UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali!” Rz 12.12

Synostwo Boże oznacza, że jest koniec Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego – jest w tej chwili Jezus Chrystus Zmartwychwstały. Trwanie przy Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym było po to, aby trwało Prawo, żeby zatrzymać Prawo stare, ale jest przecież napisane u św. Daniela, to jest o kościele, Dn 7: 25 Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu. Co to znaczy, że święci będą wydani w jego ręce? – że świętość jest zależna od kościoła i od uczynków ciała. Ale świętość nie jest związana z tym, bo jest związana z Synostwem Bożym, a Synami Bożymi są wszyscy ci, którzy uwierzyli. Ga 3: 22 Lecz Pismo poddało wszystko pod [władzę] grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. Czyli żadna umiejętność z grzechu nie wydobędzie człowieka, tylko wiara. 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Dzisiejszy kościół wszystko robi, aby wiary nie było, a świadectwem tego, że wiary nie ma są sytuacje, że ludzie w dalszym ciągu trzymają się świata grzechu i śmierci. 24 Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Czyli każdy człowiek, który ma wiarę, wychodzi z kościoła, nie jako ekskomunikowany, ale jako apostoł Chrystusa, który zostawia tamten świat w apostazji, czyli odrzuceniu; on jest odrzucony dlatego, że nie pozwala ludziom dojrzeć, aby wyszli stamtąd jako Synowie Boży, tylko utrzymuje ich w dalszym ciągu jako niedojrzałe dzieci, które nigdy nie będą mogły opuścić tego miejsca. Kościół dopóty będzie trwał, dopóki będą ci, którzy myślą, że po ludzku dostaną się do Nieba. Jeśli my uznajemy Chrystusowe Odkupienie, to nie mamy za co pokutować, bo nie mamy grzechu a jeśli grzechy widzimy, to nie widzimy swoich grzechów, ale widzimy grzechy ciała, z którymi musimy staczać bitwę z powodu tego, że jesteśmy świętymi. Gdy nie jesteśmy świętymi, nie jesteśmy odkupieni, nie jesteśmy bezgrzeszni, doskonali i niewinni, nie jesteśmy w stanie stoczyć bitwy z grzechem w ciele. Więc teraz zrozumieliśmy tę sytuację, dlaczego człowiek nie może w kościele śmierci stać się świętym, ponieważ to jest zabronione, bo by stoczył bitwę z grzechem, nie swoim, ale z grzechem ciała. Dzisiejszy człowiek jest zmuszany do tego, aby widział Chrystusa Pana cieleśnie, na Krzyżu. Dlaczego? – aby nie był martwy dla Prawa; a gdy uznaje Go Zmartwychwstałego, umiera dla Prawa, ale jest Żywy z powodu tego, że jest Synem Bożym. Kiedy rozum ustępuje i kiedy tylko Duch Boży działa, jest to jasna i prosta sprawa. Dlatego ludzie są nauczeni być w grzechu i myślą o świętości, ale proszę zauważyć – świętymi już są, dlatego że Chrystus Pan uczynił ich świętymi. Rz 7:6: „Teraz zaś straciło moc nad nami Prawo, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, że możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery.”

Rz 12:3: „Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo – według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył.”

Bóg stworzył człowieka już z połączeniem z piękną córką ziemską dlatego, że życie człowieka jest związane z jej ratunkiem. Dzisiejszy świat mówi w taki sposób: Chrystus zrobił wszystko, ty sobie poleż, a pójdziesz na Sąd, gdzie będziesz ukarany za to, że nic nie zrobiłeś. – A co miałem zrobić? Przecież ci, którzy są nauczycielami, mówią, że nic, tylko leżeć i czekać na Sąd Ostateczny. – Dlatego, że oni potrzebują twoich pieniędzy, twojej władzy, twojej mocy, oni nigdzie nie idą i nie chcą żebyś ty szedł gdziekolwiek, ponieważ stracą tę możliwość, którą mają w tej chwili. II kanon bardzo wyraźnie mówi: jeśli nie uznasz Adama za pana i grzech pierworodny za istniejący w dalszym ciągu i kościół za jedynego, który może cokolwiek z tym zrobić, i jeśli dzieci nie poddasz oczyszczeniu ze Światłości i nie podasz je formowaniu grzechu, jesteś zły i niedobry, jesteś grzesznikiem! Bo musisz poddać dzieci małe formowaniu grzesznemu, „będziesz swoje dzieci wychowywał, jak ciebie kościół wychował” – tak jak otrzymałeś naukę od kościoła, że jesteś grzesznikiem, że masz grzech pierworodny, że jesteś człowiekiem skazanym na tułaczkę i na pokuty, które nic nie dadzą, tak masz wychować swoje dzieci i kompletnie usunąć całkowicie to, że jest to dziecko czyste i doskonałe, mimo że jest napisane w Piśmie Świętym, J 1: 9 – tu jest napisane, że była światłość prawdziwa, ale Chrystus jest nieustannie, jest i nigdzie się nie wybrał, tylko jest w dalszym ciągu z nami do końca świata, o czym jest napisane bardzo wyraźnie w Ewangelii wg św. Mateusza 28: 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata». Ja wiem, że świat nie chce Chrystusa, ale prawdziwa światłość oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi ( J 1: 9 ), ponieważ zostaliśmy odkupieni i rodzimy się doskonali i dlatego jest nakaz chrzczenia dziecka zaraz po urodzeniu, aby zmyć z niego to, co na siebie ściągnąło w czasie narodzin, czyli Światłość, która go okryła w czasie narodzin, i ma wychowywać swoje dziecko zgodnie z nauką kościoła, że jest grzesznikiem, że śmierć jest głównym jego sensem, i że pokuty, cierpienia, a bez kościoła nie waż się do Boga zdążać, bo to jest grzech śmiertelny. Przecież z tego powodu miał być spalony na stosie Mistrz Eckhart, który przedstawił, że kościół nie jest potrzebny do życia w Bogu, i miał być spalony na stosie, tylko, że wcześniej umarł. I kościół właśnie mówi w taki sposób, że on jest jedynym, który może pozwalać, żeby człowiek mógł do Boga zdążać, tylko, że on na to nigdy nie pozwoli, bo Go sam nie zna – bo jeśli zna, to jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu, i krzyżuje swojego Pana powtórnie i dla takich już nie ma ponownego Odkupienia. Jeśli jest świadomy tego, co mówi, jeśli zna Boga i w taki sposób postępuje, to jest to o nim: Hbr 6: 4 Niemożliwe jest bowiem tych – którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego, 5 zakosztowali również wspaniałości słowa Bożego i mocy przyszłego wieku, 6 a [jednak] odpadli – odnowić ku nawróceniu. Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko. Kościół mówi w ten sposób: Nie pozwolimy, abyście spotkali Chrystusa, abyście poszli do prawdy, żebyście wyszli z kościoła jako Synowie Boży, bo nie możemy was zatrzymać, ponieważ dorośliście do opuszczenia tego miejsca, ale my, gdy będziecie to miejsce opuszczać, to my będziemy was ekskomunikować, co jest niemożliwe, ale tamci się będą jednak bali, bo nie będą wiedzieli, że to jest niemożliwe, będą się jednak bali, że my to względem nich robimy, mimo że jest to tylko takie sobie gadanie, bo nie mamy nad nimi władzy żadnej – to oni mają władzę nad nami. Dlatego kościół jest przeznaczony do upadku, nie dlatego że jest zły, niedobry i okropny, tylko dlatego, ponieważ Synowie Boży, gdy powstają, musi on zostać opuszczony, a pozostają w nim tylko ci, którzy nie chcą być Synami Bożymi.
Kim jest Syn Boży? To są ludzie, którzy uwierzyli Chrystusowi Panu, Bogu Ojcu i Duchowi Świętemu. Synami Bożymi są ci, którzy uwierzyli Jezusowi Chrystusowi, że uwolnił ich z grzechów, czyli nikt na całym świecie nie ma grzechu, wszyscy są uwolnieni od grzechów i ich nie mają. Pytanie ktoś zadaje: A co z tymi, którzy je widzą jednak? Mimo wszystko je mają? Odpowiedź jest bardzo prosta – Synowie Boży też je widzą. – To dlaczego uważają, że ich nie mają? – Bo to, że widzą, to nie znaczy, że mają. Oni nie są tymi na dole, tylko tymi na górze, idą do tych na dole, którzy są w grzechu, a to jest właśnie ta piękna córka ziemska, czyli natura prawdy, ziemi i doskonałości, która musi zostać przywrócona do Superpozycji. J 4:15-17: „Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża.”

Rz 12:10: „W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi! W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie!”

Synowie Boży, czyli wszyscy ci, którzy uwierzyli Chrystusowi, są tymi, którzy tylko i wyłącznie przez Chrystusa mogą naprawić wszystkie sprawy. Nie możemy usunąć złego ducha, który dręczy danego człowieka, który dąży do Boga umiejętnościami. Może to zrobić tylko Chrystus. Jeśli Chrystus nie zaistnieje w człowieku i tego ducha złego nie usunie, nie pojawi się Syn Boży i nie pojawi się Człowiek Światłości i nie będzie to człowiek, który znalazł Prawdę. To tak jak uczniowie chodzą z Jezusem Chrystusem i są bardzo mocno przekonani o tym, że mają moc, potęgę, siłę ogromną, cuda czynią ogromne. Ale przecież widzimy, że niedługo przed śmiercią Jezusa Chrystusa, Ukrzyżowaniem i Zmartwychwstaniem, św. Piotr popada w kłopoty straszne. Więc w jaki sposób on te cuda czynił wcześniej? Przecież poszedł z innymi uczniami i cuda czynił, wskrzeszał, nawracał, uzdrawiał, namaszczał. Jak on te cuda czynił w takim razie, jeśli miał w sobie tyle zła? Chrystus to czynił w nim, ale on uważał, że to on czyni. I dzisiejszy człowiek także, gdy jest w mocy, która jest siłą mocy duchowej, Chrystusowej, ale on nie przemieni się do wnętrza i nie zaświadczy o obecności Chrystusa, bo obecność Chrystusa tylko i wyłącznie może się pojawić, zaświadczyć przez usunięcie złego ducha w człowieku, czyli wydobycie Gołębicy, Kasji i Rogu Antymonu – wewnętrznej natury trzech doskonałości Boskich, czyli Wonności Bożej, która objawi się w Dniu. Czym jest Dzień z punktu widzenia św. Pawła? – sumienie, które jest zgodne z działaniem. Czyli sumienia mają różnego rodzaju zamysły a działanie jest całkowicie inne. Św. Paweł powiedział: to, co czynimy jest tym samym, co w naszym sumieniu jest, więc to, co u nas widzicie jest tym, co mamy w sumieniu. Nie skrywamy niczego, nie ukrywamy spraw haniebnych, jesteśmy tymi, którzy niosą Chrystusa w prawdzie. Iz 6: 12  Pan wyrzuci ludzi daleko, tak że zwiększy się pustynia wewnątrz kraju. 13 A jeśli jeszcze dziesiąta część [ludności] zostanie, to i ona powtórnie ulegnie zniszczeniu jak terebint lub dąb, z których pień tylko zostaje po zwaleniu. Reszta jego [będzie] świętym nasieniem». Czyli Bóg dąży do doskonałego stanu. Iz 26: 18 Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Ziemia jest tylko i wyłącznie stworzona dla Synów Bożych. Na tej Ziemi nie mogą przebywać inni, tylko Synowie Boży. Ciekawą sytuacją jest to, że Bóg się postarał o to; Chrystus Pan wszystko uczynił, aby na tej Ziemi istnieli tylko Synowie Boży, ale okazuje się, że ludzie bardzo w pysze się zanurzyli i w zalecaniu siebie, a Jezus Chrystus mówi: Kto chce być największy, niech stanie się ich sługą. Jezus Chrystus przychodzi na Ziemię i jest Bogiem i mówi: Jestem sługą. Ludzie nie są w stanie zrozumieć, dlaczego On chce być sługą, jeśli jest Synem Bożym i powinien tutaj rządzić, ale On tego nie robi i oni nie rozumieją, dlaczego On tego nie robi, bo każdy człowiek by to robił, skorzystał by z tej władzy. Jezus Chrystus tego nie robi i oni tego nie rozumieją, dlaczego On nie korzysta z tak potężnej władzy. Pozbawia się władzy, ponieważ im bardziej jest pozbawiony władzy, tym bardziej Ojciec ją ma w Nim.
Gdy proszę Ducha Świętego o uzdrowienie dla ludzi, to Bóg to czyni, Duch Święty, Chrystus Pan – ja tego nie robię, bo im bardziej On robi, tym bardziej ja nie czynię, jeśli bym chciał coś dołożyć, nie pozwolił bym Bogu działać, i Chrystusowi, i Duchowi Świętemu a tego nie robię, więc nie ma mnie tam. Proszę Ducha Świętego, i co najbardziej umiem? – być cierpliwy, czekam, i nie muszę długo czekać, od razu to się dzieje. Moja wiedza jest potrzebna, żebym wiedział, że ona jest kompletnie niepotrzebna, dlatego powiedział św. Tomasz z Akwinu: Wiem, że nic nie wiem. Moja wiedza jest potrzebna do tego, abym wiedział, że ona jest niepotrzebna, i w tym momencie kiedy ona jest niepotrzebna i ona nie istnieje, to wtedy z całą mocą Duch Boży we mnie istnieje. Mt 17:17-19: „Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć? Przyprowadźcie Mi go tutaj!» Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie. Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?»”

Rz 12:11: „Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu!”

Czytamy w Starym Testamencie; Księga Żywota 6: 1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki.  2 Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. […] A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach. 5 Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, 6 żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. 7 Wreszcie Pan rzekł: «Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem». 8 [Tylko] Noego Pan darzył życzliwością. To są właśnie czasy Potopu, bardzo bardzo odległe, tutaj mówimy o starej Ziemi – nie tej Ziemi – starej Ziemi, o czym mówi św. Piotr w 2 P 3: 5 Nie wiedzą bowiem ci, którzy tego pragną, że niebo było od dawna i ziemia, która z wody i przez wodę zaistniała na słowo Boże, 6 i przez nią ówczesny świat zaginął wodą zatopiony. 7 A to samo słowo zabezpieczyło obecnie niebo i ziemię jako zachowane dla ognia na dzień sądu i zguby bezbożnych ludzi. 8 Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. I tu są słowa do przeliczenia, przeliczyć je można bardzo prosto, jeśli do równania wstawicie ten jeden dzień jak tysiąc lat, to trzysta sześćdziesiąt pięć dni razy tysiąc następuje nam trzysta sześćdziesiąt pięć tysięcy lat. Kiedy weźmiemy to do czasu Potopu, to jest dwanaście i pół tysiąca lat, więc jeśli dwanaście i pół tysiąca lat pomnożymy przez trzysta sześćdziesiąt pięć tysięcy, wyjdzie nam dokładnie cztery i pół miliarda lat. Odzwierciedla to tę sytuację, że Ziemia i wszechświat, one żyją w różnych wymiarach czasowych; na Ziemi czas płynie inaczej i we wszechświecie płynie czas inaczej. We wszechświecie minęło cztery i pół miliarda lat, na Ziemi minęło dwanaście i pół tysiąca lat, co odzwierciedla dwanaście i pół tysiąca lat duchowego rozwoju człowieka, bo Ziemia jest oddzielona od technologicznego świata zewnętrznego i tutaj wiara jest tak naprawdę prawdziwym wzrostem, to dwanaście i pół tysiąca lat rozwoju duchowego człowieka na Ziemi odpowiada czterem i pół miliarda lat w świecie zewnętrznym. Ale to ukazuje jedną sytuację, że ci, którzy dotarli przez cztery i pół miliarda lat do ogromnej technologii i uświadomili sobie, że znają już wszystko, pojęli już wszystko, wszystko już zdobyli wszystko i w tym momencie nie mają już nic do zdobycia i nie ma już nic, co by im dało możliwość przetrwania i widzą swój kres, który właśnie nadszedł dla nich – i oni są tymi pierwszymi, którzy przez cztery i pół miliarda lat dotarli do zrozumienia, że Bóg jest całkowicie kimś innym, niż to co zdobyli, bo zdobyli całą technologię, zdobyli panowanie nad galaktykami, zdobyli panowanie nad gwiazdami, całą energię są w stanie zużywać, ale nie daje im to życia wiecznego, tylko widzą niechybny kres swojego upadku. I w tym momencie przyglądają się człowiekowi, temu który jest poza trzema strefami izolacyjnymi, który żyje w innym czasie, gdzie dwanaście i pół tysiąca lat odzwierciedla te cztery i pół miliarda lat, gdzie człowiek na Ziemi stał się istotą, która nie została, tak jak oni, skażona technologią i skażona taką pychą jak oni – jest pycha, ale nie taka jak u nich – w tym momencie ci pierwsi stają się ostatnimi, aby ci ostatni stali się pierwszymi, bo ci ostatni wiedzą gdzie jest Bóg, a ci pierwsi poznali, doświadczyli, że nie wiedzą. Ale co się wtedy z nimi dzieje? – chętnie oddają to, co mają, ponieważ wiedzą, że nic nie mają, ale zabrało im to cztery i pół miliarda lat, żeby zrozumieć, że nic nie mają. A człowiek przez dwanaście i pół tysiąca lat doświadczył wewnętrznej prawdy. Ktoś by się spytał: Ale jakiej prawdy? – Takiej prawdy, że jesteśmy Synami Bożymi, że jesteśmy tymi, którzy mają w sobie Prawdę Boga, Prawdę Chrystusa, ponieważ On nas odkupił, a my Go przyjęliśmy całkowicie i On jest Żywym Duchem naszym, w nas jest Mocą, Siłą, Życiem i Prawdą, Wszystkim. A Ziemia i Superpozycja jest stworzona po to, aby tylko na Ziemi żyli Synowie Boży, bo nie jest przeznaczona dla nikogo innego. Dlaczego? Iz 26: 18 Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie. Jest w tej chwili osiem miliardów sto milionów ludzi na Ziemi, ale Bóg mówi: Nie przybywa. Jak to nie przybywa? Nie przybywa, bo Ziemia nie jest przeznaczona dla zwykłych ludzi ziemskich, cielesnych, zmysłowych, omylnych i grzesznych. Ziemia jest stworzona dla Synów Bożych. Ziemia w tej chwili wraca do Wielkiego Domu, wraca do właściwego stanu Boskiego, wraca do właściwego stanu duchowego, ale niemożliwym jest aby wróciła do właściwego stanu duchowego bez mocy Bożej. Jest powiedziane w Księdze Daniela o Nabuchodonozorze, że na siedem okresów czasu została pognębiona, a siedem okresów czasu, to jest ta sytuacja, że Ziemia i układ słoneczny co pięćset milionów lat pojawia się po tej stronie Galaktyki i ponownie wraca, i właśnie siódmy raz pojawiła się cała heliosfera i tutaj pojawił się Wędrowiec, który powrócił i został przebudzony, aby mogła zostać otwarta droga prawdy. Dn 7: 27 A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe”. Lud Boga najwyższego, czyli Synowie Boży są w stanie zapanować nad wszelką technologią jaka istnieje, z mocy nadrzędnej i wykorzystać ją do tego, aby odbudować to, co zaginęło. Wszystkie moce, jakiekolwiek zostały stworzone, one będą pod władzą Synów Bożych a Synowie Boży dobry użytek z nich uczynią, ponieważ będą mogli uczynić to, co fizycznie jest do zrobienia, mimo że nie są fizycznymi, ale materia będzie im służyła i będą czynili to, co zechcą a zechcą to, co Bóg chce. Bo Synowie Boży niczego innego nie chcą, tylko chcą wypełnić Dzieło Boże. Łk 18:7-8: „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»”

Rz 12:16: „Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych!”

Piękna córka ziemska została stworzona przez Boga jako doskonała natura Boskiej Tajemnicy wewnętrznej dla duchowości i doskonałości ciała, aby w ciele także duchowość się objawiła. W tej chwili właśnie Synowie Boży są po to, aby rozpocząć etap, który został zatrzymany na dwa tysiące lat. Synowie Boży powstali, dlatego że teraz jest ich czas, bez nich świat przestanie istnieć. Dlatego sam Chrystus Pan przyszedł na Ziemię i sam Chrystus Pan jest Mocą Synów Bożych. On jest ich Mocą, Źródłem, Siłą i On jest Duchem ich i dlatego On jest w Synach Bożych a Synowie Boży wypełniają Dzieło, które zostało zapisane na początku świata dla doskonałości wszelkiego istnienia, aby wszelkie istnienie poznało Prawdę. Mam takie odczucie, że przychodzi czas zapisywania świadomości ludzkiej w jakiejś specjalnej sferze, zapisania na czas tzw. blackoutu; mam takie odczucie, że zapisywana jest świadomość człowieka, wszystkie osiem miliardów sto milionów ludzi jest zapisywanych na czas blackoutu, i kiedy ten blackout nastąpi, to jedynym ich zapisem jest ich świadomość w sferach. Tak odbieram, że ten zapis w tych sferach będzie trwał od dwóch do trzech lat, bo tyle będzie trwał ten czas blackoutu, a później nastąpi sytuacja równego startu, równego uwolnienia – ci, którzy będą chcieli Boga, pójdą do Boga, a ci którzy nie będą chcieli Boga, pójdą do ciemności, ale nikt nie będzie zniewolony zewnętrzną siłą, tylko własnymi potrzebami i to jest odsianie – kto jak wybierze, tak będzie miał i nie będzie mógł nikogo winić za to, że tak ma, ponieważ zostały usunięte wpływy zewnętrzne, które nie pozwalały jemu doświadczać Prawdy Bożej, a w tej chwili zostało to usunięte i w tej chwili wszyscy mają jednakowy start. Jedynymi ograniczeniami staną się ich wewnętrzne osobowości, ich wewnętrzne ciemności, ale będą mieli też zdolność powrotu do Światłości. Człowiek boi się dlatego, że nie wie, nie zna, nie rozumie i nie widzi – wierzy, dlatego, że nie wie, nie zna, nie rozumie, i nie widzi. Czyli powody są te same dla lęku i dla wiary, więc można zastanowić się dlaczego nie chce budować, tylko niszczy? – ponieważ nie ma tu żadnych preferencji zewnętrznych, tylko jego wewnętrzne. Jeśli wybiera niszczenie, to dlaczego wybiera niszczenie? Z powodu tego, że nie wie, nie zna, nie rozumie i nie widzi? Przecież z powodu tego, że nie wie, nie zna, nie rozumie i nie widzi może wybrać wiarę. Dlaczego wiary nie wybiera? To są te siły demoniczne, które dbają o swoje preferencje, ale Chrystus Pan jest w człowieku Życiem; jeśli człowiek jest poddany dobru, wybiera dobro, to dobro będzie w nim istniało, będzie go wznosiło, będzie o niego dbało, owoce Ducha Świętego – opanowanie, łagodność, wierność, dobroć, uprzejmość, cierpliwość, pokój, radość i miłość będzie w nim istniało i objawią się w nim Dary Ducha Świętego: mądrość, rozum, rada, męstwo, umiejętność, pobożność i Bojaźń Boża. Bojaźń Boża jest bardzo głębokim Darem, Bojaźń Boża, to zło tępić bez wahania. Musimy w całkowitej prostocie i duchowej czystości trwać w Duchu Świętym. Bóg istnieje, Bóg jest prawdziwy, o tym mówi Księga Hioba 19: 25  Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. 26 Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. 27 To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty. 28 Powiecie: „Po cóż nalegać? Czyż powód oskarżeń znajdziemy?” 29 Wy sami drżyjcie przed mieczem, bo gniew za grzechy zapłonie. Wiedzcie, że sądy istnieją». Tu mówi Hiob o tej tajemnicy, któremu Bóg przywrócił podwójny dział wszystkiego. Co to oznacza? – na górze i na dole – podwójny dział wszystkiego, czyli to co na górze i też na dole, bo otworzył tę tajemnicę i wydobył z udręczenia tę, którą miał wydobyć i to jest ten podwójny dział wszystkiego – dostał trzy córki, siedmiu synów i podwójną majętność wszystkiego. To jest podwójny dział wszystkiego, dlatego że każdy człowiek jest istotą dwoistą, został tak stworzony: I Bóg stworzył człowieka, na swój obraz, na obraz Boży stworzył go, stworzył jako mężczyznę i niewiastę. Mdr 1:1-2: „Umiłujcie sprawiedliwość, sędziowie ziemscy! Myślcie o Panu właściwie i szukajcie Go w prostocie serca! Daje się bowiem znaleźć tym, co Go nie wystawiają na próbę, objawia się takim, którym nie brak wiary w Niego.”