UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą.” 1P 1.5

Nasza wiara jest już skierowana ku Bogu – my mamy tylko powiedzieć: tak; wierzę Jezusie Chrystusie, że uwolniłeś mnie od grzechu. Chrystus nam wszystko dał, wszystko uczynił; wiarę naszą wzniósł i nadzieję i mamy tylko przejść przez bramę, przed którą nas postawił. Jest to też powiedziane w Rz 8:3, że co było niemożliwe dla Prawa, bo ciało czyniło je niezdolnym do wykonania Prawa Bożego, tego dokonał Bóg – On zesłał Syna swego, aby uwolnił nas od władzy Adama, czyli przerwał posłuszeństwo szatanowi, przez posłuszeństwo Bogu. I wiem, że Chrystus to uczynił: jestem wolny od grzechu i Jemu całkowicie uwierzyłem – i co się stało w tym momencie? – Jego Duch we mnie mieszka i to On potrafi te rzeczy czynić, nie ja; one we mnie są, bo jest we mnie Chrystus. Dlaczego? – bo mnie odkupił i jestem: żyję Jego Życiem.
Posłuszeństwo jest tak potężną mocą, że ono w sobie samym jest potęgą miażdżącą głowę szatanowi, i nie może on tego przebrnąć; ponieważ posłuszeństwo powoduje to, że w nas działa całe niebo; stajemy się Królestwem; jesteśmy Miastem na Górze, które nie może być zdobyte i nie może się ukryć. To jest ta tajemnica, to jest posłuszeństwo; nie jest to zdolność umysłu. Posłuszeństwo to jest pierwszy nasz krok; posłuszeństwo polega na tym, aby uwierzyć Chrystusowi, że jesteśmy bez grzechu; uwierzyć Jemu, bo On tego dokonał; jesteśmy bez grzechu, i my Jemu uwierzyliśmy – i wtedy nasza świadomość odchodzi od znoju, trudu, cierpień – gdy zjednoczy się z naturą Boską, momentalnie ustępują problemy ciała. Gdy jesteśmy świadomi posłuszeństwa, to przez posłuszeństwo stajemy się Królestwem. Posłuszeństwo to uwierzyć Chrystusowi, że jesteśmy bez grzechu, ponieważ On nas uwolnił od grzechu. Gdy wiecie Państwo o tym, to nie jest to samo co uwierzyć, a dlaczego? – bo szatan wie, że człowiek jest bez grzechu, że człowiek jest czysty, doskonały, święty, niewinny; ale szatan nie może z tego korzystać, bo nie ma duszy, nie ma ducha Bożego. Bez ducha i bez duszy nie może człowiek wejść do Królestwa Niebieskiego; dla duszy i dla ducha człowieka tymi wrotami jest Chrystus; to Chrystus otworzył te wrota, jest Bramą, Drogą, Prawdą i Życiem; i my przechodzimy przez tę bramę, ponieważ On ją otworzył i On jest tym przejściem. Rz 10:17 „… wiara rodzi się z tego, co się słyszy…” – usłyszeliśmy i uwierzyliśmy, że Chrystus nas odkupił – i wtedy się otwierają wrota, brama się otwiera niebieska, i wtedy Bóg w nas jest i Duch Boży w nas mieszka. Jesteśmy otwarci i w nas Bóg przebywa. Kol 3:16: „Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach.”

Hbr 12:22: „Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie,”

Chrystus przedstawia tę sytuację: dlaczego ludzie boją się wiary? – ponieważ, dowiedzą się jak bardzo są przywiązani do tego, do czego jakoby nie są przywiązani. Dlatego św. Piotr powiedział : „Piotr zaczął mówić do Niego: oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą” – okazuje się, że Piotr jakby nie rozumie, że to nie jest tylko fizyczne pójście – to jest wewnętrzne spotkanie się z prawdą. Ewangelia objawia nam prawa wszechświata w taki sposób abyśmy mogli w nich zaistnieć, nie rozumiejąc ich, a trwając w Ewangelii i w prawie Chrystusa – Chrystus Pan objawia nam tajemnicę z samego źródła wewnętrznego samego Ojca. Mówi w ten sposób: Ja i Ojciec jesteśmy jednym, we Mnie Źródło Ojca w pełni objawiło się do samego końca, Ja jestem Królestwem dla Boga, On we Mnie mieszka, Ja nic co mówię, nie mówię od siebie – On mówi, i nic co robię, nie robię od siebie – On czyni; i nie przyszedłem pełnić swojej woli – Jego wolę pełnię – i tu wyrwana jest przestrzeń posłuszeństwa szatanowi i się pojawia posłuszeństwo Chrystusowi. Posłuszeństwo Chrystusowi może tylko nastąpić przez to, że wierzymy Jemu – dlatego wierzymy Jemu, że On nas wyzwolił; to nie jest trudne, ale trud się pojawia – to jest dziwna sytuacja i widać, że ona jest implantowana, implikowana. Jest tam sytuacja, która nie jest naturalnym stanem psychicznym człowieka; człowiek chce aby ktoś wszystko za niego zrobił; i to jest natura człowieka i dlatego jest napisane w Kol 2:13 „I was, umarłych na skutek występków i „nieobrzezania” waszego grzesznego ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, 14 skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.” – Krzyż odzwierciedla to, że do Krzyża została przygwożdżona nasza zła natura; Krzyż odzwierciedla zwycięstwo nad złem – a ludzie głównie nad Krzyżem płaczą, że zło zostało pokonane – bo nie cieszą się ze Zmartwychwstania. Naturą człowieka jest to, że chcą żeby ktoś za nich zrobił – tak jak dzieci – żeby ktoś się nim zaopiekował, przytulił, wybaczył mu i wszystkie długi spłacił. I tu jest natura sprzeczna jeśli chodzi o sprawę grzechu; jest obsesyjnie zazdrosny o to, że musi koniecznie sam to zrobić; nie pozwala nikomu – to nie jest ludzka natura; jest to implantowany stan jego obsesyjnej obrony przed wolnością; to jest pewnego rodzaju stan hipnozy, który nakazuje mu zachowywać się w sposób irracjonalny, co do natury człowieka. Wolność od grzechu jest niezmiernie prosta – uwierzyć Chrystusowi – ale ludzie w tym momencie widzą zaraz przed swoimi oczami ogromną stratę, którą ponoszą – utratę swojej tożsamości, swojej emocjonalności, utratę swojego przywiązania do tych emocji – gdy mają to usunąć, to ich życie straci całkowicie sens i będzie jak kawałek suchego drewna. Jest Ewangelia: (Łk 13:7-9) wyrwijcie to drzewo figowe które nie daje owoców, a słudzy mówią: Panie, pozwól nam je okopać aż do korzenia, obłożymy je nawozem, podlejemy wodą; jak wtedy nie wypuści nowych gałązek – wyrwiesz je, – to zróbcie to – powiedział Bóg; czyli idźcie, ludzie, na świat i obudźcie ich; obudźcie tych wszystkich ludzi, aby żyli i żeby się obudzili, bo przychodzi czas że będę kosił! – do was należy ich przebudzenie; a żeby byli przebudzeni – uwierzcie, że jesteście wolnymi! Ha 2:9-10: „Biada ciągnącemu dla domu swego zysk nieprawy, aby zbudować wysoko swe gniazdo i tym sposobem uniknąć nieszczęścia! Postanowiłeś na hańbę swojemu domowi – wytracić liczne narody, przeciw życiu własnemu tym grzesząc.”

Hbr 12:23: „do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu,”

Jezus Chrystus złożył ofiarę ze swojego Życia jako nadrzędna Moc z innego świata; nie ma przed Nim żadnych tajemnic i nie ma przed Nim żadnych granic, grzech dla Niego nie stanowi granicy; złożył ofiarę ze swojego Życia i złożył okup, wykupił nas od zła i w ten sposób staliśmy się całkowicie wolni od grzechu – i ludzie tylko mają w to uwierzyć – i nie chcą, ale to jest tylko dowód na to, że posłuszeństwo szatanowi czyni człowieka niezdolnym do wyboru. Wiara czyni człowieka zdolnym do wyboru – bo wiara jest i innym stanem – On wiarę i nadzieję skierował ku Bogu; On jest Duchem naszym; On naszą naturę przeniósł do doskonałości Bożej. Rz 10:17 „Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy jest słowo Chrystusa.” – to jest słowo Chrystusa które już zostało dane człowiekowi; już tam jest i jest podlewane nieustannie aby rosło, a człowiek przychodzi w nocy, będąc niecierpliwym i je rozkopuje, patrząc czy już wydało plon. Nie ma cierpliwości; zamiast z radością ufać Bogu i czekać aż wszystko we właściwy sposób się przygotuje do wydania plonu; diabeł każe mu biegać i to rozkopywać wiedząc, że w ten sposób nigdy ten plon się tam nie pojawi. Lepiej, żeby odmawiali prawidłowo Modlitwę Pańską: Ojcze mój, który jesteś w niebie, uświęciło się Imię Twoje, przyszło Królestwo Twoje, jest wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi, chleba naszego powszedniego dałeś nam dzisiaj i odpuściłeś nam nasze winy, jako my odpuściliśmy naszym winowajcom i nie dopuściłeś abyśmy ulegli pokusie dodania czy ujęcia czegokolwiek z Twojej Świętej, Drogocennej Krwi, Jezusie Chrystusie, dodania czy ujęcia czegokolwiek ze Świętej Twojej Woli, Boże Ojcze, jak zrobiła to Ewa i Adam, przez swoje nieposłuszeństwo, uwolniłeś nas od tego zła. Amen 1 P 1:3-5: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym.”

Hbr 12:25: „Strzeżcie się, abyście nie stawiali oporu Temu, który do was przemawia. Jeśli bowiem tamci nie uniknęli kary, ponieważ odwrócili się od Tego, który na ziemi mówił, o ileż bardziej my, jeśli odwrócimy się od Tego, który z nieba przemawia.”

Adam upadł przez nieposłuszeństwo Bogu i Ewa upadła przez nieposłuszeństwo Bogu. Bardziej wyraziście i bardziej faktycznie możemy powiedzieć o tej sytuacji, że Adam upadł przez posłuszeństwo szatanowi i Ewa upadła przez posłuszeństwo szatanowi. Dzisiaj człowiek bardzo bagatelizuje sobie sprawę, jeśli przedstawiane jest, że on jest nieposłuszny Bogu – ale faktycznym stanem jest to, że jest posłuszny diabłu. Ludzie nie chcą takiej historii, bo to jest za bardzo drastyczne, za bardzo rzeczywiste, za bardzo prawdziwe i za bardzo ujawnia ich tragiczną sytuację. Jezus Chrystus mówi prosto o zasadzie duchowej mocy, duchowych praw: kto nie jest ze Mną – jest przeciwko Mnie; kto nie jest w światłości – jest w ciemności; kto ze Mną nie zbiera – ten rozprasza. Nie ma pustki! – kto nie jest posłuszny Chrystusowi – jest posłuszny diabłu. Żeby zrozumieć, czym jest posłuszeństwo Bogu, to najpierw muszę powiedzieć, czym jest posłuszeństwo diabłu – posłuszeństwo diabłu skutkuje tym, że diabeł ma dostęp do umysłu, rozumu, serca, woli, mocy, każdej cząstki ich energii życiowej, rozporządza nią całkowicie i tylko podlegają temu i nic nie mogą z tym zrobić, bo posłuszeństwo zabiera im całkowicie autonomię; zabiera im całkowicie możliwość jakiejkolwiek decyzji. Decyzje, które są jakoby wolnością człowieka, gdy jest posłuszny szatanowi jest; że jesteś wolny i możesz robić z tym złem, co chcesz, tylko nie bądź dobry. Jeśli nie jesteś posłuszny Bogu – to jesteś posłuszny diabłu. Człowiek mówi – >ale ja tego nie robię< – nie musisz tego robić, zrobili już to za ciebie przodkowie; Adam i Ewa. Ale Bóg mnie wyzwolił – tak, wyzwolił twoją duszę; i twoja dusza jest wolna – ale władza twojej duszy, czyli świadomość, nie chce o tym słyszeć i w dalszym ciągu interesuje się złym postępowaniem, ponieważ jesteś fizyczny, więc chcesz wszystkiego tego, co fizycznie daje ci wolność. A wolność ciału obiecuje szatan – a później śmierć. Chrystus daje człowiekowi wolną duszę, wolność samemu człowiekowi; pozorne zniewolenie ciała – a później życie wieczne.
Ewangelia o młodzieńcu – powiem tę Ewangelię bardziej wyraziście: szedł Chrystus do pewnej wioski i dowiedział się o tym pewien młodzieniec, bogobojny, bogaty młodzieniec; przybiegł do Jezusa Chrystusa, padł na kolana i mówi: Nauczycielu, powiedz mi, co mam czynić, żeby być zbawionym; a Chrystus spojrzał na niego i mówi tak: wypełniaj przykazania – będziesz zbawiony; a młodzieniec mówi do Niego: Panie, ja wypełniam wszystkie przykazania od dzieciństwa, od moich najmłodszych lat – i tak jakby chciał powiedzieć: i to nic nie dało – i Chrystus tak spoglądał na niego i mówi: wiesz co, znalazłem z tego wyjście; zobaczyłem, że po prostu jesteś zniewolony przez pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę tego życia; to ta pożądliwość trzyma się twojego bogactwa – więc sprzedaj wszystko, rozdaj biednym – i nie mówi: bądź biednym. A dlaczego mówię: i bądź biednym? – dlatego, że jest przedtytuł: „Nagroda za dobrowolne ubóstwo”; ale Jezus Chrystus tak nie mówi – tylko mówi: sprzedaj wszystko, rozdaj biednym i chodź za Mną – do prawdziwego bogactwa. Młodzieniec poczuł, jak bardzo prawdą jest, że jest posłuszny diabłu; i to, gdy wymawia posłuszeństwo diabłu przez posłuszeństwo Chrystusowi. On nie jest w stanie tego znieść; czuje jak go napada śmierć – nie jego, ale diabła, który dał mu wolność i wszystko; szatan przeraził się swojego ubóstwa, ponieważ wszystko w tym młodzieńcu należało do szatana – także przestrzeganie przykazań – takie one były, aby czasem do Boga się nie zbliżył. Ludzie mają bardzo wiele własnych historii życia duchowego; ich życie duchowe po prostu jest bardzo bogate i obszerne, ma ogromny koloryt – tylko nie ma tam Chrystusa, Boga Ojca i Ducha Świętego. Oczywiście wykonują tę pracę, ale to jest wszystko wyobraźnia, iluzja, złudzenie i ułuda, bo wykonują tę pracę, którą diabeł im zadaje. Ludzie mówią; ja wypełniam te przykazania od mojego dzieciństwa, ale one mi nie pomogły – dlaczego? – bo to jest wyobraźnia, iluzja, złudzenie i ułuda; wypełniali te przykazania tak, aby czasem nie zagroziły te przykazania ich bogactwu – nie uwolniły ich od pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pychy tego życia. Nieposłuszeństwo Bogu i bardzo zły stan duchowy człowieka, ludzie głównie dostrzegają jako ból ciała – złe samopoczucie ciała; i chcą to ciało uleczyć przez większą ilość pieniędzy, większą ilość pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pychy tego życia – a to jakoś im nie ustaje, nie pomaga; to jest tak jak ze spowiedzią: idą do spowiedzi – a po spowiedzi czują się tacy doskonali, tacy oczyszczeni – to sumienie ich okłamuje. A dlaczego? – bo to nie może być prawda. Jak to powiedział święty Paweł: Krew Jezusa Chrystusa, która została wylana za odkupienie ludzi, oczyściła wszystkich i więcej się już tego nie powtarza – bo Drogocenna Krew jest wieczna – zamiast ludzie iść do spowiedzi, powinni zwrócić się z wiarą do Drogocennej Krwi, która zrobiła to raz na zawsze i na wieki – ona w dalszym ciągu jest i każdy człowiek może tam się zwrócić; a w jaki sposób się zwraca? – musi uwierzyć, że jest wolny od grzechów mocą odkupienia przez Jezusa Chrystusa.
Czym jest posłuszeństwo Bogu? Co się dzieje, kiedy człowiek jest posłuszny Chrystusowi? – staje się człowiek Królestwem dla Boga; ponieważ gdy jest posłuszny Chrystusowi, Bogu i Duchowi Świętemu; Trójcy Przenajświętszej – to jego umysł należy do Boga, jego rozum należy do Boga, jego serce należy do Boga, jego wola należy do Boga, wszystkie zasoby jego wewnętrzne należą do Boga, jego energia należy do Boga, jego życie należy do Boga – czyli stał się Królestwem dla Boga. Posłuszeństwo jest mocą, której nie jest w stanie złamać szatan; kiedy posłuszeństwo jest całkowicie wypełnione i Bóg w człowieku istnieje w pełni, od końca. Posłuszeństwo powoduje to, że nie ma w człowieku śmierci, nie ma wrogości, jest życie w światłości, zbieranie z Chrystusem i trwanie z Nim – kto jest ze Mną, nie jest przeciwko Mnie; kto jest w światłości, nie jest w ciemności; kto ze Mną zbiera, ten nie rozprasza. Mt 11:28-30: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».”

Hbr 12:26: „Głos Jego wstrząsnął wówczas ziemią, a teraz obiecuje mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.”

Ewangelia o młodzieńcu otwiera tę przestrzeń, że młodzieniec przeraził się tego, że to wszystko może stracić. To, co straci, to ogromnie przywiązany do swojej osobowości demonicznej, szatańskiej. Ale jeśli uwierzy Chrystusowi: „…i pójdź za Mną…”, czyli tam są dwa etapy; sprzedaj wszystko, rozdaj biednym – jeden etap, drugi etap – „…i chodź za Mną...” A przedtytuł tej Ewangelii św. Marka brzmi: „Nagroda za dobrowolne ubóstwo” – czyli nie ma już drugiego etapu; sprzedaj wszystko, rozdaj biednym i będziesz w ubóstwie – etap drugi został usunięty – tak funkcjonuje kościół śmierci, aby nie ukazywać etapu następnego, tylko mówić, że człowiek biedny w ubóstwie jest bliżej Boga, a nie wtedy, kiedy jest bliżej Boga. Gdy jest w Bogu to ubóstwo tak naprawdę go nie dotyka. Inny werset, żeby pokazać, że to jest właśnie prawidłowość: przedtytuł Kol 3:5 „Konieczność umartwiania się celem naśladowania Chrystusa”, a jest napisane: „Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. 6 Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu. 7 I wy tak niegdyś postępowaliście, kiedyście w tym żyli. 8 A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych! 9 Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami,” Jak powiedziałem; zwlekliście z siebie tę całą ohydę – mówi o tym święty Paweł – ale kościół śmierci mówi: doświadczajcie umartwiania w tym, co jakoby umarło; jest tam niezmiernie głęboki stan prześladowania Chrystusa. Ta narracja, te przedtytuły bardzo wyraźnie mówią o tym, aby nie uwierzyć Chrystusowi, że nie mają już starego człowieka. „Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, 10 a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył.”  Więc jednym słowem – przyoblekacie nowego, aby się nieustannie umartwiać i być prześladowanym; czyli konieczność umartwiania celem prześladowania Chrystusa – a tu jest napisane: przyjmijcie Mnie, a będziecie święci. Dzisiejszy kościół śmierci mówi w taki sposób: wierzcie w Chrystusa Ukrzyżowanego i patrzcie na Niego nieustannie; nie wierzcie w Zmartwychwstałego. Zmartwychwstały – gdy Jemu uwierzycie – sami zmartwychwstaniecie. Ale jeśli patrzycie na Umęczonego, sami jesteście umęczeni; jesteście połączeni z tym, co w was umarło. Dlatego Chrystus powiedział do świętego Pawła: Rz 7:4 „Tak i wy, bracia moi, dzięki ciału Chrystusa umarliście dla Prawa, by złączyć się z innym – z Tym, który powstał z martwych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu”. – czyli nasze życie jest po to, aby owoc przynosić – a nie nieustannie się udręczać gorzkim korzeniem. Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, powiedział do ludzi, że wszystkie nakazy faryzeuszy są złudzeniem, są iluzją, one donikąd ich  prowadzą, one tylko ich zniewalają. Ludzie mają wrażenie, że dokądś zdążają, i faryzeusze byli wściekli na Jezusa Chrystusa ponieważ odebrał im władzę nad ludźmi i skierował ich ku właściwej drodze, ponieważ oni pokazywali im tylko pokonywanie swoich niedoskonałości w sposób wymyślny i kompletnie nieprawdziwy, a nie pokazywali im, że Bóg zadowolony jest wtedy, kiedy w Niego wierzą i idą ku Niemu. Dzisiaj jest taka sama sytuacja jak w poprzednim czasie; przez uczynki mieli się zbawiać. Dzisiaj przez spowiedzi mają stać się lepsi, przez pokuty mają być uwolnieni, a przez uczynki mają więcej radość i sens życia. Okazuje się, że to wszystko zatrzymuje ich w tym świecie i nie prowadzi do Jezusa Chrystusa, który ich odkupił, aby ażeby poszli do głębin, gdy stali się dziedzicami i powrócili do głębin Boskich tam, gdzie Bóg czeka na ich przyjście i wypełnienie obietnicy. Chrystus zstąpił do otchłani, dał obietnicę uwolnienia duchom niegdyś nieposłusznych, którzy teraz są w więzieniu a zostali zamknięci do więzienia za czasów Noego, przed potopem.         J 7:45-49: „Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: «Czemuście Go nie pojmali?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty».”

Hbr 12:27: „Te zaś słowa jeszcze raz wskazują, że nastąpi zniszczenie tego, co zniszczalne, a więc tego, co zostało stworzone, aby pozostało to, co jest niewzruszone.”

Idziemy wydobyć istoty sprzed potopu; idziemy do starego świata, aby stał się nowy; mówię tu o prawdziwym nowym świecie Boskim. Przeczytam teraz Ewangelię, która przenosi nas do innego stanu rozumienia: Mk 10:28 „Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą» 29 Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól 30 z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.” I tutaj żeby ten aspekt pokazać głębiej: Łk 2:35 „Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. 35 A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».” Święta Maria Matka Boża jest Matką Jezusa Chrystusa – jest świadoma tej tajemnicy a jednocześnie odczuwa też ludzkie życie, i gdy dowiaduje się, że On umrze – ale umrze z powodu uratowania ogromnej ilości ludzi i  uratowania świata – jest radosna – a jednocześnie jej serce miecz przenika; czyli doświadcza jednocześnie potężnej światłości Bożej, która dla ciała jest strasznym ciosem. Widzimy tutaj dwa oblicza: oblicza Boskiej tajemnicy i oblicza ludzkiej natury. Jezus Chrystus, jak to jest powiedziane, pozostawił swoją Boską naturę i stał się człowiekiem; aby tak jak człowiek mógł sprzeciwić się grzechowi i ukazać, że Boska natura w człowieku pozostaje nieustannie i ona wystarczająca jest, aby w pełni zaistnieć w Bogu, aby pokonać grzech. I to właśnie my, przez to że jesteśmy Synami Bożymi bo uwierzyliśmy – to jest ta nasza prawdziwa jedność z Bogiem. Synowie Boży to są istoty anielskie i to jest prawdziwa duchowa moc, która jest wynikiem wiary, bo uwierzyliśmy Chrystusowi, że jesteśmy wolni od grzechu – czyli został uśmiercony stary człowiek.
W tej chwili następuje wyjście z przestrzeni strefy shadow; słońce wewnętrzne ożywia naszego człowieka. Gdy spojrzymy na Pieśń nad Pieśniami 4:12 „Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym. 13 Pędy twe – granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu: nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy. 15 [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu.” – ogrodem zamkniętym jest dlatego, ponieważ nie przyszedł jeszcze umiłowany – 16 „Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!” Dzisiejszy kościół śmierci wszystko robi, aby nigdy ten ogród nie został odpieczętowany – a odpieczętować go tylko może Syn Boży; umiłowany, oblubieniec, który tam wstępuje. Synowie Boży są źródłem ogrodu wewnętrznego jej właśnie. Kiedy on wstępuje do ogrodu – jej ogród zaczyna rozkwitać, jaśnieje blaskiem, a wiatr który tam płynie, ożywia całą tę naturę wewnętrzną. Szatan chciałby mieć z tego zysk, ale on nie może, ponieważ nie jest tym oblubieńcem; on tylko może mieć tę przestrzeń, która była dostępna w owym czasie – którą mógł zwieść – ale ta jest zamknięta; ona jest zamknięta aby się zło nie dostało i nie miało pożytku na to czego my oczekujemy. Wy od początku świata opaszcie się mocno w biodrach, aby zło nie dostało się do waszego domu i nie miało pożytku z tego, na co wy oczekujecie; kiedy wasz kwiat dojrzeje, czyli ona, niech przyjdzie mądry człowiek – zetnie go, abyście mieli z niego pożytek. On jest przebudzeniem jej wewnętrznego życia; ona dopiero rozkwita, kiedy ją ożywia Życie. To jest ta sama sytuacja z duszą, którą Chrystus odkupił – kiedy Chrystus dotknął duszę, ona doświadczyła tego wiatru Boskiego, który ją przeniknął; i ożyła. J 3:29-31: „Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał. Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba pochodzi, Ten jest ponad wszystkim.”

Hbr 13:5: „Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie. Sam bowiem powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię.”

Ludzie nie znają swoich duszy i swojego serca, i swojego prawdziwego stanu duchowego i Chrystusowego; nie zdają sobie sprawy w jakim duchowym stanie są – ale teraz to poznają i to jest ten miecz, który serce przenika, serce ciała, a oni doświadczają strasznego bólu – ale to jest światłość, która przenika ich serca; a światłość dla ciemności jest ogniem pożerającym. Rozumiemy w tej chwili, że człowiek może wzrosnąć ku Bogu Ojcu tylko i wyłącznie przez wiarę. Jeżeli człowiek nie będzie kochał Boga to Go nie odnajdzie, tylko będzie z powodu Boga strasznie cierpiał, bo Bóg będzie tym mieczem przeszywającym jego ciemność, jego serce; Bóg będzie mu dawał Siebie a on będzie odczuwał że go rozrywa i dręczy. Dlatego jest Ewangelia według św. Marka, która mówi: Mk 10:30 „z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.” Te aspekty: cierpienie i życie wieczne, są tutaj nieodzowne. To jest niemożliwe, aby to było można ominąć; człowiek – jego ciało jest skazane na doświadczenie cierpienia dlatego, bo jeśli Chrystus tak powiedział: jeśli Ja cierpiałem – to też i wy będziecie cierpieć; jeśli Moja dusza doznawała lęku – to i wasza dozna; jeśli Ja byłem kuszony – to i wy będziecie kuszeni – ale Ja jestem z wami, więc trzymajcie się Mnie, Ja byłem i jestem w Ojcu, bo On był i jest ze Mną; więc nie ulegniecie złemu gdy będziecie ze Mną. Siły ciemności będą napadały człowieka aż do samego końca tak jak Jezusa Chrystusa w Ogrójcu. W Ewangelii według św. Mateusza jest napisane: ludzie mówią, Eljasza wzywa – nie, mówi, że Bóg Go opuścił (Mt 27:46-47) – takiego czegoś nie ma, bo Jezus Chrystus jest w Bogu – a jeżeli jest taka sytuacja, to ciało woła: opuścił mnie Bóg; opuściło mnie życie; opuściła mnie moc dająca życie; mogę tylko umrzeć; to ciało może tylko wołać, że grzech przestał istnieć. To, o czym rozmawiamy, jest proste. Dlatego św. Jan mówi: kocham was w Chrystusie ale karcę tam, gdzie nie jesteście w Nim. Tylko miłość prawdziwa nas wyzwala. Dlatego dochodzimy w tej chwili do prawdziwej natury miłości, o której tutaj powiem: PnP 4:12 „Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym. 13 Pędy twe – granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu: 14 nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy. 15 [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu. 16 Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!” To miejsce jest pozostawione dla Synów i nikt nie może do tego ogrodu wejść, bo został zapieczętowany; jeśli nie wejdzie Syn Boży, to ona też nie powstanie; ale gdy wejdzie, to ona powstanie; i staną się jedną naturą, jak mówi Jezus Chrystus: gdy dwóch zejdzie się w jednym domu – powiedzą górze: przesuń się, a ona się przesunie. Ich siła nowa nie jest sumą ich dwóch sił. To zjednoczenie otwiera całkowicie inną siłę, która przekracza stokroć ich sumę sił; otwiera się potężna moc miłości. Mówiąc o tym, czuję strumień potężnej mocy, która teraz działa; czuję jak Chrystus Pan przedstawia, że w tej chwili przychodzi przebudzenie jej wewnętrznej; Duch Święty właśnie ujawnia, że rozpoczął się ten proces, bez względu na to, czy ludzie są gotowi, czy nie – muszą zostać przebudzeni wewnętrznie. Ludzie na ziemi głównie chcą się pozbyć grzechów; ale nie rozumieją, że głównym elementem jest posłuszeństwo Bogu – Jezus Chrystusa uwolnił nas od tego problemu – i dał nam nową pracę i jeszcze większy problem, na który jesteśmy w stanie zaradzić. Na tamten problem nie byliśmy w stanie zaradzić; i dlatego Bóg przystał Syna swojego, Jezusa Chrystusa, który zaradził na problem – usunął grzech i dał nam jeszcze większą pracę, niż mieliśmy wcześniej – ale dał nam siłę, abyśmy mogli ją wykonać – dał nam Siebie. Dał nam Moc swojej obecności; dał nam Ducha Świętego i Boga – jesteśmy w stanie to wykonać. J 1:12-13: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.”

Hbr 13:6: „Śmiało więc mówić możemy: Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek?”

Bóg Ojciec prowadził wszystkich ludzi przez pustynię, aby na pustyni doświadczając różnych sytuacji, pokonali wszystkie swoje słabości, ponieważ doprowadził ich do ziemi obiecanej, gdzie przez wiarę mieli się pozbyć wszelkich słabości; przez wiarę pozbył się słabości Kaleb i Jozue. Z wiarą do weszli do ziemi obiecanej i nie mieli już lęku przed olbrzymami; i tylko oni weszli z wiarą do ziemi obiecanej – a ci, którzy nie weszli, byli doświadczeni na pustyni, aby przez 40 lat wypalić w nich całkowicie to zło nieposłuszeństwa, którego mogli się pozbyć całkowicie przez pełną wiarę w pierwszej ziemi obiecanej. Kaleb i Jozue, uwierzyli Bogu i przez wiarę uwolnili się z wszystkich obciążeń pokoleniowych, adamowych i wszystkich innych obciążeń; ich świadomość zjednoczyła się z Bogiem tak ściśle, że stali się w pełni objawionymi istotami Boskimi. Wiara uwalnia człowieka całkowicie. Teraz jest ten czas, ponieważ Jezus Chrystus złożył ofiarę ze swojego Życia, uwolnił nas wszystkich od grzechów i całą ziemię uwolnił od grzechów, a my uwierzyliśmy Jemu i jesteśmy wolni od grzechów; po prostu uwierzyliśmy i nie borykamy się już więcej z grzechami duszy, bo jest to niewiara, jest to herezja, jest to wrogość Bogu. 1J 5:9 „Jeśli przyjmujemy świadectwo ludzi – to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest to świadectwo Boga, które dał o swoim Synu. 10 Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu. 11 A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu.” – my uwierzyliśmy Jezusowi Chrystusowi, więc mamy życie wieczne; ten, kto ma Syna – ma życie; a kto nie ma Syna Bożego – nie ma też życia; więc my mamy życie – bo uwierzyliśmy Bogu. 1J 2:2 „On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata.” – my uwierzyliśmy, że On jest ofiarą przebłagalną za nas; uwolnił naszą duszę; czyli nas uwolnił od grzechu; nasza świadomość, czyli duch nasz całkowicie Jemu uwierzył, że jesteśmy wolni od grzechów i się już więcej nie zajmujemy grzechami duszy, których nie ma. Zajmujemy się natomiast z całą mocą grzechami w ciele i grzechami, które dręczą piękną córkę ziemską – bo my jesteśmy tym oblubieńcem i tym wiatrem, który tam zstępuje. Nie zstępują tam Synowie Boży bez Chrystusa, to Chrystus zstępuje przyodziany w nich; tak samo jak Chrystus – Bóg zstąpił na ziemię, przyodziany w ciało; i On zstępuje do głębin przyodziany w Synów Bożych; zstępują tam Synowie Boży. Oni stali się Królestwem dla Boga i Chrystusa. Ga 3:1 „O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? 2 Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełnienia Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze? 3 Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? 4 Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. 5 Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, [czyni to] dlatego, że wypełniacie Prawo za pomocą uczynków, czy też dlatego, że dajecie posłuch wierze?” Właśnie my wierzymy, że jesteśmy bez grzechu; a przez to, że wierzymy, że jesteśmy bez grzechu – nie jest to rozum, ale jest to akt wiary, który powoduje to, że Duch Boży w nas mieszka, a On jest święty. Powiedziano przecież: bądźcie świętymi, bo Ja jestem Święty. Kpł 20:7: „Uświęćcie się więc i bądźcie świętymi, bo Ja jestem ‹święty>. Ja, Pan, Bóg wasz!” Ef 1:3-6: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.”

Link do nagrania wykładu – 28.03.2025
Link do wideo na YouTube – 28.03.2025
Link do nagrania w Spotify – 28.03.2025