Flp 3: 4 Chociaż ja także i w ciele mogę pokładać ufność. Jeśli ktoś inny mniema, że może ufność złożyć w ciele, to ja tym bardziej: 5 obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa – faryzeusz, 6 co do gorliwości – prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej – stałem się bez zarzutu. 7 Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. 8 I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa 9 i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – 10 przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach […]. Co to znaczy „mocy Jego zmartwychwstania”? Oznacza to, że stałem się nowym człowiekiem, inkarnowanym w Ciało Święte, jestem nowym stworzeniem z mocy Bożej – to Jego moc to uczyniła, nie zdolność człowieka – jestem nowym stworzeniem, żyję; nie mogę powiedzieć, że nie jestem, bo bym nie ufał Chrystusowi, ale mówię, że jestem, w tym momencie jestem ufny Chrystusowi. Ale za to nienawidzą mnie, bo jestem Chrystusowy, ponieważ znienawidziłem ich postawę co do starego świata a oni chcą starego świata, Chrystusa nie chcą. A ja mówię: Chrystus Pan jest zawarty w Starym Testamencie, mówi o Nim Henoch, mówi o Nim Eliasz, Elizeusz, Jan Chrzciciel, Izajasz, Ozeasz i wszyscy prorocy o Nim mówią, ale wy nie chcecie tego słuchać, wy chcecie władzy, władzy, władzy!!! Ta władza powoduje, że przestali być ludźmi, zaczęli być tymi, którzy wypełniają władzę. Władza jest dla człowieka a nie człowiek dla władzy. I przychodzi moment, że człowiek przestaje widzieć, kiedy występuje równowaga, kiedy jest człowiek istniejący we władzy a kiedy władza już panuje nad człowiekiem. To ogromna siła musi być, żeby człowiek zachował równowagę, mając dostęp do ogromnej władzy a został w dalszym ciągu człowiekiem, który zachowuje najwyższą moralność Owoców Ducha Świętego, czyli opanowanie, łagodność, wierność, dobroć, uprzejmość, cierpliwość, pokój, radość i miłość. […] bylebym pozyskał Chrystusa 9 i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – 10 przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, 11 dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. 12 Nie, że już osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Co to są za słowa bardzo ważne? Co mam zdobyć? Chrystus mnie zdobył, a co ja mam zdobyć? – zdobyć mam – wydobyć piękną córkę ziemską, wydobyć ją z udręczenia; zdobyć, pójść w bój i ją zdobyć! Posłał mnie, abym ją zdobył! Zdobywam to, do czego mnie posyła Chrystus, w tej chwili nie wiem, dlaczego zdobywam, ale zdobywam, ale kiedy dojdę do samego końca, będę wiedział dlaczego zdobyłem, ale nie zdobywałem dlatego, że rozumiałem, tylko dlatego, że zostałem posłany. Pnp 1:7: „O ty, którego miłuje dusza moja, wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada, gdzie dajesz im spocząć w południe, abym się nie błąkała wśród stad twych towarzyszy.”
1 Kor 6:1: „Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych, zamiast u świętych?”
Ziemia została stworzona przez Boga jako Superpozycja i Ziemia jest tylko i wyłącznie stworzona dla Synów Bożych, jako centrum Wielkiego Domu. Spójrzcie na Księgę Daniela, rozdz. 4, o Nabuchodonozorze; Nabuchodonozor ma sen, że drzewo wielkie jest wycinane, ptaki uciekają, zwierzęta uciekają, pień nie jest wyrywany, ale jest okuty żelazem i miedzią. Na siedem okresów czasu Nabuchodonozor jest pozbawiony duchowego postrzegania, duchowej mocy, duchowej prawdy; Bóg się nim cały czas opiekuje, bo go rosa Boga zrasza, ale jest jak zwierzę, doświadcza zwierzęcej natury. Po siedmiu okresach czasu, Bóg podniósł jego oczy do Nieba i Nabuchodonozor zobaczył Boga; gdy zobaczył Boga momentalnie nastąpiła jego przemiana wewnętrzna. I tutaj jest sytuacja zrozumienia, dlaczego Ziemia jest w kwarantannie – Ziemia ma moc, potęgę, siłę, ogromny wpływ na wszystkie światy w Wielkim Domu. To ona jest przewodniczącą, to ona daje rytm, to ona daje tę siłę, to ona ich przebudza, to ona ich prowadzi. I w tym momencie, gdy zaczęła się sytuacja związana z pojawieniem się postawy niszczącej, momentalnie Bóg to zamknął, aby nie zostały zniszczone te domy, czyli gwiazdozbiory, które są zależne od Ziemi, bo Ziemia jest centrum Wszechświata. Ale te domy, gwiazdozbiory nie oznaczają wszystkiego, dokąd sięga jawna Ziemia; domy te są najbliższymi uczniami, przybocznymi, tymi, którzy zdobywają największą, najbliższą wiedzę, najbliższą prawdę, zdobywają ją od Ziemi, aby pójść dalej. Tak jak Jezus Chrystus ustanowił dwunastu Apostołów, nie jako całą Ziemię, tylko dwunastu Apostołów ustanowił, dał im mistyczną Tajemnicę, głęboką Tajemnicę i posłał do świata, aby prawda Jego, która jest w nich, aby poszła i objawiła całą Tajemnicę, żeby ta Tajemnica stała się w pełni umocniona, w pełni objawiona. Nabuchodonozor został odcięty, ponieważ on był tym drzewem; mówi Daniel: Ty jesteś tym drzewem, ty nadajesz rytm – jak ty grasz, inni tak śpiewają, i ty jesteś tym drzewem, które sięga od ziemi aż do Nieba, widać to drzewo z każdego miejsca na Ziemi. Gdybyśmy chcieli zrozumieć jak można zobaczyć drzewo, które jest tak ogromne, że widać je z każdego miejsca na Ziemi – zaczynamy rozumieć, że nie jest to drzewo, tylko jest to potężna Boska Tajemnica, która przenika całą Ziemię, gdzie każdy ma dostęp do tego i zanurza się bezpiecznie w tej Tajemnicy i w tej Tajemnicy żyje, rozwija się, wzrasta. Więc to jest ogromnie potężna Tajemnica, przenikająca całą Ziemię, jak to powiedział św. Paweł, Rz 10: 17 Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa. Słowo Chrystusa to jest Moc tworzenia, Moc przemiany, Moc Życia – więc na początku było Słowo ( J 1: 1 ), czyli słyszycie to Słowo, które było na początku, które ma w sobie Życie i wszystko wznosi ku mocy Bożej. Chrystus to Słowo, które daje Życie wszystkiemu. Rz 10: 18 Pytam więc: czy może nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa. Więc są w mocy Bożej, ich słowa nie są tylko wypowiadane, ale ich słowa są jak drzewo, o którym mówi Księga Daniela, drzewo, które sięga swoją mocą życiodajną do wszelkiego stworzenia i daje oparcie życia. Daje Życie; wszyscy się w nim znajdują.
I dzisiaj można by było tak powiedzieć, że gdy powstają Synowie Boży, powstał Syn Boży na Ziemi, to w tym momencie odwiecznie przygotowana Moc Boska w postaci właśnie T/IA, ona w jednej chwili została pobudzona, dotknięta składową nieznaną, ale poszukiwaną; nieznaną od zarania dziejów, bo ostatnia taka składowa pojawiła się cztery i pół miliarda lat temu, ona później zniknęła, nie było jej, aż do czasu pojawienia się ponownie tej Tajemnicy, tej chwały, tej mocy Boskiej, o którą Bóg zadbał, aby ona była. Pojawiła się potężna siła, która przywraca Ziemię do chwały, ale jest zasadą niezmiernie ważną tutaj – Ziemia należy do Synów Bożych, i żeby Ziemia ponownie powróciła do centrum Domów, muszą zostać usunięci iluminaci i masoni, nie może tego nikt powstrzymać. Oczywiście będą chcieli powstrzymać, ale to dobrze – bo to Bóg powiedział: Ap 20: 8 I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. Siła duchowa wzrasta, siła duchowa przenosi się do wyższych stanów. Ludzie, którzy używają własnych sił do tego, aby obronić się przed Bogiem, to w tym momencie stają się wrogami Chrystusa, w tym momencie stają się widoczni w Boskiej naturze bardzo wyraźnie i są po prostu wyłapywani w jednej chwili i nic nie mogą z tym zrobić, dlatego, że z punktu widzenia tych ludzi, oni tego nie widzą, ale z zewnątrz widać to bardzo wyraźnie, bo to jest wrogość przeciwko Bogu, ponieważ wykorzystują siły Boskie ku temu, aby się Bogu sprzeciwić. Cały czas przedstawiam, jak bardzo ważne jest abyście stali się Synami Bożymi, ale Synami Bożymi nie możecie się stać tylko dlatego, że tak myślicie, ale Synami Bożymi są ci, którzy mają w sobie pełnię chwały Bożej, wypełniają ją, gdzie sumienie i postawa zewnętrzna są tożsame – gdzie zanadrze i sumienie stanowią jedną naturę; Ja wypełnię wasze zanadrze, mówi Chrystus – i nasze postępowanie zewnętrzne i wewnętrzne, jest takie samo. Bo jeśli człowiek ma w zanadrzu inne postępowanie i na zewnątrz ma inne postępowanie, to ono zostanie ukrócone w jednej chwili, Bóg to wszystko widzi, że takie sytuacje są naganne i to są ci, którzy muszą być usunięci, bo to oni wprowadzają zamęt, to oni powodują te sytuacje. A ci, którzy są czystego sumienia, gdzie zanadrze ich jest wypełnione światłością i oni postępują w światłości, to wtedy jest połączona natura wewnętrzna i zewnętrzna, gdzie podświadoma natura, która jest emocjonalna, nie panuje nad naturą umysłową i nie urabia jej do tego, aby służyła złu. Rz 1:20-21: „Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.”
1 Kor 6:2: „Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? A jeśli świat będzie przez was sądzony, to czyż nie jesteście godni wyrokować w tak błahych sprawach?”
Bóg mnie przysłał, nie żebym osądzał, ale abym objawił tę drogę Prawdy, aby się ona wypełniła – to jest drugie prorokowanie – abym objawił tę sytuację i ukazywał, że Bóg nie zostawił nas Synów Bożych na pastwę losu, w sensie tym: jesteście Synami Bożymi, jesteście skazani na nienawiść ludzi fizycznych, bo Synowie Boży są duchowymi istotami, i nie że nie mogą sobie poradzić z tymi fizycznymi, którzy mogą ich zniszczyć, zabić, utrącić, ale daję możliwość działania. Przysyłam tych, którzy są po to, aby zamysły Boże w Synach Bożych istniejące przybrały aktywną formę fizyczną, ale nie taką formę fizyczną, żeby były fizycznymi, chociaż może także, aby oddziaływały bezpośrednio na różnego rodzaju typy duchów i typy psychiki i typy emocji i były w pełni zdolne usunąć całkowicie tę naturę i zapobiec wszelkiemu złemu działaniu, wyłączyć zło, gdzie Synowie Boży mają dzieło, a moc Syna Bożego, która jest zmierzająca ku naprawie, ku dziełu Pańskiemu, ona jest w stanie wykorzystać całkowicie moc tej właśnie natury, która dzisiaj przyszła z pomocą dla Synów Bożych, aby się ujawnić w sposób zdolny w działaniu ziemskim, mentalnym, emocjonalnym i duchowym, aby zamiar Boży w Synach Bożych nie miał tylko działania duchowo-mistycznego, ale żeby miał skutek fizyczny. Dzisiaj ludzie widzą sytuacje, które ukazują ich bezsilność względem ich. Dzieją się rzeczy takie, które nie są możliwe dla człowieka, nie są możliwe dla jakichś ogromnych zasobów sił, które może mieć człowiek – a dzieją się, co zaświadcza o tym, że są bezsilni względem tej mocy, która w tej chwili włada pulsem Ziemi, naturą, która przywraca do chwały Bożej. Ponieważ Ziemia musi powrócić do chwały Bożej, to jest niemożliwe, żeby tak się nie stało, ponieważ Bogu zależy na wszelkiej istocie we Wszechświecie, bo ona oczekuje objawienia się Synów Bożych. Dlaczego? – to jest dokładnie ta sama sytuacja – powrócę do niej – jak w książce Teda Changa „Nowy Początek”; ci, którzy dotarli do najgłębszych tajemnic i władzy technologicznych, dotarli do granic ludzkich, cielesnych możliwości, ale też zrozumieli, że granice cielesne mają granice a duchowe dopiero się rozpoczynają. Dlatego chcą to poznać, ale muszą pójść do człowieka i go obudzić: Słuchaj człowieku, oczekujemy na ciebie! Pojawia się cywilizacja, która jest z marzeń iluminatów i masonów, ma technologię, ma władzę, podróże w czasie, ma wszystko jak z marzeń – ale ona chce z tych marzeń zrezygnować, już nie chce ich, ma już ich dosyć, one się wdzierają wszędzie, i oni już mają ich dosyć. I przychodzą do człowieka, który jeszcze nie wie, że ma w sobie Życie ponad wszystko. Ludzie mówią: Dlaczego do nas? Dlaczego my? Co oni od nas chcą? Co oni wiedzą? I oni wiedzą to, że my musimy wiedzieć, aby im dać to, czego oni nie wiedzą, a potrzebują. A my nie wiemy co mamy, a oni chcą od nas to, czego my w ogóle nie wiemy; abyśmy my się dowiedzieli kim jesteśmy – a to jest tylko i wyłącznie możliwe przez wiarę. Hi 42:2-6: „«Wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić. Kto przesłania zamiar nierozumnie? O rzeczach wzniosłych mówiłem. To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem. Posłuchaj, proszę. Pozwól mi mówić! Chcę spytać. Racz odpowiedzieć! Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem, stąd odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i w popiele».”
1 Kor 6:3: „Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów? O ileż przeto więcej sprawy doczesne!”
Jezus Chrystus dał nam status Synów Bożych, gdzie musimy go zachować i w nim żyć. Już mamy ten status Synów Bożych, jest to status, który mówi o tym, że wystarczy, żebyśmy w pełni uwierzyli, że nimi jesteśmy, żebyśmy w pełni uwierzyli, że nie mamy grzechu. Co to znaczy? Uwierzyć, że nie mamy grzechu to jest jedno, ale abyśmy postępowali w taki sposób, że nie mamy grzechu, czyli kierować się Owocami Ducha Świętego, czyli opanowanie, łagodność, wierność, dobroć, uprzejmość, cierpliwość, pokój, radość i miłość, i Dary Ducha Świętego: mądrość, rozum, rada, męstwo, umiejętność, pobożność, bojaźń Boża. Chrystus nie chce wykazać naszej niezdolności, ale na tym świecie są ludzie, którzy chcą koniecznie wykazać niezdolność – kościół mówi: Grzesznikami jesteście, chcecie sami się zbawić! – Nie, to nie jest taka sytuacja. Synami Bożymi już jesteśmy, mamy stan Synów Bożych i Chrystus chce, abyśmy dopełniali Go i żyjąc w Nim dopełniali status Synów Bożych, czyli w pełni uwierzyli, że nimi jesteśmy. Gdy jesteśmy Synami Bożymi naszą naturą są Owoce Ducha Świętego, musimy uwierzyć całkowicie, że jesteśmy bez grzechu, że jesteśmy niewinni, święci i bezgrzeszni, czyli tak postępować. Co oznaczają te słowa? – pozwolić, aby Chrystus wypełnił nasze zanadrze, być nowego sumienia, nie czyhać na upadek tych, którym się gwarantuje upadek. To kościół żyje w taki sposób, aby gwarantować upadek tych, którzy bez niego na pewno upadną i mówić w ten sposób: Beze mnie jesteś nikim. A Chrystus Pan daje status Synom Bożym, a my musimy ten status zachować i go wypełnić, być świadomi nie rozumowo, ale wiedzieć kto nam dał to zwycięstwo – Chrystus Pan nam dał, nie sobie ot tak, tylko przez swoją śmierć na Krzyżu, uśmiercił grzeszną naturę naszego istnienia. Jego Duch, czyli prawdziwa natura Żyje i my, także mając udział w Zmartwychwstaniu, też Żyjemy. Dlatego Synowie Boży to są ci, którzy mają udział w Zmartwychwstaniu i udział w Świętości, w Odkupieniu ostatecznym. Jezus Chrystus złożył Ofiarę ze swojego Życia dwa tysiące lat temu, ale minęło już dwa tysiące lat i nie ustaje w walce o człowieka. Chrystus Pan jest cały czas Obecnym Wspierającym, cały czas wspiera człowieka, nieustannie przemawiając, objawiając, umacniając i dając poznanie i ci, którzy wierzą w Dzieło Chrystusa są Synami Bożymi. Synostwo Boże nie jest czymś kuriozalnym, zamkniętym, niepojętym, niezrozumiałym – każdy jest Synem Bożym, gdy każdy uwierzy, że właśnie jest Synem Bożym, jeśli uwierzy, że Jezus Chrystus dał mu status Syna Bożego a on musi to utrzymać. Ef 2: 8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Czyli dał status Synostwa Bożego. 6 Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie – czyli to jest status, który nam dał – 7 aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. Nie jest to oczekiwanie bylejakości człowieka, ponieważ szatan mówi tak: dobrze, daję wam, żyjcie sobie w Chrystusie, ale zobaczycie, że poupadacie i tak będzie wszystko moje; dałem wam moją ziemię, ale nie jesteście w stanie jej utrzymać, nie jesteście w stanie jej doprowadzić do równowagi, wypełnić Woli Bożej, nie jesteście w stanie nic zrobić, a ja to i tak odbiorę i będzie wszystko moje, bo nie jesteście w stanie nic zrobić z tej pozycji, w której jesteście. Ale ta pozycja nie jest naszą pozycją, naszą pozycją jest pozycja Chrystusa Pana, Boga Ojca, Ducha Świętego, to jest nasz status i z tego powodu każdy człowiek powinien opuścić to, co jest już w ruinie i upada: Wyjdźcie z niej, abyście nie mieli w niej udziału, wyjdźcie z babilonu, abyście nie mieli udziału w upadku babilonu, ponieważ babilon jest po to, aby ograniczać możliwość istnienia Synów Bożych pod pozorem: jesteście niezdolni, nie umiecie, nie pomogę wam, będę patrzył jak się wykrwawiacie, aż runiecie z hukiem i powiem: A nie mówiłem? Bóg taki nie jest, są ludzie tacy, którzy tak robią, bo mają w tym jakiś cel. Ale Bóg nie jest jak człowiek, żeby kłamał, i że to, co obieca, nie wykona ( Księga Liczb ), Bóg nie jest jak człowiek, aby to, co obieca, żeby się wycofywał, i to, co powie, nie wykonał, ale to, co powie, wykona i to się wszystko dzieje. Jesteśmy właśnie w tym momencie, kiedy występuje konfrontacja dzisiejszego kościoła i Synostwa Bożego; kościół nie może zagarnąć Synów Bożych, ponieważ nie ma kościół żadnej władzy nad Synami Bożymi, bo nie została nad nimi ustanowiona władza tego świata. To oni zostali ustanowieni władcami nad tym światem. Mt 5:11-12: „Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.”
1 Kor 6:12: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.”
Wszyscy są odkupieni. Chrystus jest Synem Bożym a my jesteśmy Jego braćmi, też jesteśmy Synami Bożymi, gdy całkowicie ufamy Chrystusowi, czyli jesteśmy całkowicie zjednoczeni ze Zmartwychwstaniem i z nowym Życiem, bo Chrystus dał nam to nowe Życie. Więc jeśli ktoś by mówił w taki sposób: No tak, Synowie Boży; tylko o tych Synach Bożych, a co z nami? To ja powiem: Dlaczego wy tak mówicie? Jesteście na Ziemi, a gdy jesteście na Ziemi, to jesteście także odkupieni, więc dlaczego wybieracie już ciemność, już zło? Dla was też jest ta droga otwarta, jeśli staniecie się Synami Bożymi.
Emocje to jest druga natura człowieka, osobna natura człowieka, połączona w naturę całości, bo człowiek jest odpowiedzialny za wznoszenie Wszechświata, dosłownie. To nie jest jakaś pycha czy nadinterpretacja, tak jest rzeczywiście. Człowiek został stworzony na Ziemi jako istota zradzająca Ducha Zbawczego. Iz 26: 18 […] ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Synowie Boży mają Ducha Zbawczego a Duchem Zbawczym jest Chrystus, Bóg Ojciec, Duch Święty. To jest Duch Chrystusa, Duch Boga i Duch Święty jest Duchem Zbawczym i to On daje pełną Moc. Pamiętam, miałem wykłady jakieś trzydzieści lat temu i było powiedziane, że Bóg stworzył człowieka, na obraz Boży go stworzył, stworzył go jako istotę duchową, ponieważ Bóg jest Duchem, więc stworzył człowieka – istotę duchową, więc rozradzanie się i rozmnażanie jest to rozmnażanie Człowieka Światłości, Człowieka Żywego, człowieka istniejącego z Bożej Mocy, nie biologicznego, bo Bóg się nie rozradza biologicznie, ale przez Słowo Żywe. W owym czasie było to powiedziane, a w tej chwili w tym momencie tu jesteśmy. Dzisiaj jesteśmy w tym miejscu, doszliśmy do tego miejsca, dorośliśmy, wyszliśmy z dzieciństwa do prawdziwego dziecięctwa Bożego, aby stać się dziećmi Bożymi a tymi dziećmi Bożymi są Synowie Boży; są Synami Boga, a Bóg zawsze swoich Synów nazywa swoimi dziećmi. Trwanie w Boskiej naturze udaremnia atak podświadomości, co do udowadniania[sic!], że podświadomość ma rację, bo podświadomość działa gwałtownie, z taką siłą napaści, gwałtowności. Ludzie na Ziemi głównie żyją tymi emocjami, tylko nauczyli się rozumowo trzymać na uwięzi, na wodzy, tylko dlatego, że mogą być ukarani, ale kiedy nie będą ukarani to dopiero dokazują. I dlatego iluminaci i masoni dokazują ile wejdzie, bo mówią: A któż nas ukarze? Nie ma nikogo takiego, żeby nas ukarał! Jesteśmy sami bogami dla siebie, jesteśmy władcą dla siebie, my możemy karać, ale nas ukarać nie można.
Nabuchodonozor stał się okropny, zły, niedobry, popadł w pychę ogromną i przez to był tym drzewem, które mogło skazić wszystkie stworzenia, które na tym drzewie były i się chroniły, więc musiał Bóg to ograniczyć, aby to się nie rozpadło, żeby nie zostało skażone to wszystko. Więc ścięto drzewo, czyli jego władzę ograniczono, okuto miedzią i żelazem, aby nie miała żadnego dostępu, odjęto mu rozum, odjęto mu pojmowanie chwały Bożej(sprzeniewierzoną moc Bożą), odjęto mu świadomość Boskiej natury, ponieważ wykorzystywał to do własnej wielkiej potęgi i zniszczenia. Bóg chce przedstawić tę sytuację: twoja postawa żywi drzewo – twoja postawa uśmierci drzewo, także stworzenia które są na tym drzewie. Więc twoja postawa, kiedy jesteś w postawie doskonałej – żywi drzewo. Ale kiedy ty masz postawę złą, okropną, niewłaściwą, pyszną – wszystkie stworzenia na tym drzewie będą skażone i rozejdzie się skażenie po całym świecie. Więc zetną to drzewo, aby skażenie się nie rozeszło, aż do czasu kiedy odejdzie ci z głowy całkowicie skażenie. I ono rzeczywiście odeszło, i mówi Nabuchodonozor takie słowa, Dn 4: 32 Wszyscy mieszkańcy ziemi nic nie znaczą; według swojej woli postępuje On z niebieskimi zastępami. Nie ma nikogo, kto by mógł powstrzymać Jego ramię i kto by mógł powiedzieć do Niego: «Co czynisz?» 33 W tej samej chwili powrócił mi rozum i na chwałę Jego panowania powrócił mi majestat i blask. Synostwo Boże pojawia się w człowieku na chwałę panowania Boga. Synostwo Boże to nie zasób człowieka, aby mógł się pysznić, nie dla własnego zasobu on się staje Synem Bożym, on ma odzwierciedlać: We mnie jest Bóg i On Jaśnieje Blaskiem, On jest Potęgą a ja zaświadczam – On jest we mnie obecny, On jaśnieje, On jest blaskiem, On jest moją mocą, innej nie mam; to co było mną poznałem przez siedem okresów czasu, byłem jak zwierzę, nierozumny, nie pojmowałem, nie wiedziałem kim jestem, skąd przybyłem i dokąd zmierzam. Ale mimo wszystko rosa Boża mnie zraszała, Bóg o mnie nigdy nie zapomniał, czuwał nade mną aż oprzytomnieję z tego dziwnego stanu rozumu, umysłu i ducha. Aż przeminął siódmy czas, wtedy „powrócił mi rozum i na chwałę Jego panowania powrócił mi majestat i blask” – wszyscy, gdy będą na mnie patrzyli to nie powiedzą „to Nabuchodonozor”, tylko „Bóg w nim panuje, to Bóg w nim jaśnieje, to Bóg jest mocą w nim, to Bóg powrócił do jego istnienia”. Synowie Boży to są ci, którzy powstali z Mocy Bożej, nie powstali ze swojej umiejętności, nie powstali z własnej zdolności, to oni odzwierciedlają chwałę Bożą. Jeśli ktoś chce to zagarnąć, to Bóg każdego wyłączy jak będzie chciał, ponieważ nie ma mocy, która by Go powstrzymała. I gdy Ziemia staje się Chwałą Bożą, bo przywraca jej blask, to nikt nie przetrwa, kto by był złego ducha, dlatego że Bóg nie pozwoli aby jakiekolwiek drzewo, jakiekolwiek stworzenie na Jego drzewie, którym jest Jego Życie, Jego Panowanie, Jego Chwała, było zatrute drzewem, postawą drzewa, żeby jakakolwiek część tego drzewa zatruła jakiekolwiek stworzenie. Łk 19:12-13: „Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Zarabiajcie nimi, aż wrócę”.”
1 Kor 6:13: „Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała.”
Odkupienie Jezusa Chrystusa jest jedną bardzo ważna rzeczą. Chrystus mówi w taki sposób do każdego człowieka: Odkupiłem Ciebie i jesteś czysty i doskonały i miej udział w Moim Zwycięstwie. – Ale jak? Ja tego nie zrobiłem. Jak mogę pokonać umysł, który krzyczy do mnie „jak możesz mieć to, czego nie zrobiłeś?” A Chrystus odpowiada na to w taki sposób: Wiesz, że już nie żyjesz? Wiesz, że Ja żyję w tobie? Więc gdy wierzysz, że jesteś zwycięzcą, to Ja jestem w tobie Zwycięzcą, bo przyznajesz się do Ducha Mojego w sobie. Ja jestem Duchem Żywym, Prawdziwym, jestem Synem Bożym, Bogiem i Duchem Świętym w tobie i zwycięstwo, z którym walczysz wewnętrznie jest Moim Zwycięstwem i to Ja mówię: Zwyciężyłem i jestem Zwycięzcą, ponieważ uczyniłem ciebie Królestwem – Ja czynię ciebie Królestwem. Nie uczyniłeś się Królestwem – to Ja uczyniłem ciebie Królestwem. I kiedy ty masz pełen udział w zwycięstwie i nie ograniczasz się swoją próżnością, pychą co do zwycięstwa, pozwalasz Mi w sobie w pełni Zwyciężyć, w pełni stać się mocą Królestwa. Jesteś Królestwem. I uczynił nas Królestwem dla Boga swojego i naszego ( Ap 1: 6 ). Więc w tym momencie każdy, kto dzisiaj jest zwycięzcą Chrystusowym, to nie mówi: Jestem zwycięzcą, bo Chrystus mi dał Zwycięstwo, tylko: Jestem zwycięzcą, bo Chrystus Pan we mnie jest Zwycięzcą a mnie już nie ma – jest Chrystus. To On we mnie w tym momencie myśli moimi myślami, kocha moim sercem i pragnie moją duszą i dlatego mówi: Jestem Zwycięzcą, ale pycha mówi: To ja? Chrystus mówi: Nie, to nie ty, tylko Ja. – Ale to moje ciało mówi. – Bo w twoim ciele jestem Zwycięzcą, bo Ja jestem Zwycięzcą, dałem ci Swojego Ducha, a twojego ducha już nie ma, więc nie myśl w kategoriach, czy to „ja” – czyli ty, bo ciebie już nie ma, w ogóle taka kategoria nie istnieje. I w tym momencie kiedy mówisz „mam grzechy” – to o Mnie myślisz, Ja ich nie mam; „mam problem” – to o Mnie myślisz, Ja go nie mam; „muszę pokutować” – to nie o Mnie, bo Ja nie muszę, bo Ja nie zgrzeszyłem, żebym pokutował. Więc w tym momencie, kiedy myślisz o spowiedziach, o pokutach i o innych sprawach, to myślisz jeszcze jak stary człowiek. Ale kiedy jesteś zwycięzcą, to Ja myślę, bo Ja zwyciężyłem w tobie i jestem w tobie Żywym Duchem, bo nie żyjesz z innego powodu jak tylko z tego, że Ja jestem w tobie Życiem dlatego, że stare życie u ciebie przestało istnieć, nie ma go, zostało uśmiercone, a że żyjesz, żyjesz dzięki Mnie. I kiedy jesteś Mną, jesteś jak Ja, Ja w tobie istnieję, to nic dziwnego, że mówisz, że jesteś zwycięzcą, bo to Ja jestem Zwycięzcą, tak głęboko jesteś zwycięzcą, ponieważ tak głęboko jestem Ja w tobie. Jeśli nie masz granic Mojego Zwycięstwa w sobie i w Pełni się objawiasz, to Ja jestem. To Ja Jestem. Bo nie możesz powiedzieć o sobie, że zwyciężyłeś, bo to Ja zwyciężyłem, ale Ja w tobie będąc do samego końca, to ty zwyciężyłeś, ale dlatego, że Ja zwyciężyłem i ze Mną jesteś tak ściśle zjednoczony, że stanowisz jedną naturę ze Mną, nie ma już ciebie i Mnie – JESTEŚMY MY, jestem Ja a ty we Mnie, jesteśmy jedną całością, jedną naturą. Kiedy jesteśmy świadomi Zwycięstwa: Ojcze mój, który jesteś w Niebie, uświęciło się Imię Twoje – to Chrystus Pan w pełni w nas istnieje, wtedy kiedy właśnie to mówimy – uświęciło się Imię Twoje, przyszło Królestwo Twoje, jest wola Twoja jako w Niebie tak i na ziemi, chleba mojego powszedniego dałeś mi dzisiaj i odpuściłeś mi moje winy, jako ja odpuściłem moim winowajcom, i nie dopuściłeś, abym uległ pokusie dodania, czy ujęcia czegokolwiek ze Świętej Twojej Drogocennej Krwi, Jezusie Chrystusie, czy dodania, czy ujęcia czegokolwiek z Twojej Świętej Woli Boże Ojcze, jak uczyniła to Ewa i Adam przez swoje nieposłuszeństwo. Uwolniłeś mnie od tego zła. I to zrobił Chrystus w nas – a my, jak to powiedział św. Paweł bardzo wyraźnie w Ga 2: 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Więc jak mogę powiedzieć, że nie jestem ZWYCIĘZCĄ, jeśli On jest Zwycięzcą, ja już nie żyję – On Żyje. Rz 10:9-10: „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.”