Wszystkie podświadomości człowieka na Ziemi oczekują wiary człowieka, który uwierzy w Chrystusa, bo tylko ta wiara jest wiarą właściwą, ponieważ łączy nas z Chrystusem, który jest dawcą naszego Życia. Nasze spotkania odbywają się w naturze głęboko podświadomej. Co to jest natura podświadoma? – emocje człowieka i prawdziwa natura tej, która tak naprawdę jest naturą ciała, ale na początku ciała Boskiego a teraz ciała poniżonego – o czym mówi św. Paweł w Liście do Filipian 3: 21 który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Czyli ciało poniżone jest tym ciałem, o którym mówi św. Paweł, który doświadczył Odkupienia, więc nie mówi o tym, że to ciało poniżone to jest to ciało, które Chrystus ma odkupić, tylko to ciało poniżone to jest to, które z powodu Odkupienia teraz postrzega siebie w głębinach i tam jest posłany, o czym pisze w Liście do Rzymian, rozdz. 8, o jęczącym stworzeniu, które aż do dzisiaj jęczy w bólach rodzenia a zostało dana jemu nadzieja, bo zostało poddane w znikomość, nie z własnej chęci, ale z powodu Boga, aby także miało oparcie w nadziei, że także stanie się przybranym Synem Bożym. Rz 8: 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Bardzo ciekawą sytuacją jest to, że jeśli mówimy o dzieciach – to nie mówimy o wierze; jeśli mówimy o Synach – mówimy o wierze, a to dlatego, że dzieci są poddane pod władzę tym, którzy nimi rozporządzają i muszą wypełniać nakazy tych, którzy nimi władają i rozporządzają, do czasu, aż staną się dorośli aby podjąć wybór prawdziwy Chrystusowy. Kiedy wybierają Chrystusa, następuje sytuacja bardzo ciekawa, następuje działanie Listu św. Pawła do Filipian 3: 7 Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, – czyli faryzejstwo, nauki Pięcioksięgu Mojżeszowego i wszystkich innych umiejętności, czyli wiedzy całej – Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. 8 I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa 9 i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – 10 przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, 11 dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. 12 Nie, że już osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Św. Paweł powiedział: Byłem faryzeuszem, ale w momencie, kiedy Chrystus mnie nabył, odnalazłem prawdziwy sens tego, czego się nauczyłem wcześniej. Wszystkie proroctwa, Izajasza, Jeremiasza, Henocha i wszystkich innych, doprowadziły mnie do wyboru Chrystusowego. Gdy Chrystus przyszedł, On mnie porwał mocą swoją, abym mógł w pełni objawić wyższość natury Chrystusowej, jedyną wyższość, tę która jest tą naturą mojego czystego Zbawienia, nie jak postępowałem wtedy jak faryzeusz, przez wypełnianie uczynków, pokonywanie różnych grzechów, inne historie, szabaty, obrzezania – ale w tej chwili jedynie Chrystusa uznaję, wiedząc o tym, że tamto nie było złe w owym czasie, ale teraz jest złe. Bo teraz przyszedł Ten, który jest Mocą, na którego oczekiwałem i gdybym uznawał to, co przeminęło za dobre, to bym uznał Chrystusa, że jest zły. Ale to On przyszedł i ukazał mi, że jest dobry, ukazał mi przyszłość moją przez Siebie i dlatego porzuciłem wszystko to, co teraz jest złe, ale przedtem nie było złe, kiedy nie było Chrystusa. Ale Chrystus przyszedł, stało się nagle złe, dlatego że już nie mogę trwać we własnej umiejętności i zdolności samodzielnego zbawienia, ale całkowicie oddaję się Chrystusowi Jezusowi. To tak, jak powiedział św. Piotr, w tym samym aspekcie: To jak możemy się zbawić? Ta sama świadomość św. Piotra, tak jak św. Pawła, która w tej chwili nastąpiła nowa, to u św. Piotra istnieje jeszcze ta stara świadomość, i dlatego pyta: To jak możemy się zbawić? Chrystus mówi: Dla człowieka jest to niemożliwe, Bóg zbawia. Czyli wszystko to, co doprowadziło ciebie do tego momentu było dobre, ale gdy pojawił się Chrystus już nie możesz przy tym pozostawać, bo Chrystus stał się wrogiem tego starego i stało się wszystko nowe. Hbr 1:1-3: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach.”
Flp 4:6: „O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!”
Jeśli się trzymasz starych spraw, to nie trzymasz się nowych spraw, bo nowe sprawy usuwają stare sprawy a jeśli trzymasz się starych spraw, to nie przyjmujesz nowych. I dzisiejszy kościół robi wszystko, żeby się trzymać z całą siłą starych spraw a przez trzymanie się starych spraw, nie uznawać Dzieła Chrystusowego. I w tym momencie, kiedy człowiek to rozumie, w taki sposób pojmuje. Dlaczego ten problem z pojmowanie istnieje? – nie istnieje problem tak naprawdę z pojmowaniem; istnieją dwie natury rozumienia w człowieku, jest to rozum i są to emocje. Emocje działają inaczej i rozum działa inaczej; rozum działa analitycznie, emocje działają gwałtownie, czyli one nie pozwalają wyrwać sobie tego, co mają, nawet jeśli ktoś pokazuje mu coś lepszego, to nie będzie się pozbywał tego, co już ma. Emocje działają w taki sposób, że nie pozwalają zrozumieć człowiekowi Dzieła Chrystusowego i pojąć Jego potężną Moc i potężną Chwałę, ponieważ włączają się gwałtownie oporem i nie pozwalają człowiekowi myśleć, zawłaszczają człowieka tak bardzo, że człowiek jest otępiały – nie jest otępiały w rozumieniu złego ducha; jest przebiegły, ale duchowo otępiały – i dlatego przenika go całkowicie ta siła jego otępienia jako aspekt, który też rządzi jego rozumem, udowadnia sobie, jak dobre jest trwanie w tym, co się ma i udowadnianie, że jest lepsze, bo nie trzeba borykać się z tym, co jest nowe i nie trzeba porzucać wszystkiego tego, co jest w głębi, co stanowi dzisiaj osobowość człowieka. Ale przecież na tym polega rozwój człowieka, że musi nieustannie pokonywać w sobie to, co stare i przyjmować to, co nowe. Tylko, że człowiek mówi w taki sposób: Po czym poznać, że coś jest stare a coś jest nowe? – Po tym, że jest Nowy Testament i jest Stary Testament. Jeśli ktoś się trzyma Starego Testamentu, to gardzi Nowym; jeśli ktoś się trzyma Nowego Testamentu, to rozumie Stary, nie gardzi Starym, ale rozumie Stary, że już dał to, co dał. A znowu poganie, do których poszedł św. Paweł, nie rozumieją Starego Testamentu, bo go w ogóle nie mają – od razu św. Paweł ukazuje im prawdziwą Moc i prawdziwą Obecność Ducha Chrystusa, który dotyka człowieka i go przemienia w jednej chwili i człowiek doświadcza tego poznania, nie jako urojenie, tylko jako prawdziwą Obecność, która przenika przez jego zmysły, przenika przez jego całą naturę, przenika tak głęboko, że poznaje głębokość, szerokość, wysokość i długość wszelkiej wszechrzeczy i tak głęboko jest przenikniony, że inny człowiek, patrząc na niego, mówi: Zgłupiał, mówi od rzeczy. Ale on mówi prawdę i gdy tamten doświadczy tego samego, to powie w ten sposób: To ja byłem nierozumny, ale on rozumiał. Ale nie mogłem rozumieć jego rozumienia z tego punktu, bo jest to niemożliwe. I dlatego mówi św. Piotr w Apokalipsie – bo jest także Apokalipsa św. Piotra: Nie można nawrócić księdza, czyli faryzeusza, dlatego że on zawsze będzie uznawał, że jest doskonały a przyjęcie Chrystusa jest to kuszenie. Jest kuszony i przed tą pokusą musi się bronić, ponieważ wrogiem jest natury Prawdy. Nie jest wrogiem samego siebie, ale wrogiem natury Prawdy; siebie to wyznacza jako główny sens celu wszystkiego. To on musi głównie wszystko zdobyć, wszystko mieć i wszystko osiągnąć, kosztem wszystkich innych.
My nie możemy opierać się na tym, co rozumiemy, tylko całkowicie się poddawać przewodnictwu Chrystusa, ale żeby to przewodnictwo Chrystusa było czyste i jasne, musimy pamiętać o tym, że Jezus Chrystus złożył Ofiarę ze swojego Życia za nas, i nie rozpoczynać naszej wiary od przebadania, czy On jest prawdziwy, czy jest Żywy. Duch Jego nas przemienia. Ci, którzy mają duszę, poznają Prawdę; ci, którzy nie mają duszy, nie mogą jej poznać, nie mogą jej doświadczyć, nie mogą w niej się zanurzyć, w tej Prawdzie – bo tylko dusza może się zanurzyć, dusza zna drogę. Św. Paweł mówi o tej sytuacji: Chrystus mnie odkupił, i dlatego mówię te słowa, że w tej chwili wchodzę do Nowego Świata, Nowego Życia, więc nie mówię o sytuacji tej, że wchodzę w tej chwili do Chrystusa, tylko mówi: Wszedłem do Chrystusa i w tej chwili wchodzę z powodu Niego do nowej przestrzeni, i dlatego mówię o jęczącym stworzeniu, które oczekuje na moje przybycie, a przybywam tam z powodu Chrystusa, ponieważ Synowie Boży to są ci, których prowadzi Duch Boży. A Duch Boży jest prawdziwą Mocą daną nam, bo ciekawą sytuacją jest to, że my mamy zdolność przyjęcia Ducha Bożego, natomiast szatan nie ma zdolności przyjęcia Ducha Bożego. Człowiek ma pełną zdolność Bożą, aby przyjąć Ducha Bożego. Ga 1:15-16: „Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi”
Flp 4:7: „A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.”
Odczuwam bardzo mocno straszny lęk diabła, świata, kościoła śmierci i grzechu, ponieważ wiara w Chrystusa kończy jego istnienie, dlatego że on „żyje”, funkcjonuje tylko z tego powodu, że ludzie nie poznają Boga. Ga 3: 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Więc kościół wszystkich trzyma w zamknięciu, a to zamknięcie jest szczelne, kiedy nie mają wiary i pozostają dziećmi, bo gdy pozostają dziećmi, to dzieci są pod władzą tych, którzy ich wychowują. Więc chcą, aby byli dziećmi, aby w naturalny sposób realizowało się prawo: dzieci potrzebują wychowawców – natomiast dorośli już nie potrzebują wychowawców, bo jest napisane: 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Dzisiejszy kościół wszystko robi, żeby nie powstali Synowie Boży, nie dlatego że Synowie Boży im szkodzą, tylko dlatego, że Synowie Boży całkowicie ich usuwają; są wyeliminowani, ponieważ przestają na tym świecie istnieć dzieci, które potrzebują wychowawców. Ale gdy są Synowie Boży, oni mają Boga nad sobą, nie ma już między Synami Bożymi wychowawców – jest Bóg. Synowie Boży to są ci, którzy wypełniają wolę Chrystusa, którzy robią to, co jest napisane w tym wersecie: 2 Kor 4: 2 Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. 2 Kor 1: 12 Chlubą bowiem jest dla nas świadectwo naszego sumienia, bo w prostocie serca i szczerości wobec Boga, a nie według mądrości doczesnej, lecz według łaski Bożej postępowaliśmy na świecie, szczególnie względem was. Najważniejszą rzeczą jest, aby być szczerym w Bogu, że sumienie nasze pochodzi od Boga i to, co w naszych rozumach i w naszym postępowaniu, jest zgodne z naszą wewnętrzną naturą potrzeb, czyli celów. Cele wewnętrzne nie mogą się różnić od celów zewnętrznych; celem wewnętrznym jest szczerość Boża, obecność Chrystusa Pana i celem zewnętrznym jest wyrażanie tego samego i w ten sposób powstaje Syn Boży, powstaje pełnia chwały. Syn Boży, człowiek wierzący w Chrystusa Pana, Boga Ojca i Ducha Świętego z całej siły, jest w głębinach w pięknej córce ziemskiej, nie może być inaczej, ponieważ za to odpowiada nadrzędny stan posłania każdego człowieka do tego dzieła, więc nikt nie może uciec od tego, każdy musi się z tym spotkać. Każdy człowiek, który jest szczerego serca, czystego serca, doskonałego serca, będąc w głębinach, jego sumienie od Boga, czyli Prawo Boże w nim działa tak ściśle, tak mocno, że wyraża obecną moc Bożą w nim jako też naturę jego stanu wewnętrznego, jego zamysłu podświadomego, jego zamysłu wewnętrznego, jego zamysłu ukrytego przed wszystkimi innymi ludźmi, ale przed nim nie ukrytego. Stoi przed ludźmi i ludzie widzą jego, ale on stoi przed Bogiem i Bóg jego widzi i ten stan doskonałości, który przed Bogiem ma, on musi w pełni objawić się w naturze wewnętrznej, więc wszystkie siły wewnętrzne, które w nim się objawiają z powodu ufności Bogu i oddania się Jemu, zaczynają służyć dziełu Bożemu – bo jeśli nie służą dziełu Bożemu, to rozpoczyna się ukrywanie, działanie w taki sposób, że to, co robią jest tylko tym co chcą, żeby inni widzieli, ale ukrywają w sobie prawdę, czyli prawdziwe cele, a to widzi Bóg, więc wchodzą na ścieżkę bardzo ciężką – grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Jest to straszna rzecz, ale w tym momencie mogą to wszystko porzucić i stają jawnie w Chrystusie Panu, Bogu Ojcu, i to co Bóg od nich chce także wyrażają w dziele – i to jest Synostwo Boże. To, co Bóg objawił w Synach Bożych musi być także ich postawą wewnętrzną w działaniu, i Synami Bożymi nie mogą być ci, którzy nie objawiają Zmartwychwstałego Chrystusa w naturze wewnętrznej podświadomej. A kto nie objawia? – kto jest gorzkiego korzenia i innych zamiarów. Na przykład kościół mówi, że ma Ducha Bożego, ale postępuje kłamliwie, więc pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia urabia ich rozumy do postępowania niecnego, a jakoby usprawiedliwia ich to, że dzisiaj świat im służy, bo to oni mają pieniądze, oni mają władzę, oni mają panowanie i ludzie przychodząc, uważają, że to oni mają całe poznanie. Ale my wiemy, że tak nie jest, Synowie Boży wiedzą, że tak nie jest i dlatego Synowie Boży Boską tajemnicę zrodzenia objawiają w zradzaniu pięknej córki ziemskiej, która wewnątrz istnieje, doprowadzając do doskonałej postawy w swojej wewnętrznej naturze emocjonalnej, aby nie emocje nad człowiekiem panowały, czyli pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia, ale realizacja Prawa Bożego, które jest najważniejsze i które, gdy się realizuje, włącza się człowiek w najdoskonalszą naturę Boskiego istnienia. 1 Kor 2:10-11: „Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży.”
Flp 4:8: „W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!”
Ziemia należy tylko i wyłącznie do Synów Bożych. Na tej Ziemi nie mogą mieszkać inni, bo ta Ziemia została przeznaczona dla Synów Bożych, aby z tego miejsca Światłość Nieba objawiała się w sposób duchowo-materialny. Jezus Chrystus przyjął ciało z Maryi Dziewicy, stał się człowiekiem, czyli inkarnował się – incarno – i stał się fizyczny, czyli Bóg-człowiek, czyli duchowo-materialną Istotą. Pełna duchowość objawiła się w materialnym ciele – ale co się stało z tym ciałem? To ciało duchowości nie zniosło, odpadło, a objawił się nowy, całkowicie Zmartwychwstały, Ten który jest prawdziwym Duchowym Człowiekiem duchowej Ziemi, Ten który objawia: „Ducha Zbawczego dałem tej ziemi i narodził się Człowiek. I chcę, abyście Ducha Zbawczego zradzali, a teraz nie możecie powiedzieć, że nie wiecie jak, bo dałem wam wszystko, pokazałem wam jak – przez pełne posłuszeństwo Bogu, pełne posłuszeństwo Ojcu, ponieważ Ja, Syn Boży dałem wam Ojca, więc macie Ojca Mojego, więc mamy wspólnego Ojca. Więc bracia! Zradzajcie na tym świecie Ducha Zbawczego, Człowieka Światłości zradzajcie!” Iz 26: 18 […] ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Ale muszą się oni pojawić, i dalszy werset, gdy się zrodzi: 19 Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych. Na Ziemi mogą istnieć tylko i wyłącznie Synowie Boży, bo Ziemia została stworzona dla Synów Bożych, jest miejscem od zarania dziejów stworzonym jako podnóżek Boga, jako punkt, miejsce, w którym Pełnia Nieba dotyka ziemi i w Pełni się objawia. Ziemia jest miejscem zradzania duchowo-materialnego istnienia.
Ap 14: 1 Potem ujrzałem: A oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. 2 I usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego gromu. A głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. Czyli to są Synowie Boży 3 I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy – wykupionych z ziemi. Nie mógł się nauczyć z jednego bardzo prostego powodu – bo tej pieśni się nie można nauczyć, można być napełnionym Boską Tajemnicą i ona w nich brzmi; oni mają rezonans Nieba. Mają rezonans Nieba, który wygląda jak śpiew. 4 To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami. To są Synowie Boży, którzy zostali stworzeni istotami całkowicie nowymi w Chrystusie Jezusie, to są dusze – dziewice czyste, przyobleczone w Dary Męża, które stały się mężami Bożymi, Synami Bożymi. […] ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka. Synowie Boży to są ci, którzy wchodzą przed Majestat Pański, stoją przed Bogiem gotowi i Bóg ich posyła, gdziekolwiek chce i dlatego jest powiedziane: zawsze towarzyszą Barankowi – to ci, którzy uwierzyli. To, co tu jest napisane musimy bardzo jasno rozumieć, że Jezus Chrystus nikogo nie pozostawił na Ziemi nieodkupionym. Bóg odkupił wszystkich, a to są ci, którzy uwierzyli, że są wykupieni; to są ci, którzy uwierzyli, bo są Synami Bożymi. Czytamy Apokalipsę i to jest właściwie to samo, co mówi św. Paweł w Liście do Rzymian: To są ci, którzy są Synami Bożymi, bo ich prowadzi Duch Święty, a zawsze są z Chrystusem połączeni, ponieważ Synowie Boży nie istnieją jako samodzielny byt, tylko są zjednoczeni ściśle z Chrystusem, bo Chrystus Pan jest ich Życiem, On w nich myśli, kocha i pragnie – wykonuje Dzieło. 1 Kor 2:12-13: „Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha.”
Flp 4:19: „A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.”
Ziemia jest niezmiernie ważną naturą, to jest to, co jest napisane w Starym Testamencie – Ziemia należy do Synów Bożych. Ziemia jest nieodzowną naturą do przemiany Wszechświata, Ziemia jest w stanie odnaleźć innych w nowych prawach Wszechświata, które teraz działają, ponieważ wyszliśmy z równika galaktycznego; jesteśmy już za równikiem galaktycznym około roku, pojawiają się nowe prawa i te nowe prawa działają, a Ziemia jest właściwie w stanie nowych praw i ludzie muszą dostosować się do nowych wibracji, bo jeżeli nie, to poumierają jak suche gałęzie, poginą, nie są w stanie przyjąć tej nowej wibracji. A nowe prawa są tak potężne; tak są nowe prawa. Co to są te nowe prawa? Następuje przebudzenie wewnętrznej istoty. Wewnętrzna istota, gdy jest przebudzana, ludzie doświadczają swojej natury wewnętrznej, podświadomej wcale nie tak, jakby chcieli. Widzą to, jak jest, ale jest to przerażającą rzeczą, że to tak właśnie wygląda i nie wiedzą, że to tak wygląda co robią? – zaczynają szukać winnych, albo zaczynają ulegać temu, jeśli to jest chciwość, pożądliwość, pycha. Dlatego muszą być niezmiernie silni i uważni, żeby się z tego wyrwać, bo to się objawiło, obnażyło, ale nie po to, żeby ich zabiło, tylko po to, żeby oni mogli całkowicie się z tego wyrwać, bo tylko broni ich przed tym, żeby to ich nie zjadło Synostwo Boże. To oni wtedy panują nad tym całkowicie. Człowiek się budzi do nowego życia, zmieniają się prawa, prawa są już inne. Wewnętrzny człowiek jest tą istotą, która jest prawowitym właścicielem Ziemi, musi odejść ta zewnętrzna część – i pojawia się pomocnik i usuwa to, co jest przeszkodą, dlatego, że jest wysłany jako: Hbr 1: 14 Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? Dlaczego mamy temu nie wierzyć? To się teraz dzieje, to jest przeznaczone. Słowa Boga są prawdziwe, są doskonałe i wiarygodne. Jesteśmy właśnie w czasie, kiedy to przychodzi, to jest, pomaga nam, aby Synowie Boży z całą mocą zajęli się nie użeraniem z siłami diabelskimi, które nie chcą tego, ale żeby mogli staczać nakazaną bitwę z całej siły, bitwę właściwą, nakazaną Boską.
My musimy z całej mocy zachować ostateczny stan doskonałości, tak ogromny, tak czysty, tak doskonały, że nastąpi jakby sytuacja wyemanowania struktury Życia, przebudzenia i ona eksploduje w strumieniu Światła i pędzi i budzi w tych wszystkich istotach nową strukturę, która świadomie nie istniała, oczekiwała. Ona tam istnieje, dlatego że Bóg wszystko stworzył i ze stworzeniem umieścił tę strukturę, tylko oni nie mogą sami jej obudzić. To musi obudzić potężna siła Synów Bożych, którzy pokonają wszelką strukturę zewnętrznego mataczenia a jednocześnie dążenia ówczesnych cywilizacji, tych owych cywilizacji do osiągnięcia czegoś, czego osiągnąć w ten sposób nie mogą. I mają w sobie tę Tajemnicę – tak jak piękna córka ziemska ma w sobie tajemnicę pierwszej doskonałości, tylko, że ona nie może w sobie obudzić tej tajemnicy sama z siebie, jest to niemożliwe. Ona budzona jest przez ostateczną doskonałość Synów Bożych. Synowie Boży, którzy są ostatecznie doskonali, czyli w pełni zachowują pełnię chwały Bożej, pełnię doskonałości, pełnię czystości, pełnię chwały, sumienia ich emanują blaskiem Adamantynu; Adamantyn – diament. Twoje czoło jest jak Adamantyn, ich jak krzemień, dlatego będziesz do nich mówił mimo że nie będą słuchać, bo są ludem opornym, ale będziesz do nich mówił, mimo że nie będą ciebie słuchać. Nie ustąpisz, będziesz mówił, bo Ja tak chcę. Będziesz do nich mówił, a Ja zajmę się skruszeniem ich czoła krzemiennego. My, którzy pokonujemy wewnętrzną naturę własnego zniewolenia, stajemy się w pełni tymi, którzy w Superpozycji są tymi, którzy są gotowi, są posłani, są objawieni i w tym momencie emanacja Synów Bożych jest to emanacja ogromnej, potężnej siły duchowej, gdzie struktury materialne są niczym względem tej Boskiej, potężnej mocy. 1 Kor 2:14-15: „Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony.”
Flp 1:28: „i w niczym nie dajecie się zastraszyć przeciwnikom. To właśnie dla nich jest zapowiedzią zagłady, a dla was zbawienia, i to przez Boga.”
Każdy musi stanąć w czystości swojego sumienia, ponieważ to co Boskie musi się objawić w tym, co ziemskie, a to powiedział Jezus Chrystus przez św. Piotra, że przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, to co Boskie staje się obecne na ziemi w postaci naszego sumienia otrzymanego od Boga, czyli Prawdy, którą doświadcza piękna córka ziemska, która jest także nami a my jesteśmy całością, bo nie wiedzieliśmy, że jesteśmy tylko połówką, dopóki nie poznaliśmy, że jesteśmy całością z dwojga – bo tak Bóg stworzył człowieka: I Bóg stworzył człowieka, na obraz Boży go stworzył, stworzył jako mężczyznę i niewiastę ( Rdz 1: 27 ) – i w ten sposób jesteśmy całością. Człowiek musi stanąć na początku, aby poznać koniec – właśnie stanęliśmy na początku, koniec jest tuż, ludzie muszą porzucić pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę tego życia i wybrać całkowicie Niebo – ono jest tylko ważne, Syn Boży jest tylko ważny, On tylko Żyje, tamto to jest złudzenie. W tym wszystkim Bóg jest ważny i Syn Boży jest ważny, bo z powodu Boga i Syna Bożego inni są ważni; odnajdują swoją tajemnicę ważności w obliczu Boga. Oni myślą, że to ich czyny odważne są ważne a to Prawda jest ważna, bo ona też jest tajemnicą odwagi, ale nie te zwykłe czyny ludzkie odważne, te nazywane odważnymi, ale prawdziwa natura. Dzisiaj ludzie z powodu tego, że myślą że są kimś, brną w ciemność diabelską, bo nie wiedzą jeszcze kim są. A jeśli uświadomią sobie, kim są, że wszystkie te sprawy nieważne, diabelskie, te wszystkie ciemności, pożądliwości, one nic nie znaczą – szatan o to walczy, dlatego że on nie ma innego wyjścia, dla niego jest tylko sąd wiekuistego dnia. On przychodzi – sąd wiekuistego dnia przychodzi, dla niego jest tylko to, bo wtedy kiedy miał Światłość, miał Prawdę, miał doskonałość, pogardził Nią, dlatego że chciał być większy od Boga. Ale Bóg skrócił jego umysł, jego dążenia, jego bat, który smagał ludzi i wepchnął go do ciemności, jak jest napisane: Jud 1: 6 i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności – czyli inaczej można by było powiedzieć: i człowieka, który z powodu złego sumienia nie zachował swojej godności, pogardził Bożą naturą, niech się trzyma na baczności, bo może go spotkać sąd wiekuistego dnia, ale że jest człowiekiem, do niego należy także Odkupienie, dopóki żyje. To jest najważniejsza Tajemnica i dlatego wszystkie istoty naprawdę oczekują tego, a diabły które są na Ziemi, one wzięły Superpozycję i nie chcą dopuścić do przebudzenia Wszechświata, bo dobrze jest jak jest. Niech się nic nie dzieje, ponieważ gdy się nic nie dzieje, im się dobrze dzieje, a jak się dobrze dzieje poprzez Boga, to im się źle dzieje, więc oni nie chcą, żeby się dobrze działo. Ale my jesteśmy istotami Boskimi i jak to Bóg mówi, żeby tego nie zaprzepaścić, najpierw nie psuć, żeby nie zaprzepaścić, ale zanurzyć się w głębi Boskiej Tajemnicy, aby Prawo Boże w nas zaistniało, jak to powiedział św. Paweł w Liście do Efezjan: to co prowadziło mnie do Tajemnicy Boskości, w obliczu Chrystusa jest dziś tylko śmieciami, bo Chrystus stał się Pełnią, i muszę dokonać wyboru Boskości, prawdziwego Boga, prawdziwego Życia, bo gdy się będę trzymał tamtego, co po ludzku pojmuję jako zdolność życia, pozbawi mnie w Bogu bycia i nie pomogą mi żadne „mycia”, ponieważ to Bóg, Chrystus Pan jest moją czystością, jest doskonałością, On oczyścił moje serce z wszelkiego brudu i uczynił mnie doskonałym dla innych i gdy czynimy to dla innych, siebie odnajdujemy w Chrystusie Panu tymi, których nigdy Chrystus nie opuszcza. Ap 14: 4 […] ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, 5 a w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni. Oz 2:8-9: „Dlatego zamknę jej drogę cierniami i murem otoczę, tak że nie znajdzie swych ścieżek. Za kochankami swymi pobiegnie, ale ich nie dogoni; pocznie ich szukać, ale nie znajdzie. Wtedy powie: „Pójdę i wrócę do mego męża pierwszego, bo wówczas lepiej mi było niż teraz”.”