie i to daje mu Zbawienie, i dlatego wpędzany jest człowiek w straszne kłamstwo, że Duch Chrystusa nie uratuje człowieka, tylko kontekst. „Znasz tylko jeden werset, a ja znam całą teologię i myślisz, że ten jeden werset uratuje ciebie? – Tak, ten jeden werset mnie uratuje, ponieważ wierzę Chrystusowi i Jego Duch mnie ratuje”. Dlatego wyśmiewani są ludzie, którzy żyją Mocą Chrystusa. Uwierzyli Jemu, że On ich odkupił, a nie żyją kontekstem, ponieważ kontekst nie zbawia. Łaska jest dana przez Chrystusa – a jeśli człowiek trwa w drugim kanonie, w grzechu pierworodnym i trwa w Adamie, nie jest w stanie zbliżyć się do Świętej Inkarnacji. Moc Chrystusa działa samodzielnie, jak powiedział św. Paweł 1 Kor 13: 11 Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. 12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. 13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość. Św. Paweł przedstawia: Zdążam nieustannie przez wiarę do nadziei, czyli poddaję się kształtowaniu Bożemu przez nadzieję, czyli obiecane Zbawienie, którego nie rozumiem, ale Bóg jest Prawdomówny i jak powiedział tak czyni, i gdy umacniam się w Chrystusie Panu, to Moc Jego przemienia mnie. Tu chcę powiedzieć z całkowitą świadomością tego, że nie chodzi o umiejętność, chodzi o tak naprawdę prawdziwe przyjęcie Chrystusa. I szatan, lucyfer, diabeł i żadne inne siły demoniczne nie są w stanie przyjąć Chrystusa, bo są z natury wrogami i nie mają w sobie zdolności jednoczenia się z Duchem Świętym, bo Duch Święty unicestwia diabła, więc diabeł nie może wierzyć, nie może mieć nadziei i nie może mieć miłości, ponieważ dla niego jest to niemożliwe i nigdy tego nie uzyska, ponieważ jest to niemożliwe. Ale każdy człowiek ma w sobie dziecięctwo, a nie może odnaleźć wiary, ponieważ jest dorosłym mężem, który sobie sam życie układa, i swoimi planami zdąża tak głęboko i tak daleko, że zapomniał już o tym, że jego życie jest wynikiem jego planów, a nie życia w Bogu.
Tajemnicą życia człowieka jest Boska zdolność zjednoczenia; mamy w sobie dziecięctwo, pomimo, że zostało ono porzucone. Ciekawą sytuację proszę zauważyć na pytanie przy chrzcie: Czego sobie życzysz? – na to pytanie dziecko nie może odpowiedzieć, bo dziecko nie ma pojęcia, czego sobie życzy – dziecko już jest czyste, już jest doskonałe, już jest w pełnej Chwale Niebieskiej – więc pyta się dorosłego człowieka, aby zajął stanowisko, czyli żeby sam swoją nadzieję określił. A św. Paweł powiedział: Jeśli określasz swoją nadzieję i szukasz tego, co już widzisz, to jak możesz mieć nadzieję na to, co już oglądasz? Jeśli natomiast oczekujesz tego, czego nie oglądasz, to to jest Nadzieja. Musimy pamiętać, że nie umiejętność, nie zdolność – ale proste oddanie się Chrystusowi Panu jest Nadzieją. Kol 1:26-27: „Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały.”
1 J 4:9: „W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu.”
Nasza świadoma tajemnica, której staliśmy się w udziale, to jest tajemnica Synostwa Bożego – mówię o tym już bardzo wiele razy, że wszyscy ludzie na ziemi zostali odkupieni przez Jezusa Chrystusa i są synami Bożymi, jeśli uwierzą – to jest bardzo istotna sytuacja – jeśli uwierzą, że zostali uśmierceni przez Jezusa Chrystusa. Dlaczego? – dlatego, że Jezus Chrystus daje nam Świętą Inkarnację. Tak jak On sam przyszedł na Ziemię i inkarnował się w ciało grzeszne, jak to było napisane w Liście do Galatów 4: 4 Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, 5 aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Jezus Chrystus przyjął Inkarnację, przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem; przyszedł na Ziemię, zrodzony pod prawem. Wszyscy ludzie, którzy żyli na Ziemi, byli pod grzechem, a dzisiejszy kościół uznaje, że w dalszym ciągu są; że nic się nie stało, aby nie żyli. Rz 5: 12 Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli… Ten werset w kościele śmierci, w kościele adamowym, w kościele grzechu, jest w dalszym ciągu obowiązujący, co widać, słychać i czuć – wszyscy kościele uznają się za grzeszników, uznają, że mają grzech pierworodny, czyli nie uznają Dzieła Jezusa Chrystusa; udaremniają łaskę Bożą względem siebie, a robią to całkowicie świadomie, ponieważ ufają tym, którzy świadomie ich okłamują i świadomie nakazują im sprzeciwiać się Darowi Bożemu, którym jest właśnie Odkupienie – uwolnienie od grzechów. Wszystko robią, aby człowiek nie uwierzył w Świętą Inkarnację – Synostwo Boże. A dlaczego? – bo Święta Inkarnacja jest obligatoryjna; kiedy uwierzymy Jezusowi Chrystusowi, że zostaliśmy uśmierceni, automatycznie jesteśmy wzniesieni ku doskonałości Bożej. Dlaczego automatycznie? – dlatego, że przestrzeń, do której wchodzimy i do której Chrystus nas zabiera, jest przestrzenią związaną z wiarą, nadzieją i miłością, czyli wszystkimi tymi przestrzeniami, których nie obejmuje rozum, nie obejmuje umysł, nie obejmują książki tego świata. Tak jak Tomasz z Akwinu, przeczytał wszystkie książki świata i dowiedział się, że nic nie wie i że tam też nic nie ma i stamtąd się niczego nie dowiedział, dowiedział się tylko, że tam nie ma tego, czego szuka – wtedy porzucił całą wiedzę tego świata, która była zawarta w tych książkach i zwrócił się przez wiarę do Boga i wtedy stwierdził, że cała wiedza tej Ziemi jest jak słoma, a cała prawda jest w poznaniu. „Poznaję, więc jestem” – a ten świat ukazuje, że „myślę, więc jestem”, i dlatego ten świat udaremnia poznawanie, aby czasem nie poznać, gdzie się jest. Świat ma coś do człowieka, że nie jest posłuszny, że za mało płaci pieniędzy, za mało pracuje; można zastanowić się, jakie ma nadrzędne prawa świat do człowieka? – przecież to człowiek jest światem, to wszyscy ludzie na Ziemi są równoprawni. Okazuje się, że życie ukazuje całkowicie co innego – że życie jest to przedzieranie się przez ogromne zasieki różnych niemożliwości, które miały być możliwościami człowieka. Drugi kanon, który jest dzisiaj obowiązkowy w kościele śmierci, w kościele grzechu, w kościele adamowym – a jak to jest napisane w 1 Kor 15: 22 I jak w Adamie wszyscy umierają – czyli Adam jest wzięty dla tego, żeby wszyscy umierali, więc w drugim kanonie jest ukazane, że śmierć ma panować, nikt się z grzechu nie może wydostać, bo Adam ma władzę nad tym grzechem, ponieważ przyjął go kościół jako swojego przewodnika, przewodnika do śmierci.
I dlatego chcę przedstawić tę sytuację, że wszyscy są wolni od grzechów i jakżeż to musi być głęboka magia, a jednocześnie klątwa, że jasne sprawy tak bardzo trudno są dostrzegalne – to dlatego, ponieważ jest tutaj nakaz zniewolenia; zniewolenie i trzymanie się władcy bez względu na to, czy władca prowadzi go tam, czy tam, czy go w niedługim czasie całkowicie zniszczy, to taki człowiek nie ma siły podjąć decyzji w rozumie, ale może przyjąć Chrystusa. Gdy przyjmuje Chrystusa, to przyjmuje Ducha, który ma władzę nad klątwą i władzę nad wszystkimi tymi, którzy stosują magię. Ludzie nie mogą się wydobyć z grzechu, z magii i z klątwy, ponieważ ona przypisuje ich do tych, którzy nad nimi panują mocą grzechu pierworodnego. Utrzymywany jest człowiek w stanie trójwymiarowym, a grzech pierworodny jest stanem czterowymiarowym, czyli jest tzw. stanem nadrzędnego działania na człowieka w tzw. stanie ideowym, czyli sięgającym do przyczyny myśli, do przyczyny działań i do wszystkich stanów wewnętrznych człowieka. Chcę powiedzieć o jednej bardzo istotnej rzeczy, która się bardzo mocno otwiera: nie trzeba umieć, nie trzeba rozumieć – trzeba przyjąć Jezusa Chrystusa i gdy przyjmujemy Jezusa Chrystusa, który nieustannie oczekuje na nasze przyjście, to Jego Duch sam nas przemienia. 1 J 5:9-10: „Jeśli przyjmujemy świadectwo ludzi – to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest to świadectwo Boga, które dał o swoim Synu. Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu.”
1 J 4:10: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.”
Chrystus mówi: Wyjdźcie z tego świata, nie miejcie nic wspólnego z nimi, odwróćcie oczy od ciemności ku światłości (Dz 26:18). Chrystus przedstawia nam, abyśmy żyli Duchem Chrystusa, którym zabrania żyć teologia, dlatego, że wtedy człowiek nie wypełnia nakazów wychowywania dzieci w ciemności, w grzechach, w utrudzeniu. My musimy uświadomić sobie, że walka z tymi sprawami nic nie daje, ale my musimy powiedzieć człowiekowi drugiemu: Słuchaj, istnieje Chrystus, On ciebie wykupił. Dlaczego dla ciebie jest to tak trudne i niezrozumiałe? Czy Chrystus jest słaby? Czy Chrystus dla ciebie nic nie znaczy? Czy Chrystus nic nie uczynił? – A uczynił; tylko ja nie mogę, bo ja jestem grzesznikiem, ja muszę wypełnić pewne zasady. – A kto tak ci powiedział, że masz wypełniać zasady? Masz być jak dziecko, jest napisane: Gdy nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego – Jezus Chrystus dokładnie mówi – nie, jak będziesz uczonym, zrozumiesz i wszystko pojmiesz, bo Bóg z nauki uczyni głupstwo, i to właśnie robi.
Chrystus przedstawia tę sytuację, że gdy będziemy w pełni świadomi Boskiej Mocy Ducha Chrystusa, to świat się będzie zmieniał Mocą obecności Chrystusa w was – bo Chrystus jest i On musi być w was. A dzisiejszy świat dokładnie wie, że jak nie jest w was, to czeka świat na trzęsienie ziemi, które przyjdzie już niedługo, jak to jest powiedziane: Wstrząsnę ponownie ziemią, ale i niebiosami – i ten czas przychodzi. Hbr 12: 26 Głos Jego wstrząsnął wówczas ziemią, a teraz obiecuje mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem. 27 Te zaś słowa jeszcze raz wskazują, że nastąpi zniszczenie tego, co zniszczalne, a więc tego, co zostało stworzone, aby pozostało to, co jest niewzruszone. 28 Dlatego też otrzymując niewzruszone królestwo, trwajmy w łasce, a przez nią służmy Bogu ze czcią i bojaźnią! Mamy trwać w Bogu, a ustąpią siły demoniczne, bo siły demoniczne, one chcą, aby człowiek używał rozumu. Dlaczego? – bo jego zna, nad nim ma władzę, nad nim panuje i ma urządzenia, które tym umysłem mogą sterować, ale nie ma żadnego wpływu na duszę, oprócz rozumu, umysłu i woli człowieka – to przez nią chce na duszę wpływać. Ale kiedy my kierujemy się ku Bogu Ojcu, porzucamy rozum, porzucamy umysł i wolę, ponieważ Bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na ziemi – czyli wypełniamy wolę Bożą. 1 Kor 10:22-23: „Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego? Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje.”
1 J 4:16: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.”
Dzisiaj słońce duchowe świeci – ludzie to odczuwają bardzo mocno, a dzisiejszy świat sili się na wymyślanie, żeby nazwać to, co Duch Boży w nich obnaża – a wystarczy tylko to, co powiedział św. Paweł, Ef 5: 13 Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Musimy pamiętać o jednej sytuacji, że nie chodzi o walkę na słowa – macie być po prostu świadomi całkowicie przebywającego w was Chrystusa, który Sam was obroni; dosłownie! – jeśli nie stawicie Mu oporu. Kiedy oddajemy się Chrystusowi Panu, całkowicie jesteśmy ufni Chrystusowi, wiemy o tym, że nas odkupił, jesteśmy całkowicie przekonani do tego stanu, bo jesteśmy jak dziecko ufni, to Chrystus Pan widzi naszą sytuację, widzi nas samych w jakiej sytuacji jesteśmy i obroni nas z tej sytuacji i wydobędzie. Jeśli potrzeba będzie, to da odpowiednie słowa które będą się objawiały w nas, ale nie każe sięgać po teologię, bo teologia z góry jest demoniczną naturą, diabelską naturą. Powiedział przecież św. Paweł: Bóg będzie was bronił, nie używajcie własnej siły – sam Bóg będzie bronił was (2 Kor 12:9). To się właśnie tutaj dzieje i czuję bardzo wyraźnie jak Chrystus Pan wydobywa woń Bożą z nas, objawia w nas Dzień, a teraz wonność Bożą, 2 Kor 2: 15 Jesteśmy bowiem miłą Bogu wonnością Chrystusa zarówno dla tych, którzy dostępują zbawienia, jak i dla tych, którzy idą na zatracenie; 16 dla jednych jest to zapach śmiercionośny – na śmierć, dla drugich zapach ożywiający – na życie. A któż temu sprosta? W tej chwili się to dzieje. Oz 14: 10 Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył?» Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy. Musimy pamiętać o tej Tajemnicy, która jest ukazana w Mdr 2: 23 Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. 24 A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą. Teologia sprowadziła śmierć na człowieka dlatego, ponieważ zazdrosna jest o to, że człowiek ma Bożą Moc, ale przecież teologia to jest jakiś monolit, jakiś twór – ale człowiek jest człowiekiem, każdy kto jest człowiekiem, to dla niego Chrystus umarł i dał mu Życie, więc może wyjść. Dlaczego siedzi w tym monolicie? Kto mu każe? My jesteśmy Synami Bożymi, wznosimy się ku Bogu i cóż nam szkodzi teologia? – może tylko nam pomóc wydostać się – mogą nas ekskomunikować z kościoła grzeszników, z kościoła śmierci. Ale Chrystus to już zrobił, Chrystus już nas wydobył. Ci, którzy są uwikłani w teologię, nie powinni w żaden sposób używać słowa „apostoł” względem siebie. Dlaczego? – 2 Kor 11: 12 Co zaś czynię, będę i nadal czynił, aby nie mieli sposobności do chlubienia się ci, którzy jej szukają – ale nie w sposób Boży szukają – aby byli jak i my w tym, z czego się chlubią. Chlubią się jakoby z Chrystusa, nosząc Chrystusa, ale są wrogami Chrystusa – nie chcą powiedzieć o wolności, o miłości, o bezgrzeszności, o niewinności, o Dziecięctwie Bożym, przez które stajemy się Synami Bożymi. Bóg nie stworzył człowieka śmiertelnego, aby umierał i samo to w kościele, gdzie się mówi: chcemy umierać w kościele – mówi o kościele wrogim Bogu, ponieważ Bóg nie stworzył człowieka do śmierci, stworzył go żywego i to na własny wzór i podobieństwo, dał mu moc stworzenia, dał mu całkowicie to, kim Sam jest, Rdz 1: 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył, stworzył mężczyznę i niewiastę. W człowieku istnieje wszystko to, co w Bogu i ujmując człowiekowi moc stwarzania, ujmuje się Bogu tę Moc. Uświadamiając sobie, że człowiek ma moc stwarzania, moc Potęgi, moc Chwały, moc doskonałości, może spytać się o jedną rzecz tylko: Gdzie to jest? Gdzie jest ta Moc? Gdzie jest ta potęga? – właśnie w piekle, w podziemiach. Piękna córka ziemska, Żona Boga, szulamitka, natura naszego życia wewnętrznego, tego które objawia właśnie tajemnicę tę, po co Bóg posłał człowieka, aby wszelkie stworzenie oglądało Chwałę Bożą – dzisiejszy świat wszystko robi, aby stworzenie nie oglądało Chwały Bożej, tylko oglądało gehennę, śmierć, ciemność, kłamstwo i zaciskającą się nieustannie pętlę wokół nich. Ale pętla się zaciska tylko w tych ludziach, którzy żyją w tym świecie – ale gdy żyją Mocą Bożą, to pętla się nie zaciska, ponieważ tak samo jak Jezus Chrystus został zabity na Krzyżu, ale nie On został zabity tylko ich grzech w Nim, w ciele ziemskim, ciele które zostało stworzone jako ciało pod prawem, więc zostało uśmiercone razem z prawem, razem z grzechami, razem ze wszelką ciemnością więc – „Ups, zamiast Go zniszczyć, to otworzyliśmy drogę dla ludzi na świecie do Zbawienia, więc zróbmy, żeby Go nie było, odwróćmy prawo i czasy”. Dn 7: 25 Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu – że niczego nie zrobił, że grzech jest w dalszym ciągu panujący, że Adam jest w porządku – i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu. Już w tamtym roku był wykład, gdzie Chrystus objawił, że święci zostali wyrwani z łap jego – wydani w jego ręce pod pozorem, jakoby ciało było zdolne do świętości, wyrwał ich i on nie ma już świętych, którzy by utrzymywali siłę tego kościoła. Po co kościołowi demonów, kościołowi śmierci i grzechu są święci? Każe się ludziom tylko czytać i umieć wyciągać z kontekstu sens Zbawienia, ale wiedzą dokładnie, że to nie przyniesie niczego – to Moc Ducha świętych jest potrzebna, świętych władać mocą i ludzi w klątwę wciskać i w czary. Ale kiedy oni zostali uwolnieni – ginie moc, ludzie odzyskują Prawdę. Chrystus chce, abym wam powiedział, że przyszło światło wewnętrzne, przyszedł czas końca, przyszedł czas, kiedy dwa tysiące lat temu Jezus Chrystus odkupił wszystkich ludzi, a teraz to Odkupienie musi objąć wszystkich bez względu na to, czy chcą, czy nie chcą, bo każdy będzie musiał stanąć przed Jego trybunałem, i zdać sprawę z uczynków dokonanych w ciele, dobrych czy złych. Mówię o tym, że tak jest, aby ludzie mogli podjąć właściwą decyzję – mogli uwierzyć Chrystusowi. Ludzie, Chrystusa Pana, Boga Ojca i Ducha Świętego, który jest ponad wszystkim, jest Mocą nad wszystkim, uznają za nieudacznika, że nic nie zrobił, a chwalą tych którzy nic nie robią, ale mówią, że wszystko robią – to jest brak Ducha Chrystusa, czyli brak zjednoczenia się z Chrystusem, brak wyboru Chrystusa, bo Chrystus jest w tych ludziach w dalszym ciągu tylko, że udręczają Chrystusa w sobie, udręczają Chrystusa Pana w sobie i myślą, że tak sobie im to przejdzie płazem. Jest czas, jest Miłosierdzie, ale w tej chwili przychodzi słońce duchowe, które jest Prawdą, obnaża wszystko co istnieje aż do samej głębi i ukazuje wewnętrzną, prawdziwą naturę wszystkich ludzi, bez względu na to kim są. 2 Kor 5: 10 Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre. Koh 12: 14 Bóg bowiem każdą sprawę wezwie na sąd, wszystko, choć ukryte: czy dobre było, czy złe. Mt 16: 27 Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. To, o czym jest napisane, to jest słońce duchowe, które dociera do każdego zakątka istnienia i obnaża każdą naturę człowieka, więc ludzie nie są gdzieś wzywani, tylko przychodzi do nich Bóg i działa. Człowiek nie chciał wybierać się do Boga przez te dwa tysiące lat, to przyszedł Bóg do niego i oświetla jego wewnętrzną naturę, powodując że człowiek doświadcza wszystkiego tego, co w nim jest według bardzo ciekawej Ewangelii wg św. Jana 3: 20 Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Ale w tej chwili to światło jest, ono przychodzi, ono świeci – dla nas jest wonnością Boga, ale my którzy emanujemy wonnością, stajemy się zapachem Nieba na śmierć tych, którzy sobie tylko świat własny budują, a człowieka czynią mięsem armatnim. Przychodzi czas przebudzenia, Ef 5: 14 Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus. Nasze postępowanie musi być bardzo proste – dla Chrystusa żyjemy, a co się dzieje wtedy? Chrystus zna nasze rodziny, zna nasze potrzeby, zna nasze cele, bo sam je utworzył, więc oddając się Chrystusowi, On zadba o wszystko, co nam powierzył: rodziny, pracę, znajomych, nas samych.
Przyszedł czas wonności Boga, która dla wielu przynosi śmierć a dla innych zapach Życia, więc jesteśmy w wyborze już takim dokonywanym. Czuję bardzo wyraźnie, że świat się przemienia; było powiedziane, że będą te zmiany następowały, że w październiku, listopadzie będą przemiany tak ogromne, że ciemność, którą gdzieś człowiek ma, ona się wydostanie i obnaży, a człowiek, który nie będzie miał światłości wewnętrznej, będzie ginął z powodu ciemności – ale gdy będzie miał światłość, ciemność zginie, a światłość tego człowieka utrzyma w mocy Bożej, według Ewangelii wg św. Jana 11: 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Te słowa muszą być wypowiadane z samej głębi, z całej natury i one są zaświadczające podwójnie, czyli jednocześnie mówi o tym człowiek, Syn Boży i człowiek światłości, razem istniejąc w pełni, ponieważ życie już zstąpiło do głębin i tam objawia się Pełnią. Rz 10:9-11: „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia. Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony.”
1 J 4:17: „Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, że mamy pełną ufność na dzień sądu, ponieważ tak, jak On jest, i my jesteśmy na tym świecie.”
Słońce duchowe coraz bardziej obnaża wszystkich ludzi, bez względu na to, czy są wierzący, czy są niewierzący, wszystkich ludzi we Wszechświecie. Dlaczego? – dlatego, że słońce duchowe powoduje to, że działają w tej chwili w przestrzeni heliosfery inne Prawa; Chrystus Pan przyszedł i dał nam nowe Prawa, czyli Prawo Niebieskie, aby gdy przyjdzie ten czas, aby Prawo Niebieskie w nas w pełni się objawiło. Mimo, że Prawo Niebieskie zostało dane już dwa tysiące lat temu, to dopiero teraz Prawo Niebieskie, czyli Ewangelia, ona w tym momencie zaczyna domagać się pełnego przemienienia człowieka – czyli skończył się czas i jest połowa czasu. Przez dwa tysiące lat człowiek miał w pełni wejść w przestrzeń nowej natury dzisiejszej, ale został zatrzymany przez duszożerców, którzy napadają duszę – to o nich jest, Ap 18: 14 Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie, a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne, i już ich nie znajdą. Człowiek dzisiaj, przebudzony wewnętrznie przez moc słońca duchowego, zaczyna być oświetlany wewnętrznie coraz głębiej i potężniej. Obnażają się faktyczne stany życia i następuje przełączanie energii. Energia ciała fizycznego jest wyłączana, a człowiek dostosowywany jest do pobierania energii duchowej, energii światła duchowego, i dlatego ludzie odczuwają dziwne stany swojego ciała i psychiki, nie wiedzą, co się z nimi dzieje, mają poziom energii bardzo mały. Ale ci, którzy żyją w świetle, dostosowują się do światła duchowego, do słońca duchowego, przystosowują się do nowej natury życia; słońce duchowe przenika ich i ich natura wewnętrzna, czyli człowiek prawdziwy wewnętrzny spożywa tę energię duchową. Nie może spożywać tej energii duchowej ciało demoniczne, człowiek demoniczny, czyli ten człowiek, który został usunięty dwa tysiące lat temu przez Jezusa Chrystusa, a w tej chwili jest utrzymywany wolą człowieka; to jest stworzony byt; teologia tysiąc sześćset lat temu, ale może nawet i wcześniej, zaczęła tworzyć byt, który jest bytem sztucznym. Zauważcie: wolna wola ma moc stworzenia, więc wolna wola właśnie wytwarza byt sztuczny; sztuczny byt istnienia, sztuczne myśli, nieprawdziwe potrzeby, kłamliwe dążenia, aby tylko nie zjednoczyć się z Duchem Chrystusa, który już jest, żeby nie uwierzyć, czyli nie przyjąć Świętej Inkarnacji. W owym czasie, dwa tysiące lat temu Święta Inkarnacja była na wyciągnięcie ręki dlatego, że wystarczyło tylko uwierzyć Chrystusowi i już jest się wcielonym w nową naturę synostwa Bożego. Dzisiaj, aby ta sytuacja nastąpiła, to trzeba najpierw pokonać zło, którym człowiek jest zniszczony, czyli musi pokonać wszystkie siły teologiczne, które wmawiają mu kłamliwie sposób Odkupienia: spowiedzi, pokuty, uczynki, które mają prowadzić ciało do oczyszczenia. To Duch Chrystusa to czyni, Ga 4: 6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! 7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. Duch Jezusa Chrystusa czyni nas Synami Bożymi. Chrystus mieszkający w nas czyni nas synami, a został przysłany przez Boga Ojca. Przyjęcie tej prostej postawy jest dziecięco proste: pozwolić się prowadzić, uwierzyć Chrystusowi. 2 Kor 5:6-7: „Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy.”
1 J 4:18: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości.”
Gdy trwamy ze spokojem w Boskiej Tajemnicy, w Boskiej naturze, nie ma dostępu dla do nas AI, ponieważ ona ma tylko dostęp przez emocje, przez umysł, rozum i wolę człowieka. Chrystus nas odkupił i postawił nas ponad wszystkimi wymiarami – Synów Bożych – mimo, że żyjemy w ciałach, nie myślimy cieleśnie. Jak to powiedział św. Paweł w 2 Kor 10: 3 Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała. Nie można prowadzić walki według ciała, bo ona zawsze będzie przegrana, a ten świat chce, aby człowiek walczył siłami ciała, czyli sprowadzał dysputy na poziom teologiczny, do rozwijania i rozbijania jakichś procesów i problemów związanych z jakimś myśleniem, ale nie ma tutaj możliwości takiej, ponieważ nie ma nikogo, z kim można by było rozmawiać. Co chce zrobić teologia? – teologia chce udowadniać, jak dobry jest diabeł, jak dobry jest szatan i jakie on korzyści wprowadził przez te tysiąc sześćset lat, ale cały czas mówi o swoich korzyściach, nie mówi o korzyściach ludzi. I dlatego chcę przedstawić tę sytuację, abyście nie starali się staczać teologicznych bitw, ponieważ one do niczego nie prowadzą – one są podobne do Elihu, który mówi do Hioba: No broń się! No mów! Ja mówię tobie o tej potężnej mocy. A Hiob wiedząc, że Elihu to jest szatan, który został przez Boga postawiony jako władca świata, nie może przekroczyć Boskiej Tajemnicy i Mocy, więc siedzi cicho, nic nie mówi. Elihu nieustannie mówi o swoich wielkich, potężnych mocach i gdy już opada z sił, zaczyna używać mocy Boskiej – którą Bóg dał Elihu – zaczyna ją używać do zniszczenia Hioba. I Bóg się przygląda temu i mówi: Hi 38:2: „«Któż tu zaciemnić chce zamiar słowami nierozumnymi?” A dlaczego Hiob się nie odzywa? Hiob się nie odzywa dlatego, Hi 32: 21 Nie trzymam niczyjej strony. Nie będę schlebiał nikomu, 22 gdyż dusza moja nie cierpi pochlebstw, wnet by mnie Stwórca usunął. Jest świadomy całkowicie, że do Boga należy i po żadnej stronie nie stoi, jest wierny Bogu, a jeśli Bóg zadecyduje to On go pośle. I wie Hiob, że Bóg posłał go i dlatego Hiob ani nie stoi po jednej stronie, ani po drugiej stronie tylko mówi takie słowa: Hi 23: 10 Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto. 11 Moja noga kroczy w ślad za Nim, nie zbaczam, idę Jego ścieżką; 12 nie gardzę nakazem warg Jego i w sercu słowa ust Jego chowam. 13 Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. Hiob jest całkowicie świadomy że Bóg prowadzi go dobrymi drogami, on ma tylko się Jemu całkowicie podporządkować, całkowicie się oddać. I tu właśnie teolodzy atakują was, że jesteście grzesznikami, że nie spowiadacie się, że nie pokutujecie, nie robicie dobrych uczynków, aby adwokat diabła mógł was pochwalić i żeby ciało samodzielnie zdobyło świętość – ale jest niezdolne, o tym mówi św. Paweł w Liście do Rzymian 8: 7 A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. 8 A ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą. 9 Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Nie teologia, nie wiedza – ale Duch Boży. Duch Boży jest w Synach Bożych a Synowie Boży to są ci, którzy uwierzyli Chrystusowi, że zostali uśmierceni, a przez to, że zostali uśmierceni stali się zdolni do Świętej Inkarnacji – Święta Inkarnacja to jest wcielenie w naturę Synostwa Bożego czyli w naturę nowego człowieka, który jest ustanowiony na początku świata władcą świata. Ziemia została dana mu w posiadanie i nie wybiera się nigdzie indziej, jak tylko zostanie władcą Ziemi, bo bierze ją w posiadanie i będzie panował w Mocy Bożej – czyli powrót superpozycji. Superpozycja właśnie jest to ponowne przywrócenie w człowieku emanacji Chwały Niebieskiej. 2 Tm 1:9: „On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami.”
J 14:16-17: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.”
W ostatnim czasie coraz bardziej odczuwam, że Archaniołowie są wokół tych, którzy wierzą; Bóg posłał Archaniołów, a oni tworzą wokół nich tarczę, która powoduje to, że oni przestają podlegać wyobraźni, iluzji, złudzeniu, co powoduje, że stają się w pełni świadomi, pewni i przekonani Nieba. Iluzja, złudzenie i ułuda, ona jest po to aby wprowadzać zamęt w wierze, wprowadzać niedowiarstwo przez domysły – a tutaj jest doświadczenie pełnej obecności Boga, czyli Nadziei, która w nas się objawia, Kol 1: 26 Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, 27 którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały.
Bóg objawia siebie, zradza w człowieku, a człowiek zradza w sobie Boga – są to rodzący siebie czyli to jest powrót do prawdziwej Nadziei, do Człowieczeństwa; to zrodzenie jest zrodzeniem do Życia, które w nas jest, zrodzeniem – przywróceniem do tego co zawsze było, aby się stało w Pełni. Dlatego Bóg zradza się w człowieku nie dlatego, że Go tam nie było, tylko został On tam ukryty, zapomniany, zabrany – a w tej chwili właśnie przywraca pamięć o Bogu. Święta Maria Matka Boża zradza synów czyli przywraca im pamięć odwieczną, a ta odwieczna pamięć jest bardzo wyraźnie napisana w Ef 1: 4 W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości 5 przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, 6 ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. I to są synowie, a Ona przywraca nam Życie To, które w nas istnieje, bo istniejemy od zarania dziejów i każdy człowiek na tej ziemi jest stworzony, a jednocześnie odkupiony przez Boga i każdy jest synem, bo go nabył Bóg Mocą swoją, 1 Kor 3: 16 Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? 17 Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście. Mówi tutaj św. Paweł o tym, aby zrodzić człowieka, przebudzić do Życia, i Święta Maria Matka Boża to czyni, przywraca. Chrystus Pan właśnie przyszedł do nas, aby nas przebudzić, a jednocześnie wszyscy są Synami Bożymi i w tym momencie, kiedy Synami Bożymi nie chcą być, a słuchają tych, którzy okłamują i mają innego pana; świadomie mówię innego, ponieważ sami na niego wskazują: Mamy Adama, grzech i śmierć – to jest nasz pan, jemu to służymy.
Dzisiejsze spotkanie, które jest specyficznie lekkie, mówiące o właściwej drodze, mówiące o tym, abyśmy stali się w pełni ufni Bogu, żebyśmy się zjednoczyli ze światłem duchowym, ze słońcem duchowym, które w tej chwili świeci bo ono będzie świeciło coraz mocniej i ci, którzy będą się opierali będzie ich miażdżyć – a ci, którzy będą z nim się jednoczyli, będzie ich wznosić. Mamy Boga, przychodzi czas Jego głosu, On sam przemówi, On sam dotknie, On sam serca obnaży, On sam sąd przeprowadzi, On sam każdego doświadczy; kto ma doświadczyć Piotrowego upadku – doświadczy, i Piotrowego wzniesienia – doświadczy; kto ma doświadczyć innych stanów – doświadczy. Przyszedł czas, bo sam Bóg już będzie teraz czynił, a ci, którzy są Jemu oddani, będą całkowicie ocaleni, bo są zapieczętowani, jak to było powiedziane: sto czterdzieści cztery tysiące, a na czołach mieli Imię Boga. Imię Boga, a liczba ich sto czterdzieści cztery tysiące. Czuję właśnie, że przychodzi ten czas, gdzie sam Bóg przemówi; ci, którzy będą umocnieni, zacznie się gwałtownie objawiać w nich Chwała Boża a ci, którzy nie – będą miażdżeni całkowicie, będą się rozsypywać w drobny mak, i czuję bardzo wyraźnie, że następuje właśnie to o sprawach teologicznych. Mk 13: 1 Gdy wychodził ze świątyni, rzekł Mu jeden z uczniów: «Nauczycielu, patrz, co za kamienie i jakie budowle!» – to jest właśnie ta teologia – 2 Jezus mu odpowiedział: «Widzisz te potężne budowle? Nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». 3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, naprzeciw świątyni, pytali Go na osobności Piotr, Jakub, Jan i Andrzej: 4 «Powiedz nam, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to wszystko zacznie się spełniać?» 5 Wówczas Jezus zaczął im mówić: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. […] 14 A gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. Nawiedziła Judeę Święta Maria Matka Boża, bo poszła do pewnego miasta w Judei, które mimo, że znane było bardzo dobrze – Mer Karem – w którym się urodził Jan Chrzciciel i mieszkał Zachariasz z Elżbietą, rodzicami św. Jana Chrzciciela, to nie jest ono podane z nazwy, mimo, że nazwa była dobrze znana a było jednak podane: kto mieszka w Judei, niech ucieka w góry – czyli miejsce które nawiedziła Święta Maria Matka Boża. Jeśli macie Świętą Marię Matkę Bożą, Ona was ustrzeże, trzymajcie się Jej z całej siły, bo Ona jest tą, na którą Bóg Ojciec, Chrystus Pan, Duch Święty scedował całą władzę współodkupienia, czyli Synostwo Boże. Ona zrodzi synów Bożych, którzy zmiażdżą głowę szatanowi. Jl 3:1-5: „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach. I uczynię znaki na niebie i na ziemi: krew i ogień, i słupy dymne. Słońce zmieni się w ciemność, a księżyc w krew, gdy przyjdzie dzień Pański, dzień wielki i straszny. Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony, bo na górze Syjon i w Jeruzalem będzie wybawienie, jak przepowiedział Pan, i wśród ocalałych będą ci, których wezwał Pan.”
Link do nagrania wykładu – 19.08.2025
Link do wideo na YouTube – 19.08.2025
Link do nagrania w Spotify – 19.08.2025