UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości.” 1 Tes 4.7

Gdy Prawda jest objawiona, to ta Prawda jest wyzwalająca i dzisiaj jest radość nas wszystkich i tych wszystkich, że mogą obdarowywać drugiego człowieka Chrystusem, który w pełni otworzył przed nimi własne serca a oni czerpią z Niego, z serc całymi garściami i piją. Ap 22: 17 A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!» A kto słyszy, niech powie: «Przyjdź!» I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie. J 7: 37 W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: «Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! 38 Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza». Tam starego człowieka już nie ma, przestał istnieć, ale ten stary człowiek czyha na chwilę zwątpienia, aby jego pojmowanie mogło ponownie powrócić do łask. Ale gdy Chrystus w nas istnieje i myśli naszymi myślami, kocha naszym sercem i pragnie naszą duszą, to zbłądzenie jest niemożliwe; bo On by musiał zbłądzić, a to jest niemożliwe. Gdy trwamy w Chrystusie wszystko się dzieje doskonale, więc trwajmy w Nim, a nie dręczmy się tym co przeminęło, bo teraz wszystko nastało nowe. Chrystus czyni wszystko nowe.
Synowie Boży, o których jest powiedziane w Liście do Galatów 3: 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Jakiej wierze? – wierze, że wszyscy jesteśmy wolnymi, uwolnieni przez Jezusa Chrystusa i dostąpiliśmy czystości doskonałej, jak to powiedział św. Paweł w Ga 2: 16 A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia. 17 A jeżeli to, że szukamy usprawiedliwienia w Chrystusie, poczytuje się nam za grzech, to i Chrystusa należałoby uznać za sprawcę grzechu. A to jest niemożliwe. Ludzie, którzy słuchają tego wersetu, oni znają go inaczej, mają inną narrację, że są w grzechu, że są w ciemnościach i ten werset ma wspierać grzech, ciemność i niezdolność. Ludzie w dzisiejszym kościele śmierci i grzechu tak bardzo są zaprzyjaźnieni, zjednoczeni, połączeni z grzechem, że nie widzą swojej innej tożsamości; myślą, że ten grzech jest grzechem ich natury i nigdy nie zostanie on usunięty. Synowie Boży widzą dokładnie ten sam grzech w ciele, którego nie traktują jako swój grzech, tylko jako pracę, którą Bóg zadał im, aby pokonali grzech w ciele i wskazali temu ciału też chwałę Bożą, o czym jest napisane w Rz 8: 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Czyli ciało do tego jest przeznaczone, aby uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. J 4:10: „Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej».”

1 Tes 4:8: „A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego.”

Ten kościół, który istnieje, czyli kościół śmierci i grzechu, powstał na tej zasadzie – jest to II kanon – Rz 5: 12 Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli… To jest główna podstawa istnienia kościoła grzeszników, czyli kościoła śmierci; on właśnie jest tym kościołem, który wierny jest grzechowi, wierny jest śmierci i wierny jest Adamowi, który sprowadził na człowieka grzech pierworodny; zerwał łączność z Bogiem. Wierny jest tej naturze, temu upadkowi, temu procederowi i w dalszym ciągu nazywa wszystkich ludzi plemieniem adamowym, i w dalszym ciągu nakazuje modlić się do Świętej Marii Matki Bożej, że Święta Maria Matka Boża bierze pod skrzydła swoje grzeszników i modli się o ich dobrą śmierć – kompletna nieprawda!!! Ona jedyna była świadoma tego, że Jezus Chrystus składa Ofiarę ze swojego Życia dla życia wszystkich ludzi i że On dał im Zbawienie, wyrwał ich od grzechu. I dlatego modlitwa, tą którą Duch Święty objawił: Święta Mario Matko Boża, Niewiasto, Gwiazdo Poranna, Jutrzenko, która świecisz w naszych sercach i rozświetlasz mroki ziemskiej natury, rozkazując ciemnościom, aby zajaśniały Światłością, która modlisz się za nami odkupionymi Drogocenną Krwią Jezusa Chrystusa i prowadzisz nas, synów swoich, synów Jutrzenki, potomków Niewiasty, którzy przyobleczeni w zbroję Bożą miażdżą głowę szatanowi, prowadzisz nas do Zbawienia. Czyli jest to powiedziane: Drogocenną Krwią odkupieni i prowadzeni do Zbawienia – a nie: są w grzechu i do lekkiej śmierci; jest to straszna pomyłka, nie można Świętej Marii Matki Bożej namawiać i mówić Jej, że właśnie Ona wtóruje z kościołem śmierci i grzechu, będąc wrogiem swojego Syna, nie uznając Drogocennej Krwi i uznając wszystkich ludzi za grzeszników i umarłych, i żeby tylko lekko umierali. Ale Ona wie o tym, że wszyscy ludzie zostali odkupieni Drogocenną Krwią Jezusa Chrystusa, tylko nie ufają Bogu, a nie ufają Bogu, ponieważ dzisiejszy kościół wszystko zrobił, żeby nie ufali. Kościół ten, kościół grzechu i śmierci od początku jest przeznaczony do upadku a upadek jego jest wpisany w jego istnienie – nie jako istniejący na wieki wieków, tylko jego upadek jest wpisany w jego istnienie. Co to oznacza? Naturą dzisiejszego kościoła śmierci jest rozpad i zakończenie jego istnienia. Istnieje dlatego, ponieważ utrzymuje ludzi w niedojrzałości duchowej. Bóg nie stworzył człowieka, aby człowiek pozostał na wieki w grzechu i nieustannie umierał. Stworzył człowieka do zjednoczenia się z Bogiem a nie do udaremniania Łaski Bożej względem siebie. Bóg przez Jezusa Chrystusa nie odkupił wszystkich ludzi po to, aby w dalszym ciągu żyli w grzechu. Kościół jest samozwańczą naturą po to, aby tacy jak ci, którzy tym kościołem rządzą, aby zostali wyłapani i ukarani. Kim oni są? Iz 6: 12 Pan wyrzuci ludzi daleko, tak że zwiększy się pustynia wewnątrz kraju. 13 A jeśli jeszcze dziesiąta część [ludności] zostanie, to i ona powtórnie ulegnie zniszczeniu jak terebint lub dąb, z których pień tylko zostaje po zwaleniu. Reszta jego [będzie] świętym nasieniem». Kościół jest tym, który epatuje swoją duchowością, aby został dotknięty Prawdą i żeby się rozsypał jak dąb, czy terebint, żeby się rozpadł i żeby została tylko Reszta. Ci, którzy dzisiaj epatują swoją duchowością tylko z powodu ludzkiego pojmowania, są odtrąceni i zostaną tylko ci, którzy są duchowi. Kościół śmierci musi przestać istnieć dlatego, że nakazem Bożym jest powstanie Synów Bożych. Synowie Boży to są ci, którzy dorośli i samodzielnie wznoszą się ku doskonałości Bożej, samodzielnie – czyli z mocy Chrystusa uwierzyli i z mocy Chrystusa wznoszą się do Boga Ojca, czyli zostawiają »matkę«, którą jest kościół i idą ku prawdzie bo są już odnalezionymi Synami, odnajdują Dzieło. I nie może nikt zatrzymać Synów Bożych, kościół nie może zatrzymać Synów Bożych, bo on sam powstał, aby nie dopuścić do ich powstania, ale gdy oni powstają, są zaprzeczeniem jego istnienia, bo jest po to, aby utrzymywać ludzi w ograniczeniu pojmowania; w ludzkim tylko pojmowaniu – i dlatego to musi zostać usunięte i to się dzieje; ludzie wychodzą stamtąd a oni zostają sami. J 19:26-27: „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.”

1 Tes 4:11: „Zachęcam was jedynie, bracia, abyście coraz bardziej się doskonalili i starali zachować spokój, spełniać własne obowiązki i pracować własnymi rękami, jak to wam nakazaliśmy.”

Gdy proszę Ducha Świętego o uzdrowienie, to cały czas widzę moc wirującą w lewą stronę; energia duchowa jest lewoskrętna, ona do wnętrza naszego wchodzi w sposób lewoskrętny i stabilizuje, tworząc równowagę, aby pojawiła się ta natura wewnętrzna. Ona wiruje w lewą stronę, bo przeciwstawia się nadrzędnej władzy materii i musi ten wewnętrzny stan, który istnieje, musi w człowieku ukierunkować. Cała Ziemia zbudowana jest z wibracji prawoskrętnej, ale Ziemia nie została stworzona jako taka właśnie forma, tylko jako istota Boskiej natury. Uświadomiłem sobie jedną rzecz, sprawdziłem – energia prawoskrętna i energia lewoskrętna, zderzyłem te dwie energie; gdy je zderzyłem, ta lewoskrętna energia weszła w relację z tą prawoskrętną energią, zrównoważyły się a pośrodku powstała kula, kula światła, która nie należała ani do świata prawoskrętnego, ani lewoskrętnego. Co to była za kula? Byłem tym zdziwiony, bo to nie była zwyczajna kula, pojawiło się „życie”; pojawiła się wibracja, która była jak życie, jak życie wewnętrzne człowieka – ta tożsamość, która jest poza cielesną naturą, ale wewnętrzna natura, która jest tym życiem, które powstaje ze sprzeczności, a jednocześnie połączenia dwóch, które się zderzają i powstaje równowaga wewnętrzna i ta równowaga dopiero jest sensem istnienia. Ta natura wewnętrzna, ta kula, która powstała, gdy istniejemy w niej wewnątrz i jesteśmy w tym stanie umocowani, to automatycznie następuje zrównoważenie energii prawoskrętnej i lewoskrętnej, nie musimy o tym myśleć, bo utrzymując ten stan wewnętrzny, on już dba, żeby tamto było zrównoważone. Gdy kobieta i mężczyzna zjednoczą się w naturze pierwszej Tajemnicy Boskiej, jak Bóg stworzył człowieka, na obraz Boży stworzył go, stworzył jako mężczyznę i niewiastę, i gdy człowiek znajdzie ten punkt i istnieje w nim, to nie musi zastanawiać się, czy materia będzie się dobrze zachowywała, i jak ten stan utrzymać, ponieważ powstaje moc, która ją zarządza. Zarządza tą materią i materia służy temu stanowi i ten stan istnieje, bo nadrzędna Moc istnieje. To tak, jak w Chrystusie Panu, Bogu Ojcu i Duchu Świętym mężczyzna i kobieta się jednoczą z całej mocy, jak jest napisane w Ewangelii, to następuje równowaga ich natur, natura męska i żeńska się reguluje, jest zrównoważona a nie myśli o tym ani mężczyzna, ani kobieta, tylko jest w najdalszym stanie połączenia Boskiego a tamte stany się równoważą, ponieważ ten stan nowy panuje nad tamtymi. Stan wewnętrzny prawdziwy, najdoskonalszy, gdy on trwa, on bierze we władzę wszystko co materialne, wszystko co ziemskie, dopasowuje je do nadrzędnej mocy i kształtuje je w taki sposób, aby trwały w tej mocy, ponieważ nadrzędna moc przejmuje władzę nad ciałem, nad psychiką, nad energią męską i żeńską, utrzymuje to w taki sposób, ponieważ ten stan jest najważniejszy, więc całkowicie nad nimi panuje i dopiero w tym momencie cały człowiek jest Boski, duchowy, żyjący i nie można tego inaczej dokonać. Dlatego Jezus Chrystus odkupił nas, a my gdy trwamy w Bogu Ojcu, Chrystusie Panu, Duchu Świętym, to my jesteśmy w stanie pokonać grzech mocą nadrzędną a nie pokonywać grzech siłami ludzkimi, aby powstał ten stan zapłonu – człowiek nie jest w stanie tego uczynić, człowiek nie jest w stanie zastąpić Jezusa Chrystusa, zastąpić tę Moc objawienia się zapłonu Boskiego, czyli tej Mocy Miłości, prawdziwej mocy Objawienia Boskiego, to Chrystus nam daje, a my trwając w tej sytuacji, wiemy że to On to czyni; trwając w tym stanie, że materia – czyli stan żeński i męski – cała natura nasza wewnętrzna jest nadrzędnie władana mocą wewnętrzną, która nadrzędnie nad nimi panuje i wszystko jest doskonałe. Ten stan to MANDORLA. I Bóg stworzył człowieka, na własny obraz, na swój obraz, na obraz Boży stworzył go, jako mężczyznę i niewiastę – i w ten sposób są mężczyzną i niewiastą. Trwają w Bogu i  natura ich wewnętrzna – sprzeczne dwie natury, spójne jednocześnie – trwają wewnątrz, wykonują to samo dzieło, bo mają w sobie te dwa dzieła, one są spójne co do celu. Zjednoczeni są wewnętrznie, trwają w Bogu, a materia przez ten stan jest im podległa, utrzymuje nieustannie ten stan i nigdy nie podejmie innej decyzji, bo nie ma takiej możliwości. Dlaczego? – bo nigdy nie jest oddana wola materii. I tutaj upadli aniołowie byli w tym stanie, ale oddali władzę materii, i wtedy się wszystko sprzeciwiło Bogu. Dzisiejsi Synowie Boży, są w głębinach i staczają bitwę z upadłymi aniołami, co to znaczy? – oznacza to dokładnie to, że Jezus Chrystus stanął na tej Ziemi i staczał bitwę z grzechem Adama w człowieku, gdzie w każdym człowieku ten grzech Adama w różny sposób panował, w zależności od warunków, które tam spotkał – ale wrogość Adama była jedna. A ci, którzy uwierzyli całkowicie, porzucili ten stan, bo już mogli to uczynić; i gdy porzucają ten stan zwiedzenia, ponieważ mają Chrystusa, tylko i wyłącznie dlatego, że mają Chrystusa, łączą się z nadrzędną mocą Boską i szatan automatycznie już nie może nic zrobić, ponieważ powróciły siły miliardy razy potężniejsze od niego. Bo duch mocarstwa powietrza nie jest bytem osobnym, tak jak Bóg, gdzie wszystko przeminie a Bóg będzie istniał; duch mocarstwa powietrza jest energią instynktu materialnego, czyli siły życiowej materii, czyli zwierzęcej, która istnieje dlatego, że istnieją zwierzęta. Duch mocarstwa powietrza dostał tę władzę przez upadek, a Synowie Boży otrzymali ją od samego początku, od zarania dziejów, o czym jest napisane w Ef 1: 4 W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości 5 przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, 6 ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. Łk 11:36: „Jeśli zatem całe twoje ciało będzie w świetle, nie mając w sobie nic ciemnego, całe będzie w świetle, jak gdyby światło oświecało cię swym blaskiem».”

1 Tes 4:13: „Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei.”

Synowie Boży to są ci, którzy mają pełną władzę nad materią, dlatego że są Synami Bożymi, dlatego że mają nadrzędną kontrolę, władzę stwórczą nad materią i materia kształtuje się wedle ich zamysłu, a właściwie wedle zamysłu Bożego, który jest w nich, ponieważ Synowie Boży są tylko Synami Bożymi wtedy, kiedy w nich mieszka Chrystus Pan. Kiedy jesteśmy Synami Bożymi, nie musimy się zastanawiać, jak Bóg uczyni to czy tamto, ponieważ Synowie Boży mają władzę nad materią. To technologiczne cywilizacje, one zachodzą w głowę, i wytwarzają miliardy terawatów energii, aby móc tą energią zapanować nad materią, która nie chce się ugiąć pod ich władzą, i dlatego ogromną ilość energii tam wkładają, żeby zaprzeczyć entropii, lub poddać ją własnemu działaniu i całkowicie tę entropię „porzucić”, jako nieistotny element, dlatego ograniczana jest siła entropii, czyli siła powrotu do natury materialnej, albo natury Bożej, przez nakłady ogromnej ilości energii. Bardzo ciekawa sytuacja, jeśli chodzi o powrót do entropii duchowej – Bożej entropii – to jest zaprzeczenie wszelkiej materialnej sile, myślom, emocjom, pragnieniom i tylko w ten sposób, przez sprzeciwianie się temu jest pomocą entropii duchowej, czyli powrotem do pierwotnej miłości – Pamiętaj skąd spadłeś i powróć do pierwotnej miłości. My musimy współdziałać z entropią Bożą, czyli wołaniem Boga do powrotu – jesteśmy przecież istotami Światła. Ale co to znaczy, że jesteśmy istotami Światła? Gdy jesteśmy istotami Bożymi, ufamy Bogu, oddajemy się Jemu z całej siły, wierzymy Chrystusowi Panu, stajemy się istotą Światła, nie zdając sobie sprawy, że jesteśmy istotą Światła. Jesteśmy ludźmi, którzy coraz głębiej zgłębiają szerokość, głębokość, długość i wysokość wszelkiego istnienia i Bóg, Chrystus Pan, Duch Święty jest w nas wszelkim pojęciem, jesteśmy w dalszym ciągu w tym ciele i nie do końca podejrzewamy, ale tak jest, że rozumienie nie pochodzi z tego ciała. Ale później zaczynamy rozumieć, że to nie pochodzi z tego ciała, ale zdajemy sobie sprawę z tej sytuacji, że im bardziej jesteśmy istotami duchowymi, im bardziej jesteśmy istotami Światła, następuje sytuacja taka, że zachowujemy całkowicie tożsamość człowieka, tylko, że nie jest to zachowanie tożsamości człowieka sprzed poznania i sprzed oświecenia, tylko mamy tożsamość człowieka oświeconego, czyli cała nasza świadomość powróciła do światła wewnętrznego, żyjemy w tym ciele i zaczynamy uświadamiać sobie, że nasze myśli, nasze cele, nasze dążenia nie są w ogóle związane z potrzebami ciała, ale Życia. I zauważamy tę sytuację, że to ciało już dawno przestało się sprzeciwiać takiemu obrotowi sprawy – że jesteśmy Światłem, mamy pełną tożsamość, żyjemy w ciele, ale ciało nie ma nic przeciwko temu, żeby tez się stać Światłem, bo ono dostrzegło tę sytuacje i nie traci swojej tożsamości, a że forma się zmienia? A cóż to forma, formy są różne a najlepiej, żeby nie mieć żadnej. Gdy jesteśmy wewnętrznymi istotami, to przestajemy być istotami materialnymi, mimo że możemy zachowywać formę biologiczną, ale ona może zniknąć, pojawić się, bo mamy władzę nad materią. I gdy jesteśmy naturą Światła, to nie jest to, że jesteśmy gdzieś „odleciani”, tylko jesteśmy zwyczajnymi ludźmi, wychowujemy dzieci, żyjemy w rodzinach, z przyjaciółmi, dziećmi, wnukami, żyjemy normalnie, i rodziny nasze nawet nie podejrzewają, że jesteśmy istotami Światła. Tylko częściej się modlimy, trwamy w modlitwie serca. Gdy stajemy się istotami Boskimi, istotami Światła czyli Synami Bożymi, zachowujemy całkowicie tożsamość tę, która się w nas objawiła, bo to nie jest ta tożsamość, która była wcześniej, ona została przemieniona tak daleko i tak głęboko, że nasza transmutacja, przemiana tak daleko się objawiła, że byliśmy razem z nią, w każdej sekundzie i staliśmy się innymi ludźmi. Co to oznacza? Dzieci małe dorastają, stają się dorosłymi ludźmi, ale wiedzą, że są tymi samymi ludźmi. Z punktu widzenia zewnętrznego człowieka, nie są tymi samymi ludźmi, bo urośli i dużo jedzą. Człowiek dorasta, nie jest tym samym człowiekiem, ale razem z dorastaniem przemienia się, jego postrzeganie świata się zmienia, jego rozumienie, pojmowanie, ale jego dziecięca wrażliwość pozostaje – nie zawsze, ale ona tam jest. Dlatego Jezus Chrystus się do niej odwołuje: Stańcie się jak dzieci, bo gdy nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego (MT 18: 3). Odwołuje się do pierwotnej natury miłości, z której powstali – bo dzieci powstają z miłości; myślą że powstali z miłości ojca i matki, ale powstają z Miłości Boga, ponieważ to Miłość Boża daje Życie. Mt 13:52: „A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».”

1 Tes 4:14: „Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim.”

W odniesieniu do Księgi Daniela o Nabuchodonozorze, który odnosi się do upadku człowieka, do pychy człowieka, który żył w chwale Bożej, a później uznał, że to jest wszystko z powodu jego władzy, mocy i potęgi; w jednej chwili utracił całkowicie moc życia, została mu odebrana natura Boskiej Tajemnicy i stał się zwierzęciem. Mimo, że stał się zwierzęciem, Bóg zraszał go rosą swoją, aby człowieczeństwo w nim nie zaginęło, i tylko oczekiwało na czas właściwy, na czas przebudzenia. I był to człowiek podobny do zwierzęcia, zachowywał się jak zwierzę, robił to, co zwierzęta, aż minął siódmy okres czasu, nastąpiło wezwanie, przebudzenie – podniósł Bóg oczy Nabuchodonozora i on zobaczył Boga i zobaczył Jego potężną władzę, że dzieje się tylko z powodu Niego i z powodu Jego też wszyscy Aniołowie wykonują wszelkie dzieła, ponieważ Jemu są posłuszni. Dn 4: 32 Wszyscy mieszkańcy ziemi nic nie znaczą; według swojej woli postępuje On z niebieskimi zastępami. Nie ma nikogo, kto by mógł powstrzymać Jego ramię i kto by mógł powiedzieć do Niego: «Co czynisz?». Niebieskie zastępy to są te istoty, które w pełni mają Pełnię Boga, a On jest Tym, który całkowicie nad nimi panuje. Mimo, że jest niematerialny, nie ma formy, to Aniołowie objawiają Jego Obecność w postaci dzieł, mimo że On nie jest fizyczny, jak to powiedział św. Jan: Nikt Boga nie widział, Bóg jest niewidzialny, ale cały wszechświat jest w mocy Boga, wszędzie On jest Wszystkim. Została podniesiona głowa Nabuchodonozora, i Bóg poddanym przywrócił pamięć o Nabuchodonozorze i rozkazał, aby go odszukali – i znaleźli go. To tak, jak Bóg mi powiedział dziesięć lat temu: Znajdź Synów, znajdź zagubioną Prawdę, znajdź Tajemnicę, znajdź to wszystko, co gdzieś zostało zakopane, było, istniało, miało pełnię chwały. Idź, szukaj, znajdź i przywróć do działania. W owym czasie otrzymałem nakaz, aby mówić o Synach Bożych, objawić Synów Bożych, objawić piękną córkę ziemską, objawić całą naturę podświadomą, objawić tę tajemnicę, że ta natura wewnętrzna jest – dla niej Bóg stworzył to wszystko, aby Synowie Boży mogli dokonać dzieła, które Bóg na początku powziął, aby wszystko, co istnieje też poznawało Boga, bo ma w sobie tajemnicę Boga, czyli przywrócenie pamięci Prawdy, przywrócenie Nabuchodonozora, aby on świadczył o Bogu i żeby Bóg stał się Tym, który panuje, a Nabuchodonozor Go nieustannie wychwala i jego lud mu wtóruje i też wychwala. To się właśnie w tym momencie przywraca całkowicie.
Odczuwam, że coraz głębiej zanurzamy się w materialno – duchową moc, czuję jak świat się zmienia, bez względu na to, co ludzie chcą myśleć. Bardzo ciekawą sytuację powiedział pan Michio Kaku, że czterdzieści sześć Instytutów na całej Ziemi zarejestrowało przesunięcie osi Ziemi o piętnaście stopni, był też widoczny ruch Księżyca i ruch gwiazd z tego powodu, i widzimy co się dzieje, że wybrzeża są zalewane z powodu przypływów, które teraz są w innych miejscach. Ziemia została przesunięta do osi, aby ustawić ją w punkcie, który prawdopodobnie jest przeznaczony do tego, aby Ziemia przechylona będąc do tego osiem i pół stopnia, aby strumień, który cały czas przepływa przez Galaktykę, aby dotarł do Ziemi, w ten punkt gdzie prawdopodobnie był kiedyś, aby mógł dotrzeć do wnętrza Ziemi i zacząć ją przywracać do początku, a jednocześnie wszystkie te sytuacje, które są dookoła, inne planety, które nieustannie wspomagają i współistnieją w odbudowywaniu Superpozycji, Wielkiego Domu; człowiek jest dotykany różnym wpływem zewnętrznym, także biologicznym, aby poruszyć w nim wibracje nieznane od bardzo dawna. Tak to odczuwam, że to się w tym momencie dzieje i nikt tego nie powstrzyma.
Było powiedziane już dwa lata temu, a może nawet więcej, że przyjdą zmiany praw – gdy wyjdziemy z równika galaktycznego stanie się wiele rzeczy innych, będziemy pod wpływem bardzo innej energii, wibracji duchowej, wewnętrznej i ona będzie musiała się przebudzić i ona się w tej chwili budzi. Weszliśmy w nowe prawa i te prawa nie tylko są prawami, ale też fizycznym objawieniem obecności tych praw, energii i mocy, która działa na innej zasadzie, ale na zasadzie w dalszym ciągu człowieka, którego tak bardzo znienawidzili i którego tak bardzo zapomnieli. A w tej chwili wszechświat się upomina o człowieka, ponieważ to on jest potrzebny. Dlatego Chrystus Pan zostawił św. Jana, aby trzymał Wrota Nieba otwarte, aby się objawił blask Chwały i Zmartwychwstania. Bo my jesteśmy tymi, gdy wierzymy – z Nim zmartwychwstajemy. Kol 3: 1 Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. 2 Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. 3 Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. 4 Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Dn 2:44-45: „W czasach tych królów Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze, jak to widziałeś, gdy kamień oderwał się od góry, mimo że nie dotknęła go ludzka ręka, i starł żelazo, miedź, glinę, srebro i złoto. Wielki Bóg wyjawił królowi, co nastąpi później; prawdziwy jest sen, a wyjaśnienie jego pewne».”