UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Panie, Twa ręka wzniesiona. Oni jej nie dostrzegają!” Iz 26.11

Jedyną możliwością na tej Ziemi istnienia we właściwy sposób jest Synostwo Boże. Nikt na tej Ziemi nie jest upośledzony co do Synostwa Bożego, jeśli jest upośledzony, to przez samego siebie, albo przez tych, którzy wmawiają mu, że inaczej nie może. Dzisiaj Chrystus jest nad wszystkimi Chwałą, nikt nie został w tej Chwale pominięty, nad wszystkimi jest Chwała i występuje sytuacja dokładnie ta, o której była mowa – o sferach, że jest osiem miliardów sto milionów sfer, te osiem miliardów sto milionów sfer jest na każdego człowieka; te sfery zapiszą, czy zapisują naturę wewnętrzną człowieka, tę wewnętrzną, która jest wewnętrznie czystą sferą, osobowością człowieka, oddzielają ją od wpływu zewnętrznego. Zapisana osobowość, która jest związana ze świadomością, zapisana będąc w sferach jest oddzielona jak przez psychotrop, oddzielona jest od wpływów podziemnych, od wpływów demonicznych. I w tym momencie, kiedy ona jest usunięta wydaje się, że jest wszystko w porządku, ale ona będzie przywrócona i w tym momencie, kiedy człowiek będzie postępował tak, jak postępował wcześniej, to nie postępuje już dlatego, że pod takimi był siłami i wpływami, tylko dlatego, że takim człowiekiem jest i nie będzie już wtedy mógł się wymówić. Chodzi o to, aby człowiek wybrał Boga. Chrystus odkupił człowieka, człowiek ma pełną zdolność bycia dobrym, a jeśli nie wybiera bycia dobrym, to jest złym, a jeśli jest złym, to wchodzi ponownie w poznawanie prawa. Bóg posyła człowieka, aby poznawał prawo – bo jeśli nie jest w stanie uwierzyć Chrystusowi, to Bóg go poddaje prawu, aby prawo go przycisnęło i prawo go przygniotło zgodnie z prawem. Jezus Chrystus ratuje jawnogrzesznicę, a faryzeusze mówią: my zgodnie z prawem możemy Go całkowicie usunąć razem z jawnogrzesznicą. A Jezus Chrystus wychodzi: Kto jest bez grzechu, niech rzuci pierwszy kamieniem. I w tym momencie odnosi się do ich sumienia, a oni w tym momencie uświadamiając sobie, że zostali postawieni przez własny osąd przed swoim sumieniem – odeszli. I Chrystus mówi: Któż cię osądza? Nie ma nikogo, i Ja cię nie osądzam. Idź i nie grzesz więcej. Odnosi się do postawy kobiety, bo może jej dać tę możliwość, i ona w tej możliwości istnieje i istnieje w prawdzie. Możemy liczyć na trzy rzeczy doskonałe Boga, niezmienne – Miłość, Miłosierdzie i Sprawiedliwość, one są niezmienne, one są na pewno doskonałe i dobre. Gdy liczymy na Miłość, Miłosierdzie i Sprawiedliwość, jesteśmy wolni i nas przeszłość nie dotyczy; przeszłość dotyczy tych, którzy ulegają lękowi i ich lęki ich trawią i chcą pozostać w osądzeniu samych siebie. Ale gdy oddają się Chrystusowi Panu, Bogu Ojcu i Duchowi Świętemu z całej siły, to On nie pamięta, bo nie chce, i powiedział: Nie wspomnę grzechu.
Dzisiaj Jezus Chrystus odkupił wszystkich ludzi, może nie dzisiaj, ale jesteśmy w dalszym ciągu w tym samym Odkupieniu, bo dwa tysiące lat temu, ale dzisiaj się objawia to z całej siły. Dlaczego? Dla ludzi to, o czym mówię jest tak bardzo odległe, tak bardzo nieprzystające do ich dzisiejszego życia, tak bardzo wywrotowe, tak bardzo niepojęte i nie mają pojęcia jak to ugryźć. Ale przecież o niczym innym nie mówię, jak tylko dokładnie o tym, co dwa tysiące lat temu Jezus Chrystus czynił, i jak żyli Apostołowie. I dlatego Apostołowie żyli właśnie w taki sposób, ale II kanon zabronił im żyć w taki sposób – II kanon, czyli „jeśli będziecie w dalszym ciągu wierzyć w Jezusa Chrystusa, i będziecie pozostawiać Adama, władcę ziemi, władcę grzechu, władcę ciemności, i nie będziecie grzesznikami, to wynocha z kościoła grzechu, bo nie możecie w nim być, będąc świętymi” – to już nie jest dopowiedziane, tylko jest działanie na strachu. Tylko, że ludzie boją się podjąć decyzję osobiście, wolą ruch stadny. „Dlaczego ja mam uwierzyć Chrystusowi? Może mylą się, może On tego nie zrobił?”. Ale to opiera się po prostu na wierze, Ewangelia mówi jasno – ci, którzy uwierzyli, mają Obecność Chrystusa, On w nich jest, On w nich działa. Chrystus przedstawia tę prawdę, aby człowiek żył w oddaniu się Bogu, daje nam swoje ślady – posłuszeństwo Bogu. Co to znaczy posłuszeństwo? Mówię cały czas o Synostwie Bożym, że każdy jest zdolny do tego, żeby być Synem Bożym, a dlaczego stawia opór, albo stawia w nim jakaś część, która go buntuje? Dlatego, ponieważ z posłuszeństwa nie ma zysku szatan. Posłuszeństwo jest otwartą drogą tylko dla człowieka – dla szatana nie – ale człowiek może dalej iść ku Chrystusowi i go Duch Boży wypełnia.
Jest powiedziane w przepowiedni fatimskiej, że gdy nastąpią te czasy dokładnie, które teraz są, kiedy Rosja będzie chciała zaatakować inny kraj, kiedy Chiny zaatakują, kiedy jakieś inne kraje zaatakują, będzie to trwało niedługi czas i nastąpią potężne kataklizmy na Ziemi i te kataklizmy będą trwały chyba trzy dni i wszystko się rozpadnie i już nie będzie świata poprzedniego. I po tych trzydniowych kataklizmach nastąpi wszystko wypełniająca cisza – to jest bardzo ciekawa sytuacja; po prostu ustąpi zgiełk szatański. Będzie cisza, będzie ogromna cisza, i wszyscy ci, którzy będą w tej ciszy, będą na szklistym morzu a wszyscy inni, wygląda na to, że będą wymieceni, ale zasada jest bardzo prosta – wszyscy są przeznaczeni do bycia na szklistym morzu, a jeśli nie chcą, to może to ich spotkać. Ale przecież Bóg tego nie chce, żeby to ich spotkało – oni dokonują wyboru. Wszyscy mają chwałę Bożą. Hbr 10:19-20: „Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje.”

2 Krn 14:6: „Rzekł więc do mieszkańców Judy: «Odbudujmy te miasta i otoczmy murem, [opatrzmy] wieżami, bramami, zaworami, dopóki jeszcze kraj jest w naszym władaniu. Ponieważ szukaliśmy Pana, Boga naszego, On także szukał nas i udzielił nam zewsząd pokoju». Budowali zatem i powodziło się im.”

Superpozycja się otwiera, ja ją czuję bardzo mocno. To jest sytuacja powrotu Synów Bożych. Dlaczego? – świat ich potrzebuje, doszedł do krańca, cywilizacje, które poszły drogą technologiczną, doszły do maksymalnego wykorzystania energii w świecie i doszli do osiągnięcia maksymalnej możliwości rozwoju technologicznego i własnych rozumów, własnego umysłu, ale w żaden sposób dusza ich nie jest wyzwolona. Doszli, poznali, rozumieją – wszystko już mają, wszystko zdobyli, nie ma już przed nimi tajemnic, ale w dalszym ciągu nie osiągnęli Życia. Wiedzą, że ono jest ukryte i to Życie mają ci, którzy są zamknięci w kwarantannie. Tak jak Nabuchodonozor doświadczył Bożej ostatecznie mocy po siódmym okresie czasu i znaleźli go dworzanie, podwładni i doświadczyli obecnej w nim chwały Bożej, jego władzy, którą Bóg mu dał i doświadczali wielkiej, potężnej radości Boskiej, ponieważ uczył ich doskonałości Bożej – on, Nabuchodonozor, uczył cały Babilon doskonałości istnienia Boga, jak On jest Wielki, Potężny, jaką wielką Chwałę ma, i dworzanie go znaleźli po to, aby doświadczyć wielkości Boga, ponieważ to Nabuchodonozor właśnie upadł, aby później stać się świadomym tego, jak bardzo sprzeciwił się Bogu, i dlatego został zamknięty i wyłączony z dzieła, aby to co zrobił, czyli pycha, żeby się nie rozprzestrzeniła we wszechświecie. Dlaczego to się stało? – nie tylko z powodu pychy został zamknięty Nabuchodonozor. Co znaczy słowo „Nabuchodonozor”? – „strzeż Panie mojego starszego syna”, czyli „strzeż Panie mojego następcę”. Co to znaczy „strzeż mojego następcę”? Gdybyśmy spojrzeli na Credo, to jest napisane „przemienienie ciał i Życia Wiecznego”, czyli człowiek – Syn Boży jest następcą, jest naturalnym stanem naszego właściwego życia, gdzie pozostawiamy ten świat, który jest światem, który – jak Nabuchodonozor – chciał panować, chciał władać, sobie zawdzięczać, aż Bóg mu dał możliwość poznania Boskiej jego prawdziwej chwały w Bogu, gdzie Bóg stworzył jego naturę gotową do tego, aby on, jako świadoma dusza, mógł przyjąć nowe dzieło i w tym nowym dziele istnieć – w przemienionym ciele. Dlaczego zostało to zamknięte? Czy z powodu Nabuchodonozora i tylko pychy jego? Nie! To nie tylko dla tego – to dlatego, że Ziemia ma moc wpływania na wszystko w tym momencie, kiedy jest; ma moc potężnego działania na wszystko, ma potężną moc przemiany, budowania i przemieniania z powodu potężnej mocy właśnie tej natury wewnętrznej pięknej córki ziemskiej, tej natury Boskiej, Superpozycji, gdzie Niebo i Ziemia stanowią całość. Superpozycja czyli stan splątany – przedstawiane jest to w ten sposób, że „Atlas” wchodzi w reakcję z jonosferą Ziemi i samą Ziemią właśnie na podłożu splątania kwantowego, a splątanie kwantowe to nic innego, jak Superpozycja. Tutaj mówimy o całej naturze: Niebo – Ziemia. I dlatego została Ziemia ograniczona w upływie czasu, świat sobie w dalszym ciągu zdążał w swoim trybie, a Ziemia została ograniczona. Proszę zauważyć ciekawą rzecz – dwie spójne sprawy, które łącza wszechświat i Ziemię; Stary Testament mówi: w dawnych, bardzo dawnych czasach było źle i Bóg wszystko zniszczył potopem. Na tej Ziemi są ślady potopu sprzed dwunastu i pół tysiąca lat. Bóg dlatego zmienił upływ czasu w jednym miejscu i w drugim, aby nastąpiło – jedni poszli swoją drogą, żeby mieli co chcą, aby zrozumieli, że to nie tędy droga, a drugich zamknął, aby czasem nie rozprzestrzeniała się moc próżności, pustki i pychy i nie niszczyła świata, ponieważ Bóg zabronił – i dlatego zamknął. Wspólnym aspektem jest potop. Ten świat został rozdzielony – świat wewnętrzny czyli Ziemia, została zamknięta na siedem okresów czasu; a zewnętrzny świat, który nie musiał być zamknięty, ponieważ nie mógł w żaden sposób wpływać destrukcyjnie na wszystko inne, tylko mógł doświadczać swojego zapalonego rozumu i umysłu do tego, aby doświadczyć tego, czego nie powinien doświadczyć. Ale Bóg w ostatecznym czasie go uwolni, jeśli zapragnie wolności, bo poznał, że to tylko jest kłamstwo i fałsz i pozostają po nim tylko suche kości. Żyjemy w tej chwili – to jest bardzo ciekawa sytuacja – w połączeniu; następuje połączenie tych dwóch światów. Ziemia wychodzi z kwarantanny i wszechświat dociera do tej Ziemi i woła „ratujcie nas, ponieważ potrzebujemy od was pomocy!”. I dlatego Nabuchodonozor, który jest odnaleziony – doświadczył Boga, ponieważ Bóg poddał jego tej kwarantannie i wyłączył jego rozum na siedem okresów czasu, aż całkowicie ten rozum u niego ustał, aż się pojawiła sama natura czystej doskonałości, Bóg podniósł jego oczy i on zobaczył Chwałę Niebieską i tę Chwałę Niebieską wtedy dał swojemu narodowi i nie tylko.
Synowie Boży mają w sobie pełnię tajemnicy jedności wszystkiego, mają w sobie pełen plan Boży, który jest planem, aby wszystko, co istnieje, doświadczyło chwały Bożej, a Synowie Boży mają tę chwałę od samego Boga a wszystko, co istnieje ma od Boga przez Synów Bożych, którzy idą w Imię Jego. Synowie Boży są posłani nie po to, aby dawać to, co myślą, że mają, tylko w pełni zachowują chwałę Bożą w sobie, ponieważ Synami Bożymi są dlatego, ponieważ Duch Boży w nich działa, nie mają swojej woli, mają wolę Boga, to Bóg w nich działa, oni postępują w Imię Boga z całej siły, mają w sobie całą tajemnicę Bożą; nie mają własnej woli, własnego pojęcia, własnego rozumienia, oni realizują zamysł Boga, który jest w nich. Łk 12:22-23: „Potem rzekł do swoich uczniów: «Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.”

2 Krn 15:15: „A wszyscy z Judy cieszyli się z tej przysięgi, ponieważ z całego serca swego przysięgli sobie i z całą chęcią szukali Go, wskutek czego pozwolił znaleźć im pokój na wszystkich granicach.”

Pamiętam wizję, kiedy powiedziałem: Wzywam Prawo starożytne, aby stanęło w obronie – i nagle Niebo się otworzyło i zobaczyłem rzekę, a nad rzeką leżało dwóch ludzi w białych szatach, oparci o siebie spali. Kiedy powiedziałem, że wzywam na obronę Prawo starożytne, to zobaczyłem, że oni się poruszyli, przebudzili się i powiedzieli: Nikt nas nigdy nie wzywał w to Prawo starożytne, to było może raz, ale tak strasznie dawno, chyba w innym świecie, bardzo dawno. I wtedy oni się poruszyli i to Prawo starożytne zaczęło działać. A Prawem starożytnym jest przywrócenie dzieła Pańskiego wszystkim, którzy istnieją, czyli dzisiaj do tego są potrzebni Synowie Boży a Synowie Boży to są ci, którzy całkowicie wierzą Chrystusowi. Wiara to jest taka sytuacja – jestem czysty, bezgrzeszny, doskonały i święty, nie mogę się spowiadać z grzechów, gdzie Chrystus oczyścił moją duszę, ponieważ dusza moja jest czysta i doskonała, to Jego Dzieło, Jego Okup, On sam złożył Ofiarę ze swojego Życia i oczyścił moją duszę mocą Krwi swojej, która jest bardziej Drogocenna niż srebro i złoto, oczyścił On Niewinny; Niewinny za winnych, Sprawiedliwy za niesprawiedliwych. Właśnie dusza jest czysta i wszyscy ci, którzy wierzą Chrystusowi muszą całkowicie przez tę wiarę opuścić kościół, bo ta świadomość czyni ich dorosłymi. Kiedy są dorośli wychodzą spod władzy opiekunów, o czym jest mowa w Ga 3: 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. 24 Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. 27 Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Niektórzy mogliby powiedzieć: „Ale ja wierzę, ale nie wychodzę z kościoła” – jest to niemożliwe, odzwierciedla to Ewangelia według św. Mateusza, rozdz. 19, czyli „ja wierzę, ale nie wyjdę z kościoła” – i tu jest sytuacja trzebieńca pierwszego rodzaju i trzebieńca drugiego rodzaju, bo trzebieniec trzeciego rodzaju jest innym rodzajem trzebieńca. Jezus Chrystus mówi do Żydów, którzy się pytają: Czy możemy napisać list rozwodowy i odesłać swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? Chrystus mówi: Nie, nie można. – Ale Mojżesz nam pozwolił to zrobić? – Z powodu waszej zatwardziałości pozwolił wam to zrobić, ale od początku tak nie było, Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i niewiastę. Dlaczego miałby to rozdzielać? Dlaczego miałby niszczyć naturę człowieczeństwa? Stworzył człowieka na własny wzór i podobieństwo, dlaczego miałby zniszczyć swoje dzieło? Dlaczego miałby je uczynić niezdolnym do dzieła, niezdolnym do objawienia Chwały Jego? I w tym momencie św. Piotr mówi tak: Jeśli tak się sprawy mają co do małżeństwa, że nie można żony swojej odesłać pod jakimkolwiek powodem, to po cóż się w ogóle żenić? A Chrystus powiedział takie słowa: Nie rozumiecie tego, co mówię – bo są trzebieńcy, którzy się rodzą trzebieńcami z matki, są trzebieńcy, którzy zostali wytrzebieni przez ludzi i są trzebieńcy, którzy wytrzebili się sami przez siebie dla Królestwa Niebieskiego. Trzebieńcy to jest słowo staropolskie, ale odnosi się do zwierząt pozbawionych możliwości rozrodu; i dlatego jest to powiedziane – matka pozbawiła was możliwości poszukiwania Boga Ojca, Chrystusa Pana i Ducha Świętego, zabrała wam wolę Bożą, zawłaszczyła waszą duszę, traktując was jako swoją własność. I drugi aspekt – kościół potraktował was jako swoją własność, on uczynił was trzebieńcami, nie pozwolił wam żyć w prawdzie Bożej, nie pozwolił wam wybrać Boga, bo do niego należycie i musicie wykonywać wszystko to, co on nakazuje. I jeśli ktoś powie: „My uwierzyliśmy, ale pozostajemy” – to jest niemożliwe, bo tylko tak może powiedzieć trzebieniec drugiego rodzaju. A Synowie Boży nie są trzebieńcami. Dlaczego? – ponieważ Księga Izajasza mówi o trzebieńcach, Iz 26: 18 Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. To są trzebieńcy, czyli ci, którzy zostali pozbawieni Ducha Zbawczego, nie mają możliwości rozradzania, ale gdy mają Ducha Zbawczego, automatycznie pojawia się Księga Żywota 6: 1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Mnożenie mówi o tym, że nie są trzebieńcami, że mają Ducha Zbawczego i rodzą im się córki, zwiększa się ilość ludzi na Ziemi. A Bóg mówi, żeby się na Ziemi rozmnażali, żeby Ducha Zbawczego dawali. Muszą mieć Ducha Zbawczego, czyli muszą pozostawać w Bogu Ojcu, czyli muszą w pełni być ufni Bogu i nie mogą podlegać żadnemu człowiekowi, który ich zawłaszczył a kościół zawłaszcza ludzi i nie wychodzą z kościoła Synowie Boży, bo ludzie są zniewoleni przez tych, którzy dla siebie ich tylko trzymają i nie chcą, aby zwiększyła się ilość ludzi na Ziemi; chcą mieć tylko dla siebie tę moc. Ale w tym momencie kiedy Synowie Boży się rodzą, czyli objawiają się, wierzą, są objawiani, stwarzani przez Boga w Chrystusie Jezusie, stają się NOWYM STWORZENIEM. Łk 12:32-34: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.”

Iz 26:8: „Także na ścieżce Twoich sądów, o Panie, my również oczekujemy Ciebie; imię Twoje i pamięć o Tobie to upragnienie duszy.”

Odczuwam bardzo wyraźnie, że tuż tuż jest otwarcie Superpozycji; Superpozycja już jest, czuję ją, jak wibruje, czuję aż jęczą struny tego świata, otwiera się wszystko, aż wszystko się wstrząsa aż do samych wiązań atomowych, bardzo głęboko, a Synowie Boży są tymi, którzy mają w niej udział. Boża Prawda i Boża zasada jest taka, że Ziemia jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla Synów Bożych, i dlatego Ziemia jest curiosum, jest wyjątkowa, jest to stan niespotykany, i zawłaszczyły tę Ziemię demony na czas – jaki? Człowiek jest wezwany do poszukiwania Boskiej natury przez tych, którzy czują już na sobie lodowatą śmierci, i to wołanie Prawdy Bożej, wołanie o Życie przebudza człowieka, i Człowiek powstaje. Gdyby człowiek, Synowie Boży stanęli na tym świecie, a nikt by nie potrzebował, to by tylko byli dla samych siebie i dla nikogo innego, ale oni nie mogą żyć dla samych siebie, ponieważ to nie jest ich natura. I dlatego Chrystus przyszedł, 1 P 1: 20 On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. Rz 5: 6 Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. Czyli nie przyszedł dlatego, że była taka potrzeba, tylko wtedy, kiedy był czas wyznaczony, ponieważ wtedy przyszedł, kiedy ludzie byli gotowi. Jest powiedziane, że Izrael szedł przez pustynię, później dostał proroków, prorocy objawiali tajemnice, później przyszedł Eliasz, czyli Jan Chrzciciel przedstawia tę sytuację, przyjścia Chrystusa Pana i mówi o przyjściu, ale oni przez oczekiwanie są gotowi na przyjęcie. Przyszedł w oznaczonym czasie. 1 Tm 2: 5 Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, 6 który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. Cały czas mówione jest o właściwym czasie. Łazarz umarł, ale zanim umarł przyszli posłańcy od Marty i Marii, mówiąc że ich brat, jest ciężko chory. Jezus Chrystus pomimo to pozostał tam jeszcze kilka dni i poszedł dopiero we właściwym czasie. Dla ludzi właściwy czas już był teraz, ale dla Chrystusa właściwy czas jest inny, ten który nie tylko będzie cudem, nie tylko uzdrowieniem Łazarza i zyskiem dla Marty i Marii, ale cudem, który mówi o potędze Boga i o wskrzeszeniu, które jest Życiem Wiecznym dla każdego człowieka, jeśli uwierzy. Gdyby Jezus Chrystus uzdrowił Łazarza wtedy, kiedy przyszli, to by się nie stało więcej, tylko mniej. Dla ludzi by się stało więcej, dlaczego? Jest Ewangelia – Jezus przyszedł do domu Piotra i teściowa Piotra była w gorączce, więc Jezus Chrystus uzdrowił teściową Piotra i ta nagle wyzdrowiała, i im służyła. I rozeszła się wieść, że w tej okolicy jest Jezus, więc zaczęli ludzie nadciągać ze wszystkich stron; i szło czterech, niosło piątego – znamy tę Ewangelię, w odniesieniu do Mądrości Syracha: czterech niesie tego, który potrzebuje pomocy i wiary, czyli ludzie mają zdolność, umiejętność, siłę, potrzebę, ale nie mają wiary – i wiara jest niesiona na noszach, żeby Bóg tę wiarę uzdrowił. Niesiony ten człowiek jest przez czterech, to jest istotna sytuacja, ponieważ takie nosze może nieść dwóch, tam niesie czterech, a tych czterech oznacza także pewną naturę wewnętrzną człowieka. Syr 16: 26 Na rozkaz Pana, na początku, stały się Jego dzieła i gdy tylko je stworzył, dokładnie określił ich zadanie. 27  Uporządkował je na zawsze, od początku aż w daleką przyszłość. Nie odczuwają głodu ani zmęczenia i nigdy nie porzucą swego zadania, 28 żadne nie zderzy się z drugim i Jego słowom nigdy nie odmówią posłuchu. Można zastanowić się, który tam leży? Czy ten, który odczuwał głód? Czy ten, który poczuł zmęczenie? Czy ten, który porzucił zadanie? – myślę, że ten, który porzucił zadanie. Czy ten, który zderzył się z rzeczywistością, czy ten, który słowom zaprzeczył? – każdy może tam być. Przychodzą i nie mogą tam się dostać, więc rozbierają dach i tego człowieka przez sufit wkładają do wnętrza pomieszczenia. Jezus Chrystus patrzy na tego człowieka sparaliżowanego i mówi: Odpuszczają się twoje grzechy. I ten człowiek doznaje Chwały i blasku, jego dusza zostaje oczyszczona, jego dusza dostaje chwały, jego dusza doznaje tak wielkiej szczęśliwości. Do czego ta szczęśliwość jest podobna? – Teraz Syn Uświęci Ojca – doświadcza wielkiej Świętości Bożej, która dotyka jego duszy, wyzwala go z obciążenia ciała całkowicie, i on jest radosny. A ludzie mówią: dla nas nic się nie stało i u niego też nic nie widzimy. A u tego człowieka co się stało? – spogląda i błękit Chrystusowy bucha z jego oczu miłością ogromnie uniesiony, do Boga Ojca radośnie wzdycha, bo tam jest jego Życie i tam jest Prawda. I Jezus Chrystus wtedy mówi tak: Czy łatwiej jest powiedzieć „Odpuszczają się twoje grzechy!”, czy „Wstań i chodź!”? I mówi do człowieka: Wstań i chodź! I człowiek wstaje, bierze swoje łoże i idzie – i ludzie mówią: cud! – wielki cud! J 3:5-8: „Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».” 

Iz 26:9: „Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, duch mój – poszukuje Cię w mym wnętrzu; bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości.”

W czym jest lepsza niewola szatana od niewoli Chrystusowej? – bo Chrystus zniewala człowieka, o tym mówi św. Paweł. Dlaczego zniewala? – bo człowiek nie jest w stanie sam się uwolnić, sam się wyzwolić, może uwierzyć Chrystusowi, a Chrystus go ratując, bierze go w swoją Władzę, ponieważ władza człowieka jest tylko władzą demoniczną i adamową. I dlatego człowiek musi się poddać – tak jak był poddany w niewolę Adama, tak musi się poddać w niewolę Chrystusa. Św. Paweł mówi bardzo wyraźnie, Ef 6: 17 Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – 18 wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych 19 i za mnie, aby dane mi było słowo, gdy usta moje otworzę, dla jawnego i swobodnego głoszenia tajemnicy Ewangelii, 20 dla której sprawuję poselstwo jako więzień, ażebym jawnie ją wypowiedział, tak jak winienem. Mówi: Jestem więźniem, ale chcę, aby to więzienie przyniosło mi z całej siły radość, nie mogę pojmować wolności Chrystusowej w postaci „jestem wolny”, tylko jako więzień dlatego, że we mnie panuje w dalszym ciągu grzech, o czym mówi św. Paweł: Jestem czysty i doskonały z Mocy Chrystusa, jestem Nowym Człowiekiem, a grzeszę. Nie chcę tego czynić, a czynię, a jeśli tego nie chcę czynić, a czynię, to nie ja to czynię, ale grzech w moim ciele. Rz 7: 24 Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! 25 Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś – prawu grzechu. Mówi bardzo wyraźnie: Nie mogę sam się wyzwolić, bo moje wyzwolenie przychodzi z ciała, bo inaczej nie mogę tego zrobić, bo nie pojmuję inaczej. Dlatego moje wyzwolenie przychodzi z ciała, ale ciało nie chce mnie uwolnić, bo ciało nawet tego nie potrafi, więc moje wyzwolenie przychodzi od Chrystusa, który mnie nabywa i mogę tylko przyjąć niewolę z radością, a nie sam się wyzwolić, ponieważ wtedy bierze w swoją władzę, tę wolność, ciało. A ciało działa w taki sposób, Rz 8: 6 Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha – do życia i pokoju. 7 A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. Dlatego nie może wziąć władzy wolności sam przez siebie, ponieważ jest tylko ciałem, nie odzyskuje Chwały – Chwała jest Chrystusowa w nas i Jezus Chrystus wyzwala nas przez to, że pozwalamy mu działać w sobie. Jezus Chrystus jest Duchem, który jest w nas Duchem Prawdy – czyli Jego Duch w nas jest Mocą. Kierowanie się naturą cielesną nigdy człowieka nie wyzwoli a gdy kierujemy się mocą Ducha Świętego, to mówi św. Paweł w jaki sposób to się może stać jedynie, Ga 2: 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele – czyli moje życie ma jakość Chrystusową – jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Św. Paweł uświadamia sobie całkowicie, że to Bóg w nim jest Duchem, który daje mu możliwość działania i żyjąc w ciele, postępuje cieleśnie, ale nad ciałem ma władzę Duch Chrystusa, który powoduje, że św. Paweł postępuje w sposób doskonały, bo nie on, tylko Chrystus to czyni w obecności jego zniewolenia. Jest św. Paweł zniewolony przez Moc – obecność Chrystusa – którą bardzo chce i nie podoba to się okropnie ciału, ponieważ nie może ciało robić tego, co chce, tylko to, co musi, bo panuje nad nim ta Moc, która jest nadrzędną Mocą Boga nad wszystkim. Najtrudniejszą rzeczą dla człowieka jest nic nie robić, tylko ufać Bogu i być gotowym na posłanie, na działanie to, które Bóg człowiekowi nakazuje, a Bóg nie ma przestojów, ponieważ mnóstwo jest pracy.
Bóg, jest poza ciemnością, jest Światłością i istnieje, mimo że nawet Niebo i ziemia przeminą, dlatego że jest Troisty – w dalszym ciągu jest u Niego przepływ Życia, z Ojca do Syna, z Syna do Ojca, przez Moc Ducha Świętego. Jest nieustanny przepływ, nie ma zastoju, On trwa w Życiu, ponieważ nieustannie w Troistej Naturze przepływa Bóg. A my zostaliśmy zaproszeni do tej Trójcy, czyli jest Ojciec, Syn, Duch Święty a my jesteśmy Synami Bożymi, gdzie Moc krąży w trójkącie a Duch Święty jest wewnątrz tej Trójcy. W tej chwili płynie między Ojcem i Synem przez Ducha Świętego – mają jednego Ducha, czyli mają Ducha Świętego, ten Duch Święty jest Duchem jednocześnie i Ojca, i Syna. I każdy, kto wierzy, jest zjednoczony właśnie z Bogiem przez tego samego Ducha, przez którego jest zjednoczony Ojciec i Syn, czyli tworzą Pełnię Dzieła, która jest konieczna do wypełnienia Prawa i Dzieła dla wszelkiego stworzenia, aby materia oglądała Chwałę Bożą. Łk 12:35-37: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.”