Wszystko co jest na ziemi należy do człowieka. Bóg dał Ziemię w posiadanie człowiekowi duchowemu, który ma Ducha Zbawczego. Synowie Boży, którzy mieli się opiekować Piękną Córką Ziemską – Żoną Boga odeszli od nakazu Bożego i zaczęli tworzyć całkowicie inny gatunek istot – pozbawionych Ducha Zbawczego. Dlatego ludzie, którzy rozmnażali się na ziemi nie byli ludźmi, którzy zaludniali ziemię, oni ją zjadali, niszczyli i deprawowali. „Poczęliśmy, wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić; ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi i nie przybyło mieszkańców na świecie.” (Iz:26;18). Ta deprawacja doprowadziła do tego, że Bóg stworzył ziemię ponownie. „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. (Rdz: 1;1-2) Była ona chaosem i pustkowiem, dlatego w szóstym dniu Bóg stwarza człowieka, aby naprawił to wszystko i dał ziemi Ducha Zbawczego „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».” (Rdz:1;27-28) Powtórnie stworzony świat jest chaosem i pustkowiem, Niebo jest natomiast czyste i doskonałe, a człowieka Bóg stwarza po to, aby mógł dokonać dzieła. Inkarnacje, które są na ziemi, one wynikają z inkarnacji adamowej, czyli inkarnacji w grzech, który stworzył sobie osobny świat: osobny świat życia i osobny świat inkarnacji, stworzył sobie złudzenie, że przez umiejętność ludzką człowiek kiedyś wedrze się do Nieba, znajdzie sposób, aby się przedrzeć przez filtry niebieskie i zdobędzie Niebo. W ten sposób szatan wykorzystuje człowieka, chce zgłębić jego tajemnice i zdolności, moc w nim ukrytą, znaleźć to, co nie zostało jeszcze znalezione i uczynić je użytecznym dla siebie. Sam nie może tego zrobić, więc daje człowiekowi szansę, jakoby na zbawienie, tworząc mu nieustanne inkarnacje. Inkarnacja zawsze związana jest ze śmiercią. Inkarnacja ziemska związana jest ze śmiercią ciała, a inkarnacja duchowa – święta, ze śmiercią ducha złego. Chrystus przychodzi i uśmierca ducha złego, który się nieustannie inkarnuje chcąc posiąść możliwości człowieka. Dzisiejszy świat wszystko robi, aby człowiek nie zdążał do nowego stworzenia, walczy o to co umarło – o stare stworzenie. Nowe stworzenie jest końcem tego świata i początkiem dla człowieka – otwarciem drogi, bo jesteśmy z rodu Bożego, więc nasze serca, nasze umysły, nasza natura duchowa, nie mogą się więzić złotem, srebrem, zdobyczami techniki, bo te i tak są nasze. (Dn 7:27) Dla nas najważniejsze jest to, kim jesteśmy. „Będąc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. „(Dz:17;29) Jesteśmy z rodu Bożego jesteśmy istotami Boskimi, a Bóg jest duchem. „Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie»”(J:4;26) Kim ty jesteś człowieku?! Jeśli dla ciebie wartość złota albo srebra i kamienia jest większa od Człowieka, to jesteś z tego świata, ale jeśli ważniejszy jest dla ciebie ród Boży i Bóg to jesteś ze świata niebieskiego; możesz zarządzać srebrem i złotem, ale ono nigdy nie będzie tobą zarządzało. Zasada jest bardzo prosta: srebro i złoto, zdobycze technologii tego świata, ukryte historie, ukryte tajemnice, niczego nie przyniosą Bożej naturze, możemy je znać i poznawać, bo mamy do tego prawo, nie udoskonalą one naszej duchowej natury, ale silniej ją wyodrębniają i wydobędą. Ci którzy są Boży wydobędą ją, ci którzy są ludzcy zostaną pochłonięci przez złoto, przez srebro, przez technologię, przez umiejętności i oferty świata złudnego; ci którzy są Bożego Ducha poznają to, ale to ich nie osaczy, nie złamie i nie zniszczy, ponieważ mają Chrystusa: „Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą.” (Ef: 3;17-19) Chrystus nie ogranicza nam wiedzy, ale w nim ona się cała otwiera, ona jest nam objawiona. Dlatego ci którzy są z tego świata, srebro i złoto ich wabi i łamie. Ci którzy są ze świata Nieba te wszystkie rzeczy im nic nie dodają, oni pozostają w Chwale, ale mają panowanie nad tym, bo są panami Ziemi, bo jeśli to jest na ziemi, to do nich należy, bo wszystko co na ziemi, należy do człowieka: „A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe”.(Dn:7;27) 1 J 2:27: „Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w nim tak, jak was nauczył.”
Ap 14:1: „Potem ujrzałem: A oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach.”
Gdy jesteśmy głęboko zanurzeni w prawdziwej naturze Bożej, to ta prawdziwa natura Boża, nasze przekonanie, nasza świadomość, nasze odczuwanie wpływa na nasze pojmowanie; zmieniamy się i nasza duchowa natura przenika do ciała i ciało zaczyna się kształtować wedle Bożej natury i zaczynają być usuwane wszystkie obciążenia wynikające ze zniekształcenia epigenetycznego, spowodowane złym postępowaniem, zakodowaniem złych zachowań. I dlatego, gdy jesteśmy doskonale oddani Chrystusowi Panu, Bogu Ojcu i Duchowi Świętemu, jesteśmy temu wierni, to w tym momencie następuje rzeczywisty stan przekształcania naszego ciała, bo w naszym ciele mieszka rzeczywista natura Boża, która je leczy i uzdrawia w rzeczywisty sposób. Ludzie wolą jednak wpychać w siebie tony leków, dlatego że nie muszą siebie opuścić dla doskonałego siebie. Przyzwyczajeni są do tego, którym są i to jest właśnie ich autorytet. Jak więc potężny musi być autorytet, żeby przestali być autorytetem sami dla siebie? Muszą uwierzyć Bogu całkowicie – to jest tak głęboki stan wiary, o której mówi Jezus Chrystus w Ewangelii św. Łukasza: „ Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.”(Łk:14;26-27) Jezus Chrystus ukrzyżował świat dla powstania człowieka, umarł na krzyżu, aby człowiek powrócił do Chwały Bożej. Dlatego św. Paweł mówi w Liście do Galatów: „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.” (6;14). Ja jestem człowiekiem – mówi św. Paweł – a ja jako człowiek poświęcam siebie, swoją naturę ludzką dla świata, ja jestem pierwszym, który porzucił siebie, aby stać się doskonałym, otwieram wam nową naturę, nowe stworzenie objawiam wam; Synami Bożymi jesteście, gdy przyjmujecie Ducha Świętego, gdy prowadzi was Duch Święty jesteście ratunkiem dla jęczącego stworzenia, które oczekuje od początku stworzenia na przybycie was, niegdyś słabych, dzisiaj silnych Mocą Bożą; aby oni także stali się uczestnikami tej Chwały, w której wy już macie udział – tak mówi św. Paweł w Liście do Rzymian: „Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych”(Rz:8;19-20). Ludzie jednak nie chcą zmieniać swojej tożsamości; nie chcą zmieniać swojej przeszłości; nie chcą zmieniać swojego autorytetu, oni chcą siebie niezmiennych, nie chcą Boga Prawdziwego, chcą boga który utrzymuje ich stan zły; wolą boga starego, nieznanego, nie takiego, który mówi im kim są, że są świętymi, doskonałymi i czystymi – nie chcą obowiązku wymagania od siebie, bo trwanie w Bogu to nieustanne wymaganie od siebie wolności od siedmiu/ośmiu grzechów głównych. Bóg w człowieku objawia Życie i objawia tym drogę. Człowiek, który ma Boga w sobie żyje, i kiedy odchodzi z tego świata i żyje to żyje. Ludzie, którzy mówią, że umarł nie rozumieją Życia i nie wiedzą, że on żyje, a on nie potrzebuje ich oceny, on wie, że żyje, bo ma Ojca Niebieskiego, który w nim Żyje, który nigdy NIE PRZESTAJE ŻYĆ, jest nieśmiertelny i on jest także nieśmiertelny. J 11:25: „Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.”
Ap 14:4: „To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka,”
Ci którzy są w Chrystusie Panu w Bogu Ojcu, w doskonałości Bożej są Dziewicami. Dziewica to jest ta, która staje się Oblubienicą, a ta która stała się Oblubienicą, stała się Niewiastą – tą, która jest poślubiona Mężowi. „Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, i dano jej oblec bisior lśniący i czysty» – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych.”(Ap;19,7-8) Dziewicami są Ci którzy są święci, ci którzy są drużbą Chrystusa – czyli cały czas są w naturze świętego zjednoczenia, małżeństwa niepokalanego – zjednoczeni z Chrystusem Panem, Bogiem Ojcem i Duchem Świętym. Małżeństwo niepokalane – ono jest stanem wewnętrznego mistycznego stanu duchowego, gdzie Synowie Boży bezpośrednio przenikają aż do natury Pięknej Córki Ziemskiej – Żony Boga, którą przenikają Boską tajemnicą i Boska tajemnica staje się też udziałem ciała. To jest ta sytuacja bezpośrednia. Jesteśmy obecnie w sytuacji rozdzielenia, przemiany, zbliżamy się do brany – dlatego są dwa strumienie. Czysty strumień to jest dusza. Gdy jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem Panem, Bogiem Ojcem i Duchem Świętym – jesteśmy czystymi duszami i przenikamy przez branę nie będąc dotkniętymi, dlatego że jesteśmy spójni z Boską tajemnicą, której nie dotyka żadna z tych przestrzeni – przechodzimy ze spokojem, ale wszystkie te sprawy światów, od których człowiek się w jakiś sposób uzależnił – one nie mogą przejść dalej, nie mogą się tam przedostać, bo tylko dusza przedostaje się do wyższego stanu; doświadczenie duszy w tym miejscu, które jest w tym świecie w pełni objawione. Oznacza to, że jedyną naturą, która przedostaje się na wyższy poziom duchowy – prosto do Boga – jest miłość dostrzeżona w tym świecie i miłość, którą daliśmy wszelkiemu stworzeniu w tym świecie. Czyli uczucie wydobywające z tego stanu samą doskonałość, samo miłosierdzie, samo doświadczenie prawdy Bożej – jak złotnik, który zasiądzie i oddzielił złoto od burzyn – o czym mówił Bóg Ojciec w Starym Testamencie. Nie można zabrać niczego innego z tego świata, ale można zabrać wszystko, co staje się miłością, wszystko, co jest darem miłości, wszystko, co jest Miłosierdziem i Pokojem. Wszystko w tym świecie, gdzie żyjemy powinno stać się Miłosierdziem i Pokojem, wszystko powinno stać się Miłością, bo jesteśmy zdolni do tego, aby w tym świecie być tylko miłością, być w relacji z drugim człowiekiem tylko przez miłość, miłosierdzie i pokój. Jesteśmy zdolni do tego stanu, do tego, aby tak się stało – to jest właśnie ta tajemnica odcedzania złota jak złotnik. Bóg odcedza nas jak złoto, które roztopił w tyglu i usuwa wszystkie nieczystości – wszystko to, co jest nierzeczywiste – a samo złoto staje się kruszcem najdoskonalszym – czyli prawdziwą PIERWOTNĄ NATURĄ MIŁOŚCI. Jest to odniesienie do złota jako najbardziej wartościowej rzeczy na tym świecie, doskonałej natury, którą człowiek jest w stanie pojąć, ale chodzi o miłość, która jest większa od złota czy srebra, bo – jak pisze św. Piotr – nie zostaliśmy wykupieni srebrem czy złotem, ale drogocenną krwią Jezusa Chrystusa. „Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostali wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1P; 1,18-19) Krew to prawdziwy Duch – Duch Chrystusa. Chrystus usunął naszego starego ducha – usunął inkarnację adamową i dał nam Ducha Swojego – inkarnację świętą, a my przyjmujemy Go przez wiarę i stajemy się Synami Bożymi. Ga 3:26-27: „Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa.”
Ap 14:6: „Potem ujrzałem innego anioła lecącego przez środek nieba, mającego odwieczną Dobrą Nowinę do obwieszczenia wśród tych, którzy siedzą na ziemi, wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu.”
Gdy się dziecko rodzi na tym świecie, jest nowym stworzeniem, nowym człowiekiem ale jest uwarunkowane genetycznie i wzrasta w pamięci genetycznej swoich rodziców – tego świata. Ciało wpływa na jego postępowanie, ale gdy wybiera Chrystusa z całej siły, to genetyczny stan nie jest w stanie zagłuszyć w nim Mocy Bożej, bo jest epigenetyka. Ona objawia się kiedy trwamy w Bogu z całej siły, umacniamy się właśnie w tej jedności. Tą pomocą i narzędziem, które uwalnia nas od genetycznych wpływów jest epigenetyka, wyłącza nas ze stanu trwania w strukturze przodków, stajemy się całkowicie nowym stworzeniem. Genetyka jest pewnego rodzaju torami, z którymi rodzi się dziecko i na nich się porusza; wiara powoduje to, że człowiek wydobywa się z nich, zostaje odłączony od nich, staje się nową istotą. Istnieje upadek i odkupienie, istnieją tylko dwie inkarnacje ziemska – adamowa, która jest inkarnacją w grzech i inkarnacja święta – przyjęcie Ducha Chrystusowego. Gdy pojawia się Święta Inkarnacja to Jezus Chrystus uśmierca w nas inkarnację adamową. Chrystus uśmierca naszego ducha, który jest przyczyną inkarnacji w grzech – zrodzenia się w grzechu, gdzie Bóg wydalił człowieka z Raju i dał mu cielesne istnienie, bo zaczął żyć zgodnie z potrzebami ciała, o czym jest powiedziane w Księdze Genesis: „Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą.”(Rdz;3,16) Jest tu przedstawiona zależność człowieka od natury cielesnej, która jest genetycznie uwarunkowana. Gdy rodzi się dziecko, ono jest genetycznie uwarunkowane do tego stanu cielesnego, ale przez właściwe wychowanie, przez to że Chrystus Pan odkupił je i rodzi się ono w światłości, jest naturą nadrzędną nad genetyką. Moc Chrystusa jest potężna i działa od samego dzieciństwa. Pojawiają się potężne siły Boskiej tajemnicy, Boskiej natury, istoty nowego życia, istoty święte – ludzie o mocy nie z tego świata, mające potężną moc w tym świecie i zagrażające odwiecznemu istnieniu masonerii i jej działaniom. Stan działania masońskich wpływów ukazany jest w liście św. Jakuba „Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.” (Jk:5;1-3) Masoneria cieszy się, że istnieje już od wielu tysięcy lat, zachowując „nieskazitelną” ówczesną naturę demonicznego istnienia, po to, by nie została „skażona” pradawna potrzeba władz tego świata, która chce panować nad ziemią i duchową naturą człowieka. Loże masońskie wychwalają szatana wychwalają jego władzę, są jego sługami, cieszą się, że daje im możliwość wprowadzania zawiści i zawieruchy między ludźmi, że ludzie są w tłumieniu, są oszołomieni; zaniżają duchowe wibracje człowieka, wprowadzają zamęt i wojny. Dlaczego masoneria ma cierpliwość? – ponieważ zna potęgę człowieka, zna moc człowieka, wie, że człowiek jest istotą bosko – ziemską, niebiańsko -fizyczną, ma dostęp do potęgi Nieba, i gdy poczuje się zagrożony – Bóg zostanie zagrożony w człowieku – jest w stanie stanąć do walki na śmierć i Życie, jest w stanie stoczyć bitwę o Boga – o swoje Życie. Nagle wstępuje w człowieka potężna siła i dlatego masoneria cierpliwie czeka, aby wygasić w człowieku zdolność zrozumienia zagrożenia. Chrystus stał się tym, który to wszystko zniszczył. Nie można go pokonać, bo On jest nad nimi władzą, dlatego ten ruch skierował się ku ludziom – wszystko robią, aby ludzie się nie zjednoczyli z Chrystusem, bo jest to zabójcze dla przetrwania odwiecznej siły upadku pierwszego świata – trwania w wartościach technologicznych, magicznych; trwania w wartościach zdobycia wiedzy na temat mocy duchowej człowieka i manipulowania nią dla własnych celów, tłumienia – aby człowiek nie korzystał z tego, co do niego należy, aby nie było jego własnością. Chrystus przychodzi i uśmierca ducha złego który się nieustannie inkarnuje – chce w ten sposób posiąść wszelkie możliwości człowieka, ale człowiek jest tak ogromna potęgą, że miliony ziemskich inkarnacji nie są w stanie przeniknąć jego tajemnicy – głębokości wysokości szerokości i długości, ponieważ tam – w człowieku- jest miejsce przebywania Boga, który jest nieograniczony. Kol 1:15-17: „On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.”
1 Kor 11:11: „Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.”
Inkarnacja Święta tak jak inkarnacja ziemska powoduje, że człowiek otrzymuje pamięć genetyczną. Gdy Bóg stwarza człowieka w Jezusie Chrystusie nowym stworzeniem, daje mu całą „genetyczną” naturę tożsamości Boga, czyli tak jak ciało ma pamięć przodków, tak gdy Bóg stwarza człowieka – Syna Bożego w Jezusie Chrystusie, w Duchu Boga Żywego – dusza ma pamięć pochodzenia od Boga i ona zostaje czysta i doskonała, bo jest przywrócona przez Chrystusa Pana do doskonałości początku – została wyjęta ze starego stanu. Dusza odłączona od stanu starego nie zna już pamięci stanu starego, włączona w nowy stan wie kim jest i dlatego ten świat chce duchem złym dać duszy tożsamość, chce dać jej tożsamość, bo ona nie wie kim jest, gdy duch jej nie dotyka. Gdy Duch Chrystusa dotyka duszy, ona wie kim jest, momentalnie jest Synem Bożym, ona nikim innym nie była, bo ona nie ma pamięci; jest stanem teraźniejszym i tylko w nim żyje, nie ma dla niej przeszłości i przyszłości – nie żyje w czasie, żyje w bezpośredniej relacji, w doświadczeniu, doświadcza w sposób bezpośredni, dlatego jest napisane – Jam jest, który jest, kto Mnie pozna musi Mnie poznać bezpośrednio, a wtedy dam mu tożsamość. Synowie Boży są całkowicie nową istota i dlatego to jest inkarnacja, ponieważ jest to nowa całkowicie istota i to nie istota, która się rodzi na ziemi tylko istota, która rodzi się w Chrystusie Jezusie, czyli w prawdziwej naturze Życia Boskiego. Jest to powiedziane w Liście do Efezjan „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili. Z tym koreluje werset z Pierwszego Listu św. Piotra: „Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa.” (Ef: 2;10) Kiedy jesteśmy Synami Bożymi i jesteśmy w pełni w Mocy Bożej, jesteśmy w Świętej Inkarnacji nowym stworzeniem. To jest nowe stworzenie, to nie jest ciągłość życia ziemskiego. Życie ziemskie związane jest z duchem, a dusza związana jest z Niebem. Duch ziemski przestaje istnieć, nie mamy z nim nic wspólnego, jesteśmy nowego Ducha, czyli jesteśmy Synem Bożym, jesteśmy z Ducha Bożego, a Duch Boży, Chrystus Pan i Bóg Ojciec daje nam swojego Ducha, ciało z Jego natury powstaje i to ciało ma w sobie całą tajemnicę naszego dzieła. Gdy jesteśmy Synami Bożymi nie musimy się czegokolwiek uczyć, dokąd mamy zmierzać, ponieważ Ciało Boże w nas, staje się pełną mocą dzieła, które wykonujemy i w nim jest zapisana nasza tożsamość, nasz cel, nasze, dzieło i nasza droga, która jest dziełem Chwały Bożej, dziełem zstąpienia do głębin, aby ratować Piękną Córkę Ziemską, doskonałość – tak jak w filmie pt. „Odyseja” z 2026 r. w którym Odys bierze Penelopę i wyrusza w świat czynić dalsze dzieło, które nieznane jest dla świata, ale jest przeznaczone dla świata. Iz 60:18-21: „Już się nie usłyszy o krzywdzie w twym kraju, o spustoszeniu i zagładzie w twoich granicach. Murom twoim nadasz miano „Ocalenie”, a bramom twoim „Chwała”. Już słońca mieć nie będziesz w dzień jako światła, ani jasność księżyca nie zaświeci tobie, lecz Pan będzie ci wieczną światłością i Bóg twój – twoją ozdobą. Twe słońce nie zajdzie już więcej i księżyc twój się nie zaćmi, bo Pan będzie ci światłością wieczną i skończą się dni twej żałoby. Cały twój lud będzie ludem sprawiedliwych, którzy posiądą kraj na zawsze, nowa odrośl z mojego szczepu, dzieło rąk moich, abym się wsławił.”