Będąc Synami Bożymi jesteśmy świadomi głębin. Będąc w tej tajemnicy iluzji, musimy zachować Światłość Bożą, która w nas jest. To jest czas dla was, wasz czas, ponieważ nie wszyscy mają tę świadomość, nie wszyscy wiedzą, nie wszyscy doświadczają tej Tajemnicy. Wszyscy są odkupieni, ale nie wszyscy przyjęli to Odkupienie i dlatego […] Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane ( Hbr 2: 8 ). Nie wszyscy przyjęli Chwałę Bożą, mimo że ona jest, nie wszyscy to wiedzą i nie wszyscy to pojmują. I teraz jest czas Synów Bożych. Nasze spotkania mówią o tym, że wszystko należy do Boga, wszyscy są odkupieni, ale nie wszyscy chcą uwierzyć, że są odkupieni i nie wszyscy chcą tak postępować, i dlatego jest powiedziane „nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane” – ale wszystko musi być Jemu poddane, dlatego Bóg wykorzystuje wszystkie możliwości przez miłość, do trwogi i rozdzielenia. Rozdzielenie musi nastąpić, bo jak było powiedziane bardzo prosto – żyjemy w świecie który wyszedł z równika galaktycznego w 2024 r.; 24 grudnia, zaczęły zmieniać się prawa, zaczęło zmieniać się wszystko, a my temu podlegamy, bo jesteśmy także istotami cielesnymi. Duchowymi jesteśmy niezmiennymi a cielesnymi zmiennymi i nasza zewnętrzna natura cielesna, ona pozostaje w świecie, który przemija i chce, ta natura cielesna, z całej siły zatrzymać duchową moc. Proszę Ducha Świętego – bo moc Ducha Świętego to czyni – abyście żyli wewnętrznym światem, wewnętrznym życiem, które w tej chwili jest z całej siły przeznaczone ku temu, abyście nim żyli. Nie da się zatrzymać rozdzielenia, bo rozdzielenie jest związane z przesuwaniem się całego wszechświata. Ziemia z całą heliosferą porusza się w stronę Światłości, w stronę nowej wartości, nowego gradientu magnetycznego, to się dzieje i wszystko się zmienia, zmienia się polaryzacja, odmienia się a świadomość coraz głębiej przenika do natury duchowej, bo już nie jest zatrzymywana przez naturę iluzji, złudzenia i ułudy.
Każdy człowiek otrzymał Chrystusa darmowo, dlatego nie ma innej drogi, jak tylko czysta, prawdziwa droga do Chrystusa przez Dzieło już dane – czyli Jezus Chrystus dał nam Siebie, my jesteśmy właśnie tymi, którzy wznoszą się ku doskonałości Bożej, ku chwale Bożej, przez jedynie wybór Chrystusa, który gwarantuje nam wolność od umysłu, rozumu, ułudy, iluzji, pragnień, wyobraźni. Wznosimy się w prostocie. Prostota dążenia do Boga jest tak jasna, że wiemy co mamy robić, wiemy kim jesteśmy a to, gdy wiemy kim jesteśmy, idziemy tą drogą w sposób jasny, prosty, doskonały, nic nas nie zwodzi, bo nie ma w nas nic, za co mogli by nas złapać. Synowie Boży są miastem na górze, są królestwem dla Boga, są miastem na górze, które nie może się ukryć. Jezus Chrystus powiedział do uczniów: Idźcie i głoście, bądźcie widoczni, na dachy wchodźcie, nie róbcie tego w ukryciu, bądźcie widoczni! A kto wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije ze Mnie, a wypłyną z jego wnętrza zdroje wód żywych ( J 7: 37-38 ). Każdy człowiek ma w sobie to Życie, żyjemy dla tego Życia. Głównym elementem życia człowieka jest Jezus Chrystus i przez swoje życie przedstawił On tę sytuację – nie przyszedł dla Siebie, przyszedł dla nas, więc jeśli wy żyjecie na tej ziemi, to nie patrzcie, że są ci ludzie dookoła dla was. To wy jesteście dla nich. To nie tak, że spotykacie ludzi, aby oni wam coś pokazali – robią to – ale wy macie Chrystusa i oni potrzebują więcej niż wy, oni potrzebują prawdziwego Boga. Wy potrzebujecie tylko popchnięcia w tamtą stronę, żebyście tam poszli. Ludzie nie są po to, aby być plasterkiem na wasze stare rany; wy macie być tymi, którzy ran nie odniosą, bo macie zbroję Bożą. Mk 16:20: „Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.”
Hbr 2:8: „Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane.”
Ludzie rodzą się na tym świecie w ciałach przez reinkarnację. Reinkarnacja jest pułapką, jest miejscem okłamywania, jest miejscem uzależnienia i uwarunkowania, aby człowiek ciągle tu chciał być, a jeśli nie chce tutaj być, to jego się wabi dobrymi rzeczami. Reinkarnacje nie są żadnym wyjściem, ludzie w tym świecie dążą za reinkarnacjami nieustannie, dlatego że istnieje w ich głowach historia, że czegoś się mają nauczyć i jak zdobędą wiedzę, to wreszcie się wydobędą z reinkarnacji, ale im więcej wiedzą, tym uważają, że więcej jest jeszcze zakryte i więcej drążą. Duch Święty mi przedstawił kilkanaście lat temu, że reinkarnacja jest kłamstwem, oszustwem, szukanie poprzednich wcieleń jest niewłaściwą postawą. Święta Inkarnacja natomiast jest wydobyciem się z pragnień duszy, wynikających z pamięci ciała, pamięci żywotów, pamięci historii ziemskich i wszystkich innych historii – te inkarnacje do tego dążą; i jest to pułapka – Święta Inkarnacja jest czymś całkowicie innym. Jezus Chrystus inkarnuje się na ziemi w ciało ludzkie, przyjmując Mocą Ducha Świętego ciało z Maryi Dziewicy, i staje się człowiekiem – jako człowiek istnieje w cierpieniach tego ciała, cierpieniach człowieka, doświadczając bólów i cierpienia, o czym jest napisane, że musiał cierpieć jak człowiek, aby móc zrozumieć ich cierpienie i przyjść z pomocą tym, którzy cierpieli, bo co sam wycierpiał, mógł przyjść z pomocą tym, którzy cierpią. Rozumiał cierpienie, bo Sam je przeżył; daje Łaskę, dokładnie taką Łaskę, która jest na to cierpienie; bo jeśli nie rozumie cierpienia, to nie rozumie czego on potrzebuje, „Dlaczego on się miota? Przecież jest wolny!” Ale w tym momencie, kiedy jest w tym udręczeniu, to rozumie, że jest udręczony, tak jak jest powiedziane: Dusza Jezusa Chrystusa była w lęku – z powodu ciała. I mówi Jezus Chrystus: I cóż, mam wołać do Ojca „Uwolnij Mnie z tego!”? Nie! Przecież na to się narodziłem, aby właśnie stoczyć bitwę z tym cierpieniem i z tym bólem. (J 12:27) Iluzją, która istnieje „nad powierzchnią” – nie „pod powierzchnią” – trzymani są ludzie przez lęk, że przestanie istnieć iluzjia; uważają, że ta iluzja jest ich życiem, zostali uwięzieni w tym życiu, uwarunkowani, i rozpad iluzji kojarzą całkowicie ze śmiercią. Dlatego chcą tę iluzję trzymać, chcą zasilać cały czas swoją wolą, swoją świadomością, swoimi pragnieniami iluzję, aby utrzymywać śmierć z dala od siebie, ale nie utrzymują śmierci z dala od siebie, ale odwrotnie – są w śmierci, aby jej nie poznać, że jest blisko, wolą ją mieć daleko w myślach, ale cały czas w niej być, być jej niewolnikami. Hbr 2: 16 Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. 17 Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. 18 W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom. Wszyscy oczekujemy Życia, które ma do nas przyjść, bo ono już jest, tylko my musimy być świadomi tego Życia i je przyjąć, bo jeśli Życie już jest, a nie jesteśmy jego świadomi, że ono jest, tak że ono jest na wyciągnięcie ręki, ale ludzie po nie nie sięgają, bo ręce trzymają iluzję i uważają, że jak puszczą te iluzję, to wtedy się rozpadną i nie będą już istnieli. Jak to mówi Mądrość Syracha, wszystko zostało stworzone na początku doskonałe, Syr 16: 26 Na rozkaz Pana, na początku, stały się Jego dzieła i gdy tylko je stworzył, dokładnie określił ich zadanie. 27 Uporządkował je na zawsze, od początku aż w daleką przyszłość. Nie odczuwają głodu ani zmęczenia i nigdy nie porzucą swego zadania, 28 żadne nie zderzy się z drugim i Jego słowom nigdy nie odmówią posłuchu. To jest te pięć drzew, które jest w Raju, a ta tajemnica rozdzielenia, która w tej chwili następuje, ona dotyka wszystkich ludzi. Łk 12:51-52: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu;”
Hbr 2:9: „Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci.”
Ja dostrzegam ten świat iluzji; jestem w tym świecie podziemnym świadomy, a jednocześnie odczuwam też ten świat iluzji; jestem poza nim i widzę jego oddziaływanie, ale odczuwam jak wpływa na innych ludzi – ten świat iluzji jest światem utrzymywanym przez naturę podświadomą człowieka. So 3: 11 W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. Tu jest bardzo wyraźnie ukazane, że natura podświadoma nie podlega własnym potrzebom, natura podświadoma nieustannie podlega potrzebom upadłych aniołów. Burzona jest w tej chwili ta budowla wroga Bogu – czuję iluzję, czuję umysły, czuję siłę sprzeniewierzenia, ale widzę jedną rzecz, ta siła sprzeniewierzenia nie ma w ogóle żadnej siły, ona jest zbudowana z ogromnej ilości ludzkich umysłów. Wygląda jak sieć w postaci kulek; takimi nitkami, żyłkami te kulki są połączone, czuję zewnętrzną siłę, która zawiaduje tymi kulkami, tymi siłami i czuję, że to są umysły ludzkie, które podlegają woli i świadomości, i one są pod wpływem zbiorowego umysłu iluzji, które tworzą jeden wielki rój, tworząc jedną naturę, tzw. zbiorową świadomość przetrwania. One bronią królową, a ta królowa to jest właśnie piękna córka ziemska, która w tej chwili jest główną siłą samochwalców. Ona jest wyniesiona w pysze samochwalców; gdy samochwalców nie będzie, nie będzie ona wyniesiona, ponieważ ona tylko wyraża potrzebę pychy tych samochwalców, czyli oni wykorzystali jej siłę po to, aby czynić to, co czynią, czyli aby panować. Jestem w środku i widzę dookoła ogromną ilość takich kulek związanych w sieć, jestem w środku tej sieci i wydobywam piękną córkę ziemską, a one warczą, krzyczą, napierają. Odczuwam to, ale mi to nic nie czyni, to są właśnie te siły iluzji, to są te siły „metatronowe” . Te kulki to są świadomości, umysły i rozumy schwytane w sieć iluzji, tworzą tzw. umysł zbiorowy, z którego korzystają siły demoniczne. Cały czas mówię o Metatronie – on jest głównym prowodyrem klątwy, on jest głównym tym, który sprzeciwił się posłuszeństwu Bogu i wszyscy podjęli porzucenie chwały Bożej, objęcie się klątwą i zstąpienie na ziemię. Odczuwam jego wpływ; jego wpływ działa dokładnie tak, jak w ówczesnym czasie tego chciał duch mocarstwa powietrza: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia. Ja tego nie czuję w taki sposób, czuję to jako ciemność; czarny zły duch, który chce otumanić umysły, otumanić potrzeby człowieka innymi celami, i one są wrogie Bogu. Dlatego, gdy człowiek nie jest silny w Chrystusie Panu, nie jest w stanie się przed tym obronić. Wchodzimy w tę przestrzeń, ale jesteśmy w odwrotnej sytuacji, wychodzimy z tej przestrzeni i przechodzimy przez przestrzeń zbiorowego umysłu dusz, złapanych w świat inkarnacyjny, które z różnego powodu tu przyszły, ale wszystkie przez uwięzienie. Ale jedynym wyjściem z tego stanu iluzji, złudzenia i inkarnacji jest Święta Inkarnacja, nie ma innych możliwości. Jeśli ktoś wam mówi o innych możliwościach, to są one nieprawdziwe, nie do osiągnięcia, a jeśli ktoś by już miał taką zdolność, że po śmierci jego dusza by była świadoma tego, że może nie wybrać inkarnacji, może wybrać inną drogę, to pytanie jedno jest: dlaczego nie Chrystusa?? A jeśli nie wybiera Chrystusa, to znaczy że jest uwięziona w jakimś wyższym poziomie złudzenia. Jedyną możliwością wyjścia z tego obciążenia jest Święta Inkarnacja, bo tylko przez ten cel nadrzędny dusza może powrócić do pierwotnej miłości, do pierwotnej prawdy, przez miłość do Boga – nie ma sposobów, sposoby to iluzja. Jedyną możliwością tak naprawdę wydobycia się z tego wszystkiego jest jedynie Chrystus Pan. Ap 2:4-5: „Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie – przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz.”
Hbr 2:14-15: „Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli.”
Dzisiejszy system kościelny powstał w 418 r. – kościół grzechu i śmierci – a został zapoczątkowany w 325 r. w Nicei. Ale na początku został założony przez Chrystusa Pana i On jest Sam Świątynią, Chrystus jest Sam Świątynią. Gdy przeczytam werset, zauważcie bardzo ciekawy przekaz tam umieszczony, nie chodzi o to, żebyście to chcieli zrozumieć, tylko chodzi o to jak odczuwacie ten przekaz. Ef 1: 22 I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, 23 który jest Jego Ciałem – ja tu odczuwam przekaz bardzo wyraźnie, że kościoły murowane, drewniane, ceglane, są Jego Ciałem – Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami. Ale spójrzmy inaczej – Jego Ciało jest Kościołem naszym, a nie kościoły drewniane, żelazne, czy jakieś jeszcze inne. On, Jego Ciało jest Kościołem. Ktoś by zadał pytanie: Jeśli Jego Ciało jest Kościołem, to jak tam mają trafić grzesznicy? – No nie mogą!!! To to jest niesprawiedliwe! – Całkowicie sprawiedliwe! Wszystkich uczynił świętymi, wystarczy, że uwierzą i już wchodzą. Dlatego został ten rozdźwięk zrobiony, ponieważ dzisiejszy świat nie chce świętych, ponieważ jest Ap 19: 7 Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, 8 i dano jej oblec bisior lśniący i czysty» – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych. Gdy przyjrzymy się tej sytuacji, to dostrzegamy, że ten system złowił tych, którzy chcą mieć łatwą władzę, łatwe pieniądze, łatwe panowanie, więc dał im chitony, (Jud 1:23) żeby w tych chitonach się przechadzali, kroczyli i przemawiali. Ale „bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych” oznacza to, że natura wewnętrzna naszej wewnętrznej natury jest Żoną Boga, a żona objawia chwałę Męża, rozsławia chwałę Męża, dlatego jest powiedziane: A głową Chrystusa jest Bóg, a głową mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna, więc niech nakrywa głowę mężczyzną. Czyli w rozumieniu Boskim, gdy pozostajemy tylko w Boskim pojęciu, to nadrzędną Mocą nad Chrystusem, który jest jednością z Chrystusem, jest Bóg, którego On w sobie nieustannie objawia. Mężczyzna prawdziwy, to jest ten, który nieustannie objawia w sobie Chrystusa, który jest Panem w jedności z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym. Kobieta prawdziwa, doskonała jest ta, która nieustannie objawia w sobie tajemnicę mężczyzny, w którym jest obecny Duch Święty, Chrystus Pan i Bóg Ojciec i ona staje się tą, która objawia chwałę Bożą i niesie ją w świecie ciemności, aby także ona stała się światłością. W taki sposób rozumiejąc żonę Boga, że Chrystus, Bóg Ojciec, Duch Święty chce, aby Światłość która jest na Niebiosach, była także na ziemi rozsławiana przez żonę Boga – żona ma takie zadanie – objawiać chwałę swojego Męża bezgranicznie i emanować ją nieustannie, aby Światłość Nieba w niej stała się Światłością obecności Jego na ziemi. To się objawia rozdzielenie i obnażenie świata „pod powierzchnią”, który wszystko czyni, aby nigdy czyny świętych nie objawiły się w niej jako bisior.
Dostrzegamy taką sytuację, że gdy czyta się II kanon, tak jak się czyta różnego rodzaju teksty w internecie, czy gdzie indziej, to ten tekst jest prawidłowy, nic tam nie ma szczególnego, jest tam po prostu to, co człowieka ratuje, daje mu sens, daje mu życie, a są ci, którzy dbają o to, żeby miał ten sens i to życie, żeby tego grzechu nie miał, i żeby dzieci były wyrwane z tego, co na siebie ściągnęły w czasie narodzin. Ale nikt się nie zastanawia nad tym, co to takiego jest? A tam jest sytuacja taka, że jeśli człowiek naprawdę, naprawdę, naprawdę wierzy Chrystusowi z całego serca i z całej swojej duszy, to wie, że tam jest pułapka. Jak może mieć grzech pierworodny, jeśli go nie ma?! Jak może Adam panować, jeśli Chrystus go pokonał!? Jak dzieci można uwalniać od grzechu pierworodnego, którego jakoby na siebie ściągnęły, jak to nie jest grzech, tylko Światłość?! Prawdziwa Światłość oświetla każdego człowieka, gdy na świat przychodzi ( J 1: 9 ). To Chrystus Pan zapanował. 1 Kor 15: 45 Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Ostatni Adam, to jest Ten, który włada nad ludzkością Duchem Ożywiającym, czyli przywrócił nam Ducha Zbawczego, czyli jest to Chrystus Pan. On wszedł w to miejsce, usunął tamtego, który oszukał, a Ten jest Doskonałością. Dlaczego w internecie nie ma na ten temat informacji? Dlaczego nie ma o prawdziwej wierze i o prawdziwej świadomości tego, że II kanon jest wrogością, że II kanon jest kłamstwem? – bo tego nie ma nigdzie napisane! A ci, którzy to badają, nie dostrzegają tam żadnego zagrożenia. Dlaczego ich to nie razi? – bo nie interesuje ich Chrystus i naprawdę nie wierzą, i dlatego nie widzą żadnego problemu w tym, który tam jest ukazany, ponieważ zgadzają się z tym, co jest tam napisane. Gdy natomiast jest prawdziwa wiara – uwierzenie bez względu na wszystko, że Jezus Chrystus, Bóg Ojciec i Duch Święty uwolnił nas od grzechów, omijając wszystkie sprawy związane z umiejętnością, zdolnością, kwantową zależnością, tunelami Rosena-Podolskiego; zrobił to, mimo że te tunele na to „nie pozwalają”. Zrobił to, to Kim On jest? Powiedział: Jam jest, który Jest. Jest samym Źródłem tego wszystkiego, wszystko może i nic Go nie ogranicza. Usunął problem grzechu pierworodnego człowieka, i go nie ma. Dla człowieka musiałby podważyć całą wiedzę kwantową, całą fizykę, wszelkie zrozumienie – a to już jest wiara, i tego nauka za bardzo nie lubi, a jeśli lubi, to musi wierzyć w gwiazdę, która jest sto tysięcy lat świetlnych stąd, ponieważ zobaczyć jej nie może, może tylko wierzyć; w to może wierzyć, ale w Boga nie chce wierzyć. Tt 3:4-7: „Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.”
Hbr 3:6: „Chrystus zaś, jako Syn, był nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli ufność i chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowamy.”
Dzisiejszy kościół nie żyje zgodnie z Ewangelią, żyje zgodnie z pewnymi nakazami, które pomagają jemu panować nad człowiekiem, a Ewangelia wyzwala człowieka ku Chwale Bożej, co jest w dzisiejszym kościele niedopuszczalne, bo kościół powstał po to, aby były hierarchie władzy – on ustala kto jest święty, a kto potępiony. Ale to Chrystus Pan przedstawił – wszyscy są święci. Ap 19: 7 Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, 8 i dano jej oblec bisior lśniący i czysty» – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych. Synowie Boży, którzy istnieją, zstępują do głębin, stają się jej naturą, stają się jej mocą, oni są w głębinach jej potęgą i siłą, która jest wrogością samochwalców, oni są tymi, którzy są chwałą Bożą, a samochwalcy ustępują i w ten sposób ona przyobleka bisior – bisiorem są ich czyny, czyny świętych. Jesteśmy w głębinach i właśnie w tej chwili tkany jest bisior, Kasja – Wonność Boga, abyśmy my w głębinach zanieśli jej właśnie Gołębicę, czyli Dzień, stali się Kasją, staczając bitwę z ciemnością, stali się Wonnością Boga, aby stała się Rogiem Antymonu, czyli miejscem przebywania Światłości, aby lśniła Światłością bisioru, czyli Światłością wierzących Synów Bożych, aby jaśniała blaskiem, ponieważ po to została stworzona, aby jaśnieć blaskiem swojego Małżonka i rozsławiać Jego Chwałę po wsze czasy i wszem i wobec, bez granic, niosąc Chwałę, niosąc Doskonałość, ponieważ ona jest tą mocą. Nie możemy się odnosić do historii świętych, odległych, które są opisane, że czyny ich cielesne stały się przyczyną ich świętości, ponieważ prawdziwa natura świętości jest przez to, że uwierzyliśmy Chrystusowi Panu, ponieważ nie ma znaczenia, że widzimy grzech ciała, ponieważ wierzymy, że go nie mamy. Wielkość wiary polega na tym, że pomimo tego, że widzimy grzech, wiemy, że go nie mamy, co nie powoduje sytuacji tej, że nie widzimy go – tylko że jesteśmy kimś innym, pochodzimy z innego miejsca, nie jesteśmy tym człowiekiem, jesteśmy innym człowiekiem dla tego człowieka. Jesteśmy człowiekiem świętym, ze Świętego powstałym, aby zstąpić do głębin i tam w głębinach w miejscu między wilkami, stoczyć bitwę świętą, czynami świętych, czyli nieustannie w miejscu ciemności, ohydy, trwać w Światłości i Potędze, bo ona jest jedyną obroną przed ciemnością – bo Światłość jedynie może zwalczyć ciemność, dlatego kiedy jesteśmy Światłością, to jest nasza prawdziwa walka, wiedząc kim jesteśmy i skąd pochodzimy i co nam uczyniono. I stajemy się właśnie tymi, którzy znają swoje narodzenie i swoje posłanie, bo narodziliśmy się z Tego, który Zmartwychwstał i jak On, także zdążamy do Zmartwychwstania, a ten, który ma pierwsze Zmartwychwstanie, ma też drugie Życie. Ten, który ma udział w pierwszym Zmartwychwstaniu, ma też udział w drugim Zmartwychwstaniu. A my już mamy pierwsze Zmartwychwstanie, bo mamy udział w Życiu Tego, który uśmiercił nas, naszą złą naturę a całkowicie przyoblekliśmy się w naturę Jego bisioru, czyli Jego czynu świętego, aby stać się zdolnymi do tego, aby przyodziać tamtą – jeżeli jesteśmy przyodziani w bisior, naturę świętą Chrystusa, i zstępujemy do głębin; to mamy Jego odzienie. I tutaj spełniają się słowa św. Pawła 2 Kor 5: 2 Tak przeto teraz wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz niebieski przybytek, 3 o ile tylko odziani, a nie nadzy będziemy. 4 Dlatego właśnie udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić, lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie. Musimy być odziani, aby dać odzienie, a właśnie przez pełną wiarę – pełna wiara wymaga uwolnienia się od ludzkiego pojmowania Zbawienia, ludzkich przymiotów Boga. Dlatego Jezus Chrystus powiedział takie słowa, Iz 55: 7 Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. 8 Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. 9 Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi. J 8:34-36: „Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.”