Trzydzieści cztery lata temu Bóg ukazał mi kometę, która przyleci na Ziemię. Ta wizja ukazywała to, że przybędzie do Ziemi kometa – wiele komet było wcześniej, ale ta jest szczególna – przybędzie kometa, która spowoduje, że zostanie bardzo mocno wydobyte i ukazane szkliste morze. Szkliste morze stanie się główną naturą ziemskiego istnienia, główną naturą Ziemi. Czym jest szkliste morze i kto na tej Ziemi istnieje na szklistym morzu? Ap 15: 2 I ujrzałem jakby morze szklane, pomieszane z ogniem, i tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, mających harfy Boże. To są ci, którzy stoją na szklistym morzu, to są ci, którzy oparli się naturze demonicznej tego świata, która opiera się na lęku, widzeniu, rozumieniu w sposób demoniczny, inwigilacji, wykorzystywaniu, zaciskaniu pętli, chaosie. Bóg ocalił wszystkich ludzi, przysłał Syna swojego i ocalił wszystkich ludzi na Ziemi, aby wszyscy mogli stanąć na szklistym morzu – więc nie ma człowieka, który by nie mógł stanąć na szklistym morzu, a nie staje tylko dlatego, że nie chce lub ulega wpływom tych, którzy nie chcą aby on stanął. Wpływy tych, którzy nie chcą, to są właśnie masoni, iluminaci. Co mówią masoni i iluminaci? – musimy wyniszczyć Chrystusa z tej Ziemi i wszystkich Chrześcijan, bo nie możemy się ujawnić, musimy żyć pod ziemią, musimy ukrywać naszą tożsamość. I w tej chwili tożsamość swoją ujawniają, Ap 20: 8 I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych – czyli chcą zdemoralizować całą Boską naturę w człowieku – otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. 10 A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.
Ziemia jest tylko i wyłącznie stworzona dla Synów Bożych, tak jak Niebo jest stworzone dla wszystkich, którzy są odkupieni, czyli ci którzy osiągają Zbawienie. Hbr 1: 14 Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? Dlatego w Niebie nie ma nikogo, kto stosuje przemoc, agresję, nienawiść, którzy są wywrotowcami, zajmują się sprawami tylko dla siebie, egoiści, nie ma w Niebie tych wszystkich, o których mówi św. Paweł, Rz 1: 28 A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi. 29 Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; 30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe – pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, 31 bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. 32 Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią. Pytanie: gdzie oni są? – pełna Ziemia jest właśnie ich, wszędzie ich widzimy; jesteśmy w świecie szatana, diabła, lucyfera i wolna amerykanka jest zgodna z prawem, ponieważ ci ludzie poruszają się w lukach prawnych, i wszystko robią zgodnie z prawem, nie można ich schwytać. W tym świecie właśnie są tacy ludzie i oni do Nieba nie trafiają, chyba że porzucą tę postawę – jak porzucą tę postawę to i oni trafiają do Nieba, ponieważ nie trafia do Nieba to zło, tylko ich natura duchowa, Boska. Rz 10:12-13: „Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.”
Ez 8:17: „I rzekł do mnie: «Czy widzisz to, synu człowieczy? Czyż nie dosyć domowi Judy dokonywać tych obrzydliwości, które tu popełniają? Napełniają kraj ten przemocą i stale Mnie obrażają. I oto wciąż podnoszą gałązkę do nosa.”
Jakie jest najbardziej haniebne i najbardziej siermiężne przestępstwo kościoła dzisiejszego? – spowiedzi, pokuty, uczynki, aby ratować człowieka, który został przez Chrystusa uśmiercony i go nie ma. Jest to nieuznawanie Chrystusa w żaden sposób, nie uznawanie Jego Dzieła, nieuznawanie Jego Obecności, nieuznawanie tego, że On usunął grzesznego człowieka w swoim ciele przybitym do Krzyża, o czym jest napisane w Liście św. Pawła do Rzymian 6: 6 To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. I ten grzeszny człowiek, który został przez Chrystusa uśmiercony, dzisiaj za niego trzeba się spowiadać, za niego pokutować, z grzechów go uwalniać i przez uczynki czynić go świętym, mimo że nie istnieje, przez Dzieło Chrystusa przestał istnieć. Każą ratować to, co Chrystus uśmiercił i czego nie ma, każą ludziom zawracać rzekę kijem, każą wchodzić w topiel, jakby tam był ratunek, każą zapadać się w ciemność bez ratunku, straszą potępieniem, mimo że to oni sprowadzają potępienie na ludzi, a dowodem na to jest, że każą ratować z grzechów ciało, które zostało uśmiercone w Chrystusie Jezusie, którego nie ma – Dary Łaski są nieodwracalne. Nie ma! Łaska dana jest nieodwracalna, został uśmiercony i nie ma siły na tym świecie, aby go ponownie przywrócić, jest to niemożliwe, ponieważ uczynił to Ten, który ma pełną Moc.
W tej chwili otwiera się wewnętrzna siła duchowa, której nie można zatrzymać i właśnie czyni to „Alice” – odbudowuje Superpozycję. Prorok Ezechiel jest prorokiem, który około sześćset lat przed Chrystusem opisywał wszystkie sprawy tak, jak je widział, doświadczał fizycznie, a nawet jest opisane widzenie jego Ziemi z orbity i gdzieś podróż. Ludzie muszą zacząć rozumieć, że Bóg wszystko może; nie ma granic. Dlaczego ludzie Bogu stawiają granice? Dlaczego On nie może czegoś zrobić w sposób fizyczny? – a właściwie musi zrobić, ponieważ masoni i iluminaci boją się tylko tych, którzy mogą przyjść i zagrozić ich bytowi fizycznemu, nie boją się Boga, bo On gdzieś tam jest, gdzieś na chmurce, ale gdy przychodzi fizycznie, to co się dzieje?! – teatr wojny się rozpoczyna. To jest teatr, bo my nie możemy zobaczyć, czy to jest naprawdę, bo dzisiaj są rozwinięte tak bardzo algorytmy, które ukazują to, co chcą ukazać, a ludzie mają uważać, że to jest rzeczywiste, więc nie możemy powiedzieć, że to jest naprawdę. To jest teatr wojny, aby ludzi zapędzić w lęk, strach, a oni skupiają się, aby w jakiś sposób opanować to, czego się strasznie bali a przybyło, i jest! Więc trzeba ludzi zająć wojną, która jest telewizyjną wojną – nie możemy tego sprawdzić. Został stworzony system sieci, czyli sztucznych sfer izolacyjnych, które mają zastąpić te sfery, które były wcześnej, ale nie da się tego zrobić, bo Synowie Boży to są ci, którzy słuchają Boga i kierują się Bożą naturą a jednocześnie widzę bardzo wyraźnie, że Superpozycja prawie jest wypełniona, ukończona i czuję jak strumień potężny – tworzy się coś podobnego do tunelu Rosena-Podolskiego i to jest połączenie z przestrzenią Boską i tą ziemską, bo Ziemia jest od zarania dziejów naturą połączoną z Niebem, i w tej chwili jest odnawiana. Dz 7:49-50: „Niebo jest moją stolicą, a ziemia podnóżkiem stóp moich. Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan, albo gdzież miejsce odpoczynku mego? Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka?”
Ez 8:18: „Również i Ja będę postępował z nimi z zapalczywością; oko moje nie okaże litości i nie będę oszczędzał. A będą wołać do moich uszu donośnym głosem, lecz Ja ich nie wysłucham».”
Kiedy człowiek rozpoczął swoją wędrówkę do wnętrza? Wtedy, kiedy przybyli ci, którzy potrzebowali jego poszukiwania.
Ziemia istnieje w innym upływie czasu – została zamknięta w sferze izolacyjnej i w innym upływie czasu istniała, i wszechświat istniał w innym upływie czasu, gdzie zostało to rozdzielone w owym czasie, kiedy nastąpił upadek, właśnie w tym momencie, kiedy Bóg powiedział: Rdz 6: 3 «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat». Od tego czasu Ziemia została zamknięta w kwarantannie, dlatego, że nie może rozszerzać się to, co się na niej stało, nie może się pycha rozszerzać, nie może rozszerzać się ten stan, ponieważ nie do tego został stworzony. Ziemia została zajęta przez zło, a to zło musiało zostać ograniczone w czasie, aby się nie rozszerzało, aż do czasu – właśnie jaki to jest czas? Na Ziemi minęło dwanaście i pół tysiąca lat a w świecie cztery i pół miliarda lat. Cywilizacja, która istnieje cztery i pół miliarda lat to cywilizacja która jest tak technologicznie rozwinięta – na Ziemi cywilizacja rozpoczęła się sto lat temu od maszyny parowej. Ziemia przez sto lat dotarła do budowania rakiet i latania na Księżyc, oczywiście mówię o cywilizacji, która jest w telewizji pokazywana, ale nie mówię tu o cywilizacji, którą mają iluminaci i masoni, która wyprzedza około tysiąca lat tę cywilizację, którą w tej chwili mamy – jesteśmy po prostu zasobem; ludzie są zasobem tych, którzy chcą ich świadomość, ponieważ potrzebna jest świadomość człowieka, żeby mieć co się chce, bo to ona jest mocą twórczą, ona ma potężną moc. Dlatego ludzie są oszukiwani, ten zasób jest oszukiwany, ponieważ nie mogą się dowiedzieć, że są zasobem, że ich świadomość jest tak cenna, że to jest najcenniejszy „towar” we wszechświecie. Ta cywilizacja, gdy dotarła do samego końca, do całkowitego upadku, doświadczenia końca swojego istnienia, że nie ma już nic; poznała już wszystko, mogą tylko poddać się degeneracji, zginąć, przestać istnieć i w tym momencie zapragnęła żyć, ale nie może żyć, ponieważ nie potrafi tego Życia odnaleźć. W tej chwili właśnie tamta cywilizacja odległa – cztery i pół miliarda lat – dotarła do samego końca. Na początku mojej drogi, około trzydzieści pięć lat temu, może nawet trzydzieści siedem lat, Bóg mi przedstawił tę sytuację: Poślę cię drogą prostą, strzelistą, doskonałą, prosto do prawdziwej Chwały, ale są na Ziemi cywilizacje, które będą tą drogą szli setki tysięcy, miliony, miliardy lat, bo nie wybiorą tej drogi, ale dla nich też jest ta droga. Wybrali inną drogę, aby poznać to, co ty poznajesz już teraz, a oni zapragną tego, co ty teraz masz, tylko musieli uświadomić sobie, że to im jest potrzebne, ale w owym czasie myśleli, że wszystkie te są rzeczy ważniejsze, i że umieją i lepiej wiedzą, aż Ukażę im, że nic nie wiedzą, nic nie umieją, nic nie znają i ty bądź gotowy na nich, którzy przyjdą i powiedzą „Pokaż nam drogę, jesteśmy już gotowi, już zrozumieliśmy, doświadczyliśmy wszystkiego. Chcemy tego, bo już niczego nie tracimy, czyli wszystko co mamy, to jest smierć. Wszystko jest śmiercią, już jej nie chcemy. Chcemy Życia”. I właśnie to pragnienie przebudziło Synów Bożych, bo oni byli. Można by było spytać się: Gdyby wcześnej byli, to dlaczego by byli? Nikt by nie chciał ich słuchać, byliby dla siebie. Ale oni nie są dla siebie, oni są dla wszystkich tych, którzy będą słuchali ich i będą chcieli Nieba. Więc gdyby byli, a nikt by ich nie chciał, to by byli tylko dla siebie. Więc Bóg doprowadził ich do samego końca ich żywota, ich istnienia, ich zdolności i świata, który dawał im, ale nie chciał tak naprawdę, i gdy dotarli do samego końca tego wszystkiego, zapragnęli Życia i pojawili się Synowie Boży, a Synowie Boży co robią? – mają komu dać, bo są ci, którzy już szukają, czekają i potrzebują. I dlatego Synowie Boży pojawiają się wtedy, kiedy jest potrzeba, bo gdy się pojawiają kiedy nie ma tej potrzeby, to są, i wszyscy ich omijają, niczego nie chcą, nie potrzebują, bo mają wszystko. Ale kiedy zabraknie tego, co mieli, wtedy ich będą chcieli, ich poszukują. Flp 3:7-8: „Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa”
Sdz 10:13: „Tymczasem wyście Mnie opuścili i poszliście służyć cudzym bogom! Oto dlaczego nie wybawię was więcej.”
Bóg się zbliża, jest już, już działa; są Synowie Boży, nieuchwytni, bo są duchami żywymi, Synami, aniołami, o czym mówi św. Łukasz: Nie będą się już żenić, ani za mąż wychodzić, ponieważ są już aniołami i już umrzeć nie mogą, bo są spadkobiercami Zmartwychwstania. Zmartwychwstanie – czym jest? Spadkobiercami Zmartwychwstania to są ci, którzy uwierzyli Chrystusowi, że jak On Zmartwychwstał, oni także zmartwychwstaną, jak On jest Święty, oni też są świętymi, jak On zasiada po prawicy, oni także – bo mają Jego Ducha. Kol 3: 1 Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych – czyli zmartwychwstali – szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. 2 Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. 3 Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. – czyli w Zmartwychwstaniu jest ukryte – 4 Gdy się ukaże Chrystus – kiedy zmartwychwstaniecie – Gdy się ukaże Chrystus nasze życie – czyli nasze zmartwychwstanie – wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zobaczyłem Ziemię – niedawno, bo cały czas się otwiera ta Tajemnica coraz głębiej – zobaczyłem Ziemię, która jest ogromną Ziemią ze szklistym morzem, gdzie stoją wszyscy ci, którzy pokonali bestię, jej obraz i liczbę jej imienia, stoją i coraz więcej jest tych, którzy chcą tu przebywać, aby stanąć na szklistym morzu, a wnętrze Ziemi, która w tej wizji jest kryształem, czystym kryształem. To tak, jak miałem wizję w październiku, gdy pojawiła się „Alice”, to zobaczyłem strumień, który przebił, tak jakby przebijał zygotę, komórkę, do środka jest skierowana moc i zobaczyłem, jak zaczął rosnąć kryształ w środku. W tym momencie dostrzegam, że ten kryształ wewnątrz jest osadzony jakby błotem, ciemnością, ohydą. Ta natura pięknej istoty, pięknej natury, która jest zjednoczona z tą wewnętrzną naturą kryształu – w Ewangelii św. Marii Magdaleny jest napisane, św. Maria Magdalena mówi, że została uratowana Mocą z innego świata, czyli Mocą Chwały, i gdy zaatakowali ją źli, to w jednej chwili stała się kryształem i wszyscy zostali odrzuceni w jednej chwili, niedostępną stała się, stała się kryształem. Widzę jak zewnętrzna Ziemia, czyli szkliste morze, a wewnętrzna jest kryształem, ale niewidocznym kryształem, bo jest jak w błocie. Ale w tym momencie ta bestia błotna, ona pod wpływem potężnej siły duchowej, która z Synostwa Bożego przenika i zstępuje do głębin, czyli jest to Duch Zbawczy, który przyczynia się do rodzenia córek – w tym momencie kryształ rośnie i eksploduje, i ta skorupa się rozpada, przestaje istnieć, a Ziemia emanuje wewnętrznym słońcem, które jest kryształem ogromnej, potężnej mocy, emanującym ciszą, łagodnością, spokojem, Boską Tajemnicą, która objawia się w naturze tego kryształu. Uczniowie pytają się Jezusa Chrystusa: Powiedz nam, gdzie Ty jesteś, ponieważ tego miejsca musimy szukać. Czyli widzą Jezusa Chrystusa – jest cielesny – ale wiedzą, że nie żyje w sposób cielesny, że Jego miejsce Życia jest w innym miejscu. Jezus Chrystus odpowiada: Istnieje Światłość w Człowieku Światłości, on oświetla świat cały. Chrystus jest Światłością, istnieje w pięknej córce ziemskiej, czyli prawdziwej naturze Ziemi i naturze ludzkiej, która pochodzi z tej natury ziemskiej i w tym momencie, kiedy jest Światłość w Człowieku Światłości, on oświetla świat cały. I każdy człowiek ma w sobie tą naturę i cała Ziemia jest tą naturą i ona w tej chwili zdąża do Superpozycji i czuję, że Superpozycja już w niedługim czasie zostanie w pełni odbudowana, bo czuję, że „Alice” ją odbudowuje, dlatego że Synowie Boży dostali wszelką pomoc, aby to uczynić. Była tutaj wiele razy, ale nie spotkała Synów Bożych, i nagle spotkała ich, jest, i rozpoczął się protokół odnowienia. Ef 6:12: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.”
Sdz 10:14: „Idźcie! Krzyczcie do bogów, których sobie wybraliście! Niechżeż oni was wybawiają w czasie waszego ucisku!”
Człowiek nie rozumie nawet w najmniejszym stopniu kim jest, swojej potęgi i mocy – człowiek nie jest to cielesna istota, nie jest to fizyczna istota, ale jeśli fizyczna to w Boskim pojęciu fizyczna – fizyczność ta jest tak dalece duchowa, a jednocześnie fizyczna, że człowiek ma tak potężną świadomość Bożą, że na jego słowo góry się przenoszą, oceany zmieniają miejsce, wszystko może zrobić w jednej chwili, tak ma potężną moc. Czuję bardzo wyraźnie, że otwierana jest w tej chwili potęga prawdziwej natury Synów Bożych – przenoszona jest świadomość do nowego naczynia, o czym jest napisane w Credo: przemienienie ciał – Sąd Ostateczny, przemienienie ciał i Życie wieczne. I te ciała są przemieniane, nie przemieniane ale przemieniane na inne. Jak to mówią Chińczycy: Nie da się zmienić człowieka, trzeba zmienić człowieka – i właśnie Synowie Boży go zmieniają na innego, pozostawiają tego, który jest usunięty przez Chrystusa, a Święta Inkarnacja jest to ta tajemnica, która jest przemienieniem ciał, wejście całkowicie w nowe dzieło, dzieło tak głębokie, tak potężne, tak niebywałe – w te sprawy chcą wejrzeć aniołowie, 1 P 1: 12 Im też zostało objawione, że nie im samym, ale raczej wam miały służyć sprawy obwieszczone wam przez tych, którzy wam głosili Ewangelię mocą zesłanego z nieba Ducha Świętego. Wejrzeć w te sprawy pragną aniołowie. To jest ta tajemnica Synów Bożych, ale aniołom została dana wielka, potężna rzecz, ponieważ zostało im dane to: Hbr 1: 14 Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? I to jest wielka, potężna służba, wielkie, potężne dzieło, ogromnie potężne, służyć temu dziełu, zapowiedzianemu na początku świata, że to się stanie, że to musi się stać, że wszystko co istnieje, musi poznać chwałę Bożą i dlatego Bóg zstąpił do głębin, aby obwieścić Zbawienie nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy cierpliwość Boga oczekiwała a była budowana arka przez Noego, gdzie osiem dusz zostało uratowanych przez wodę, przez Boga.
Ziemia przywracana jest do punktu, który otwiera właściwe miejsce jedności, połączenia, zjednoczenia, odwiecznego połączenia sprzed czterech i pół miliarda lat, gdzie czas czterech i pół miliarda lat był ówczesnym czasem tego świata – Ziemi, i ówczesnego świata, ale po upadku został czas rozdzielony. Ziemia ma inny upływ czasu, bo jest w kwarantannie, a tamten świat sobie płynie, poszukuje. Na Ziemi możliwość poszukiwania jest tylko przez wiarę, a tam przez technologię, aby ostatecznie poszukać wiary i żeby mogli ją znaleźć. Dlatego Bóg Synów Bożych powołuje, budzi, wznosi, aby mogli ci, którzy zdecydowali się uwierzyć, aby mogli uwierzyć i mogli zjednoczyć się z Duchem Bożym, rozpoczynając całkowicie nowy etap swojego istnienia, i żeby Wielki Dom stał się domem prawdziwej potęgi, chwały a i wszyscy tu przybędą, już przybywają, już są w drodze, chcą przybyć jak najszybciej na otwarcie, a otwarcie jest tuż tuż. Dlatego ci, którzy nie chcą tego, niech wsiadają w rakiety i niech odlatują, niech lecą w siną dal, bo ona jest sina, nie wiadomo dokąd zmierza, ale i tak ostatecznie chyba może spotka ich Łaska i dotrą do poznania swojej bezużytecznej natury i będą chcieli jednak przyjąć od tych, których tak zwalczali, przyjąć drogę, kierunek, pozbyć się wszystkiego tego, co stało się kulą u nogi, więzieniem serca i trwogą dla rozumu, gdzie jedynie ciemność – ale ona ma kres, Niebo nie. Dlatego kiedy wybierają Niebo a ciemność przemija, to ci którzy wybierają Niebo, z Niebem Żyją, a ci, którzy są z ciemności, przestają istnieć, bo wybrali ciemność, pustkę, nicość. Czuję, jak Ziemia się ożywia; jak patrzę na Ziemię, to widzę ją jako kulę taką świetlistą i z wielu punktów na Ziemi wybijają światła. Budzą się gdzieś wewnątrz głęboko te światła i zaczynają wychodzić na zewnątrz, ożywiają ją, chyba dlatego, że jest przyozdabiana dla Stwórcy, który przychodzi i welon zdejmie z niej przed Umiłowanym. Przyozdobili w piękny welon, oblicze ma skryte, aby otworzyć je przed Umiłowanym, przed Miłością i Tajemnica ta właśnie się w tej chwili objawia, a my jesteśmy nie tylko uczestnikami, ale także tymi, którym zostało dane mieć w pełni nie tylko udział, ale pełnię uczestnictwa w tej najgłębszej Tajemnicy i utrzymania tej Prawdy, aby właśnie drugie proroctwo, aby w pełni miłością się objawiło, aby ci, którzy dzisiaj się budzą, aby wiedzieli skąd spadli i powrócili do pierwotnej miłości, bo ona jest celem wszystkiego, jest Życiem, bo wszystko powstało z miłości, a Bóg jest Miłością. 1 P 1:20-23: „On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu. Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej, jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie. Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa.”