Dzisiejsza teologia służy ciemnościom, ponieważ przez teologię jeszcze nikt nie trafił do Nieba, ona nie objawia Nieba. Więc ZAKAZUJĘ IM UŻYWAĆ IMIENIA JEZUSA CHRYSTUSA, bo nie mają do tego prawa – bo mają Adama i niech trzymają się własnej drogi upadku; mówią: Adam jest naszym panem, grzech pierworodny jest naszym panem – więc zakazuję używać Imienia Jezusa Chrystusa, ponieważ nie jest ich Panem. Wypadli z Łaski. (Ga 5:4) Zakazuję dlatego, że mam do tego prawo – sami wyrzekacie się Jezusa Chrystusa, przyjmujecie Adama, to się trzymajcie tej drogi adamowej, grzechu pierworodnego i innych nie niszczcie. Więc mówią: Kim on jest, że nam zakazuje? Te rzeczy przecież nie pochodzą ode mnie, nie ja je wymyśliłem – Duch Święty je objawia, a jednocześnie to Duch Święty ukazał mi drugi kanon, że on jest przestępczy, że to będzie corpus delicti i to jest corpus delicti, czyli dowód przestępstwa. Tak! Dowód przestępstwa!!! I dlatego używanie Imienia Jezusa Chrystusa jest zakazane w tej sytuacji, bo jaka jest wspólnota Chrystusa z baliarem, czyli Chrystusa z lucyferem?? 2 Kor 6: 14 Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? 15 Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? 16 Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. 17 Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę 18 i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan wszechmogący. Dlatego teraz przychodzi czas prawdziwej natury; ci, którzy są adamowymi, niech mówią, że są adamowymi i niech nie używają Imienia Jezusa Chrystusa, bo nie mają prawa do tego, bo nie łączy się Chrystusa razem z lucyferem, nie łączy się upadku ze wzrostem i Światłości z ciemnością, nie łączy się odpuszczenia grzechów razem z grzechami i dróg ciemności z drogami Światłości. A właśnie teologia to robi – wybrała Adama, to niech się go trzyma i niech ponosi teraz konsekwencje tego. A konsekwencjami jest to, że zostało ujawnione to, że tak jest i się tego wyprzeć nie mogą, dlatego że właśnie z tego zbierają całą majętność, całą władzę, obnosząc się władzą Adama, a mówiąc, że mają Chrystusa. Zabraniam tego robić!!! Oczywiście będą mówili: Kim on jest? Będziemy robić, co chcemy. To nie przeciwko mnie, bo to nie jest już moja sprawa – to będzie sprawa między wami a Bogiem. Bóg się tą sprawą zajmie, ponieważ to nie mnie to rozsądzać, ale już to się staje waszą sprawą, objawioną i ujawnioną sprawą między wami a Bogiem; tymi, którzy żyją w ciemnościach, dręczą ludzi, każą im trzymać Adama, każą im trwać w grzechu, a mówią, że to są drogi Chrystusa. I w tej chwili sam Chrystus przemówi, sam Chrystus to już uczyni, bo to są sprawy już między nimi, a Chrystusem – i jeśli chcą wypróbować Chrystusa, niech wypróbują, ale Chrystus także ich wypróbuje, ponieważ przyszedł czas właśnie tego wypróbowania, obnażenia całkowicie tej tajemnicy. Jak mogą się zaprzeć tysiąca sześciuset lat namawiania ludzi do buntu przeciwko Bogu, który jest nieustannie parafowany w synodach, nakazywany, ukazywany w internecie; może być kasowany, ale jest w pismach, jest w Breviarium Fidei i w Synodaliach – jest dokładnie ukazany właśnie ten corpus delicti. Jest to właśnie ta sprawa, że Bóg jest ich wrogiem. Dlaczego? – bo mówią: „Nie wódź na pokuszenie”, a Bóg nikogo nie wodzi na pokuszenie, jak to mówi św. Jakub, Jk 1: 13 Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. Mt 6: 13 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie. A dzisiejszy kościół mówi: Nie wódź na pokuszenie – czyli wprowadza wrogość człowieka przeciwko Chrystusowi.
Ci, którzy będą używali Imienia Jezusa Chrystusa, a będą w dalszym ciągu trzymali się ciemności i żyli wrogością Bogu, nie uznawali Jego Dzieła, wszystko czynili przeciwko Chrystusowi, ukazywali kłamstwo za kłamstwem, to już jest to sprawa między nimi a Bogiem, bo zostało to ujawnione i Bóg powiedział takie słowa: Nie ukarzę, dopóki nie uprzedzę, dopóki nie objawię. Objawiłem i teraz karać będę za takie postępowanie, jeśli będą mówić, że są Moimi, a będą Mi szkodzili i szkodzili tym wszystkim, którzy chcą Mi wierzyć, a im nie pozwalają – sami nie idą, innym nie pozwalają. Ale to nie moja już sprawa, bo ona została już całkowicie oddana Bogu – ja to zrobiłem, co powinienem, jest to powiedziane, co Bóg powiedział. Ap 10: 7 ale w dniach głosu siódmego anioła, gdy będzie miał trąbić, misterium Boga się dokona, tak jak podał On dobrą nowinę sługom swym prorokom. Jest powiedziane: Nie ukarzę, dopóki przez proroków swoich nie uprzedzę i nie powiem, co się będzie działo. Ale jeśli powiem, że się będzie działo, a oni i tak będą w dalszym ciągu postępować, to już na siebie, na swoją głowę biorą kaźń, na swoją głowę biorą winę, bo to już sprawa jest między nimi, a Mną – czyli między nimi, a Bogiem. Zrobiłem to, co miałem zrobić – powiedziałem, że czas przyszedł. Jeśli będzie taka sytuacja, to już biorą na siebie cały ciężar tego, co Bóg im objawi, ukarze i uczyni. Iz 51:5: „Bliska jest moja sprawiedliwość, zbawienie moje się ukaże. Ramię moje sądzić będzie ludy. Wyspy położą we Mnie nadzieję i liczyć będą na moje ramię.”
Hbr 10:30: „Znamy przecież Tego, który powiedział: Do Mnie [należy] pomsta i Ja odpłacę. I znowu: Sam Pan będzie sądził lud swój.”
Naturą kłamstwa jest dzisiejsza teologia dlatego, ponieważ przedstawia, że Chrystus nic nie zrobił, że wyzwalają człowieka spowiedzi, pokuty, że ciało jest samodzielnie zdolne do świętości – adwokat diabła zaświadcza o tym, że ciało jest zdolne do świętości samo z siebie. Ale jest napisane przecież bardzo wyraźnie w Liście św. Pawła do Rzymian 8: 7 A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. I dlatego wszyscy jesteśmy świętymi z Mocy Chrystusa, a nie z mocy tego, że coś zrobiliśmy. To Chrystus zrobił i jesteśmy świętymi, dlatego, że Chrystus dokonał Dzieła świętości dla nas wszystkich, sam złożył Ofiarę ze swojego Życia, uśmiercił naszą grzeszną naturę, uczynił nas zdolnymi do Świętej Inkarnacji, przyodział nasze dusze w Dary Męża i uczynił Synami Bożymi, którzy są posłani do głębin, aby stoczyć bitwę z uprzednimi synami Bożymi, którzy dokonali przewrotu, sprzeciwili się Bogu, objęli się klątwą i w tej chwili są główną przyczyną mordowania i martyrologii dusz, z którymi się łączy teologia, aby okłamywać ludzi co do prawdy. A przecież Zbawienie tylko pochodzi od Boga, a nie od kontekstu, czy od umiejętności, czy od pojmowania – sam Duch Boga daje nam Zbawienie. Od rozumienia ani żadnego pojmowania ludzkiego to się nie dzieje, ponieważ człowiek jest niezdolny do Zbawienia sam z siebie i dlatego Bóg przysłał Syna Swojego, bo człowiek był niezdolny do Zbawienia sam z siebie. Ciało czyniło go niezdolnym do wypełniania Prawa, dlatego Bóg przysłał Syna Swojego, aby Prawo zostało wypełnione i On uwolnił nas od grzechów, aby to, co czyniło nas niezdolnymi zostało usunięte z drogi i żebyśmy wznosili się ku doskonałości Bożej i aby dwóch zjednoczyło się na powrót w jedną naturę w Pełni, czyli w prawdzie całościowej. Każdy ma w sobie tę naturę. Jest teraz czas odsiania, dla jednych jest to woń życia, a dla innych woń śmierci – bo jedni obnażani są w tym, czym są, a inni – ukazywane jest to, dokąd mają zmierzać. Bóg ujawnia te wszystkie sprawy, bo Jemu one nie szkodzą, ale na pewno zaszkodzą tym, którzy się do tej pory ukrywali i będą chcieli to wykorzystać w niewłaściwy sposób, to się ujawnią i zostaną całkowicie usunięci. Ap 20: 8 I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. Bóg to wszystko ukazuje dlatego, aby ci, którzy gdzieś byli poukrywani, a w tej chwili myślą, że mogą rządzić, zaczęły się obnażać ich możliwości, bo dostąpili jakichś nowych algorytmów, nowych zdolności, które czynią ich super kłamliwymi i super przebiegłymi. A Bóg właśnie chciał ich wszystkich wychwycić, bo się uchowali jeszcze gdzieś tam, i w ten sposób stają się ujawnieni. Więc ktoś by się spytał: dlaczego on to mówi, dlaczego ujawnia takie rzeczy? – po to, aby ujawnili się ci, którzy mają się ujawnić dlatego, że jest czas odsiania. Prawa, które w tej chwili działają są dla nich zabójcze i wszystko, co jest ciemnością przestanie istnieć, bo jest powiedziane, Ef 5: 13 Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. I dlatego objawiają się te wszystkie rzeczy, więc jeśli ludzie chcą o tym tylko wiedzieć, a nie chcą się rozwijać duchowo, to Bóg o tym wie: gdy nie wiedział i nie szedł, miał mniejszy problem, niż gdy wie i nie idzie – ma większy problem. Chrystus powiedział w taki sposób do faryzeuszy: Widzieliście Moje cuda, gdybyście ich nie widzieli, nie mielibyście grzechu, ale je widzieliście. Iz 9:6-7: „Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona. Wydał Pan wyrok na Jakuba, i spadł on na Izraela.”
Hbr 10:36: „Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy.”
Człowiek musi uwierzyć w Boga, a Bóg stawia go w tym świecie, aby odnalazł się w tym świecie Mocą Bożą, jak powiedział Jezus Chrystus, Hbr 2: 17 Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. 18 W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom. Chrystus powiedział w taki sposób: Stałem się człowiekiem, aby ukazać wam, że będąc człowiekiem można być zbawionym, i żyjąc ludzkimi sprawami, zachować Boską naturę i być istotą zmartwychwstałą. Ja, Bóg, przyszedłem na tę ziemię, przyjąłem ciało z Maryi Dziewicy, stałem się człowiekiem w każdym calu, oprócz grzechu – czyli co to znaczy oprócz grzechu? – nie porzuciłem wierności Bogu – chodzi o to – zawsze byłem Jemu posłuszny. I we wszystkim byłem udręczony, doświadczony, aby pokazać, że to, że jesteśmy wszyscy ludźmi nie oznacza, że jesteśmy niezdolni do Zbawienia i do wiary, i dlatego będąc tak jak człowiek udręczony, zachowałem wiarę przez posłuszeństwo Ojcu – i dlatego dałem wam to, co czyni was takimi jak Ja, bo jesteście dzisiaj takimi jak Ja w owym czasie, abyście się stali jak Ja dzisiaj. Ef 4:21-24: „Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim – zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że – co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.”
Hbr 10:37: „Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się.”
Mówi św. Paweł takie słowa: Chrystus został ukrzyżowany za mnie, a ja dla świata. Oznacza to bardzo ważną rzecz: Chrystus mnie uczynił doskonałym, a na mnie położył, abym świat przez Moc, którą mi dał, przez Chrystusa Pana, przez Boga Ojca i Ducha Świętego, objawił mi, że jestem Synem Bożym i w ten sposób światu ukazał właściwą drogę. Dlatego Chrystus został ukrzyżowany za mnie, a ja dla świata – ukrzyżował moją naturę wewnętrzną, grzeszną i umarłem przez Chrystusa w Chrystusie dla Życia, abym mógł Jego Życiem żyć i Życie Jego objawiać dla dzieła, które temu światu zlecił. Ale do tego dzieła się przyznają tylko nieliczni, nieliczni chcą w tym dziele istnieć, nieliczni chcą wypełniać wolę Bożą, nieliczni chcą tak naprawdę uwierzyć, że zostali ukrzyżowani w Chrystusie i zostali ukrzyżowani dla świata. Umarła ich natura grzeszna dla dzieła przeznaczonego w tym świecie, bo bez śmierci, którą przyjmuje św. Paweł i ludzie, którzy uwierzyli Chrystusowi, nie mogą wykonać dzieła; czyli gdy nie uznają, że zostali ukrzyżowani dla świata, czyli nie stali się doskonałymi Synami w tym świecie, Bożymi Synami, nie mogą wykonać dzieła przeznaczonego dla człowieka na ziemi. Chrystus przyszedł po to, abym ja został ukrzyżowany w Nim, a ja dla świata, zostałem ukrzyżowany przez Chrystusa Pana, ta natura ciemna, zła, wroga, demoniczna, a teraz jestem Synem Bożym po to, aby dzisiaj On ten świat poprowadził ku prawdzie, ku doskonałości, ku życiu, ku wolności, ku prawdziwej naturze zjednoczenia, którą fizyka kwantowa, a i my, nazywamy superpozycją, czyli aby Niebo i Ziemia stały się, mimo że jakoby odległe, to w tym samym miejscu, stały się w jednym miejscu, stanowiły jedno miejsce. Nie musicie tego umieć, znać i pojmować, ponieważ gdy oddajecie się Chrystusowi, tym się stajecie, ponieważ ten stan się w człowieku w pełni objawia. Ga 6: 14 Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Jest to miejsce, w którym objawia się tajemnica Synów Bożych, bo świat został ukrzyżowany, czyli ukrzyżowana została natura ciemności, aby św. Paweł i wszyscy Synowie Boży poszli do świata jako do ogrodu, zasiać nowy plon, który padając w ziemię, dojrzewa i wydaje plon tysiąckrotny – czyli jesteśmy tymi ogrodnikami, którzy idą do miejsca przygotowanego. Ta Tajemnica stawania się nowym stworzeniem jest już udzielona człowiekowi i czujemy to wewnątrz, w uczuciach, jak coraz głębiej Duch Święty, Chrystus Pan, Bóg Ojciec przenika naszą wewnętrzną naturę i zaczyna coraz bardziej stawać się nami, ponieważ nie jak On, tylko On w nas, jak to powiedział św. Paweł, Ga 2: 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Nie mówi św. Paweł: Żyję obok Chrystusa, On tam, ja tu. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. 21 Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga. Jeżeli zaś usprawiedliwienie dokonuje się przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo. Ga 3: 21 A czy może Prawo to sprzeciwia się obietnicom Bożym? Żadną miarą! Gdyby mianowicie dane było Prawo, mające moc udzielania życia, wówczas rzeczywiście usprawiedliwienie płynęłoby z Prawa. 22 Lecz Pismo poddało wszystko pod [władzę] grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. 24 Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. I teraz już rozumiecie, dlaczego teologia nie chce wiary – ponieważ to są drzwi otwarte do Zbawienia, do wyjścia z tego świata, do dojrzałości – i trzyma człowieka w niedojrzałości, aby nigdy nie doznał dojrzałości aby mógł opuścić dom, wyjść z domu poszukując chwały Bożej. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. 27 Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. 28 Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Łk 20: 35 Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Czyli jednakowoż dla kobiet i dla mężczyzn jest już tylko stan doskonałości Boskiej Tajemnicy. 36 Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. Są równi aniołom, czyli proszę zauważyć – aniołowie nie umierają, mają Życie Wieczne, one trwają wiekami – i człowiek ma taką samą naturę, człowiek nie ma śmierci, trwa na wieki, wiecznie, jest jak anioł. Aniołowie nie umierają, nie mają końca życia, oni nieustannie trwają w niebie – i to jest natura człowieka – tego się najbardziej boi demoniczna natura tego świata, którą wspiera bardzo mocno teologia. Jesteśmy istotami anielskimi i nigdy nie umieraliśmy, umierają tylko ciała, od których człowiek się uzależnił. Kiedy jesteśmy aniołami, to to, co nas zniewalało, nie zabiera nas ze sobą, nie wywołuje śmierci – tylko to, co nas zniewalało, przestaje nas zniewalać, a my w dalszym ciągu trwamy, bo nasze życie jest już z innej Mocy, z Mocy Tego, który jest wiecznym Życiem, a my jesteśmy aniołami i Wiecznym Życiem, czyli Synami Bożymi. Synowie Boży miażdżą głowę szatanowi, do tego dostali przeznaczeni, o czym mówi Księga Genesis, 3: 15 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę». I jesteśmy Synami Bożymi po to, aby zmiażdżyć głowę szatanowi, co się w tym momencie dzieje. 1 Kor 15:48-51: „Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego. Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni.”
Hbr 10:38: „A mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie, jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim.”
Co to znaczy wdzięczność? – gdy zobaczycie w swoich uczuciach wdzięczność – relacja, oddanie, poddanie się drugiemu człowiekowi i odczuwanie jego wewnętrznego istnienia, poczucie współistnienia i braterstwa, odczuwanie tego samego stanu – WDZIĘCZNOŚCI. I ta wdzięczność jest to specyficzna relacja dwóch dusz, które są z sobą zjednoczone i wymieniają się uczuciami, życiem, prawdą, stają się jednym, jak mąż i żona; czyli relacja wspólnego istnienia, która stała się wspólnym doświadczaniem jednej doskonałej natury jedności w Bogu, czyli wdzięczność – doświadczanie szczęścia zjednoczenia, wsparcia, życia. Bóg jest dawcą Życia – więc dusza, będąc wdzięczna Bogu, czerpie z Niego Życie, a On jest radosny, gdy daje Życie, bo daje Życie Synowi. Wdzięczność jest to relacja; syn marnotrawny, który powraca: Wrócę do Ojca, ponieważ chociażbym się stał najemnikiem, to będę mógł być Mu wdzięczny, bo będzie dawał mi jedzenie, Jemu będę wdzięczny, bo będę mógł być Mu wdzięczny. A tak nie mogę być wdzięczny sobie. Zobaczyłem, że ja cierpię z braku wdzięczności, więc – jestem synem, wrócę do Ojca – będę mógł być wdzięczny Ojcu jako najemnik, ponieważ dusza moja będzie się żywiła wdzięcznością. Teologia wszystko robi, aby wdzięczność nie miała miejsca – sam zrób, sam zasłuż, i że ciało samo jest w stanie być święte z powodu uczynków swoich, co jest niemożliwe – brak wdzięczności. Starszy syn przychodził do Ojca, nigdy Go nie nazywał Ojcem, tylko chciał kupić Królestwo – ale Królestwo należy do dziedziców, Je się dziedziczy, nie kupuje. I dlatego człowieka bogatego, bogactwo wydziedzicza – on udaremnia Łaskę Dziedzictwa względem siebie. To jest aż wstrząsające, i dlatego Jezus Chrystus mówi, że bogaty nie może wejść do Królestwa Niebieskiego, dlatego, że on się wydziedzicza, czyli udaremnia Łaskę Dziedzictwa względem siebie – powinien być wdzięczny Bogu Ojcu, a jednocześnie być synem i nigdy o tym nie zapominać, a gdy jest synem, to i dziedzicem. Ga 4: 6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! 7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. Czyli przez to, że człowiek sam sobie czyni, sam się staje bogaty i sam zawdzięcza sobie bogactwo, wydziedzicza się co do Królestwa Niebieskiego, czyli udaremnia Łaskę Dziedzictwa względem siebie darowaną przez Ojca Synowi. I dlatego teologia wszystko czyni, aby wydziedziczyć wszystkich ludzi i sama nie jest dziedzicem, bo dziedzicem być nie może, bo dziedzic zostaje tam, gdzie Ojciec – a gdy świat ginie, teologia razem ze światem, ponieważ w tym świecie odnajduje swoje panowanie i nie ma nic związanego z dziedziczeniem Niebieskim. Mówię o tym, żebyście wiedzieli, Komu powinniście być wdzięczni i Kto wam daje Życie, abyście sami w swoim sercu poznali i doznali Komu jesteście wdzięczni, a nie poukładali sobie historię i wybrali tę, która najbardziej wam pasuje. Chodzi o to, żebyście zobaczyli Komu jesteście wdzięczni i Komu się wdzięczność należy, abyście stali się dziedzicami. Porzucili różnego rodzaju bogactwo, czy to bogactwo swojego ciała, czy to bogactwo swojej władzy, czy to bogactwo swojego majątku, czy to bogactwo swojej mądrości – aby Chrystus stał się po prostu waszym Życiem. A On przez wdzięczność napełni was swoją Mocą, ponieważ jesteście odkupieni przez Jezusa Chrystusa i Duch Święty w was istnieje, a nie żyjąc w Bogu, krzywdzicie Chrystusa Pana żyjącego w was. On to znosi, ale nie wiem, czy wy zniesiecie, kiedy On was doświadczy. On znosi te doświadczenia z powodu miłości do was, ale kiedy was doświadczy, to zostanie tylko Reszta, i dlatego bądźcie tą Resztą. A jeśli Reszta ma być całą Ziemią, to niech będzie cała Ziemia Resztą, bo Jezus Chrystus nie mówi, że Reszta musi być mała, tylko mówi, że zostanie Reszta. Mówię o tym, abyście sami wewnątrz zrozumieli, że wdzięczność Bogu nie niszczy waszego życia, nie niszczy waszych rodzin, pracy, znajomości, koleżeństwa, przyjaźni, nie niszczy niczego. Niszczy tylko to, co ma złe zamiary względem was; i gdy jesteście wdzięczni Bogu, to zauważcie, przychodzą do was ludzie, którzy zaraz zaczynają mówić, że wdzięczni powinniście być komuś innemu, i nakłaniają was do zdrady Boga: lepsze jest posłuszeństwo teologii, bo ona ma tak dużo możliwości różnych, a ty masz tylko jedną – wdzięczność Bogu. Wdzięczność czyni człowieka prawdziwie doskonałym. Wdzięczność Bogu nie niszczy relacji, ale jeszcze wyraża głębiej, uwypukla, daje pełen, prawdziwy sens, daje właściwe postrzeganie wszystkich spraw, ponieważ Bóg jest najważniejszy. Ten świat jest strasznie przerażony mocą człowieka i robi wszystko, aby człowiek nie poznał swojej mocy, bo człowiek może po prostu go zmiażdżyć w jednej chwili, tylko przez to, że wie, kim jest i będzie wdzięczny Bogu; dlatego z powodu lęku ten świat to wszystko tworzy, aby przedłużyć swoją gehennę umierania. Dlaczego? – bo jest przeznaczony do śmierci; Chrystus, Bóg powiedział do szatana: Będziesz się czołgał na brzuchu i jadł proch po koniec swoich dni, czyli masz koniec dni – człowiek zaś jest nieśmiertelny i wieczny; twój czas ma koniec – koniec twojego czasu jest razem z odnalezieniem wdzięczności człowieka, gdy będzie wdzięczny człowiek swojemu Stwórcy, kiedy pozna tę wdzięczność – i w ten sposób nastąpi gwałtowne przebudzenie, Zbudź się, o śpiący, […] a zajaśnieje ci Chrystus (Ef 5: 14). Czyli wdzięczność Bogu naprawia wszystko. Czym jest wdzięczność? – zdolnością człowieka; to człowiek może być wdzięczny Bogu, szatan nie – on haruje, dwadzieścia cztery godziny na dobę, nieustannie zwodzi człowieka, a człowiek tylko wystarczy, że raz pomyśli o Bogu i już Bóg działa. I dlatego szatan popychany jest przez Boga do działań, które dokonują pewnych dzieł w tym świecie, ale nie pozwoli im zakończyć się tak, jak sobie oni to wymyślili, tylko tak się zakończą, jak Bóg chce; faryzeusze myśleli, że zabiją Chrystusa Pana i przestanie On istnieć, wszyscy o Nim zapomną – sytuacja nastąpiła całkowicie inaczej, i do dzisiaj nieustannie nie mogą sobie dać rady z Chrystusem, zamiast On zniknąć, to jest 3,5 mld ludzi, którzy wierzą Jezusowi Chrystusowi. A w tej chwili odradza się ponownie prawdziwa wiara. Powiedział Jezus Chrystus: Idź i ponownie prorokuj, o ludziach, narodach, plemionach i językach – i jest prorokowanie ponowne, z trzewi, z uczuć, nie samym słowem, ale z głębi uczuć. Ap 10:9-11: „Poszedłem więc do anioła, mówiąc mu, by dał mi książeczkę. I rzecze mi: «Weź i połknij ją, a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód». I wziąłem książeczkę z ręki anioła i połknąłem ją, a w ustach moich stała się słodka jak miód, a gdy ją spożyłem, goryczą napełniły się moje wnętrzności. I mówią mi: «Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach».”
Hbr 10:39: „My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę.”
Dlatego człowiek dzisiaj, coraz głębiej zanurzając się w Boską naturę i coraz głębiej wznosząc się ku doskonałości Bożej, on coraz bardziej przyjmuje naturę superpozycji, czyli człowiek duchowy, człowiek inkarnowany w Inkarnację Świętą. Do Inkarnacji Świętej konieczna jest śmierć ducha, i gdy duch umiera, to dusza nie jest już w tym duchu i zajmuje miejsce Tego, który dokonał tej śmierci, czyli Chrystusa, zanurza się w Nim, a On ją umieszcza w świętej naturze Boskiej Człowieka – i to jest Święta Inkarnacja. Dzisiejszy świat nie pozwoli na to, bo ten świat jest duchem wrogim Chrystusowi, a do Świętej Inkarnacji potrzebne jest uśmiercenie tego wrogiego ducha. I dlatego Chrystus Pan uśmiercił ducha wrogiego i wszyscy którzy wierzą, jednoczą się z Chrystusem, czyli istnieje w nich śmierć ducha i w ten sposób wydobywa się ich dusza z natury ziemskiej, cielesnej, zmysłowej. Zanurzają się w Chrystusa Pana, bo to On dokonał tego Dzieła, bo On jest Przejściem – Nikt nie znajdzie Ojca, jak tylko przeze Mnie, i nikt do Ojca nie pójdzie, jeśli go Ojciec nie pociągnie. A Ojciec go pociąga w taki sposób, że posłał Syna swojego, aby był Tym, który uśmierca to, co was zniewala, abyście mogli wydobyć dusze swoje z tego ciała, a Syn Mój jest waszym miejscem, Świętą Arką, Świętą Naturą, świętym miejscem przebywania, Doskonałością – i żyjecie w Nim, a On posyła was w następne dzieło, ponieważ wy, dusze jednoczycie się z Nim tak głęboko, że stajecie się tak ściśle zjednoczeni, jak mąż i żona. Co to znaczy mąż i żona? – jesteście jednym ciałem, czyli macie Jego naturę. A naturę, tę którą mieliście, już jej nie macie, ponieważ kobieta pozostawia naturę matki, ojca, dziada i pradziada i przyjmuje naturę męża, a mąż, który trwa w Bogu, nie ma natury ojca, matki, dziada i pradziada, tylko naturę Boga. W tym momencie łączą się i stają się jedną naturą, ściśle zjednoczoną i w ten sposób są jak mąż i żona, czyli mają jednego ducha. Mąż i żona nie są już dwojgiem, ale jednym ciałem – to jest natura małżeństwa. Kiedy dusza jednoczy się z Chrystusem, czyli Małżeństwo z Chrystusem, jest to być z Nim jednym ciałem. Dzisiejsze małżeństwo na ziemi jest to pewnego rodzaju zrozumienie typowo ludzkie, podział w gotowaniu, zarabianiu pieniędzy, innych sprawach – nie mówię, że jest to niepotrzebne, ale nie może być za cenę Boskiej Tajemnicy. Małżeństwo zawsze jest w Bogu, i to ono realizuje tę naturę. Kiedy dusza jednoczy się z Chrystusem Panem, wchodzi do Komnaty Małżeńskiej, staje się jednym z Nim, On obdarowuje ją Darami Męża. I kiedy obdarowuje ją Darami Męża, ona staje się Mężem Bożym, Synem Bożym. A gdy jest Synem Bożym, mówi do Męża swojego, czyli mówi już do Chrystusa Pana, który jest jego Panem i Twórcą, bo jest napisane to w Liście do Efezjan 2: 10 Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili. Jesteśmy w Chrystusie Panu stworzeni Synami, którzy mają dzieło wypełnić, dzieło ratowania Żony Boga. Dlaczego dusza nazywana jest przez św. Pawła żoną Chrystusa? – dlatego jest żoną, ponieważ ma jedno ciało z Nim. A dlaczego Bóg nazywa piękną córkę ziemską Żoną swoją? – ponieważ ma udział w stwarzaniu, ona ma moc tworzenia. Bóg stworzył ją ze swoich trzewi, stworzył ją doskonałą materialną istotą, która ma Boską naturę. Ona odzwierciedla doskonały stan podnóżka Bożego, czyli drugiego stanu superpozycji. Człowiek, Synowie Boży mają jeden stan superpozycji, a ona jest drugim stanem superpozycji. Gdy ta superpozycja pojawia się, to Bóg jest superpozycją właściwą, czyli jest tronem Boga, a my, z całą naturą wewnętrzną, która powróciła do Chwały Bożej, jesteśmy podnóżkiem, który realizuje pełnię Chwały Bożej – w nas się objawia zjednoczenie nadrzędnej Mocy Nieba i nadrzędnej przestrzeni Boskiej Ziemi. Rdz 2:24-25: „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.”
Hbr 11:6: „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że [Bóg] jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają.”
Trwając w Chrystusie Panu, Bogu Ojcu i Duchu Świętym, przez wdzięczność Jemu – bo wdzięczność jest tu najważniejszą sytuacją, ponieważ tworzy relację – tworzy głęboką relację z Bogiem; ona otwiera tę relację jedności duchowej natury, tak jak męża i żony. To jest właśnie tajemnica wdzięczności, gdzie łączą się w jedną naturę w Chrystusie Panu – dusza zjednoczona z Chrystusem Panem, są w głębokiej wdzięczności. Pnp 8: 10 Murem jestem ja, a piersi me są basztami, odkąd stałam się w oczach jego jako ta, która znalazła pokój. Czyli jest Mu wdzięczna, że On ją widzi w sposób doskonały, a ona w Jego oczach widzi doskonałość swoją. A stan dzisiejszy wynika właśnie z teologicznej działalności, Pnp 1: 6 Nie patrzcie na mnie, żem śniada, że mnie spaliło słońce. Synowie mej matki rozgniewali się na mnie, postawili mnie na straży winnic: a ja mej własnej winnicy nie ustrzegłam. Pnp 4: 12 Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym.
Każdy człowiek z osobna musi uwierzyć w Boga. Jezus Chrystus każdego też z osobna odkupił; każdy z osobna, który się zwróci do Chrystusa jest odkupiony, a nie jest to masowe ruszenie, ale każdy musi być świadomym – jak to Chrystus przez św. Pawła powiedział: Działałem w nieświadomości i w niewierze, ale w tej chwili uwierzyłem i Bóg mi wszystko wybaczył, bo działałem w nieświadomości i w niewierze. Kiedy świadomie człowiek postępuje, i będąc świadomy tej sytuacji, to ta właśnie groźba, ogromna groźba spada na człowieka, bierze na siebie wielką odpowiedzialność, wielki ciężar, który go przygniecie jak wielki kamień, spod którego się już wydobyć nie będzie mógł, ponieważ przygniecie go druga śmierć.
A jest powiedziane właśnie w Apokalipsie wg św. Jana, rozdz. 20, że ci, którzy są kapłanami Boga będą rządzić przez tysiąc lat na ziemi, a druga śmierć ich nie dotknie, bo są kapłanami Boga i Jezusa Chrystusa. Czyli co to znaczy tysiąc lat? – połowę czasu, do czasu całkowitego przemienienia. A w tej chwili już czas się skończył, a rozpoczęło się połowę czasu – mamy właśnie połowę czasu, czyli ten czas, kiedy objawia się Boska natura. Ale przecież każdy powinien znaleźć prawdziwą naturę wdzięczności i Komu jest naprawdę wdzięczny, Kto mu daje Życie. Mając świadomość wdzięczności Bogu, a jednocześnie, że dzisiejszy czas tego świata przybiera już inną naturę, i my którzy jesteśmy świadomi Boskości Synowskiej człowieka w wyniku Boskiego działania, czyli Bóg Ojciec przysłał Syna swojego, który złożył Ofiarę ze swojego Życia i uśmiercił naszą grzeszną naturę, która była naturą sprowadzoną przez Adama. A dzisiejsza teologia koniecznie tę naturę chce przywrócić dla własnej tylko korzyści, a dla kaźni człowieka. Dn 7: 12 Także innym bestiom odebrano władzę, ale ustalono okres trwania ich życia co do czasu i godziny.
Wdzięczność, prawdziwa natura, Synostwo Boże jest w każdym człowieku, jak to powiedział Jezus Chrystus przez św. Pawła, 2 Kor 5: 14 Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. 15 A właśnie za wszystkich umarł po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. 16 Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. 17 Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. 18 Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. 2 Kor 5:19-20 Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!