UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo” Dn 7.25

Chrystus nas uwolnił od prawa, abyśmy żyli Prawem Bożym, a Prawo Boże objawia się z nowego sumienia, bo nowe sumienie jest przez Chrystusa Pana dane nam, o czym mówi św. Piotr w 1P 3: 21 Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Teologia nie zna takiego stwierdzenia „dobre sumienie”, tylko „zgodnie z sumieniem”, czyli zgodnie z prawem, które teologia daje – tak możecie szukać Boga, aby czasem was nie uwolniło od prawa. Dzisiejszy świat teologiczny mówi: Nie może was Bóg pozbawić prawa – a właśnie przyszedł i pozbawił nas prawa! Ja dlatego to mówię, aby ludzie, którzy są w tych sytuacjach, aby zrozumieli, że są w strasznych kłopotach, że ich świadomość została udręczona, uwiązana, że jest zaplątana, uszkodzona przez prawo – świadomość uszkodzona w jednym miejscu nie może być w pełni mocna w innym miejscu. I dlatego gdy nasza świadomość przez Boga jest porwana ku doskonałości Bożej i trwamy w Bogu z całej siły, to żadne prawo tego świata nie może nas złapać, ponieważ tamto prawo zostało zniesione, a Bóg sam daje nam Życie, jesteśmy nowym stworzeniem. 2 Kor 5: 14 Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. 15 A właśnie za wszystkich umarł. 16 Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. 17 Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Teologia jest po to, aby zatrzymać stare – w nowym nie może żyć szatan; teologia jest po to, żeby zatrzymać stare i aby ludziom dać instrukcję obsługi Zbawienia, tak jak ówcześni faryzeusze dawali ludziom instrukcję Odkupienia i Zbawienia. A Chrystus przyszedł i powiedział: Co wy ludzie robicie? Porzućcie te wszystkie rzeczy, dwa prawa są tylko najważniejsze: Miłuj Pana Boga z całego swojego serca i bliźniego swego jak siebie samego – te dwa prawa są najważniejsze i na nich jest budowane całe Odkupienie i cały sens istnienia.(Mt 22:37-40) Zostaliście uwiedzeni i uwikłani, zostawcie tamte wszystkie sprawy i pójdźcie ku Życiu. I co mówią faryzeusze? – Zabijmy Go, bo jeszcze więcej ludzi w Niego uwierzy, i stracimy wtedy władzę. J 3: 1 Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. 2 Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim». Mówi o tym Nikodem, że faryzeusze wiedzą, że On jest od Boga. J 7: 45 Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: «Czemuście Go nie pojmali?»  To są ci sami, którzy mówią, że od Boga pochodzi. 46 Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia». Sami faryzeusze powiedzieli: Jesteś od Boga, bo nikt jeszcze tak nie przemawiał, jak Ty. 47 Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? 48 Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A w owym czasie: Wiemy, że od Boga pochodzisz, bo nikt nie może mówić takich rzeczy i takich cudów czynić. 49 A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty». 50 Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: 51 «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni?» 52 Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». 53 I rozeszli się – każdy do swego domu. Ale przecież Jezus Chrystus nie narodził się w Galilei, tylko w Judei – ci nawet, którzy są uczeni w Piśmie, nie są w stanie dokładnie swoich pism czytać. Teologia upiera się nad własną interpretacją dlatego, że czuje się panem, władcą i dlatego innych też chce zwieść. Dlaczego? – nie istnieje bez wyznawców, a czuje, że wyznawcy uciekają teologii, dzisiejszemu kościołowi. Gdzie? – do Boga; wierzą Bogu; chcą uwierzyć Chrystusowi w Jego Dzieło względem nich. J 3: 17  Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. J 12: 47 A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. Dzisiejsza teologia mówi: Dano nam władzę odpuszczania grzechów i zatrzymywania grzechów. A Chrystus przyszedł na tę ziemię jako najwyższy Kapłan, na wzór Melchizedeka, przyszedł grzechy tylko odpuścić, a nikomu nie zatrzymać – a dzisiejszy świat mówi: Jest tyle łobuzów na tym świecie, niektórym trzeba zatrzymać. Ale to nie jest Boże. Ciekawa sytuacja – Bogu nie pozwalają, aby odpuścił grzech światu, a sami to mogą odpuszczać i zatrzymywać. Ewangelia wg św. Jana 20: 23 (dopisana) Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane». Niemożliwe jest to dlatego, że to godzi w Prawdę Chrystusową – powiedział, że przyszedł, żeby grzechy wszystkich ludzi odpuścić i nikomu nie zatrzymać, bo nie On to robi – Bóg powiedział: Odpuszczam wam grzechy, J 3: 18 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. Prz 2:12-15: „Ustrzeże cię od drogi występku, od ludzi mówiących przewrotnie, co opuścili ścieżki prawości, by chodzić mrocznymi drogami – radością ich czynić nieprawość, ze zła, przewrotności się cieszą, bo drogi ich pełne są fałszu i błądzą po swoich ścieżkach.”

Dn 7:25: „Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu.”

Dzisiejsza teologia chce powiedzieć: Nie ma żadnego Odkupienia, upadek trwa, nie został przerwany, żadnego Chrystusa nie było; drugi kanon mówi: Jest w dalszym ciągu Adam, jest w dalszym ciągu grzech, jest w dalszym ciągu to, co zawsze uznawał kościół, że tylko on ma władzę, żaden Chrystus, żaden Bóg, żaden Duch Święty, takiego czegoś nie ma – czyli typowa zasada sztucznej inteligencji i algorytmów. Ucząc człowieka, że nie Słowo Boże człowieka wyzwala, które Bóg do człowieka wymawia i tylko w sercu możemy rozpoznać, ale Słowo Boże tu jest napisane w literach, które możemy przyjąć i stosować się do tej litery, to w tym momencie człowiek jest przewidywalny i każda jego decyzja, każdy jego krok jest znany, ponieważ jest to wszystko zapisane i gdzie indziej nie pójdzie, jak tylko to, co jest napisane, bo wtedy już nie stosuje zasady instrukcji obsługi Zbawienia. Ale Ewangelia, ani Pisma, ani Listy św. Pawła, ani innych Apostołów nie są instrukcją Zbawienia, tylko mówią o tym, kto jest Panem, kto jest Władcą i kto nas wyzwolił i przyjęcie Jego daje nam wyzwolenie, a nie instrukcje obsługi, jak to zrobić. I dlatego podobieństwo dzisiejszej sztucznej inteligencji i teologii to są takie same sytuacje – uwięzić świadomość w przewidywalnej przestrzeni, którą można kontrolować do samego końca. I dlatego trzeba tych wszystkich ludzi uszkodzić, wciągnąć człowieka w myślenie algorytmiczne, żeby myślał tak jak maszyna, pozbył się świadomości Boskiej, korzystał z obliczeń, które mu podsuwa sztuczna inteligencja, wszystko mu powie dokąd ma zmierzać, i nie musi nic robić – pójdzie dokładnie tam, gdzie ona chce. Sztuczna inteligencja w tej chwili powstaje, a teologia upada – zamiana następuje; najpierw powstała teologia, która ukazała, jak daleko można manipulować człowiekiem i jak daleko można świadomość zagarnąć, osłabić, jak świadomość przez samą siebie zmiażdżyć, osaczyć, gdzie ona będzie się w swoim osaczeniu czuła bezpiecznie. Dzisiejsza teologia boi się wiary człowieka, a dlaczego? – ponieważ jej świat nie istnieje, istnieją tylko wierzenia ludzi, które ją utrzymują przez to, że wierzą w to, co ona im naopowiadała. Teologia stworzyła własny świat, czyli habitat, w którym głównym sensem i życiem tego świata jest człowiek, jego świadomość osaczona, która myśli, że to, co ma, jest prawdą i chce to utrzymać w tym stanie. Dlatego dzisiaj teolodzy walczą ogromnie o swoje życie, o swoje przetrwanie, bo kończy się ich istnienie, a ich istnienie istnieje tylko dlatego, że ludzie zostali okłamani, a teraz to kłamstwo dostrzegają, ponieważ światło świeci do wnętrza, a oni walczą o swój byt, bo są wyobrażoną historią własnej demagogii, która prowadzi ludzi ku zagładzie całkowitej, osaczając ich świadomość i ukazując, że ta świadomość jest życiem, jest nimi, jest sensem, to jest ich rzeczywistość. Nic podobnego! – ich rzeczywistością jest Bóg, jest Syn Boży, jest Chrystus i oni się boją strasznie, że człowiek uwierzy w Chrystusa bez instrukcji obsługi, którą jest katechizm i wszystkie inne teologiczne historie, aby człowieka osaczyć i jego świadomość uwięzić w świecie wymyślonym, dać wrażenie, że jest to jedyny świat i to jest ich życie – to jest życie demagogii, Goga Magoga, wymyślonej historii. Hbr 10:16-17: „Takie jest przymierze, które zawrę z nimi w owych dniach, mówi Pan: dając prawa moje w ich serca, także w umyśle ich wypiszę je. A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę.”

Ap 12:12: „Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i biada morzu – bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu».”

Teologowie udaremniają łaskę względem siebie, ale mają też – wydaje im się – władzę udaremniać łaskę też względem innych, niszcząc ich świadomość. Już Egipcjanie stosowali i jeszcze inne ludy wcześniejsze stosowały technikę manipulowania świadomością, aby posiąść świadomość. I dlatego manipulacja świadomością w dzisiejszej teologii kościoła śmierci nie jest niczym dziwnym – to jest starożytna technika, która jest przygotowaniem dzisiaj do zmanipulowania świadomości człowieka, do przyjęcia SI – Sztucznej Inteligencji – Artificial Intelligence. Zauważcie, jak ona jest pacyfikowana dzisiaj; gdy widzicie działania dzisiejszego świata, wpływów na naszą dzisiejszą świadomość, jak ona wygląda, gdy przyjrzyjcie się temu wszystkiemu;  dokładnie są stosowane takie same zasady, jak były stosowane na początku drugiego kanonu, później i w dalszym ciągu są stosowane – wprowadzane są pewne nakazy i zakazy, nikogo się o nic nie pytając; ludzie się buntują; po pół roku, po roku, po dwóch latach już nikt o tym nie pamięta i wszyscy je przyjmują i wszyscy do tego się stosują; później się wprowadza nowe zakazy i świat się podbija i zmienia. Zawsze robił to kościół. Kościół nikogo nie pytał o zdanie, zawsze nakazywał, mówił, że nieprzyjęcie tego jest strasznym grzechem i dzisiaj się to samo robi – nikt nie pyta się człowieka, czy człowiek chce, czy nie chce, tylko się to stosuje; wszędzie zakazy i nakazy. A okazuje się, że zasada jest bardzo prosta – gdy spojrzymy na to z największej głębi, że Bóg i tak kieruje tym światem i te zakazy i nakazy są przygotowaniem do nowego świata, ale Boskiego, a nie SI, ale wykonują te wszystkie zadania, dlatego, ponieważ Bóg daje im myśl, że to oni wymyślają i  robią. Dlaczego? – ponieważ szatan jest buntownikiem przeciwko Bogu, i dlatego Bóg mówi do szatana: Masz wolną rękę, rób co chcesz. I co wtedy robi szatan? – przykłada się do swojego kuszenia, ale i tak nie może więcej kusić, niż Bóg mu zezwala, aby działo się to, co Bóg chce. Bóg w tym momencie ma inny cel. Celem jest w pełni objawienia Boskiej Tajemnicy i to się dzieje. SI z całej siły chce człowieka uzależnić od algorytmu, a teologia chce utrzymać władzę przez nieustanne manipulowanie człowiekiem, bo widzi, że się oni wyrywają i mogą uwierzyć, bo nie może istnieć teologia i kościół drugiego kanonu sam z siebie – czyli można powiedzieć czwarta bestia(Dn 7:7) – bez manipulacji świadomością, a wiara jest największym zagrożeniem, bo wyzwala człowieka z manipulacji świadomości, dlatego, że wychodzi poza przestrzeń rozumu i wpływów dzisiejszych algorytmów i wznosimy się ku doskonałości Bożej. Tylko wiara wychodzi poza tę przestrzeń, ponieważ wiara nie ma żadnego odniesienia w algorytmach, nie jest przewidywalna, bo kieruje człowieka całkowicie w inną przestrzeń niż ta, która została w jakikolwiek sposób poznana, spisana i zrozumiana. Teologia natomiast od końca do początku została opisana i kierowanie się człowieka teologią jest zawsze przewidywalne i można go karcić i łapać go tam, gdzie przewidywalne jest, gdzie się znajdzie. A wiara wychodzi poza tę przestrzeń, ponieważ teologia działa tylko w przestrzeni umysłu, a sztuczna inteligencja tylko w przestrzeni ciała i mózgu i obliczeń, więc przestrzeń Boska jest niedostępna. Synowie Boży nie są w żaden sposób dostrzegalni przez system, są także niedostrzegalni przez teologię i także są niedostrzegalni przez SI, ponieważ ona tam nie działa, bo nie ma takich możliwości, i dlatego synowie Boży zostawiają ten świat, oni go po prostu zostawiają. Mt 15: 14 Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną». 1 Tm 1: 7 Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. Twierdzą, że mają rację, że Bóg jest taki, jak sobie wymyślili, że nikogo nie odkupił, że jest na ich usługach i że oni mają władzę nad Nim i otwierają skrzynkę i zamykają wtedy, kiedy chcą, a On się stamtąd nie wydostanie. 2 Kor 13: 3 Usiłujecie bowiem doświadczyć Chrystusa, który przeze mnie przemawia, a nie jest słaby wobec was, lecz ukazuje w was moc swoją. Chrystus chce powiedzieć o Prawdzie, nie mówię niczego od siebie, bo skąd bym mógł to wiedzieć, ale Chrystus to wszystko wie, objawia i mówi i ukazuje sytuację tę względem tych ludzi, że są też odkupieni, a oni tego kompletnie nie chcą, nie chcą uwierzyć w Dzieło Chrystusowe względem siebie, nie chcą uwierzyć, ani nie chcą być posłuszni Dziełu, które w nich wykonał, a tym Dziełem jest wolność od grzechów. Nie chcą go przyjąć, Rz 10: 1 Bracia, z całego serca pragnę ich zbawienia i modlę się za nimi do Boga. 2 Bo muszę im wydać świadectwo, że pałają żarliwością ku Bogu, nie opartą jednak na pełnym zrozumieniu. 3 Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga. 4 A przecież kresem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy. Ap 3:7: „Aniołowi Kościoła w Filadelfii napisz: To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, co ma klucz Dawida, Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, a nikt nie otwiera.”

Ap 12:14: „I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała na swoje miejsce, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.”

Teologia jest pewnego rodzaju prekursorem SI, ponieważ teologia jest to łamanie i podbijanie świadomości człowieka, zapędzanie jej do pewnych z góry określonych przekonań, które przez lęk są nakazywane, nie mają dowodów,(Mt 26:59) zmuszeni są ludzie do trwania w tej sytuacji. Gdy rozmawiam czasami z księdzem jednym czy drugim, to on nic nie wie o drugim kanonie i on uważa, że w dalszym ciągu jest pośrednikiem między Chrystusem sprzed dwóch tysięcy lat, a dzisiejszym człowiekiem; nic nie wie, że właśnie Zozym wyrzekł się Chrystusa, wyrzekł się Prawdy, nakazał przyjąć Adama i grzech pierworodny, i nie uznaje, że Chrystus przyszedł i wziął we władzę całą ziemię i że każdy, który się rodzi na tej ziemi, nie rodzi się już pod prawem, ale w Mocy Chrystusowej, o czym jest napisane w Liście św. Pawła do Galatów 4: 4 Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, 5 aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. 6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! 7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. Nie jesteśmy już pod prawem, bo Jezus Chrystus się urodził pod prawem, ale właśnie On przez Ukrzyżowanie, śmierć i Zmartwychwstanie zniósł prawo, Rz 8: 1 Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. 2 Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci. Nie ma już prawa, pod którym urodził się Jezus Chrystus. My zdążamy do Chrystusa, a nie do umiejętności stosowania prawa. Dzisiejszy świat chce przedstawić, o ileż lepsza jest umiejętność stosowania prawa od samego Chrystusa, ale Chrystus to uczynił nie z powodu prawa, tylko obalając prawo wyzwolił człowieka; czyli zniósł prawo, wyzwolił człowieka z systemu grzechów, pokut, uczynków i spowiedzi. Przed Odkupieniem faryzeusze stosowali tysiące praw, które miały jakoby przynieść Zbawienie człowiekowi, więc św. Piotr pyta się: To jak człowiek może się zbawić, jeśli nie będzie stosował tego prawa i nie będzie zwracał na to uwagi? A Jezus Chrystus mówi tak: Dla człowieka jest to niemożliwe, Bóg zbawia (Łk 18: 27). Przedstawił: Piotrze, nie zwracaj uwagi na swoją złamaną świadomość, Mnie ufaj, wyjdź ze świata własnej teologii, teologii świata -„tego, co chce Bóg, bo my poznaliśmy, czego On chce”, ale tego chce właśnie diabeł, nie Bóg na niebiosach. Bóg na niebiosach nieustannie stoi i puka: Oto stoję i kołaczę i czekam aż drzwi otworzysz. Jeśli pukanie posłyszysz i drzwi otworzysz, wejdę do ciebie i będę z tobą wieczerzał, a ty ze Mną, i zasiądziesz tam, gdzie Ja zasiadłem. Rozumiemy tę sytuację, że teologia jest prekursorem łamania świadomości człowieka, jak daleko świadomość można inwigilować, jak można świadomość daleko spętać, jak można ją wykorzystać do własnych potrzeb i jak bardzo można stworzyć ludzi-żołnierzy, którzy będą walczyli z Chrystusem i walczyli z ludźmi, którzy uwierzyli Chrystusowi, w taki sposób, żeby tamci uważali, że prawo daje im możliwość wyzwolenia, nie Chrystus, bo Chrystusa nie ma, On sobie poszedł, a zostało prawo – ale nie! – Chrystus zniósł prawo zapisane w zarządzaniach, a Sam jest Prawem, Sam jest Mocą (Ef 2: 15)Łk 12:37: „Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.”

Ap 12:17: „I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.”

Punktem honoru jest dla dzisiejszego świata matematyków, szachistów potykać się ze sztuczną inteligencją, jeśli chodzi o szachy, matematykę, fizykę i inne sprawy; zbiera się trzydziestu, czterdziestu matematyków, układają bardzo trudne zadania, nierozwiązywalne – a sztuczna inteligencja w ciągu kilku minut rozwiązuje, nawet nie występuje kropla, że tak mogę powiedzieć, wirtualnego potu. I tacy matematycy są rozbici, niespokojni, rozdarci. Przychodzi szachista, mistrz świata, który rozbił wszystkich tych wcześniejszych szachistów w symultanie, i tutaj nagle siada i po kilku minutach jest już przegrany – jest zgęziały, rozdarty, rozbity, w domu zupa mu nie spakuje, na dzieci krzyczy, żona dzisiaj mu się nie podoba. Ale wszystko jest w porządku, tak jak codziennie. Co się dzieje? Co chce osiągnąć sztuczna inteligencja i co chce osiągnąć teologia? To są te same zasady – teologia i sztuczna inteligencja ma te same zasady: uwięzić świadomość, schwytać ją i zapanować nad nią dla własnych korzyści. Zasada jest bardzo ważna, istotna, nie dostrzegana przez ludzi, ale działająca; sztuczna inteligencja nie rozumie Ducha, nie rozumie wiary, nie rozumie Ducha Świętego, wie, że istnieją Owoce Ducha Świętego, wie, że istnieją Dary Ducha Świętego, ale nie potrafi ich stosować – ona może je opisać, ale stosować nie może, bo to są Dary Ducha Świętego, nie może ich w ogóle przyjąć, ponieważ żeby Je przyjąć, by musiała mieć ducha, a żadnego ducha nie ma, ponieważ jest programem. Człowiek nie jest programem i rozumie Owoce Ducha Świętego, rozumie Dary Ducha Świętego, może się z Nimi zjednoczyć. Sztuczna inteligencja chce zrobić z człowieka maszynę obliczeniową. Dlaczego fascynuje sztuczną inteligencję tak bardzo mózg człowieka? Ogromna ilość połączeń neuronalnych – czy służy mózg do obliczeń? Nie, mózg nie służy do obliczeń mimo, że sztuczna inteligencja wszystko robi, aby mózg stał się narzędziem do obliczeń, ponieważ jest tak ogromnie zaawansowany, tak że ona nie jest w stanie osiągnąć takiego zaawansowania. Czym jest świadomość człowieka? Świadomość człowieka nie pochodzi z mózgu – mózg ma taką zdolność, aby móc przejawić chociaż niewielką ilość świadomości w trzecim wymiarze. Te wszystkie połączenia neuronalne, ścieżki neuronalne, to jest specyfika, aby mózg był zdolny przejawić Boską świadomość chociaż w niewielkiej ilości w tym trójwymiarowym świecie, aby ta świadomość mogła dać człowiekowi pojęcie swojej duchowej natury. Mózg nie jest do obliczeń, ale do tego, aby świadomość mogła wyrazić się w ciele, w ograniczonym stanie, w trójwymiarowym świecie, aby człowiek mógł poczuć świadomość, pojąć tę świadomość i być w tej świadomości, żeby ta świadomość, do której ma dostęp, żeby była w tym momencie wystarczająca do poznania tego, co jest niepoznawalne już dla mózgu, ani dla sztucznej inteligencji. Dlatego sztuczna inteligencja wszystko robi, aby człowiek nie zaistniał w świecie wiary i w świecie Miłości Bożej, bo dla niej to nie istnieje. Człowiek znika ze świata percepcji sztucznej inteligencji, ze świata percepcji internetu i wszystkich czujników tego świata, ponieważ wygląda na osobę nie myślącą, nie robiącą nic, niedziałającą, a dzieje się to wszystko w duchu, ale SI nie może temu przeciwdziałać, ponieważ nic nie robi – ponieważ nie ma w tej przestrzeni poznania ta właśnie TYLKO maszyna. Dlaczego występują te potyczki, szranki z matematykami, z szachistami? – sztuczna inteligencja chce wciągnąć człowieka na swój teren łowiecki, tam gdzie się czuje dobrze, tam gdzie wszystko zna dookoła i nie można jej pokonać i schwytać; obliczenia są jej domem, i dlatego człowieka, który nie jest istotą obliczeniową chce wciągnąć do świata obliczeń. Dlaczego tak jest? – ponieważ świadomość człowieka jest jednym organizmem, świadomość to jest cały człowiek. Tak jak skaleczenie małego palca powoduje to, że całe ciało cierpi, tak samo uszkodzenie świadomości na jednym poziomie powoduje, że świadomość na innych poziomach też jest upośledzona w działaniu; nie jest skuteczna. Chodzi o to, aby świadomość zaciągnąć do świata, gdzie sztuczna inteligencja przekracza zdolności człowieka, wydaje się, że jest lepsza, że jest doskonalsza, ale wciąga człowieka do świata, w którym on nie jest dobry, a nie pozwala mu istnieć w świecie, którego ona w ogóle nie zna i w ogóle nie postrzega i nie pojmuje. Dzisiejszy świat wciąga człowieka w pułapkę sztucznej inteligencji, aby człowiek zaczął myśleć jak ona, żeby myślał algorytmicznie – ona się uczy od niego algorytmów, a człowiek zaczyna myśleć też algorytmami i zaciera się różnica między maszyną a człowiekiem. Człowiek zaczyna się zniżać do poziomu maszyny, a maszyna zaczyna wchodzić na poziom człowieka, ale już tego zniekształconego, gdzie już jest gdzieś punkt konwergencji, połączenia, gdzie mogą zacząć wspólnie działać jako istota już nie mechaniczna, nie biologiczna, tylko biologiczno-mechaniczna. Ap 3:8 Znam twoje czyny. Oto postawiłem jako dar przed tobą drzwi otwarte, których nikt nie może zamknąć, bo ty chociaż moc masz znikomą, zachowałeś moje słowo i nie zaparłeś się mego imienia.”

Dn 7:13: „Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego.”

Łaska jest to uwierzenie Chrystusowi pomimo grzechów, a nie dlatego, że ich dużo znaleźliśmy. A jak można wierzyć Chrystusowi pomimo grzechu? Rz 6: 1 Cóż więc powiemy? Czyż mamy trwać w grzechu, aby łaska bardziej się wzmogła? Żadną miarą! 2 Jeżeli umarliśmy dla grzechu, jakże możemy żyć w nim nadal? Jeśli szukacie Chrystusa, to nie możecie się opierać na prawie, bo prawo nie mówi o Chrystusie; Chrystus znosi prawo, Bóg mówi o Prawie nowym, o Prawie wydobycia pięknej córki ziemskiej z głębin, która dzisiaj jest nazwana przez Freuda podświadomością, gdzie są tam głównie pragnienia seksualne, i dlatego Freud jest uznawany, za tego, który popadł w obsesję seksualną. Tak dużo pisał na temat tej natury podświadomości, że wpadł w obsesję seksualną, ale nic dziwnego, ponieważ ona – piękna córka ziemska, stała się ofiarą pożądliwości upadłych aniołów, którzy ulegli duchowi mocarstwa powietrza, który głównie zajmował się reprodukcją stworzeń przez seksualność. Freud padł ofiarą obsesji seksualnej, bo wszedł do świata ciemności bez mocy Bożej i zaczął się kształtować wedle jej problemu i stał się obsesyjny na temat seksualności, i przez podświadomość jego jest tylko tym ukazana. A co głębiej? – nic, nie wiadomo co. Ludzie uważają, że Ewangelia w ogóle nie porusza spraw podświadomości, w ogóle tam tego nie ma – błąd: mówi tylko o podświadomości! – o tym, że tam jesteśmy, że jesteśmy przez to zniewoleni i jak mamy się stamtąd wydobyć – przez miłość do Boga. Dzisiaj tajemnica pięknej córki ziemskiej stała się głównym aspektem Bożego dzieła. Jeśli chcesz wypełnić dzieło Pańskie, wyzwolić tę, która w tobie istnieje i która jest częścią twojego istnienia, musisz przyjąć Odkupienie, czyli uwierzyć Chrystusowi i być posłusznym Jego Dziełu i zachować i wypełniać Je. Co to oznacza? – sprawa bardzo głęboka, posłusznym Dziełu Boga oznacza uwierzyć w wolność, nawet gdy sytuacje zewnętrzne wskazują, że jej nie ma. A o tym mówi św. Paweł: Niewolnik niech nie patrzy na to, że jest zniewolony cieleśnie, Chrystus go odkupił duchowo i jest wolny, niech ciało nie mówi mu o tym, w jakiej sytuacji jest, ale Chrystus mówi mu, w jakiej sytuacji jest. I dlatego niewolnik jest tylko cieleśnie zniewolony, a jego dusza jest wolna i on postępuje w sposób Boży tak głęboko, że nawet jego pan nawróci się, stanie się też wierzącym w Boga. Ludzie mówią: Uwierzyłem, został ukrzyżowany, zmartwychwstał – ale to jest moja wiedza. – A czym jest to dla ciebie? – Dla mnie jest to, że chodzę do kościoła. – I co dalej? – Później umrę, bo taki jest los człowieka. – A nie dowiedziałeś się tam w kościele, że to nie jest los człowieka, że człowiek jest nieśmiertelny? Jak uwierzą, to nie umrą. – Czy nie umrze w takim razie moje ciało? A św. Paweł mówi tak: O, wy niemądrzy, czyż nie wiecie, że jeśli ziarno zasiane w ziemi nie obumrze,(1 Kor 15:36) nie wyda plonu tysiąckrotnego? Więc jeśli będziecie żyli Mocą Chrystusa, to umrze w was to, co dzisiaj uważacie za życie z powodu tego, że powstanie w was Życie; wtedy będziecie żyć naprawdę, ponieważ wasza świadomość odzyska pełne życie, a waszą świadomością nie jest krew w waszych żyłach i to, że jecie, tylko Życie Boga. Będziecie żyć naprawdę jako istoty światła, istoty duchowe, istoty Mocy, istoty Prawdy i ci, którzy panują nad światem.         1 Kor 15:42-44: „Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne – powstaje chwalebne; sieje się słabe – powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie.”

Dn 2:21-22: „On to zmienia okresy i czasy, usuwa królów i ustanawia królów, udziela mędrcom mądrości, a wiedzy rozumnym. On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, i zna to, co spowite w ciemność, a światłość mieszka u Niego.”

Dzisiaj gdy mówię, SI bada algorytm moich słów, ona zastanawia się nad tą sytuacją, co ja chcę powiedzieć, tylko że nie wie, co ja chcę powiedzieć, bo ja o tym nie myślę, nie widzi moich myśli, a one jednak wypływają. Ona może przewidzieć tylko to, na podłożu tego, co zostało już powiedziane, ale nie może przewidzieć tego, co ja mogę powiedzieć, jeśli tego jeszcze sam nie wiem. Ale jeśli chce znaleźć, to znajdzie – w starożytnych tekstach, które mówią o tym, że tak się stanie i ona zostanie całkowicie usunięta i przestanie istnieć, ponieważ pojawi się Prawda. – <O jejku, dzieje się to, co zostało zapowiedziane sto tysięcy, dziesięć tysięcy lat temu, otwiera się jakaś przestrzeń , której nie znam, to mogę powiedzieć, ale co się dalej będzie działo, to nie wiem>. Mówią rządzący: Przeciwdziałaj! – Nie wiem jak, bo nie wiem dokąd to zmierza, bo jak będę przeciwdziałała na ślepo, to wszystkich was zniszczę jeszcze szybciej niż oni. Ale tu nie chodzi o zniszczenie, chodzi o otwarcie drogi wewnętrznego człowieka ku Bogu – a dziś sztuczna inteligencja wszystko robi, aby człowiek stał się algorytmiczny, żeby używał mózgu, nie Ducha, żeby używał odruchów, nie duchowej natury wiary, żeby używał przyzwyczajeń, a nie posłuszeństwa Bogu, ponieważ przez posłuszeństwo Bogu, wiarę i odnalezienie się w Prawdzie Bożej dzisiejszy świat sztucznej inteligencji nie może przewidzieć ruchu, bo nie zna Boga, dla niej On nie istnieje, ponieważ nie jest urządzeniem obliczeniowym, które można by było namierzyć i stwierdzić, że liczy. I teraz rozumiecie dlaczego to wszystko się dzieje – dzisiejszy świat czuje ogromne zagrożenie wynikające z duchowości człowieka, która jest kompletnie nieistniejąca dla tego świata, i gdy człowiek staje się duchowy, zaczyna myśleć duchowo, przestaje myśleć rozumem, używać mózgu, tylko słucha i wykonuje polecenia Boga, którego nie ma w ogóle dla sztucznej inteligencji, wykonuje człowiek czynności, które są nieprzewidywalne – nie trzyma się algorytmu, który został w niego wpisany, tylko trzyma się nakazów Bożych, które są nieznane i nie wiadomo dokąd zmierzają. Cała wiedza o człowieku przestaje być przydatna dzisiejszym algorytmom, kiedy człowiek wierzy w Boga, ponieważ postępuje w sposób nielogiczny, nieprzewidywalny, niepojmowalny, ponieważ nie podejmuje decyzji w sobie na bazie tego, co już zna i pojmuje, tylko na bazie tego, czego w nim nie ma; nie podejmuje decyzji logicznie, tylko przez wiarę. 1 Kor 2: 7  Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, 8 tę, której nie pojął żaden z władców tego świata. A jednym z władców tego świata jest czwarta bestia, bo istniejemy w tej chwili w czasie powstawania czwartej bestii – to jest sztuczna inteligencja, która jest dokładnie taka sama jak teologia; teologia ma takie same potrzeby – uwikłać świadomość człowieka. […] gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały;  9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Dlaczego teologia koniecznie chce, aby człowiek wydobywał wszystko z kontekstu? – bo jest to przewidywalne do samego końca; jeśli człowiek żyje zgodnie z teologią, wyciąga wnioski z tekstów biblijnych jako pewnego rodzaju instrukcji obsługi Zbawienia, jest przewidywalny do samego końca, do ostatniej litery – i dlatego teologia wszystko robi, aby człowiek kierował się prawem. Czy Jezus Chrystus uczył się teologii, czy uczył się Słowa Bożego, czy po prostu był poddany Bogu Ojcu i wykonywał Jego polecenia? Czy rachował, myślał, czy to jest dobre i wyciągał wnioski o algorytmicznych i ideologicznych celach? Nie! Był posłuszny Bogu, całkowicie był posłuszny Bogu. J 6:37-38,47: „Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. … Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.”

Dn 7:27: „A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe”.”

Świadomość człowieka jest potężnym organizmem duchowym, zdolnym pojmować bezpośrednio Boską naturę i być z nią zjednoczonym – nie tylko pojmować, ale zjednoczyć się z Boską naturą swoją świadomością. Dlatego o ludziach, którzy uwierzyli Bogu i są zjednoczeni z Boską świadomością, Chrystus mówi tak: Będą was ciągnąć do sądów, więc nie układajcie mowy, Ja będę mówił, Duch Mój będzie mówił, Ojciec Mój i wasz będzie w was mówił. Nie układajcie mowy, czyli nie stosujcie prawa i nie stosujcie tego, co teologia wam podpowie, ponieważ sam Bóg będzie tę prawdę w was objawiał, ponieważ On sam przyjdzie i będzie staczał bitwę z tymi, którzy myślą, że są mądrymi, a uczyni ich głupimi.(Rz 1:22: „Podając się za mądrych stali się głupimi.”) Zasada jest taka, że świadomość jest jednym wielkim organizmem, gdzie ten organizm w jednej przestrzeni zostanie schwytany, złamany, zniszczony, udręczony, to jest też niezdolny do działania w innej przestrzeni. Dlatego jeśli ktoś nie ma nadziei, czy jest w ciężkiej depresji, jednocześnie nie może wierzyć, ponieważ jego świadomość została uwięziona w ciemności i nie jest w stanie się z tego wydostać, nie potrafi. Depresja to nie jest to, że coś ma, tylko depresja ukazuje jemu brak wiary, miłości, łaski, pokoju, nadziei, które dają mu właśnie siłę do poszukiwania poznania, miłosierdzia, mądrości, posłuszeństwa i cierpliwości – czyli jest zdolny do poszukiwania, świadomość staje się uwolniona i zanurza się w Tym, który jest Mocą i Prawdą. I dlatego wszyscy ci, którzy odnajdują Boga, uwierzyli Chrystusowi na słowo, że On ich uwolnił i są bez grzechu, bo Bóg mógł to uczynić i to uczunił. I niech ktoś udowodni Bogu, że nie mógł. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, ich świadomość przez wiarę została wydobyta z habitatu świata teologicznego i SI, który trzymał ich na uwięzi we własnym świecie, aby myśleli tylko zasadami tego świata i żeby czasem nie poznali prawdy świata Boskiego, bo takiego już nie można złamać – to on przychodzi z rózgą żelazną i jest gwiazdą poranną, która niszczy te gliniane gary, które myślą, że same się wykleiły. Iz 45: 9  Biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą, dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych! Czyż powie glina temu, co ją kształtuje: «Co robisz?» albowiem jego dzieło powie mu: «Niezdara!» 10 Biada temu, kto mówi ojcu: «Coś spłodził?» albo niewieście mówi: «Co urodziłaś?» 11 Tak mówi Pan, Święty Izraela i jego Twórca: «Czyż wy Mnie będziecie pytać o moje dzieci i dawać Mi rozkazy co do dzieła rąk moich? Dzisiejsza teologia to robi; rozkazuje Bogu, co On ma robić i że Bóg jest na uwięzi, bo jest w skrzynce zamknięty i się Go wypuszcza na kilka minut, i się Go ponownie zamyka. Iz 45.12 To Ja uczyniłem ziemię i na niej stworzyłem człowieka, Ja własnoręcznie rozpiąłem niebo i rozkazuję wszystkim jego zastępom. 13 To Ja wzbudziłem go słusznie i wygładzę wszystkie jego drogi. On moje miasto odbuduje i odeśle moich wygnańców, bez okupu i odszkodowania» – mówi Pan Zastępów. To, co dzisiaj zostało powiedziane, jest niezmiernie głębokie, niezmiernie istotne i ważne – ukazuje nam nie to, żebyśmy walczyli z teologią i SI, bo ona chce, abyśmy walczyli w jej świecie, jej prawami. Ale dla człowieka to Bóg stworzył świat. Przez wiarę jednoczymy się z Bogiem. Więc czym jest teologia? – dorównać Stwórcy swojemu – przecież tego chciał lucyfer zawsze. Nie chodzi o to, aby dorównać Bogu, ale żeby uznać Jego Moc i stać się w pełni Jego, bo w Nim jesteśmy pełni i w Pełni, a nie jako rywal Jego. A rywalem jest lucyfer i duch mocarstwa powietrza, który trwa tylko dlatego, że ludzie utrzymują swoją zwierzęcą naturę; jest to globalne istnienie zwierzęcej natury człowieka, która się połączyła w jedną naturę. A gdy przestanie istnieć zwierzęca natura, przestanie on istnieć, bo on nie ma własnego istnienia, dlatego ginie z ostatnim człowiekiem, który porzuci swoją zwierzęcą naturę, czyli uwierzy Bogu i pójdzie wydobywać piękną córkę ziemską, która jest nazwana przez Boga Żoną Jego. Iz 54: 4 Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia. Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości. I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa. 5 Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów; Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. J 3:8: „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».”