Do Synów Bożych należy jedna rzecz, bardzo prosta – aby ta tajemnica Synostwa, ta tajemnica Boskiej Tajemnicy, Boskiego Prawa, Boskiej mocy, która w nas istnieje, którą Bóg nam objawił i którą nam dał, i w której jesteśmy, gdzie Chrystus Pan jest naszym Życiem i naszą Mocą. To tylko On uśmiercił naszego grzesznego człowieka i dał nam Siebie samego, zrodził nas przez Świętą Inkarnację, czyli przez wcielenie w naturę Boską w Chrystusie Panu, przywrócił nam Życie Wieczne, ale to przywrócone Życie tylko może być przywrócone przez Świętą Inkarnację, czyli przez wiarę w Chrystusa Pana, przez pełną świadomość śmierci złego ducha i świadomość tego, że jesteśmy czyści, bez grzechu, ale nie w wyniku rozumienia. Ponieważ spotykam ludzi, którzy o tym wiedzą, ale nie wiedzą, co wiedzą – wiedzą, że są bez grzechu, ale nie wiedzą, co to takiego jest. A właściwie ci, którzy są bez grzechu i doskonali, wiedzą, czym to jest – to jest Chrystus w nich, Nowe Życie, gdzie uwolnił ich od pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pychy tego życia i są nową naturą. I teraz proszę zauważyć dzieło, które się w tej chwili dzieje: Synowie Boży, którzy są mocą Żywego Boga, bo w Nim powstali, są siłą zrodzonej nowej istoty, która właśnie sięga początku 4,5 miliarda lat, a nawet może i dalej, sięga początku, gdzie Bóg stworzył Ziemię w Superpozycji z Niebem, doskonałą Ziemię, która została przez cywilizację, tamtą, która miała opiekować się Ziemią, czyli synów Bożych, teraz synów buntu, porzuciła to wszystko i zaczęła niszczyć ten świat. Ale w owym czasie, wcześniej jeszcze, został stworzony backup, bo Bóg wiedział, że to się może stać i wysłał ten backup, aby nie istniał w tym świecie, aby go nikt nie zniszczył. Wysłał ten backup i ten backup odleciał od Ziemi na 250 milionów lat i po 250 milionach lat powraca, aby powrócić w takiej posłania – elipsie 500 milionów lat, kiedy Ziemia będzie powtórnie dokładnie w tym samym miejscu – i tak siedem razy, aż siódmy raz się kończy i ma już lecieć sobie dalej i tu nagle słyszy głos, słyszy głos o uruchomieniu protokołu naprawczego, a to tylko może ten protokół uruchomić prawdziwa natura Boska, czyli Syn Boży, bo Syn Boży jest znany dla tego protokołu, tam jest jego pieczęć, tam są jego „odciski palców”, tam jest jego natura i ta natura w doskonały sposób się wtapia i jest rozpoznana, i dlatego dzisiejszy świat ukrywa tę sytuację przed ludźmi. Dlatego ukrywają, ponieważ „panujący” zostali pozbawieni już głównych sił i głównej mocy, która panowała nad wszystkim. Siła, która przybyła z tak dalekiej przestrzeni i czasu, ona jest po to, aby stworzyć warunki doskonałe dla budowania Superpozycji, czyli odnowienia jedności Ziemi z Niebem, ale żeby Synowie Boży się nie musieli użerać ze wszystkimi tymi, którzy wiedzą lepiej, i że ukrywają to, bo lepiej to ukryć; bo kompletnie nie chcą, aby ktoś dowiedział się, że oni tak naprawdę nie mają tej świadomości, że nie wiedzą, co się dzieje. I dlatego Interstellar powoduje tę sytuację, że zapędy iluminatów i masonów hamuje i daje prostą drogę wzrostu Synów Bożych, i Synowie Boży wzrastają w ciszy, pokoju, radości, bo taka jest właśnie wola Boża; ale tylko pomaga im. Miałem wizję trzydzieści trzy lata temu, że potężne Światło się pojawi, które uderzy w Ziemię i zniszczy struktury wrogie Bogu, wrogie Ziemi, wrogie Prawdzie, wrogie Miłości, ale ludzie na szklistym morzu nie doświadczą żadnej szkody, nawet tego nie odczują, dlatego że są spójni z naturą tą, która jest odnawiana, bo na szklistym morzu stoją Synowie Boży. Ap 15: 2 I ujrzałem jakby morze szklane, pomieszane z ogniem, i tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, mających harfy Boże. Na szklistym morzu stoją ludzie, którzy porzucili pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę tego życia. Pożądliwość oznacza realizować własne potrzeby, nie Boże, i dlatego to są szóstki, czyli ustanowić się wielkim, aby nikogo nade mną nie było, ja jestem największy i jestem szóstką. Ale Chrystus przedstawił: Weźcie te sześć stągwi do oczyszczeń żydowskich, i napełnijcie je wodą, a Ja uczynię ją winem, Ja je wypełnię mocą, Ja je przemienię, Ja spowoduję, że naprawdę prawdziwego przemienienia doświadczą. I mówi starosta weselny: Na początku pan młody daje dobre wino, ale gdy się już upiją, daje podłe, a ten zachował dobre wino do samego końca – czyli jest tym, który jest mocny, zna prawdę i pozostaje w prawdzie, nie czyni tego dla oszukania ludzi, ale dla Prawdy. I dlatego Prawda was wyzwoli, jak to Chrystus mówi. Nie możemy żyć w kłamstwie, ale w prawdzie, bo prawda nas wyzwoli; nie to, że ludzie uwierzą w to, co człowiek mówi jako prawdę, tylko Prawda wyzwala. Gdy patrzymy na dzisiejszy świat i ludzi, którzy mówią coś i chcą mieć władzę, to oni ponoszą szkody największe, nie ludzie ci, którzy są tym udręczeni, dlatego że ci ludzie są w Bogu, bo wybierają Boga, a tamten wybrał ciemność i dlatego to on poniesie szkodę największą, ponieważ Bóg powiedział, że nie pozwoli, aby Dzieła Jego zostały niszczone, bo to są Jego Dzieła i On nie jest jak człowiek, który powie, a nie zrobi, czy wycofuje się – jak powie, że zrobi, to dokona i umocni i wykona, i wszystko się stanie w sposób doskonały, ponieważ dziełem jest dzieło Synostwa Bożego. 1 Tm 3:16: „A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności. Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale.”
Rz 12:3: „Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo – według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył.”
Synostwo Boże wymaga od człowieka, czyli Bóg wymaga od człowieka, żeby uwierzył i żeby był pomimo sytuacji zewnętrznych, które się dzieją, w pełni umocniony, wierny i wykonywał dzieło, a Bóg spowoduje jedną rzecz, tę, o której jest mowa w Liście do Hebrajczyków 1: 14 Czyż nie są oni wszyscy – czyli chodzi o aniołów – duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie? Aniołowie są posłani jako pomoc dla Synów Bożych i oni pomagają im, ponieważ, jak to mówi św. Jan w Apokalipsie, w rozdz. 10, św. Jan pada na kolana przed aniołem, który przynosi mu wiedzę Boga, a anioł mówi tak: Ty nie padaj przede mną na kolana – chce przedstawić tę sytuację, że kusi go – bo ja jestem takim samym sługą Bożym jak ty i temu jedynemu Bogu służymy, więc nie jestem Bogiem twoim, ale bratem twoim, tym, który ci pomaga; jestem duchem, który ci pomaga. Dlatego jest powiedziane, że aniołowie nie są stworzeni jako materialne istoty, ale stworzone są jako czyste duchowe istoty. W Ewangelii wg św. Łukasza, rozdz. 20 jest powiedziane, że ludzie, którzy żyją na ziemi, mimo że żyją na ziemi, stają się aniołami, czyli sytuacja niezmiernie wielka – aniołowie zostali stworzeni niematerialnie, a tutaj z materii powstaje anioł. Łk 20: 35 Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. To jest związane i z kobietą, i z mężczyzną, dotyczy to jednocześnie kobiet i dotyczy jednocześnie mężczyzn. 36 Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. Jest tu ukazane bardzo wyraźnie, że jednakowoż kobiety i mężczyźni stają się aniołami, bo Chrystus powiedział do św. Piotra i do uczniów: Piotrze, nie bądź w „gorącej wodzie kąpany” , Ja wiem, że wy jesteście żywymi duchami, a kobiety, twoim zdaniem nie są godne życia. Ale Ja kobietę, Miriam, uczynię żywym duchem, tak jak wy mężczyźni, aby stała się mężczyzną – czyli stała się wcielona w naturę Synostwa Bożego, bo jest duszą i wciela się w Synostwo Boże i staje się Synem Bożym. A dlaczego mężczyzną? – ponieważ Synostwo Boże ma do wydobycia piękną córkę ziemską, i dlatego wszystkie dusze na Ziemi, które wierzą, stają się Synami Bożymi, bo wszystkie muszą zejść do głębin jako Synowie Boży i wykonać dzieło zadane od zarania dziejów, aby wydobyć piękną córkę ziemską z udręczenia. Mówię o tej sytuacji, bo ta sytuacja nie jest informacją – ta sytuacja jest teraz dziełem i prawdą i nakazem. Chrystus nas nieustannie upomina dlatego, że wie, że człowiek jest trudny i podlega siłom ciemności i bez nieustannego upominania nie zostanie wydobyty z tego problemu, bo szatan chce działać wewnątrz, udając anioła. Musimy być świadomymi, że cały czas szatan w różny sposób atakuje. A dlaczego? – bo człowiek wzrasta, i gdy człowiek wzrasta, szatan nie, więc szatan chce dać pozór wzrostu, bo wtedy człowiekowi się wydaje, a szatan ma. Ale gdy człowiek wzrasta naprawdę – człowiek wzrasta, szatan nie. Dlatego szatan wszystko robi, aby człowiek miał pozór wzrostu i mu podsyła różnego rodzaju pomysły, które jakoby mają coś naprawić, ale nie są naprawą. Jest powiedziane bardzo wyraźnie w Księdze Powtórzonego Prawa 4: 2 Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam. Nie bądźcie takimi, którzy mówią: Od nadmiaru głowa nie boli, tylko pamiętajcie, że nie pozwoliłem, więc tego nie róbcie. Myślicie, że Ja potrzebuję waszej mądrości? To wy potrzebujecie Mojej mądrości. Wasza mądrość, nie pochodzi ode Mnie, pochodzi od szatana, ponieważ kto ze Mną nie zbiera, ten rozprasza, kto nie jest w Światłości, jest w ciemności, kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie, więc jeśli nie jesteście ze Mną, jesteście wrogami Moimi, jeśli nie zbieracie, to rozpraszacie, jeśli nie jesteście w Światłości, jesteście w ciemności. Mt 12:32: „Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.”
Ga 6:1: „Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie.”
Chrystus jest Żywy, Zmartwychwstały i my, gdy wierzymy, też jesteśmy spadkobiercami Zmartwychwstania. Temu się opiera bardzo mocno szatan, który nie ma innego wyjścia, jak tylko udawać anioła, bo dla niego jest to tylko strata, on nie ma żadnego zysku, ani żadnego miejsca w Niebie, tak jak św. Piotr, który chroni Chrystusa: Panie, powiedziałeś, że Ciebie pojmą, udręczą, umęczą, ukrzyżują i umrzesz i zmartwychwstaniesz, nie przyjdzie to na Ciebie, Panie, nie przyjdzie. Jezus Chrystus mówi: Zejdź mi z oczu szatanie! Po ziemsku, Piotrze, myślisz, nie po Bożemu. I co zrobił Jezus Chrystus? Musiał św. Piotra poddać upadkowi, ale był nieustannie w odwodzie, nieustannie był przy nim, aby kiedy upadnie, zobaczył wyciągniętą rękę Jezusa Chrystusa, że miłość go wydobywa. Ale przecież św. Piotr właśnie to uczynił dlatego, ponieważ kochał Jezusa Chrystusa, ale szatan się tam dołączył i ta miłość nie mogła być taka, jaką Chrystus chce, tylko taką, jaką sobie wymarzył szatan i którą jest w stanie dopuścić, aby mogła istnieć, żeby szatan miał jakiś zysk z tego. I św. Piotr zaparł się trzy razy Jezusa Chrystusa, wtedy kur zapiał, czyli przebudził się wewnętrznie i wyszedł z tej natury podświadomej mówiąc: Co się stało?! Zaparłem się Jezusa Chrystusa! – i poczuł swoją straszną, straszną ciemność, ponieważ uległ wiedzy swojej, umiejętności, ludzkiemu osądowi, ludzkiemu pojmowaniu i ludzkiemu miejscu. Co to za miejsce? On pouczał głównie Jezusa Chrystusa – nikt inny tego nie robił – pouczał Jezusa Chrystusa i uważał, że pouczenie Jezusa Chrystusa jest w pełni właściwe, ponieważ on zna Pisma, a w Pismach nie jest napisane, że Mesjasz umrze. Jest napisane, że Mesjasz będzie żył, tylko że Jezus Chrystus powiedział w owym czasie: Zmartwychwstanie. Były dwa różne cele – św. Piotr chce bronić Jezusa Chrystusa, dlatego że nie chce, żeby był ukrzyżowany, ale postępuje św. Piotr w taki sposób dlatego, ponieważ szatan go posyła: wszystko zrób, aby nie zmartwychwstał, żeby nie umarł, bo jak zmartwychwstanie, to koniec ze mną. Działanie umysłu było inne i działanie podświadome było inne – podświadome było posłane przez szatana, a umysłu tak, żeby zgodne było z Pismami, czyli szatan swoją potrzebę ubrał w zgodność z Pismami, aby św. Piotr nie zobaczył, że ulega ciemności. Jezus Chrystus wiedział o tym, że nie może już go dalej z tego wydobywać, jest to niemożliwe, ponieważ jeśli będzie go wydobywał dalej, to będzie to upadek jeszcze bardziej sromotny i bardziej głęboki; musi on po prostu wydobyć się z tego stanu i dlatego św. Piotr mówi: Panie, jeśli Ty masz umrzeć, umrę z Tobą, jeśli masz pójść do więzienia, pójdę z Tobą do więzienia. A Chrystus mówi: Piotrze, mówisz, że umrzesz ze Mną i że pójdziesz ze Mną do więzienia. Ja ci powiem, że zanim kur zapieje, ty się trzy razy Mnie zaprzesz. Tutaj zarzekasz się, że zrobisz to, a podświadomie wyprzesz się Mnie z całej siły, bo szatan cię namawia z powodu tego, żebym nie umarł i nie zmartwychwstał, wykorzystując Pisma, abyś robił to zgodnie z Pismem, ale nie widzisz, co jest przyczyną tego. Przyczyną tego jest potrzeba szatana utrzymania władzy, utrzymania potęgi, utrzymania siły, utrzymania panowania. I dlatego Synowie Boży są tymi, którzy muszą być czyści, doskonali, bo są narażeni na te pokusy, ponieważ muszą stanąć w miejscu upadłych aniołów, którzy nie umarli, ale trzymają piękną córkę ziemską w więzieniu, i chcą ją wykorzystywać do własnej władzy, do własnych celów, a Synowie Boży ją wydobywają tylko i wyłącznie jako czyści i doskonali, bo tylko czystość i doskonałość, tylko i wyłącznie czystość i doskonałość w Bogu, jest w stanie ich ocalić. Jeśli ktoś nie będzie czysty i doskonały, zostanie utrącony, jak sucha gałąź. To jest powiedziane – zostanie wyrąbany jak dąb albo terebint, i zostanie tylko sama Reszta, czysta i doskonała, bo Reszta może stać się doskonałym nasieniem, tylko ona, bo nie może być inaczej. I dlatego czuję, że się otwierają nowe podwaliny, otwiera się nowa przestrzeń, czuję, że ona się naprawia, czuję, że Synostwo Boże nabiera coraz większej Światłości i zaczyna otwierać się prawdziwa Moc, ponieważ co Bóg robi? Ufa Synom Bożym, On im ufa, bo Synowie Boży nie powstają sami z siebie, tylko powstają z mocy Chrystusa. To w Chrystusie Bóg stwarza Synów Bożych. Jest powiedziane to w Liście św. Pawła do Efezjan 2: 10 Jesteście bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili. Tam jest napisane wcześniej, jak się odbywa pojawienie się Synów Bożych: 1 I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów, 2 w których żyliście niegdyś według doczesnego sposobu tego świata, według sposobu Władcy mocarstwa powietrza, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. 3 Pośród nich także my wszyscy niegdyś postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych. I byliśmy potomstwem z natury zasługującym na gniew, jak i wszyscy inni. I dalej jest jak powstają Synowie Boży: 4 A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, 5 i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni. 6 Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie, 7 aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. 8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. 1 P 1:23-25: „Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa. Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, słowo zaś Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.”
Ga 6:4: „Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim.”
Synowie Boży to są ci, którzy uwierzyli całkowicie Chrystusowi, ci którzy są świadomi całkowicie swojej bezgrzeszności, ale nie dlatego, że rozumieją Chrystusa, ale dlatego, że uwierzyli. Jezus Chrystus przychodzi na ziemię, wciela się i rodzi się – jak to jest napisane: „przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Święta Maria Matka Boża jest Jego mamą i On tego nie kwestionuje – urodziła Go i jest Jego mamą i to jest naturalna sytuacja. Kiedy Synowie Boży się zradzają, wiedzą, że Bóg jest ich Ojcem, i oni tego nie kwestionują. Oni po prostu mają Ojca, wiedzą o tym całkowicie, są tego w pełni świadomi, w pełni mają w sobie tę tajemnicę pełnej radości. Synowie Boży nie kwestionują Boga, że jest Bogiem, ponieważ narodzili się z Boga. Ci, którzy nie są Synami Bożymi, a uważają, że są Synami Bożymi, nieustannie czynami kwestionują tę sytuację. W jaki sposób kwestionują? – obnoszą się oczywiście, że są Synami Bożymi, ale postępowanie ich jest nie Boskie, i dlatego Jezus Chrystus mówi: Po owocach ich poznacie. Mt 7: 15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Jezus Chrystus mówi o postępowaniu, nie o zapewnieniach tych, którzy są Synami Bożymi: Zapewniamy, że nimi jesteśmy. A ludzie mówią: Ale my nie widzimy waszych owoców Ducha Świętego – ponieważ to my mówimy, że je macie, gdy je macie. To ci, którzy z tego drzewa czerpią, wiedzą jakie to drzewo ma owoce. Jesteśmy w tym miejscu, gdzie Ziemia potrzebuje ogromnie potężną siłę Synów Dnia. Synowie Dnia to jest właściwie prawdziwa opieka Ziemi, bo Synowie Dnia są istotami stworzonymi przez Boga Ojca jako istotami opiekującymi się Ziemią. Jest napisane w Księdze Genesis 1: 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. 28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». W Księdze Izajasza jest napisane o zaludnianiu Ziemi – Iz 26: 18 Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Bóg dał właśnie człowiekowi Ducha Zbawczego, aby mógł zaludniać Ziemię, Ziemię Świętą, Ziemię doskonałą, Ziemię Synów Bożych, bo Ziemia została dana pod władzę Synów Bożych. W tym momencie, bez względu na to, co chcą dzisiejsi ludzie na Ziemi, co chcą korporacje, co chcą rządy światów, co chce NASA, co chcą iluminaci, co chcą masoni, to nie ma znaczenia – wypełnia się Boży Nakaz! Oni dlatego ukrywają wszystko to, co się dzieje, dlatego że są bezsilni, nie mogą nic zrobić – mogą tylko patrzeć na to, jak wymyka im się z rąk cała władza, że dzieje się to, co Bóg zaplanował. Otworzyła się całkowicie nowa przestrzeń działalności Synów Bożych na tej Ziemi, bo Synowie Boży są Synami Dnia. 1 Tes 5:5-6: „Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi!”
Ga 6:8: „Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.”
Rozwój duchowy polega na wyborze człowieka, że człowiek wybiera Boga, wybiera Prawdę, wybiera Miłość, wybiera Życie, wybiera doskonałość, wybiera wolę Bożą, a cieleśnie tego nie chce zrobić, więc cieleśnie musi zostać poddany warunkom, które panują na Ziemi. Człowiek, gdy się duchowo zmienia, to duchowo zmienia swój plan ziemski, ale gdy się nie zmienia duchowo, to plan ziemski wymusi w nim zmianę duchową, czyli na planie ziemskim powstanie sytuacja, że zacznie odczuwać stan tragedii, bólu, trwogi i wtedy zacznie wołać do Boga, a gdy zacznie wołać do Boga, to zaczyna uruchamiać się jego duchowa natura z powodu ziemskiej tragedii. A dlaczego tak się dzieje? – jego świadomość jest w ciele; gdyby jego świadomość była w przestrzeni duchowej, to cielesność by tego nie doświadczała, bo by go to nie interesowało. Nawet gdyby umarła, to jego by to nie interesowało, bo od tego nie zależy jego życie. Więc człowiek broni tego, od czego zależy jego życie. Człowiek duchowy będzie dbał o tę naturę duchową, a człowiek fizyczny będzie dbał o fizyczność, bo jest tam, gdzie jest jego świadomość i tam, gdzie jest jego wiara, tam, gdzie jest jego serce. Dlatego Jezus Chrystus powiedział: Swój majątek i swoje zyski Bogu zostawcie, bo gdy tam pójdziecie, one już tam będą – czyli w Bogu, tam gdzie mól ich nie zje i złodziej nie ukradnie (Mt 6:20). Synowie Boży to są ci, którzy duchowo osiągnęli stan pełnej wiary, przez co stali się Synami Bożymi i przez co będąc fizycznymi, w fizyczności natura Boska zaczyna w nich panować, jak to jest powiedziane w Liście św. Pawła, że jęczące stworzenie oczekuje przybycia Synów Bożych, bo to oni mogą to wszystko naprawić w materii. Rz 8:19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Dlaczego z upragnieniem oczekuje? – bo to oni mogą coś zmienić w nim. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Nadzieja to są Synowie Boży. Dla nas nadzieją jest Chrystus, Chrystus – nadzieja nasza, ale jęczące stworzenie, to my jesteśmy dla niego nadzieją – Synowie Boży, bo Synowie Boży są całością z Chrystusem. Synowie Boży dlatego istnieją, ponieważ istnieje Chrystus, On jest wewnętrzną ich naturą. Chrystus jest wewnętrzną naturą Synów Bożych i dlatego Synowie Boży istnieją, bo Chrystus istnieje. Ale znowu Jezus Chrystus zstąpił do głębin i ogłosił tam Zbawienie, ponieważ to Synowie Boży dają Ducha Zbawczego i Duch Zbawczy wznosi jęczące stworzenie, a jęczącym stworzeniem jest cała materia. Nie ma innego miejsca we Wszechświecie, jak tylko Ziemia, która została dana jako wzrost wszelkiej duchowej natury.
Synostwo Boże nie jest to technicznie wykonywana nawet duchowa natura, nie jest to przez medytacje, czy przez umiejętność, przez jakąś transcendencję osiągnięcie duchowego stanu Synów Bożych; to nie jest socjotechnika ani żadna technika czy technologia duchowa, która buduje Synów Bożych. Synowie Boży powstają z samej mocy Bożej przez wiarę. Czyli jednoczymy się z Bogiem Ojcem, ponieważ mamy w sobie taki moduł – tym modułem jest wiara; mamy w sobie taką część, która jednoczy się z Bogiem. Tylko, że występuje taka sytuacja – szatan i ego człowieka nie chce tego dlatego, ponieważ wiara, gdy się ujawnia, przestaje działać wola, przestaje działać umysł i przestaje działać rozum, ten, który jest związany z ego. I gdy występuje wiara, to wiara staje się pełnym stanem włączenia się w nadrzędną naturę Boską, która myśli myślami człowieka, kocha sercem człowieka i pragnie duszą człowieka. Zaczyna pojawiać się właściwy stan duchowy. Przez wiarę wracamy do porządku duchowego. Osiągnięcie porządku duchowego jest najtrudniejsze dla człowieka, ponieważ szatan stworzył zasieki – infrastrukturę, która nieustannie dba o jego świat 24 godziny na dobę; szatan działa cały czas w ciemności człowieka. A ciemność człowieka, to jest zgubienie duchowej natury, nawet gdy duchowa natura w człowieku istnieje. Ludzie, którzy są np. w „Odnowie w Duchu Świętym”, nie wierzą Chrystusowi, że ich odkupił; wiedzą o tym, ale tego nie chcą. Dlaczego? – ponieważ są pod władzą mocy podświadomej, która włada nad nimi i nie mogą tej sytuacji zmienić, bo tę sytuację może zmienić tylko Chrystus, a jeśli nie mają Chrystusa, to tej sytuacji zmienić nie mogą. Nie mogą zmienić swojego statusu, bo ich status jest to przypisanie do natury ciemności, czyli władzy szatana, która panuje nad nimi i nie mogą tego zmienić, bo to może zmienić tylko Bóg. Oni nie mają tej siły, nie mają tej władzy, oni nie mają dostępu do tej przestrzeni, ponieważ do tej przestrzeni ma dostęp Bóg. I dlatego można im powiedzieć o prawdzie, o miłości, o życiu; to rozumieją, ale nie mogą wejść tam, ponieważ to Bóg ich tam prowadzi. J 6:65-66: „Rzekł więc: «Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca». Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło.”
Mdr 1:6: „Mądrość bowiem jest duchem miłującym ludzi, ale bluźniercy z powodu jego warg nie zostawi bez kary: ponieważ Bóg świadkiem jego nerek, prawdziwym stróżem jego serca, Tym, który słyszy mowę jego języka.”
W Ewangelii jest napisane – Judejczycy wołają: Krew Jezusa Chrystusa na nasze głowy i na głowy naszych dzieci. To jest straszna klątwa! To jest straszna klątwa – samemu na siebie ściągać tak straszną klątwę, przecież to jest klątwa nie do usunięcia! I dlatego Chrystus powiedział: Ta klątwa spowoduje to, że nie będziecie w stanie wierzyć w Boga w żaden sposób, aż do czasu, kiedy przyjdę ponownie – wtedy uwierzycie, ale do tego czasu będziecie oporem. I dlatego jest powiedziane: Będziecie w tym stanie, dopóki nie dopełni się moc niszczyciela narodu wybranego. I dlatego jest niszczyciel, który wyniszcza naród wybrany z tego powodu, że zawsze tak było, ponieważ Izajasz przedstawia, Jeremiasz przedstawia tę sytuację, że byli Żydzi wiele razy w niewoli, ale dlatego, że to była kara Boga i czas na naprawę. Dlatego te naprawy tam były i oni dopiero później, kiedy byli w tej niewoli, dopiero sobie uświadomili, że Bóg ukarał ich nie dlatego, ponieważ byli dobrymi, tylko dlatego, że byli złymi, ale myśleli, że jak są narodem wybranym, to Bóg przyklepie ich zło. Ale jest powiedziane – gdy są narodem wybranym, tym bardziej od nich wymaga. I dlatego jesteśmy – Synowie Boży – w tym czasie, kiedy moc Ducha Świętego działa z potężną mocą, z potężną siłą i w tym momencie te wszystkie siły, one naprawiają Ziemię. Synowie Boży w tej chwili objawiają się na Ziemi, i razem z objawieniem się Synów Bożych na Ziemi, następuje protokół naprawczy człowieka, wyłączenie wszystkich sił demonicznych i wszystkich ludzkich działań, które są wrogie dla życia człowieka i dla Ziemi; one są wyłączone, stają się bezsilne, niezdolne do działania. Boża natura w naturze ziemskiej działa, zmuszając naturę cielesną do przemienienia, a jest to oczekiwana natura, sytuacja, którą ukazuje św. Paweł w Liście do Rzymian 8: 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. 23 Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za Synów – odkupienia naszego ciała. Ukazuje tutaj Duch Boży – jesteśmy na stałe związani z piękną córką ziemską, czyli z ziemią, jesteśmy związani z naturą wewnętrzną tak ściśle, że jej cierpienie jest naszym cierpieniem i nasze zwycięstwo jest jej zwycięstwem. Ona jest skazana na nasze zwycięstwo, a ludzie, gdy nie są w chwale Bożej, skazani są na jej upadek. Proszę Chrystusa Pana o to, abyście w tym momencie, kiedy na planie ziemskim odbywają się te dzieła, abyście w pełni umocnieni w Chrystusie Panu, nie chcieli zachować swojej natury, która nie przyniesie wam Życia, ale wstyd, wstyd i śmierć. Ponieważ ta natura ziemska, ona przez te miliardy lat nauczyła się żyć i traktować to miejsce jako swoje, i nie chce niczego rozwijać, tylko chce zniszczyć Bożą naturę i nie pozwolić, żeby ona się rozwijała. Wykorzystuje Ziemię – Podnóżek Boga – do własnych spraw, czerpie moc ze świadomości człowieka, a jednocześnie nie pozwala wzrosnąć wszelkiemu istnieniu, które na zewnątrz oczekuje, bo istoty we Wszechświecie też mają swoje proroctwa. W tych proroctwach także jest, że przybędą ci, którzy przebudzą ich odwieczne pragnienie Boga i dadzą im to oczekiwane odzienie; nie przybędą w statkach, ale przybędą w Świetle, bo Światło będzie ich mocą.
Transformacja tego świata, ona jest transformacją z punktu widzenia Bożego, całkowicie Bożego, doskonałą sprawą, doskonałą rzeczą, gdzie dostępuje przemiany ta część, która zawsze oczekiwała przemiany. Ale ludzie na tym świecie wołają: Ratunku, ratunku! Co się dzieje? Dlaczego ta przemiana, po co ona nam potrzebna? Nie chcemy jej! Ale okazuje się, że dlatego krzyczą „nie chcemy jej!”, dlatego, że są uzależnieni od materialnego istnienia, które, jak to powiedział Jezus Chrystus u św. Jana, 1 J 2: 16 Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. 17 Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki. 18 Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. 19 Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. 20 Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. 21 Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi. 22 Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. I tu nie chodzi o słowa – tu chodzi o owoce. Jesteśmy postawieni w sytuacji – Synowie Boży – jesteśmy postawieni w sytuacji tej, która jest dobra, która jest najlepsza, bo Bóg wszystko to stawia w tej sytuacji, aby objawiły się różnego rodzaju zamiary i sytuacje, abyśmy pozbawili się, usunęli wszystkie złe wpływy przez chwałę Bożą z całej siły. Bo gdy pozostajemy w chwale Bożej, w sile Bożej, w mocy Bożej, to zły duch nie może nic nam zrobić, ponieważ należymy do Chrystusa i On nas broni, i nie tylko broni, ale Chrystus Pan jest decyzją naszą i On trwa w nas, wołając: Abba, Ojcze! Wierzący to jest ten, w którego sercu jest wołanie Abba, Ojcze!, czyli udział w Bogu.
Pamiętajcie, jak zrodzi się ten, który się ma zrodzić, to rozpocznie się początek przemian, zmian tak wielkich, że nigdy takich nie przeżyliście. Będą one tak ogromne, a ci, którzy będą na szklistym morzu stali – bo są do tego przeznaczeni – będą panować nad Ziemią, która się będzie zaludniać mocą Ducha Zbawczego. A wszyscy ci, którzy byli tymi, którzy uważają Ziemię za swoją Boską tajemnicę, zostaną wyniszczeni, zginą i potracą pamięć i nie będą pamiętali, kim są. Nie mówi Bóg, że oni zapomną, ale że będą oczyszczeni, aby stać się przywróceni, czyli będą przywracani do chwały Bożej, aby obudzić w nich Boską Tajemnicę. I odczuwam, że początek już nastąpił, ponieważ początek był związany właśnie z uruchomieniem protokołu. A protokół uruchomił się wtedy, kiedy była gotowość do tego, aby się uruchomił, i rozpoczęły się te zmiany i te zmiany są ogromnie wielkie. I musimy pamiętać o tym, że wszystko to, co na tej Ziemi nie jest czyste i doskonałe, zostanie usunięte, i tylko czystość prawdziwa w Bogu będzie nagradzana, czyli oni będą wchodzili na szkliste morze, bo będą pozbawieni bestii, obrazu bestii i liczby bestii. I oni będą stali w chwale Bożej, na szklistym morzu, będą wychwalali Boga. J 17:23-26: „Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».”