UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu.” Ap 20.6

Życie jest życiem człowieka wewnętrznego. Ap 22: 17  A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!» A kto słyszy, niech powie: «Przyjdź!» I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie – czyli świadomość życia całkowicie nowego. Dlaczego mówi „Przyjdź!”? – dlatego, ponieważ lęk przed śmiercią u niego już nie występuje. Jest wołanie „Panie, przyjdź!” – Bóg przychodzi, Chrystus przychodzi, Duch Święty przychodzi. Przyjście to jest śmiercią dla zła, i Życiem dla człowieka wewnętrznego. I od tego zależy czy jesteśmy człowiekiem wewnętrznym, czy jesteśmy tylko tym człowiekiem uczonym, który nabył wiedzę tego świata. Łk 20: 35 Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Chodzi o tę sytuację, że tymi osobami jest istota hemafrodyczna – mężczyzna zdąża ku Bogu, kobieta zdąża ku Bogu, ale gdy zdążają ku Bogu w jednym duchu, w prawdzie i miłości, ufając Bogu, stają się z mocy Bożej tymi, którzy jednoczą się tak ściśle, tak głęboko, tak mocno, że stają się jedną naturą i to ona się nie żeni, ani za mąż nie wychodzi. Ale dlatego nie wychodzi, bo ci którzy zjednoczyli się z Chrystusem, stali się tam naturą jedno-początku, ponieważ my żyjąc na ziemi, nie mamy natury początku takiej, jaka ona była na początku, dopiero w Małżeństwie Niepokalanym stajemy się naturą początku; bo na początku Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę jako jedną naturę – dopiero później ją rozdzielił, wyjmując żebro z Adama i z tego żebra czyniąc kobietę. Na początku kobieta i mężczyzna byli jedną naturą, to był jeden człowiek, który miał naturę wewnętrzną, Pełnię Chwały, i on miał Ducha Zbawczego, to jemu rodziły się córki, to on był tym Człowiekiem. I my zmierzamy ku temu, aby w pełni się stać tą istotą – w tym momencie mąż i żona w Boskiej naturze są jednej myśli, jednego celu, jednego dążenia i jednej prawdy, jednej doskonałości, nie ma tam dualności, tam jest jedność. Kiedy Bóg uśpił Adama i wyjął jego żebro, czyli życie, stworzył z tego życia Ewę, to w dalszym ciągu, mimo że była osobną istotą, to dalej zjednoczona naturą Bożą, jedną – jeden cel, jeden sens, jedno dążenie, jedna prawda, jedna doskonałość – i ta część, ta natura się nie żeni, ani za mąż nie wychodzi, bo ona już jest całością, stanowi w Boskiej naturze całość, gdzie mąż i żona stanowią nowego człowieka. Są nowym stworzeniem i  trwając w miłości, to się nie zmienia, to się tylko zagłębia. Miłość staje się ich podstawą natury życia a miłość, jak to mówi św. Paweł, Rz 5: 5  A nadzieja zawieść nie może – bo by musiał zawieźć Duch Święty, a to jest niemożliwe – ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Trwając w miłości, jesteśmy w Duchu Świętym, który dba o fundament, którym jest miłość, trwamy w miłości – jesteśmy nowym stworzeniem, a wszystko to, co się dzieje w nowym stworzeniu staje się ostatecznie doskonałe, bo są oni: Łk 20: 35 Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. 36 Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. To jest faktyczny stan życia – niemożliwe jest, aby ten stan istniał bez śmierci. Śmierć rozpoczyna nasze życie, ale nie śmierć na tym świecie, w sensie biologiczna, ale śmierć którą zadał Jezus Chrystus duchowi złemu, który nie pozwala nam istnieć w nowym świecie i zatrzymuje nas w drodze do nowego świata, jak to jest powiedziane w Ef 6: 12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału – czyli przeciw człowiekowi – lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. To są te pierwiastki zła, które zatrzymują człowieka w śmierci, aby człowieka śmierć nie dopełniła przez wiarę w Chrystusa Pana. J 5: 24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. 25 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Mt 19:4-5: „On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.”

Ap 19:5: „I wyszedł głos od tronu, mówiący: «Chwalcie Boga naszego, wszyscy Jego słudzy, którzy się Go boicie, mali i wielcy!»”

Chrystus Pan złożył Ofiarę ze swojego Życia i całkowicie usunął wszelki mur, który duchowo oddzielał i niszczył człowieka; czyli wszystkie formy demoniczne, wszystkie siły, które są pasożytnicze duchowo, które żerują na człowieku w taki sposób, aby go karmić fałszywymi drogami, fałszywymi myślami i w taki sposób pozyskują od niego energię życiową. I Chrystus Pan przyszedł i usunął wszystkie te pasożytnicze wpływy swoją Mocą i człowiek jest wolny. I wtedy, kiedy człowiek czuje swoją wewnętrzną naturę, rozum, umysł, ale naturę „pod powierzchnią”, jako właściwą swoją naturę życia – co to znaczy? Kiedy możemy „pod powierzchnią” żyć w sposób doskonały? – „pod powierzchnią” możemy żyć w sposób doskonały jedynie wtedy, kiedy jesteśmy dziećmi, jeżeli uznamy, że świat w którym żyjemy jest tak obcy, tak nieznanym, tak niepojętym, tak przekraczającym wszelkie możliwości człowieka, że pozbawia się wszelkich umiejętności, a całkowicie oddaje się władzy Bożej i w tym momencie działa w nim przykazanie miłości: Miłuj Pana Boga swego z całego swojego serca, z całego swojego umysłu i z całej swojej mocy, i bliźniego swego jak siebie samego. Czyli pozbawia się wszelkich umiejętności. To że umie kochać matkę, ojca, wszystko inne dookoła, pozbawia się tego, ponieważ Bóg chce całego jego, całej jego natury. Więc musi pozbyć się zdolności relacji z tym światem na zasadzie własnej umiejętności. Pozbawia się relacji z tym światem na zasadzie nabytych doświadczeń i przestaje się kształtować na wzór tego świata – to jest drugie już przykazanie – tylko kształtuje się na wzór miłości Bożej i miłość Boża w nim pozostając, mieszkając, nie krzywdzi go, bo sam Duch Święty dba, żeby miłość w nim była. Nie ma w nim zgryzoty, zniszczenia, otępienia, chamstwa, zła, nienawiści, agresji, która jest głównym zniszczeniem jego duchowej natury. Ma w sobie tylko Boga, który w nim istniejąc, istnieje emanacją Chwały Bożej, miłości i doskonałości – i bliźniego swego jak siebie samego. Ap 1: 5 […] Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, 6 i uczynił nas królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. Czyli Bóg czyni nas królestwem, a królestwem dlatego, że On jest Królem a my jesteśmy światem w tym Królestwie, jesteśmy Miastem na Górze, nie do zdobycia. Uczynił nas Królestwem, a to Królestwo jest Miastem na Górze, to Królestwo jest na górze i nie ukryje się, ale jest też nie do zdobycia. Bóg jest w nas doskonały, a gdy jest w nas dokonały, to nie mamy żadnej antytezy Ducha Świętego – mamy tylko samego Boga, który jest doskonały i w ten sposób w nas istniejąc, Bóg realizuje pierwsze przykazanie: Miłuj Pana Boga swego z całego swojego serca, co oznacza: Ja będę kochał twoją matkę twoim sercem w sposób doskonały, ojca, dzieci i wszelkie stworzenie. Czy nie po to posłałem Synów na ziemię, aby tak właśnie czynili? Droga Boża jest dla każdego, dlatego że każdego Bóg odkupił i każdy ma tę możliwość, tylko że każdy chce zawdzięczać sobie to, kim jest, i swoją umiejętność i swoją zdolność chce sobie zawdzięczać – i to jest właśnie ta pycha – i myśli, że jak sobie zawdzięcza, to „sobie zawdzięczam i nie jestem ciężarem dla nikogo”, ale to jest niewłaściwe pojęcie. Przecież jeśli od Boga nie weźmie, to nigdy nie będzie miał; i nie będzie zbawiony. Mk 10:26-27: „A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».”

Ap 19:6: „I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych gromów, które mówiły: «Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący.”

Mojżesz został powołany przez Boga po to, aby Izraelici zostali wydobyci z udręczenia, które zostało sprowadzone na nich przez Adama i Ewę, i żeby całkowicie wyszli spod wpływu właśnie tych sił ziemskich i przez te tysiąc trzysta czy tysiąc pięćset lat nieustannie oddając się Bogu Ojcu, byli gotowi na przyjęcie Chrystusa – czyli pokonanie swoich metod, o czym mówi właśnie św. Piotr: To jak możemy się zbawić? Chrystus mówi: Dla człowieka jest to niemożliwe, Bóg zbawia – czyli pozbawienia wszystkich metod człowieka. Widzimy uczniów, których Jezus Chrystus wybrał, którzy porzucają swoje metody – wybierają Chrystusa. Faryzeusze nienawistni są do wszystkich ludzi, którzy porzucają metody, ponieważ to metody tak naprawdę są wyzwoleniem, ale św. Paweł mówi tak: gdyby Zbawienie pochodziło od Pisma, to by zapewne Pismo zbawiało, ale Zbawienie nie pochodzi od Pisma, tylko pochodzi od Chrystusa, dlatego wiara zbawia, nie prawo. My musimy cały czas pozostawać w ufności Bogu, jak dzieci, nie tworzyć własnych celów wynikających z tego, że coś umiemy, czy znamy. My musimy wewnętrznie być całkowicie ufni Bogu, ponieważ natura wewnętrzna czyli Boska natura – to my jesteśmy, to jest nasza świadomość, świadomość pochodzi od duszy – czyli świadomość człowieka uległa umiejętności. Po pierwsze umiejętność to są upadli aniołowie, a umiejętność ta jest kultywowana znowu przez dzisiejszy świat, że „sam sobie zrobisz, sam będziesz pokutował, musisz się przyznać najpierw do tych grzechów” – przyznać się do grzechów oznacza nie uznać Chrystusa Pana. „Dlaczego nie przyznajesz się do grzechu, który widzisz? – Dlatego, że wierzę, że go nie mam. Ponieważ wierzę, że go nie mam! – a ty mówisz, że go mam bo go widzę, ale to że go widzę, nie zmienia sytuacji, że go nie mam! – Jak to? Widzisz grzech, a mówisz, że go nie masz? – Ponieważ to, że widzę, jest dużo mniej wartościowe, niż to że wierzę, ponieważ to ja widzę, ale Bóg dał mi Siebie i wierzę – więc wiara w Boga jest dużo większa i wartościowa, niż to że widzę.” Ci, którzy wierzą, mają jedność z Bogiem; są zjednoczeni z Bogiem z powodu tego, że wierzą i nie ogranicza ich dlatego, że widzą. To nie ma znaczenia, że oni to widzą, to nie jest ich problem, to że widzą ten problem – widzą go, ale on ich nie dotyczy, ponieważ to nie jest ich problem, to jest problem ukryty wewnątrz, przed którym zostali postawieni, jako ci, którzy mają go pokonać, a nie którzy go mają. Dlatego to są ci, którzy wierzą, że są czyści; wolni od grzechów. Nadrzędność wiary nad widzeniem: 2 Kor 5: 7 Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Bo to, że postępujemy według widzenia, nigdzie nas nie prowadzi, prowadzi natomiast to, że wierzymy; prowadzi nas ku doskonałości Bożej, dlatego że wiara jednoczy nas z nadzieją, a nadzieja rozlewa w naszych sercach miłość Boga a właśnie Chrystus Pan daje nam Ducha Świętego, który rozlewa w nas nadzieję. Nadzieja jest ściśle związana z Duchem Świętym, i On dba o to, aby miłość w nas istniała. Chrystus Pan, Bóg Ojciec i Duch Święty daje nam Siebie przez Ducha Świętego, aby dbał nieustannie o miłość Boga, która przez Chrystusa została nam udzielona, a wiara jest dana nam po to, abyśmy pomimo tego, że widzimy, rozumiemy i słyszymy, abyśmy uwierzyli w to, co jest Boskie, a nie to, co ludzkie. Bo Boskie to to, w co wierzymy, a ludzkie to jest to, co widzimy; widzenie oczami jest to postępowanie po ludzku, a przez wiarę po Bożemu – więc my musimy postępować w sposób Boży, czyli uwierzyć całkowicie Bogu, że jesteśmy czyści – wolni od grzechów. Ewangelia skupia się na świadomości a ona może zależeć od czegoś, ale nie musi. Kiedy wybieramy Boga, który jest ponad tym światem, czyli jeśli nasza świadomość nie kieruje się tym, co widzimy, czyli nie kieruje się sprawami ludzkimi – bo to, że postępujesz w sposób rozumny, oczami widzisz te wszystkie sytuacje, to one cię tylko ograniczają – więc pomimo tego, że widzisz, musisz uwierzyć. Rz 1:16-17: „Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie.”

Ap 19:7-8: „Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, i dano jej oblec bisior lśniący i czysty» – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych.”

Synostwo Boże powstaje dlatego, że wierzymy Chrystusowi i On nas ustanawia. Ap 1: 5 i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów […]. Dzisiejszy świat nie uznaje, że Chrystus uwolnił nas od naszych grzechów, mówi że wszyscy ludzie w dalszym ciągu mają grzechy i to jest właściwe, bo człowiek jest ułomny i powinien grzeszyć, a jak nie grzeszy to uważa, że nie jest ułomny i chce być lepszy od Boga. Ale to, że uznajemy, że jesteśmy bez grzechu, to nie jest pycha – jest to wyznawanie nadrzędnej Mocy Chrystusowej, która w nas działa i która nas wyzwoliła. My ją wyznajemy, my ją uznajemy, my ją wynosimy na szczyty. Ap 1: 4 Jan do siedmiu Kościołów, które są w Azji: Łaska wam i pokój od Tego, Który jest, i Który był i Który przychodzi, i od Siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem, 5 i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów […]. To jest tak niezmiernie ważne – katechizm jest zbudowany na wrogości temu. Kościół katolicki jest wrogiem tego, wszystkie, kościoły są wrogiem tego, tylko nie kościół Filadelfia, ponieważ kościół Filadelfia – Bóg uznał, że ten, który jest Jemu oddany, mimo że mały, drobny, to On daje mu drzwi otwarte do proroctw, do potęgi i on będzie objawiał Jego Potęgę. […] 6 i uczynił nas królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. Jemu to oddajemy Chwałę i przez to jesteśmy opluwani przez świat, że oddajemy Chwałę Chrystusowi Panu, ale to Jezus Chrystus powiedział: Będą was opluwali, jak Mnie opluwali, będą was nazywać zwiedzionymi, będą was nazywać diabłami, tylko dlatego, że wierzycie Chrystusowi Panu. Jk 4: 5 A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: «Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził»? 6 Daje zaś tym większą łaskę: Dlatego mówi: Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę. 7 Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. 4 Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. Przyjacielem świata oznacza mieć Boga w wyobrażeniu, w myślach a postępować całkowicie inaczej, czyli zasada „ma rogi baranka, mówi jak smok” ( Ap 13: 11 ). Apokalipsa już się od dawna realizuje, jedne z ostatnich słów Apokalipsy mówią, że to są słowa o kościele, że kościół zostanie zniszczony, zrujnowany, ponieważ obrócił Prawdę Chrystusa na własną korzyść i wszystkich ludzi okłamuje a ludzie poszli za nim, bo nie uwierzyli Bogu, który dał im rozum, którym mogą poznawać. 1 J 5: 19 Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego. 20 Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu – to o czym mówimy, jest wynikiem Boskiego rozumu, że daje nam zrozumieć tę prawdę, ale nie w sposób rozumowy, ale w głębi, to jest Jego rozum, który daje nam poznanie, to nie jest nasze knowanie, to jest Boży rozum, czyli dar Boży: mądrość, rozum, rada, męstwo, umiejętność, pobożność i bojaźń Boża: „Panie Boże, strzeż mnie od tego ludzkiego rozumu!” 1 J 5:20-21: „Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu, abyśmy poznawali Prawdziwego. Jesteśmy w prawdziwym Bogu, w Synu Jego, Jezusie Chrystusie. On zaś jest prawdziwym Bogiem i Życiem wiecznym. Dzieci, strzeżcie się fałszywych bogów!”

Ap 19:9: „I mówi mi: «Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!» I mówi mi: «Te prawdziwe słowa są Boże».”

Trzy trzy części 23 rozdziału Księgi Hioba, które mówią o: rozum i umysł, serce i ciało. Rozum woła: Hi 23: 1 Hiob na to odpowiedział i rzekł: 2 «I dziś ma skarga jest gorzka, bo ręką swą ból mi zadaje. 3 Obym ja wiedział, gdzie można Go znaleźć, jak dotrzeć do Jego stolicy? 4 Wszcząłbym przed Nim swą sprawę i pełne dowodów miał usta. 5 Gdybym znał słowa obrony, wiedział, co On mi odpowie… 6 Czy natrze na mnie gwałtownie? Raczej zwróci na mnie uwagę. 7 Z Nim się prawuję niewinny. Mój sędzia wypuści mnie wolno. 8 Pójdę na wschód: tam Go nie ma; na zachód – nie mogę Go dostrzec. 9 Na lewo sieje zniszczenie – nie widzę, na prawo się kryje – nie dojrzę. To jest rozum, który chce to wszystko pojąć, chce zrozumieć, „Jakbym Go znalazł, to bym powiedział, że jestem niewinny. Jak możesz mnie sądzić, jeśli nie widzisz we mnie winy? Ja też w sobie nie widzę winy”. I dalej mówi serce: 10 Lecz On zna drogę, którą kroczę, z prób wyjdę czysty jak złoto. 11 Moja noga kroczy w ślad za Nim, nie zbaczam, idę Jego ścieżką; 12 nie gardzę nakazem warg Jego i w sercu słowa ust Jego chowam. 13  Lecz On doświadcza, kto zmieni? On postanowił, wykonał. 14 Plany wykonać potrafi. Wiele ich tai w swym sercu. I ciało, które doświadcza, że rozum nie może Go znaleźć, ani umysł, serce jest we władzy Bożej – Boga przyjęło, a ciało nie może zrealizować swoich celów i zostało mu tylko to: 15 Więc drżę przed Jego obliczem, ze strachem o Nim rozmyślam, 16 Bóg grozą przenika me serce, Wszechmocny napełnia mnie lękiem. 17 Bodajbym w mroku zaginął, ciemności miał przed oczami! Hi 42: 2 «Wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić. 3 Kto przesłania zamiar nierozumnie? O rzeczach wzniosłych mówiłem. To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem. 4 Posłuchaj, proszę. Pozwól mi mówić! Chcę spytać. Racz odpowiedzieć! 5 Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem, 6 stąd odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i w popiele». Umysł mówi w ten sposób: Nie krzywdź ciała, ono takie utrapione, jak małe dziecko chodzi i nie ma pojęcia co robić, więc zważ na jego brak rozumu, pojmowania i ciemnotę… Bóg daje Hiobowi podwójny dział wszystkiego, a podwójny dział wszystkiego to jest piękna córka ziemska z całą tajemnica wewnętrzną. Przestaje istnieć iluzja – świat, który jest teraz „na powierzchni”, jest iluzją, i gdy ustępuje świat „na powierzchni” – a dlaczego ustępuje świat „na powierzchni”? Bo świat „na powierzchni” utrzymywany jest przez świat „pod powierzchnią”. Gdy świat „pod powierzchnią” uzyskuje pełny stan poznania przez naszą świadomość, to przestaje istnieć świat „na powierzchni”, bo iluzja znika – świat „na powierzchni” przestaje istnieć, a istnieje otwarcie pełnej Chwały Bożej i Chwała Boża w pełni nas przenika, a my w głębinach zaprowadzamy pokój Boży, bo iluzja przestała istnieć, a sam Bóg panuje i do głębi przenika i nas prowadzi ku doskonałości Bożej, nami kieruje jednym słowem – SŁOWEM ŻYCIA, i stajemy się w pełni Synami Bożymi i panującymi nad tą ziemią, ponieważ Duch Zbawczy sprawił, że powróciło do nas Życie Wieczne, bo jesteśmy z Boga, dla Boga i przez Boga, i dlatego On daje nam Życie Wieczne, a Życiem Wiecznym żyjemy w ciele wiecznym, które Bóg na początku stworzył, i to ono jest prawdziwe i ono jest doskonałe, ponieważ to jest dopiero ta natura, gdzie mąż i żona w jedności są jednego ciała, gdzie już żenić się, ani za mąż nie będą, bo są jednością anielską. 1 Kor 15:54-58: „A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień? Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.”