UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie.” Mk 13.33

Bóg mówi do ludzi: Rozkazałem Aniołom, aby całkowicie unieszkodliwili wasze zło, czyli to, czym jakoby jesteście, wasze ego, waszą tożsamość fizyczną; posłałem aniołów, aby zostali oni oślepieni, ogłuszeni i zatwardziali serca, aby nie mieli zdolności korzystania z duszy waszej, z chwały. A ludzie mówią tak: Panie, ale jak Ty przysłałeś tego anioła, to my ślepniemy, my jesteśmy ogłuszeni i my pojąć nie możemy. – No to w takim razie słuchajcie pilnie bez zrozumienia, patrzcie uważnie bez rozeznania ( Iz 6:9), nie bądźcie tymi, których karzę, bo nie karzę was. Gdy Bóg widzi, że ludzie nie chcą miłością podążać, to daje trwogę, bo też ona wskazuje drogę – lepiej, żeby ruszyli się z powodu trwogi, niż mieli zginąć i już nie istnieć, więc Bóg wykorzystuje trwogę by tę przemianę dokonać.
Mk 13: 14 A gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. – w Judei jest Judyta, ona obroniła Judejczyków, wyzwalając źródło, czyli Chrystusa – 15 Kto będzie na dachu, niech nie schodzi i nie wchodzi do domu, żeby coś zabrać. 16 A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. 17 Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni. 18 A módlcie się, żeby to nie przypadło w zimie. 19 Albowiem dni owe będą czasem ucisku, jakiego nie było od początku stworzenia Bożego aż dotąd i nigdy nie będzie. 20 I gdyby Pan nie skrócił owych dni, nikt by nie ocalał. Ale skróci te dni z powodu wybranych, których sobie obrał. […] 7 Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się! To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec. 8 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu. To jest początek boleści. 9 A wy miejcie się na baczności. Wydawać was będą sądom i w synagogach będą was chłostać. Nawet przed namiestnikami i królami stawać będziecie z mego powodu, na świadectwo dla nich. 10 Lecz najpierw musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom. 11 A gdy was poprowadzą, żeby was wydać, nie martwcie się przedtem, co macie mówić; ale mówcie to, co wam w owej chwili będzie dane. Bo nie wy będziecie mówić, ale Duch Święty. 12 Brat wyda brata na śmierć i ojciec swoje dziecko; powstaną dzieci przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. 13 I będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Zostanie usunięta całkowicie ta część, która będzie zaślepiona, ogłuszona, zatwardziała i świadomość całkowicie przeniknie do tej części Boskiej, która w Chrystusie Panu istnieje. Ludzie niektórzy mówią w ten sposób: I cóż z tego, ale nie będziemy mieli ciał. Życiem człowieka jest świadomość, świadomość jest głównym elementem, świadomość została uwięziona w tym ciele i dlatego człowiek myśli, że jest ciałem. Gdyby świadomość została usunięta z ciała, to by był ciałem i nawet by o tym nie wiedział i by go to nie obchodziło. Ale, że ma świadomość, więc jest związany z ciałem – a Chrystus daje nam drogę, aby świadomość nasza była związana z naturą wewnętrzną. To jest droga wiary. Ap 10:5-6: „Anioł zaś, którego ujrzałem stojącego na morzu i na ziemi, podniósł ku niebu prawą rękę i przysiągł na Żyjącego na wieki wieków, który stworzył niebo i to, co w nim jest, i ziemię, i to, co w niej jest, i morze, i to, co w nim jest, że już nie będzie zwłoki,”

Mk 13:28: „A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.”

Dzisiejszy świat iluminatów i masonów doświadcza także otwarcia ich demonicznej natury, są bezsilni, nic nie mogą zrobić; boją się najbardziej, że pycha ich zostanie ujawniona i że ci, którzy panowali nad wszystkim staną się rozbici. Ci, którzy chcieli stanąć wyżej od Boga, którzy uznawali siebie jako panujących, jako władających, spotkali prawa, których nie mogą przekroczyć. Te prawa, nad nimi panują, one ich miażdżą a mimo to nie chcą swojej pychy porzucić, nie chcą stać się poddanymi tych, którzy w Bogu trwają, ponieważ są tymi, którzy chcieli panować, chcieli władać, chcieli wszystko mieć. Nie chcieli najbardziej Ducha Zbawczego na Ziemi, wszystko robili, aby on się nie pojawił, bo to oni chcą być tymi jedynymi duchami a Duch Zbawczy ich tego pozbawia. Nie chcą Synów Bożych! W swojej bezsilności chcą wojny wszczynać, bo się stali bezsilni względem sił na niebiosach, Niebu chcą wojnę wytoczyć, ale nie są w stanie, dlatego chcą za sobą pociągnąć wszystkich ludzi i pod pozorem walki między sobą, łączą się w nienawiści do Niebios. Ap 20: 8  I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. Nie chcą takiego końca, oni chcą panować nad końcem, ale nie mogą panować nad końcem. Bóg nie da im panowania nad końcem. Jak to jest powiedziane, kamień poruszony przez Boga stoczy się na ziemię, nie poruszony żadną siłą i urośnie tak ogromny, że stanie się jedną wielką skałą; tak jak Piotr stał się skałą, tak Ziemia stanie się skałą, ponieważ do skały została przeznaczona – na tej skale zbuduję kościół, którego siły diabelskie nie pokonają (Mt 16:18). Ziemia powraca do Wielkiego Domu, staje się centrum Wielkiego Domu, ponownie po wiekach, po siedmiu okresach czasu staje się skałą, czyli miejscem, które jest poświęcone przez Boga, ponieważ to Bóg jest Skałą a Synowie Boży są mocą. Iz 26: 1 W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w Ziemi Judzkiej: «Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. 2 Otwórzcie bramy! – wrota Nieba – Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; 3 jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. 4 Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! 5 Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło: 6 podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich». 7 Ścieżka sprawiedliwego jest prosta, Ty równasz prawą drogę sprawiedliwego. 8 Także na ścieżce Twoich sądów, o Panie, my również oczekujemy Ciebie; imię Twoje i pamięć o Tobie to upragnienie duszy. 9 Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, duch mój – poszukuje Cię w mym wnętrzu; bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi, mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości. Człowiek niczego nie traci, gdy do Boga zmierza, to szatan stratę ponosi, bo szatan nie ma drogi dalszej; to droga sprawiedliwego, to droga prawdy, droga człowieka, droga Synów Bożych, którzy mają Ducha Zbawczego, aby dawać Ziemi, bo czuję bardzo wyraźnie, że cały Wszechświat oczekuje na przebudzenie się Ziemi, ponieważ nie ma skądinąd otrzymać prawdy – dotarli do samych krańców swojego istnienia. Bóg nikomu nie pozwala zginąć – i gdy dotarli już do samego końca zdolności tego świata, wyczerpali wszystkie siły, poznali każdy atom, poznali jego siłę, pełną moc, która ukryta jest w głębinach atomu i we wszystkich innych cząstkach tajemnych, gdy już je całkowicie poznali i już wszystkie je posiedli, poznali że nie poznali wszystkiego, że dalej jest Bóg, tylko Bóg i w tej chwili uświadomili sobie, że gdy porzucą to, co zdobyli – nic nie tracą, ponieważ dalej dla nich jest już tylko pustka, śmierć i pył, przestają istnieć. Więc z radością porzucają wszystko co otrzymali i teraz zdążają ku Bogu i dlatego jest to czas jakby wyznaczony, że ci, którzy są pierwszymi, wyznaczyli czas ostatnim, aby ostatni stali się pierwszymi, bo to pierwsi wskazują drogę a ostatni stają się tymi, którzy wskazują drogę a pierwsi radują się, że są ostatni. A ci ostatni, to ci którzy znają drogę, bo nie zostali zwiedzeni, i nie poszli tą drogą trudu i ciemności, pychy i zdolności, ponieważ nie byłoby nikogo, kto by wydobył ich z ich upadku i rozdarcia, i tego wszystkiego, w czym w tej chwili są. Mamy życie wewnętrzne i to życie wewnętrzne jest uczuciem, życie wewnętrzne jest prawdą, życie jest miłością, życie jest chwałą i dlatego teraz rozumiemy jak głębokie jest pochylenie się Boga nad nami, jak bardzo głęboko ukazuje nam prawdę, jak bardzo głęboko otwiera nam drogi dla Synów swoich, którzy porzucili odłogi i znaleźli Boże drogi, aby kroczyć nimi dla innych społu, czyli dla tych, którzy też będą chcieli kroczyć, aby stać się dla nich drogą prawdy. 1 J 2:24-25: „Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne.”

Mt 10:27: „Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!”

Iz 6: 6 Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. 7 Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech». Co robi św. Izajasz? – wierzy! Dzisiaj na Ziemi nie ma ludzi, którzy by uwierzyli Serafinowi, że im grzechy odpuścił, bo nie wierzą Chrystusowi – a Izajasz wierzy. Dzisiaj ludzie, mimo że Chrystus ich odkupił, nie wierzą Jemu, oni mogą o tym wiedzieć, ale to, że o tym wiedzą, to szatan też o tym wie. Chrystus Pan odkupił dwa tysiące lat temu wszystkich ludzi i dzisiaj także ta Siła jest w Mocy – Drogocenna Krew. Dzisiaj ludzie nie wierzą Jezusowi Chrystusowi, nie są jak Izajasz, Izajasz nie mówi: ale byłem przed chwilą grzesznikiem! – jestem z ludu grzeszników! – dotknął mnie Serafin węglem i mam być od razu bez grzechu? – ani mnie nie oczyściło, ani grzechów nie wyciągnęło, ani nic nie zrobiło – to jak mam być bez grzechu? Tak nie mówi Święty Izajasz – to jest niemożliwe. To z powodu wiary odszedłeś od grzeszności; ty odszedłeś od grzeszności, więc nie chodzi o to, jak ty sobie z tym poradzisz, pokonasz grzech, tylko, że ty właśnie uwierzyłeś i odszedłeś od zła. Ludzie będąc w tej ciemności, doświadczając jej, muszą z niej wyjść a wychodzą ku wierze. Bóg mówi tak: Czy nie postawiłem cię na tym świecie zwycięzcą i że jesteś odporny na to, co ponoć tobie robią? Ja jestem. Oni rzucają w ciebie kamieniami, ale ciebie tam nie ma, bo ty jesteś na wysokości a oni są na niskości, one do ciebie nie trafią, bo oni nawet nie znają tej wysokości, ale ty musisz im powiedzieć o tej wysokości. Dzisiaj kiedy ludzie odczuwają ogromny stan rozdarcia, rozbicia i trudy, szukają winnych, ale proszę zauważyć – w tym momencie Chrystus przychodzi, że tak mogę powiedzieć kolokwialnie „jak znalazł”; Chrystus przychodzi, daje im Nowe Życie a ten świat nie może ich dopaść, nie może ich znaleść. Dlatego Chrystus mówi do faryzeuszy: Będziecie Mnie szukać, ale Mnie nie znajdziecie. – Cóż On ma się zabić? Co On chce zrobić, jeśli Go nie znajdziemy? Dlatego, że wchodzimy na ścieżki Chrystusowe, bo On nas prowadzi i w tym momencie jesteśmy całkowicie inną istotą, a właściwie nie inną istotą, tylko tą istotą, którą byliśmy zawsze. Pamiętaj skąd spadłeś i powróć do pierwotnej miłości (Ap 2: 4-5 ). I kiedy żyjemy w taki sposób, życie się nasze odmienia, życie staje się doskonałe.
Izajasz uwierzył całkowicie i dlatego mówi: Iz 6: 8 I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!» Dlatego, że już jest bez grzechu, już może wypełniać wolę Bożą, widział Pana i teraz wypełnia Jego Wolę, już nie ma grzechu; powiedział „poślij mnie”, ponieważ nie jest to dla niego zabójcze, odszedł od niego ten lęk, że zostanie zgubiony, zabity zniszczony, bo zobaczył Pana ( Iz 6: 5 ), ale wierzył, że nie ma grzechu, może słuchać Pana, i nie spowoduje to jego śmierci, nie zginie, nie zostanie całkowicie usunięty, zmiażdżony, tylko uwierzył, i to że mówi „poślij mnie”, odzwierciedla wiarę – jestem wolny. Kim są Synowie Boży? – Uwierzyłem, że jestem bez grzechu i dlatego nim jestem, dlatego mówię: Oto jestem, poślij mnie! Synowie Boży są po to, aby Bóg ich posłał i Bóg ich posyła. Synowie Boży są dlatego Synami Bożymi, ponieważ uwierzyli Chrystusowi, napełnił ich Duch Boży i stali się Synami Bożymi i dlatego mówią „oto jestem, poślij mnie”, i Bóg posyła ich na świat aby pełnili chwałę Bożą, wypełniali dzieło Pańskie, od zarania dziejów oczekujące na wypełnienie. Ap 22:13-14: „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta.”

Mt 10:39: „Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.”

Iz 6: 9  I rzekł [mi]: «Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Co te słowa mówią? – odpowiedź jest bardzo prosta: modlitwa serca, to jest tajemnica modlitwy serca. Kiedy modlitwa serca ma ten stan, to wszystko jest w porządku, ponieważ serce staje się naszym przewodnikiem, a jest powiedziane: Pamiętaj skąd spadłeś i powróć do pierwotnej miłości – pierwotną miłością jest Bóg w sercu, a gdy modlimy się Modlitwą Pańską siedemdziesiąt sześć razy, jak to wskazuje św. Feliks z Kantalicjo, to odnajdujemy modlitwę myślną a właściwie serca; bo jest najpierw modlitwa ustna, która jest związana z myślą, ale kiedy jest modlitwa ustna i myślna, to wtedy pojawia się modlitwa myślna, ale gdy modlitwa myślna w nas istnieje nieustannie, to pojawia się modlitwa serca – a modlitwa serca jest to stan duchowego oddania, czyli Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania. Jest to ta sytuacja, aby zatwardziałe zostało serce tego ludu, uszy zostały znieczulone, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony». Chodzi o to, gdy jesteśmy właśnie w tym stanie, to znaleźliśmy diabła, który ukradł naszą tożsamość, podaje się za nas, a nie jest nami i nigdy nie będzie. I dlatego, kiedy jesteśmy w modlitwie serca, to modlitwa serca jest to stan człowieka o nienaruszalnym spokoju i strzelistości serca, który nieustannie trwa w Bogu, to jest jedyna potrzeba serca. Serce musi trwać w Bogu strzeliście i nieustannie oddawać się sprawom Bożym, ponieważ do niczego innego nie jest stworzone, do innych spraw nie musi się kierować, ponieważ nie jest to potrzebne, a to jest tylko potrzebne, i gdy serce nasze oddaje się nieustannie Bogu, trwa w Bogu, bo to jest jedyny jego cel, jedyny jego sens, to głowa co czyni? Głowa od zarania dziejów niczego innego nie czyni, jak tylko sucha serca, a serce dla głowy jest jakością dzieła a wszystkim tym, co się dzieje dookoła, rządzi Bóg. Czyli wszystkie sprawy, które przed nami stawia, one są do wykonania, ale jakość tego dzieła jest stanem naszego serca. Stan naszego serca to jest to, jak to wykonujemy, a nie że wykonujemy; to że wykonujemy, to dba głowa, ale jak wykonujemy, dba serce. I głowa nigdy nie traci łączności z sercem, a jak błądzi, to dlatego, że serce błądzi; żeby głowa nie błądziła, to serce nie może błądzić. Kiedy serce jest oddane Bogu, jest strzeliste, to głowa nie zabłądzi, bo głowa trzyma się serca, sama gdy chce żyć, traci głowę, nie ma życia, nie istnieje. Błędy serca bardzo mocno uderzają w głowę, która nie wie, że błądzi, ponieważ jest zawsze oddana sercu. Dlatego serce musi być niezmiernie czyste, doskonałe, strzeliste, czyli serce musi być oddane Bogu, bo ono nie ma innego celu – ono ma być oddane Bogu, a On w nas mieszka, głowa wykonuje dzieła serca a świat otrzymuje Ducha Zbawczego, ponieważ wszelkie dzieła, które są wykonywane, są wykonywane mocą Ducha Świętego, czyli owoce są dawane. Bo owoce Ducha Świętego nie są przymiotem tego, który daje, ale stają się przymiotem tego, który je otrzymuje, bo one wtedy unoszą tamtych, a Duch Święty jest naszą mocą. Dlatego Duch Święty objawia swoją obecność przez owoce serca, Owoce Ducha Świętego, bo drzewo nie zatrzymuje owoców dla siebie, drzewo zawsze je rodzi dla drugiego i nawet gdy nie chce ich dać, to i tak spadają, bo ziemi je oddaje. Drzewo nigdy nie zachowa owoców a jeśli ich nikt nie zerwie, wracają do ziemi, bo spadają; owoce nie są dla drzewa, owoce drzewa są darem dla świata, dla człowieka. I gdy człowiek je zbiera, zawsze otrzymuje, bo drzewo zawsze je daje – dlatego człowiek je otrzymuje, ponieważ tym drzewem Owoców Ducha Świętego jest Drzewo Żywota Wiecznego. Jeśli trwamy w Bogu, to Drzewo Żywota Wiecznego nigdy nie zrzuca liści, zawsze trwa w prawdzie. I dlatego jest w Raju pięć drzew, które nieustannie dają nam pełnię i dają nam prawdę, a o tym mówi Księga Syracha 16: 26 Na rozkaz Pana, na początku, stały się Jego dzieła i gdy tylko je stworzył, dokładnie określił ich zadanie. 27 Uporządkował je na zawsze, od początku aż w daleką przyszłość. Nie odczuwają głodu ani zmęczenia i nigdy nie porzucą swego zadania, 28 żadne nie zderzy się z drugim i Jego słowom nigdy nie odmówią posłuchu. Pięć drzew – pełne oddanie, pełna chwała. Jl 2: 7 Jak bohaterowie pobiegną do szturmu, jak mężowie waleczni wdrapią się na mury, każdy z nich pójdzie swą drogą, a ze ścieżek swoich nie zstąpią. 8 Jeden drugiego nie przyciśnie, każdy pójdzie swoim szlakiem. I choć na oręż natrafią, ran nie odniosą. Tu jest sytuacja tej tajemnicy, tej ogromnej siły, gdzie jest pięć drzew, gdy trwamy w dziele Pańskim, to wszystkie sprawy, które się dzieją w nas, zawsze będą miały swoje miejsce, zawsze będą miały swój czas, i wszystko stanie się tak jak powinno się stać. Ap 22:17: „A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!» A kto słyszy, niech powie: «Przyjdź!» I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.”

Mt 10:41: „Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.”

W świecie obnaża się u zwyczajnych ludzi stan ich podświadomości, stan ich natury, stan ten, który jest rzeczywiście w człowieku ukryty, gdzie człowiek w żaden sposób nie włożył w to żadnej pracy. Dlaczego? Grzech w ciele jest grzechem w ciele, nie duszy człowieka, tylko grzechem w ciele. Grzech duszy człowieka był grzechem Adama, nie ciała; obciążona dusza była grzechem adamowym, czyli grzechem pierworodnym, nie grzechem cielesnym. Kiedy grzech pierworodny został usunięty przez Jezusa Chrystusa razem z Adamem, to dzisiejszy kościół wszystko robi, aby ta sama dusza Chrystusowa – teraz już Chrystusowa, bo On ją nabył, więc w Jego rękach – była uważana, że jest obciążona grzechem ciała. Nie może być obciążona już grzechem adamowym, bo przestał istnieć. Ale w tym momencie wszystko się robi, aby ludzie ponownie powrócili do grzechu Adama, co jest niemożliwe. Dlaczego jest niemożliwe? – dary Łaski są nieodwracalne!!! Czyli to, co Jezus Chrystus uczynił – dał nam Wolność – jest nieodwracalne. Nie można ponownie Adama przywrócić, ponieważ dary Łaski są nieodwracalne, musiałby Chrystus Pan sam stać się wrogiem, ale Chrystus Pan nie jest wrogiem, jest naszą Chwałą a wrogiem zła. Dary Łaski są nieodwracalne, nie można odwrócić tego, co Chrystus dał i On sam też tego nie odwróci, bo by był wrogiem samego siebie. I dlatego ludzie, którzy nie przyjmują Chrystusa, nie – nie przyjmują SIEBIE, tylko są synami buntu, są wrogami Chrystusa, bo dary Łaski są nieodwracalne. Hbr 10: 26 Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, 27 ale jedynie jakieś przerażające oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników. Śmierć i grzech są w jednej naturze i niech sobie ludzie zdają sprawę w dzisiejszym kościele grzechu, dlaczego nieustannie umierają, ponieważ gloryfikując smierć, przez nieustanne trwanie w grzechu, szukanie grzechu. Chrystus nie powiedział, żeby szukali grzechu. Kol 3: 1 Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. 2 Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Na ziemi jest grzech, w Niebie go nie ma. 3 Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. 4 Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. A jak ukazuje się Chrystus? Chrystus oczywiście ukazuje się ostatecznie dla całej Ziemi, ale ukazuje się indywidualnie dla każdego wierzącego w czasie wiary. Ludzie czekają na okazanie się dla całej planety, ale wtedy to się stanie, kiedy będzie Sąd Ostateczny i Sąd Ostateczny nie jest po to, aby się okazało kto będzie ukarany a kto nie, Sąd Ostateczny jest po to, kto dostanie wiekszą karę a kto mniejszą, bo wszyscy którzy idą na Sąd są winni. Ci, którzy nie idą na Sąd są niewinni, a na Sąd nie idą ci, którzy uwierzyli Jezusowi Chrystusowi i Bogu Ojcu, i nie idą na Sąd, ale ze śmierci przeszli do Życia, ponieważ uwierzyli, że nie mają grzechu i porzucili śmierć i dlatego ze śmierci przeszli do Życia. Porzucenie grzechu jest porzuceniem śmierci i wejściem w Życie Chrystusa i Łaskę. Grzech nie daje życia, śmierć też nie daje życia, kościół też nie daje życia – Życie daje Chrystus. Nie ma innego wyjścia właściwego, prawdziwego z kościoła śmierci, jak tylko Synostwo Boże – uwierzyć Jezusowi Chrystusowi i wtedy wychodzimy ku Prawdzie Bożej.
Ludzie dzisiaj są uczeni, że grzech ciała jest grzechem ich duszy, a to jest tylko grzech ciała, dręczą się tym grzechem ciała. Czy Synowie Boży nie widzą tego grzechu i ten grzech przestaje istnieć? Nie, oni ten grzech w dalszym ciągu widzą, bo to jest grzech ciała, tylko że oni widzą to, że moc chwały Bożej, moc potęgi, moc samego Chrystusa, Boga Ojca i Ducha Świetego daje im siłę świętości, mocy, prawdy i doskonałości pokonać ten grzech w ciele, a to jest ten sam grzech, który widzą ludzie, będąc udręczeni przez kościół śmierci, który sobie poczytują jako swoją winę, ale będąc Synami Bożymi, widzą dokładnie ten sam grzech, tylko on jest całkowicie już innym problemem. Synowie Boży to są ci, którzy widzą ten sam grzech cielesny, tylko że ten grzech cielesny jest grzechem upadłych aniołów i grzechem pięknej córki ziemskiej, która została udręczona, tak jak dusza człowieka została udręczona grzechem Adama. To jest ta sama sytuacja, tylko grzech Adama usunął Jezus Chrystus a my widzimy duszę – piękną córkę ziemską, udręczoną grzechem upadłych aniołów i mamy dokładnie to samo zrobić, co Chrystus zrobił z naszą duszą – uwolnić ją przez Świętość. To są ślady Chrystusa, to są ślady, którymi mamy iść, utrzymywać świętość, doskonałość i nie niepokoić się żadnymi sprawami, tylko trwać w nakazie Bożym a ten świat będzie mówił: Umierasz, ale po co? – To jest wola Ojca. – A Jego nie ma. A Chrystus mówi: Jest, oczywiście, że jest, ponieważ to co powiedziałem jest prawdą i dlatego jesteś wściekły i chcesz Mnie zabić. Dzisiejszy kościół śmierci jest bezsilny względem Chrystusa, który Zmartwychwstał. Kiedy był cieleśnie, zrobili z Nim co chcieli, ale kiedy Zmartwychwstał, stał się niedotykalny a Panujący. Rz 7: 4 Tak i wy, bracia moi, dzięki ciału Chrystusa umarliście dla Prawa, by złączyć się z innym – z Tym, który powstał z martwych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu. Powstało dwóch, na pewno dwóch, na 100% dwóch. Dlaczego? Chrystus przyczynił się do naszego powstania, gdy my wierzymy, że On powstał – my także. Rz 6: 2 Jeżeli umarliśmy dla grzechu, jakże możemy żyć w nim nadal? 3  Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? 4 Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. 5 Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. Jakżeż może mowa być o jednym? Z powodu Jego staliśmy się Nowym Człowiekiem, aby zrobić to, co tu jest napisane: by złączyć się z innym – z Tym, który powstał z martwych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu – złączyć się jako Synowie Boży, aby przynosić owoc Bogu. Czy Chrystus nie odwiecznie przynosi Bogu Ojcu Owoc? Czy nie jest On prawdziwym Owocem i jedynym Owocem trwającym na wieki? A my musimy przynosić ten Owoc, bo nie przynosiliśmy, ale przynosić musimy. Ludzie, nadszedł czas spotkania z Bogiem, pozwólcie się zabrać, pozwólcie się wznieść! Pozwólcie się wznosić ku doskonałości w strumieniach chwały Bożej, jak orły. Do dzieła! 1 Tes 4:14-18: „Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!”