UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„jak i Ja to wziąłem od mojego Ojca – i dam mu gwiazdę poranną.” Ap 2.28

Mamy 2026 rok, a Jezus Chrystus urodził się w roku 0, od Jezusa Chrystusa liczy się rok 0. Dlaczego? – dlatego, że z punktu widzenia Boga czas zmienił kierunek, czas zaczął się cofać, a przyczyną cofania się czasu jest Chrystus. Jezus Chrystus zapoczątkował „cofający się czas” i wszyscy ci, którzy wierzą w Chrystusa, też żyją cofającym się czasem, czyli odwrotnością czasu. Badania ukazały, że wydarzenie, które już nastąpiło, determinuje cząsteczkę, przez którą szczelinę ma ona przelecieć, ponieważ najpierw pojawił się wzór, który może się pojawić dopiero po jej przedostaniu się – to skomplikowane ale ono istnieje wtedy, kiedy chcemy to zrozumieć, ale skomplikowanie znika wtedy, kiedy  rozumiemy jedną niezmiernie ważną rzecz: Jezus Chrystus odkupił wszystkich ludzi na ziemi, a ci którzy uwierzyli Jemu i żyją nadzieją, w jednej chwili zatrzymują upływ czasu, jest to dla nich zerowy czas. Kończą swoje życie, życie ich przestało istnieć, życie ziemskie; całkowicie są przeniesieni do Inkarnacji Świętej, czyli stają się Synami Bożymi, i gdy stają się Synami Bożymi, rozpoczyna się ich życie. Ich życie jest diametralnie inne od życia w naturze cielesnej, ponieważ mimo, że są oni tymi samymi ludźmi, to jest ta sama świadomość, niby w tym samym ciele, czyli w tym samym środowisku zewnętrznym, to w tym momencie kiedy uwierzyli Chrystusowi, przez wiarę stali się wcieleni w naturę Inkarnacji Świętej, czyli stali się Synami Bożymi. Tam jest ich początek istnienia, i oni z punktu widzenia swojego nie kontynuują drogi; z punktu widzenia obserwatora ziemskiego jest to dalszy ciąg, ale z punktu widzenia Bożego wygląda to całkowicie inaczej – tamto życie się skończyło, rozpoczęło się inne, nowe, w odwrotnym kierunku, nie z ziemi do góry, ale z Nieba do ziemi. Rdz 1: 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. 28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię – wiemy, że zaludnienie tej ziemi jest związane z Duchem Zbawczym. To jest Duch Zbawczy, to nie chodzi o zwyczajne zaludnianie – i uczynili ją sobie poddaną. 1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. „Jest bezładem, więc idźcie!” 28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich:«Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». Dlatego Bóg posłał człowieka na ziemię, aby ten bezład został usunięty, żeby się rodzili ludzie, mający Ducha Zbawczego, żeby dawali Ducha Zbawczego.
Uczniowie zadają pytanie Jezusowi Chrystusowi: Powiedz nam, jaki będzie nasz koniec. A Chrystus mówi: A czy poznaliście początek, aby poznać koniec? Bo kto stanie na początku, ten pozna koniec. Czyli mówi dokładnie o Synach Bożych; Synowie Boży stają na początku;  to jest ich początek życia – spoglądają na ziemię i widzą chaos, oni są doskonałością, oni mają w sobie doskonałość Bożą i zachowują w sobie tę doskonałość do samego końca. Widzą niedoskonałość i ich spojrzenie, ich obecność, ich istnienie powoduje to, że rozbijają starą strukturę przedwieczną z pierwszego świata i nadają jej charakter, doskonałość tę, w której w tej chwili są i zawsze będą. Mają ją od Boga, i w ten sposób nadają ziemi naturę tę, w której są, dla której zostali stworzeni – Idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi. To tak jakby przylecieli na inną planetę, spojrzeli na tę planetę i zobaczyli, że tam jest chaos i zstępują, zachowując posłanie Boże. Ich obecność jest tak potężną wibracją, tak potężną siłą Chwały, tak potężną mocą, że rozbijają chaos i ta natura staje się naprawiona. Zaczyna osadzać się niesienie Chwały Niebieskiej na tę planetę, i ta planeta odzyskuje Prawdę. Z punktu widzenia ziemskiego doskonałość jest kolejnym etapem różnych umiejętności cielesnych pokonywania zła, i z tego punktu widzenia przyszłość wpływa na przeszłość, ale z punktu widzenia tego, że wszystko zostało usunięte, nie ma już myśli ludzkich, nie ma już myśli cielesnych, nie ma już człowieka, który by myślał w sposób ludzki, tylko jest człowiek, który jest całkowicie duchowy, jest nowy, jest na początku. Dla niego to jest pierwsza droga, dla niego nie ma sytuacji, które miałby naprawiać ze swojego życia. Sytuacje z jego życia zostały usunięte przez Chrystusa a on idzie naprawiać ziemię, która jest w dalszym ciągu w chaosie, jest to dla niego naturalne dzieło. On niesie Światłość Chrystusa, którą otrzymał, z której powstał, i niesie porządek. Bóg mówi w ten sposób: Ziemia jest chaosem i pustkowiem, posyłam was, żebyście ją naprawili, nie po to, żebyście myśleli, że to jest wasza wina, i że tam są wasze grzechy – idziecie tam, jesteście Światłością, a tamten świat jest w chaosie, nie fizycznym, ale w chaosie duchowym, więc daję wam postawę Boskiej Tajemnicy, potężnej Mocy odwrócenia biegu sytuacji, jesteście w tamtej sytuacji, moc waszej wibracji, która jest 144 tysiące, bo jesteście już istotami czwartego Nieba i wyższych Nieb, zstępujecie na tę ziemię i swoją obecnością emanujecie potężną mocą naprawczą i rozpada się wszelki zapis demoniczny i wszelka wibracja, która nie jest w stanie utrzymać równowagi i energii w konfrontacji ze 144 tysiącami jako energia podstawowa czwartego Nieba. Idziecie tam i samo wasze istnienie zaprowadza ład i porządek na tym świecie, i nie jest to wasz grzech, tylko jest to wasze dzieło zadane przez Boga, abyście utrzymali Chwałę Boską, Doskonałość, Chwałę Początku, i żebyście poszli od początku, od zerowego czasu – dla was jest to czas, kiedy staliście się Synami Bożymi, a tym momentem jest wiara. Rz 1:17: „W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie.”

Ap 2:22: „Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą – w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą;”

Synostwo Boże jest całkowicie odrębnym istnieniem; jest to istota odrębna, stara przestaje istnieć. Człowiek Światłości, czyli Synowie Boży powstają tylko i wyłącznie z powodu wiary w Jezusa Chrystusa, dlatego że Synowie Boży powstają przez zrozumienie, przez pełne przyjęcie bezwzględnej prawdy o tym, że są bez grzechu. Dzisiejszy świat tę prawdę niszczy, nie chce takiego obrotu sprawy, ludzi ekskomunikuje, wyrzuca, nie chce im dać rozgrzeszenia, jakby oni mieli władzę nad tą sytuacją, ale wiedzą o tym, że to świadomość człowieka jest głównym dręczycielem człowieka, więc nią manipulują, powodują, że ludzie dręczą się czymś, czego nie mają. Dręczą się sytuacjami, które wcale nie istnieją, tylko świadomość ich więzi, więc nie ma tych sytuacji, naprawdę nie ma, dlatego że dzisiejsze związki wyznaniowe nie są większe od Chrystusa – ale zachowują się tak, jakby były większe. Zachowują się tak, że wszystko mogą, że mogą panować nad wszystkimi, grzechy odpuszczać czy grzechy zatrzymywać – nie mogą grzechów odpuścić ani zatrzymać, dlatego że odpuścił wszystkie grzechy Jezus Chrystus i ich nie mają, a zatrzymywać nie mogą, bo też ich ludzie nie mają, ponieważ Chrystus to uczynił. Ale oni chcą, żeby człowiek przez to, że uważa że ma grzech, żeby świadomość ich łączyła się z inkarnacjami. W tym momencie kiedy jesteśmy całkowicie nowym człowiekiem, to zobowiązuje ich dzieło. Dziełem jest pójście ze świata Nieba, gdzie nasze poprzednie życie się skończyło, przestało ono istnieć – dzisiejszy kościół nie chce żeby przestało istnieć, bo nie chce, żeby istniało nowe, żeby człowiek żył życiem tamtym, dlatego trzyma się starego życia. Jest to wbrew Ewangelii, wbrew Staremu Testamentowi, wbrew Listom; wspiera to tylko katechizm. Katechizm nie jest napisany przez Boga, tylko przez ludzi chciwych, ludzi chcących mieć władzę i  panowanie nad ciałami i duszami. Stary Testament, Listy, Ewangelie nie wspierają starego życia, mówią o nowym życiu. Stare życie wspiera tylko i wyłącznie katechizm, który został utworzony po to, aby mieć władzę nad człowiekiem i zawrócić go z drogi Prawdy, z drogi nowego człowieka. Wszyscy musimy być Synami Bożymi. Ga 3: 23 Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Ci, którzy żyją prawem, bo nie wiarą, są w naturalny sposób zamknięci, bo nie wykorzystują potencjału, który Chrystus Pan im dał. 24 Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Tylko, że w kościele to się nie dzieje, wiara prawdziwa jest karana ekskomuniką i powtarzana jest ta sytuacja, jak to jest powiedziane w Apokalipsie, „Krzyżują ponownie swojego Władcę”, nie chcą aby ktokolwiek uwierzył w Boga, bo chcą mieć szatana, (J 8:44) Lucyfera i Adama za pana i chcą, żeby wszyscy umierali, i z tego powodu chcą trzymać adamową inkarnację, żeby ludzie tak postępowali i myśleli. 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Jakiej wierze? – 1 P 1: 21 Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu. Czyli jedynie wiara i nadzieja opiera się wpływowi inwigilacji tego świata, czyli związków wyznaniowych, masonerii, iluminatom. Iluminaci i masoni wiedzą, że dobro człowieka jest nie do pokonania i jest niezbywalne. Kiedyś napisał pewien człowiek, który był satanistą, że walczył z dobrem w sobie, bo był po drugiej stronie, i powiedział w taki sposób: Nie zdajecie sobie sprawy, jak silne jest dobro w człowieku, nie można go pokonać, ono jest tam niezbywalne, nie do pokonania. Zdał sobie sprawę wtedy, że zło nie jest w stanie pokonać dobra, bo dobro jest osadzone Mocą Chrystusa, a Jego nie można zniszczyć, bo On jest Życiem Wszystkiego. J 1:1-3: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.” 

Ap 2:23: „i dzieci jej porażę śmiercią. A wszystkie Kościoły poznają, że Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca; i dam każdemu z was według waszych czynów.”

Synowie Boży nie powstają w tym świecie, ale jest to zdążanie ku Chrystusowi Panu i Chrystus Pan, Bóg Ojciec w Chrystusie stwarza nowego człowieka, który rozpoczyna swoje życie w tym świecie, dla tego świata, i staje na początku. Staje na początku, czyli w słowach Jezusa Chrystusa, Boga Ojca, gdzie jest powiedziane: Idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi, co odzwierciedla tę sytuację, że człowiek został stworzony do naprawy świata, a nie borykania się z własnymi grzechami, co usilnie dzisiejszy świat wykorzystuje, aby postawa świata i postawa ich natury była wynikiem ich samych. Ale przecież Jezus Chrystus mówi bardzo wyraźnie, Rz 5: 17 Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa. 18 A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. 16 I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze [skutkiem grzechu, spowodowanym przez] jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów. Tu jest ukazana sytuacja, że Jezus Chrystus przez usunięcie grzechu, który był przyczyną wszystkich grzechów, usuwa wszystkie grzechy. Dzisiejszy świat chce człowieka uczynić odpowiedzialnym za grzech w świecie i za grzech adamowy – Jezus Chrystus wziął na siebie tę odpowiedzialność, więc Jezus Chrystus usunął ten grzech i tego grzechu nie mamy. Jakżeż mamy czuć się odpowiedzialni za grzech? Proszę zauważyć przestępstwo dzisiejszego świata – człowiek, istota Bosko-ziemska, wyjątkowa we wszechświecie, stała się napadnięta w sposób wyrachowany, aby obciążyć człowieka grzechami tego świata, które nie są jego grzechami; są grzechami nieposłuszeństwa upadłych aniołów, ówczesnych synów Bożych, nieposłuszeństwem Lucyfera, nieposłuszeństwem Adama i Ewy, i dzisiaj chce się tych ludzi wszystkich obciążyć tymi grzechami. To nie są ich grzechy – te grzechy, gdy człowiek uznaje za swoje, wpada w komplikację swojego życia. Jezus Chrystus usunął tę komplikację, usunął grzech pierworodny, usunął wszystkie grzechy, które były wynikiem obecności grzechu pierworodnego, jesteśmy czyści i wolni, i Chrystus Pan, Bóg Ojciec i Duch Święty stawia nas w najważniejszym w tej chwili dziele, które w tej chwili stanęło otworem: Idźcie rozradzajcie się i rozmnażajcie, czyńcie sobie ziemię poddaną, panujcie nad zwierzętami morskimi, lądowymi i powietrznymi. Obdarowujcie Duchem Zbawczym, ponieważ ziemia jest przeznaczona dla istot Boskiej natury, która musi przywrócić cały wszechświat do życia. Ziemia jest miejscem krzyżowania się wszystkich dróg, i w tym momencie na Ziemi odnawia się cały początek. Mdr 8:2-4: „Ją to pokochałem, jej od młodości szukałem: pragnąłem ją sobie wziąć za oblubienicę i stałem się miłośnikiem jej piękna. Sławi ona swe szlachetne pochodzenie, gdyż obcuje z Bogiem i miłuje ją Władca wszechrzeczy, bo jest wtajemniczona w wiedzę Boga i w Jego dziełach dokonuje wyboru.”

Ap 2:24: „Wam zaś, pozostałym w Tiatyrze, mówię, wszystkim, co tej nauki nie mają, tym, co – jak mówią – nie poznali „głębin szatana”: nie nakładam na was nowego brzemienia,”

Wiara nie zależy od rozumu, nie zależy od umysłu, tylko zależy od relacji. Rozum i umysł jest pewnego rodzaju zasobem, a wiara jest relacją. Rozum nie jest wynikiem relacji, rozum jest naturą egoizmu – posiadać więcej i mieć więcej – to co zebrał jest relacją z szatanem. Gdy człowiek prze wiarę żyje – wiara ma w sobie Moc Chrystusa, bo to Chrystus wzniósł naszą wiarę i nadzieję ku Bogu, jeśli łączymy się z wiarą, to czujemy momentalnie Moc Chrystusa, która nas wznosi ku doskonałości Bożej, wiara nie jest wynikiem naszej umiejętności. 1 P 1: 21 Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu. To Chrystus Pan wzniósł naszą wiarę i nadzieję ku doskonałości Bożej, ku Bogu, i w ten sposób kto się łączy z wiarą, momentalnie „startuje jak rakieta”, od razu idzie do góry a wolny jest od niezdolności, niemożliwości, nieumiejętności, ponieważ to jest wszystko w jego rozumie, w jego umyśle, w jego ludzkiej naturze. Z punktu widzenia Bożego, wiara jest pewnego rodzaju dojściem do końca i śmiercią starego systemu, Rz 7: 6 Teraz zaś straciło moc nad nami Prawo, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie – umieramy rozumowi, dla rozumu, dla prawa tego świata – tak, że możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery. Dla mnie najważniejsza jest Ewangelia, nie prawo, ona mi mówi o moim życiu, dokąd zmierzam, kim jestem, i postępuję w tym życiu zgodnie z wiarą, nie walcząc w sposób bezsensowny z tym światem, ale wiem, że gdy jestem w wierze, to on nie może mnie zabić, on nie może mnie złamać, on nie może mnie przycisnąć, ponieważ to ja mam nad nim tę władzę, a właściwie nie ja, tylko Chrystus. Czego ludzie chcą się nauczyć, jeśli mogą od razu, nie ucząc się tego, co ten świat nakazuje, przejść do ostatniej strony, przejść do stanu Boskiego, być od razu tymi twórcami, wziąć we władzę całą ziemię i rozpocząć życie, które jest ich światłością. Oni są światłością tego świata, bo Chrystus dał im Siebie i oni stali się światłością, Chrystus w nich istnieje z całej siły i oni, gdy Chrystus w nich istnieje, oni są w pełni wolni, tylko że muszą uwierzyć. Nie ma żadnej straty dla człowieka, oprócz tego, że behawioralna natura człowieka, która stała się dla człowieka głównym poczuciem bezpieczeństwa, przestaje być dostępna, jest zagrożona, bo wyłącza się z natury stadnej, z natury behawioralnego oddziaływania stadnego, poczucia bezpieczeństwa w stadzie, z podświadomego połączeniem z naturą byle jaką – wchodzi w nową społeczność. Przejście nie jest trudne, przejście jest tak ukształtowane, aby człowiek miał lęk przed stratą tego, co w tej chwili ma. Jedyną możliwością jest miłość, czyli jedność z naturą Boską. W tym momencie, kiedy człowiek staje się nowym stworzeniem, jest Synem Bożym i jego życie jest przeniknione tą naturą. Staje i żyje dla naprawy, żyje w Światłości i to jest już Życie. Chcemy żyć dla Boga i wypełniać Wolę Bożą, a On wszystko uczynił, abyśmy mogli powrócić do Jego Świętej Woli. Tu jest sytuacja spójna z odwróconym czasem – chcę służyć Bogu, chcę wypełniać Jego Wolę, chcę aby Światłość wypełniła wszystko i chcę żyć dla innych ludzi, chcę żyć dla Chwały Bożej, dla przywrócenia doskonałości, którą Bóg dla tego świata dał. Ga 3: 25 Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy 26 Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Wiara jest miejscem przemiany, miejscem gwałtownej transformacji, bo wiara jest połączona z nadzieją, a nadzieja jest to natura Synów Bożych. Rz 5: 5 A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Nadzieja jest utrzymaniem nieustannie obecności miłości, która jest rozlana w naszych sercach, i utrzymuje ten stan Duch Święty. Flp 3: 20 Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, 21 który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Gdy czytamy te wersety, w tych wersetach jest mowa o tym, kim będziemy, kiedy będziemy wierzyć – ale jesteśmy już nimi! Już uwierzyliśmy i jesteśmy już Synami Bożymi, i w tym momencie mamy w sobie pełnię Chwały ziemi, obecność Boga, obecność Chrystusa, obecność Ducha Świętego, obecność Pełni Boga, obecność tajemnicy Świętej Marii Matki Bożej, która prowadzi Synów Bożych do tego, żeby to się stało, do Chwały ostatecznej, a Ona po prawicy Boga siedzi. Jesteśmy już Synami, już umarliśmy, już umarła nasza zła natura – to dlaczego ludzie w dalszym ciągu żyją proroctwami, które mają się wydarzyć, jeśli się już wydarzyły? Gdy jest przez uczucie zjednoczony z Chrystusem Panem, Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, to w tym momencie został uśmiercony w nim zły duch, bo przez wiarę się zjednoczył z Chrystusem, została uśmiercona w nim natura grzeszna sprowadzona przez Adama, w jednej chwili została usunięta inkarnacja śmierci, został uwolniony przez wiarę z „ciała tej śmieci”, stał się czysty i doskonały, już jest Synem Bożym, już jest w pierwotnej miłości, już jest w Źródle, już jest w pełni Łaski. Dlaczego w takim razie jeszcze myśli, że to się ma stać? Gdy istnieje uczuciem, istnieje w pełnej wierze, to jak kropla wpada do oceanu i jest, i cieszy się, czuje nagły stan przemiany swojej świadomości i uczestniczy w ogromie potężnej Światłości Ojca, która jest istniejąca w sposób najprostszy, pełny, doskonały i czujemy jak przenika nas całkowicie nowe życie, jesteśmy tym nowym życiem. Hbr 9:16-17: „Gdzie bowiem jest testament, tam musi ponieść śmierć ten, który sporządza testament. Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.”

Ap 2:26-27: „A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł: jak naczynie gliniane będą rozbici.”

Gdy jesteśmy świadomi całkowicie wolności, jesteśmy czyści, nowi, stare życie przeminęło, inkarnacja odpadła, jesteśmy w nowej Świętej Inkarnacji – jesteśmy Światłością, jesteśmy tymi, którzy istnieją, i emanacja nasza jest przyczyną, którą Bóg w nas objawia i nie mamy innej przyczyny istnienia. I nasza przyczyna odrodzenia Ducha Zbawczego emanuje potężną mocą Światłości i potężna moc Światłości, która przenika tę ziemię, rozbija, rozsadza, usuwa, niszczy zapis demoniczny, zapis upadłych aniołów, zapis Lucyfera, ducha mocarstwa powietrza; on się rozpada. Ef 5: 13  Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Rządzi już naszym ciałem inna władza, i co odczuwamy jako ciało? – ciało jest częścią ziemi, odczuwamy jak nasze ciało rozpuszcza się, rozpuszczają się jego myśli, rozpuszczają się jego pragnienia, rozpuszcza się jego forma wynikająca z grzechu i z przypisania, to się wszystko rozpuszcza. Stajemy się ciałem, które zaczyna być coraz bardziej dopasowane do Boskiej natury. Ciało jest przeniknione Mocą Boga Ojca, która jest w Synach Bożych i w tym momencie rozpada się jego struktura ciasna, ograniczona, zepsuta, i zaczyna odpadać tamta część a natura cielesna zaczyna doświadczać Ciała Chwalebnego. Ono w naturalny sposób jest spójne z naturą Boską i zaczyna człowiek czuć lekkość. Jesteśmy w nowej naturze, jesteśmy w pełni świadomi anielskiego stanu, jesteśmy spadkobiercami Zmartwychwstania, w pełni powołani do nowego życia i czujemy to życie w sobie całkowicie. Wierzymy Bogu i porzucamy wszelki rozum, bo po cóż chcieć zrozumieć Boga, po cóż chcieć pojąć Jego Władzę? Jak to powiedział św. Jan do cesarza rzymskiego, gdy pytał się cesarz rzymski św. Jana o Chrystusa, i mówi tak św. Jan: Powiedziałem ci to, a teraz, panie, nie próbuj dociekać Jego Świętości i Jego Doskonałości, bo to jest tobie niepotrzebne. Kochaj Go! Ufaj Mu! Nie dociekaj Jego Bóstwa! Jego Chwały, Jego Potęgi nie dociekaj, bo to ci tylko zaszkodzi. Gdy nie dociekamy, ale uwierzyliśmy Chrystusowi, że jesteśmy czyści, bez grzechu i doskonali i nie jest to nasz rozumowy stan, tylko sercem – przestajemy się bać Boga, drżymy przez Nim, ale nie boimy się Go, jesteśmy w bojaźni, ale się Go nie boimy, jesteśmy ufni jak dzieci. Jest powiedziane: Gdy nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego. Gdy nie analizujemy, to oddajemy się Bogu, a On bez ograniczeń działa w nas i przemienia nasze serce, zaczyna w nas się otwierać przestrzeń niebotycznego Nieba, jesteśmy w tym momencie Niebianami. Dla nas Niebiańskie istnienie jest łatwe i proste i dlatego czujemy się w Niebiańskim stanie jak w domu, naszym domem jest Niebo, naszą ojczyzną jest Niebo. Św. Archanioł Gabriel – Bóg jest Mocą, objawia „Łaskiś pełna”, pełnię Łaski; św. Archanioł Rafael kieruje nas do Źródła, tak jak kierował do Źródła Tobiasza, mówiąc: Mąż Boży jedynie musi wypełniać Wolę Bożą najdoskonalej, a Bóg wszystko uczyni – Bóg uzdrowił. I św. Archanioł Michael – któż jak Bóg, czyli powrót do pierwotnej Miłości. Jest jeszcze czterech Archaniołów, między Archaniołem Gabrielem i Archaniołem Rafaelem jest jeszcze dwóch Archaniołów, i między Archaniołem Rafaelem i Archaniołem Michaelem jest jeszcze dwóch Archaniołów. Nie muszę znać ich imion, ale znam ich przymioty, te przymioty ukazują otwarcie na bezpośrednie działanie Boga, a my wtedy działamy w tym świecie, objawiając Moc Bożą, która z przyczyny idzie do skutku, a skutkiem jest Światłość, która spływa na ziemię i przemienia ziemię, aby rodziła Ducha Przedwiecznego, Zbawczego. Jest Archanioł Gabriel – pełnia Łaski, Archanioł następny jest to nieskazitelność, prostota i najwyższa jawność i czystość w przekazie, bo on usuwa iluzję, usuwa złudzenie, wszelkie historie nieprawdziwe. Następny Archanioł jest to Archanioł błogosławieństwa – Idźcie i błogosławcie, nie złorzeczcie. Archanioł Rafael – Bóg uzdrowił, czyli powrót do Źródła, Archanioł następny jest to Słowo Boga, czyli jasność wyrazu Bożej Tajemnicy, Archanioł następny jest to kroczyć Drogą Boga bez zachwiania, kroczyć Jego tajemnicą, ona jest naszą drogą, prawdą i miłością, doskonale kroczymy Jego drogą, będą Jemu ufni z całej siły. A św. Archanioł Michael – któż jak Bóg, pełnia Chwały. Tamtych jeszcze czterech Archaniołów odzwierciedlają sytuację ziemskiego naszego przekształcenia naszej osobowości na prostotę w istnieniu w tym świecie, objawienia tego, że dlatego Bóg posyła nas na ziemię, bo każdy jest warty Życia, a przyszedł Chrystus Pan na ziemię dlatego, ponieważ każdy jest warty Życia, bo Chwałą Boga jest żyjący człowiek, Chwałą Boga jest, aby człowiek żył. Hbr 11:1-3: „Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych.”