UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę.” 2P 1.19

Jesteście w Mocy – wzywam do działania w Duchu Świętym; nie jesteście bezsilni względem grzechu, który widzicie; jesteście w stanie go pokonać przez postawę swoją głęboką. Jezus Chrystus was uwolnił od grzechu pierworodnego i jest On Mocą w was Życia do Żywota Świętego. Żywot Święty polega na tym, że jesteśmy świętymi, ponieważ On uczynił naszą duszę doskonałą, bo z Nim jest ona ukryta w Bogu. Kol 3: 3 Umarliście bowiem – oznacza to, że nie macie już grzechu pierworodnego – i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. 4 Gdy się ukaże Chrystus – oznacza kiedy uwierzycie Jemu – nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale – wasze życie, wasza świadomość, wasza tożsamość zostanie objawiona w Niebie, tam gdzie są Żywi, ci którzy Żyją, ponieważ wasza natura doskonała z Mocy Chrystusa już tam jest, a wy się do niej przyznaliście, a przyznaliście się do natury doskonałej przez Chrystusa, który uczynił ją doskonałą, wolną od grzechu. I w tym momencie, kiedy wasza świadomość jest w Mocy Chrystusowej, a jesteście cielesnymi istotami w sensie tym, 2 Kor 10: 3 Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, 4 gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania 5 i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi. 6 z gotowością ukarania każdego nieposłuszeństwa, kiedy już wasze posłuszeństwo stanie się doskonałe. W tych słowach jest napisane, jak należy pokonywać grzech w ciele, który widzimy cieleśnie, ponieważ nie jesteśmy bezsilni. Bóg przywrócił nam ponownie zdolność staczania bitwy z demonami w piekle, w głębinach, przywrócił nam przez Ducha swojego, i mimo że pozostajemy w ciele, nie jesteśmy cielesnymi, ale Mocą Świętości, którą dał nam Chrystus w Darze, pozostajemy w tym ciele święci, doskonali i umocnieni Mocą Bożą, będąc uzbrojeni w zbroję Bożą. Mamy hełm Zbawienia, tarczę Wiary, zbroję Sprawiedliwości, pas Prawdy, miecz Ducha i buty Pokoju – to jest nasza zbroja i jesteśmy w pełni umocnieni a gdy tam  Synowie Boży są, to jeden kurz zostaje, bo wszyscy uciekają. Bóg nawołuje nas do tego, abyśmy się nie obawiali walki z  grzechem.
Jesteśmy świadomi, że grzech nad nami nie panuje, ponieważ zostaliśmy odkupieni i gdy wierzymy Chrystusowi całkowicie, to grzech pierworodny nie istnieje, nie istnieje wpływ Adama – nie jesteśmy ludem adamowym, ale Chrystusowym, jesteśmy Niebieskim ludem, jesteśmy Synami Bożymi. I dlatego jest powiedziane bardzo wyraźnie, że ci którzy uwierzyli, są na górze – Synami Bożymi, zrodzeni przez Świętą Inkarnację do Życia w Pełni Bożego, bo aniołami są zrodzeni, i posłani do głębin, aby staczać bitwę z demonami, ponieważ Synowie Boży są stworzeni do dzieła, które na początku zostało zaprzepaszczone, a które musi trwać, a tym dziełem było, aby wszelkie stworzenie na ziemi, i nie tylko ziemi jako Ziemi, ale wszelkie stworzenie, które nie jest w Niebie, ale jest w polaryzacji ziemskiej, czyli odniesione do ziemskiego istnienia, czyli sobie samo rzepkę skrobie, nie służy Bogu, aby to stworzenie dostało wsparcie i Drogę Prawdy, Boskiej natury wewnętrznej, która jest w każdym tym stworzeniu zapisana w momencie Stworzenia. Tak samo jak jest powiedziane, że każdy pokarm jest święty, ponieważ Bóg uświęcił go w momencie Stworzenia. Tu jest sytuacja, że stworzenie, które oczekuje na nasze przybycie – sami przez siebie oczyścić się nie mogą, ale Bóg nie ograniczył ich dążenia do poznania swojej bezsilności. Bóg, mimo że człowiek Moc Bożą wykorzystuje do tego, aby świat legł mu pod stopami, to mimo to, daje aby poznawał swoją bezsilność, a w tej bezsilności zwrócił się do Boga Ojca, a On go wydobędzie; bo dotarli swoimi siłami do skończonej możliwości i w tej chwili zobaczyli tylko koniec swojego istnienia i wtedy zapragną Mnie – a Ja Będę, przyślę swoich Synów, tych którzy wytrwali, ci którzy są, przyślę ich do nich, aby oni z powodu pragnienia poszli za Mną – przyjdą nie z powodu miłości, tylko z powodu braku możliwości. Ale poznają Miłość i ukształtuję ich ponownie na lud doskonały i umocniony, i będą Mi wierni. Dlaczego? – bo wiedzą, że tam nic nie ma, to sprawdzili do samego końca; nie dało się tam przetrwać i to co zdobyli nic nie było warte. I dlatego są wytrwali we Mnie, ufają Mi, bo wiedzą, że tam nic nie ma i idą za Mną. Wj 19:5: „Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia.”

2 P 1:3: „Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością.

Jest ta polaryzacja: Niebo – Ziemia. Synowie Boży powstają z Mocy Nieba. 1 P 1: 23 Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa. 24 Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, 25 słowo zaś Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę. Własne dążenie to jest dążenie do kwiatu trawy, która usycha i ginie, a Słowo Boże nigdy nie zginie. Dlatego jest to Nowy Człowiek, stworzony dla wszystkich tych, którzy dotrą do samego końca, ale ci, którzy są stworzeni ze Słowa Bożego, to są ci, którzy Je wybrali z miłości. A tamci otrzymają Słowo Boże dlatego, że nie mają już innego wyjścia; dotarli przez wszystkie możliwości jakie były do swojego końca, do swojej niemożliwości i dlatego czekają z radością na Boga.
Dz 17: 30 Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, 31 dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych». Jesteśmy w tej chwili w tym czasie, dlatego że Bóg nam objawia to, że z grzechu uczyniono mur, z woli człowieka, z mocy, z wiary fałszywej uczyniono właśnie skuteczną siłę, która powoduje, że człowiek uważa, że jest bezsilny względem grzechu, który cieleśnie go napada, bo ukazano jemu, że człowiek ma grzech pierworodny. Gdy wyjdziecie na ulicę i się spytacie jakiegokolwiek człowieka na ulicy, czy ma grzech pierworodny, to on powie, że ma grzech pierworodny, że on jest nawet pomimo chrztu – i to jest ta świadomość ludzi związana z tym, że żyją kłamstwem, uważają, że ono jest prawdą i jak powiecie, że nie mają grzechu pierworodnego, ponieważ Chrystus to ukazał, to oni będą uważali, że to my jesteśmy grzesznikami, a oni mogą ciężko zgrzeszyć dopiero wtedy, uważając że nie mają grzechu. Pewna kobieta była u mnie, uwierzyła całkowicie, że jest czysta, doskonała i niewinna, to zamiast diabeł się cieszyć, to bluźnił w niej przez dwa dni, bluźnił, przeklinał, aż padła ze zmęczenia i wtedy to odeszło, i poczuła się uwolniona. Ona już nie miała siły, ale bluźniła i przeklinała – ona była świadoma tej sytuacji, co się dzieje, świadoma sytuacji, że ją szatan dręczy i że bluźni nie dlatego, że chce bluźnić, tylko dlatego, że to szatan w niej bluźni i ona o tym wie. Tak ją strasznie wymęczył, aż opadła z sił; szatan odszedł; nie mógł już nic zrobić, bo ona wytrwała przez ten czas, że jest święta, doskonała i niewinna, trzymała się cały czas Chwały Bożej. Nie ustąpiła, mając świadomość tego, że jest czysta, niewinna, doskonała, aż on opadł z sił – to szatan opadł z sił i odszedł, a ona w pełni zachowała Chwałę Bożą, której nie pozwoliła sobie odebrać. Dlatego gdy mamy świadomość, że jesteśmy bezgrzeszni, czyści i doskonali, to nie jest to grzech, tylko szatan jest wściekły na to, że ta sytuacja się dzieje. Dzisiejszy świat jest pod wpływem szatana, diabła, lucyfera, demonicznych ludzi i demonów i dlatego, gdy jest mowa o tym, obcinają nam zasięgi – zamiast obcinać zasięgi, powinni to rozgłaszać wszędzie, bo będzie więcej grzeszników, a jest sytuacja odwrotna, bo oni dokładnie wiedzą, że jest przeciwne. Ef 2:14-15: „On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój,”

2P 1:4: „Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury, gdy już wyrwaliście się z zepsucia [wywołanego] żądzą na świecie.”

Jezus Chrystus wszystkich ludzi na Ziemi uzdolnił do tego, aby mogli wejść do Świątyni, która jest Jego Ciałem – uzdolnił, dlatego że wszystkich ludzi uczynił wolnymi od grzechu i uczynił Synami, jeśli uwierzą, bo do Świątyni mogą wejść tylko wierzący, niewierzący nie mogą do niej wejść, bo nie wierzą, ale jak uwierzą to wejdą. Ciało Chrystusa, Świątynia Żywa, jest dostępna dla wszystkich ludzi na Ziemi, bo wszystkich uzdolnił do tego, aby do tej świątyni weszli. Dzisiejszy kościół ziemski – Laodycei, robi wszystko, aby nikt do tego Kościoła nie wszedł, więc zbudował kościoły betonowe, kamienne, drewniane, ceglane, aby w tych miejscach mieli kościół swój, bo tamten Kościół jest dla świętych, a ten jest dla grzeszników. Więc jeśli chcesz być w Tamtym Kościele, musisz być święty, ale my ci udowadniamy, że nie jesteś święty, zabijemy, zniszczymy, wypędzimy, więc musisz mieć świadomość tego, że masz grzech, bo jak nie to już teraz cię wyganiamy i oddajemy cię dzikim zwierzętom, i taki będzie twój los – człowieka czystego. Przez siedemnaście wieków ta narracja stała się obowiązującym prawem; najpierw była to narracja, która była obwarowana karą, „jeśli inaczej będziesz myślał, to ciebie wyrzucimy, zniszczymy, ukrzyżujemy, zabijemy, spalimy na stosie” – dzisiaj tej narracji już nie ma, bo nie jest już tą narracją, tylko przekonaniem, że człowiek jest grzesznikiem.
Bóg nikogo nie potępił, Chrystus nikogo nie potępił, Duch Święty nikogo nie potępia – Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, po to aby wszystkich zbawić, ale nikogo nie potępić. Potępienie jest wtedy, kiedy przyjdzie ten czas. Teraz jest już ten czas potępienia, dlatego że odrzucają Chwałę Bożą, kiedy przychodzi czas poznania i zrozumienia, a ten czas poznania i zrozumienia jest taki, że Duch Święty pozwala obnażyć i objawić tę prawdę, np. na dzisiejszym spotkaniu. „Spójrzcie na ten świat, wszędzie grzech!” – ale skąd on się bierze? – dlatego, że ludzie chcą, żeby on był. A co by było, gdyby ludzie nie chcieli, żeby on był? To by nawet ci, którzy chcą, żeby grzech był, nie byliby w stanie nic zrobić, żeby ten grzech był! Bo ludzie by wiedzieli, że grzechu nie ma, a te wszystkie sprawy, które ich atakują, są ich pracą, zadaniem, doświadczeniem i próbą, którą Bóg im daje, aby mogli się jeszcze bardziej umocnić w Chwale Bożej. Bo Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, i na ziemi też był poddawany próbie i kuszony; mówi Jezus Chrystus: Kuszą Mnie i na próbę wystawiają. Dlaczego był kuszony? – aby działał, postępował w duchu ciała. Ale w duchu ciała nie postępował. Zawsze postępował w Duchu Ojca. Chcieli Go kusić, aby decyzje podejmował w duchu ciała, w duchu grzechu – duch ciała to jest duch grzechu. I dlatego dzisiejszy świat nieustannie mówi, że człowiek jest bezbronny, dlatego że przyzwyczaił się do bezbronności człowieka, że człowieka można oskubać ze wszystkich stron, można go okradać bez granic, a on będzie myślał, że ktoś mu pomaga – a jest okradany cały czas. Ten świat, który żeruje na człowieku – panujących jest może ze sto tysięcy, może nawet mniej, a ludzi na ziemi jest osiem miliardów, i te sto tysięcy a nawet może sto osób, powiedzmy że jakaś wielka rodzina, panuje nad ośmioma miliardami, manipulując wiedzą i ukrywając prawdę. I te osiem miliardów chodzi jak na postronku, na lonży – ale w tym momencie, kiedy się ludzie budzą, to te sto osób, tysiąc, sto tysięcy nawet, nie jest w stanie nic zrobić, bo jest w mniejszości, która uświadomiła sobie i dostrzega, że ich kłamstwo już nie działa, że prawda jest na wierzchu, a oni są kłamstwem, a Prawda w tej chwili stała się główną mocą. Iz 11:3-4: „Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego.”

2 P 1:5-7: „Dlatego też właśnie wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość.”

Człowiek, który jest świadomy całkowicie, że grzech który widzi jest do pokonania, czyli może go pokonać mocą Owoców Ducha Świętego i Darów Ducha Świętego – czyli przez opanowanie, łagodność, wierność, dobroć, uprzejmość, cierpliwość, pokój, radość i miłość, i Dary Ducha Świętego – mądrość, rozum, rada, męstwo, umiejętność, pobożność i bojaźń Boża – trwając w Mocy Bożej są w stanie jedną ręką zjadać kanapkę, a drugą ręką walczyć z heretykami. Nie jest to dla Synów Bożych problem, dlatego że Synowie Boży mają tę władzę. Synami Bożymi są wszyscy ci, którzy uwierzyli całkowicie, że człowiek jest zdolny do pokonania tego grzechu, który widzi, ponieważ ma nad nim władzę i on nad nim nie panuje, gdy na to nie pozwala. Ale gdy grzech nad nim panuje, to brak w nim jest Chrystusa, który czyni człowieka Synem Bożym, który całkowicie panuje nad grzechem ziemskim, ponieważ nad grzechem ziemskim nie panuje duch ciała, ani ludzka natura, tylko Boska. I mając świadomość, że jesteście w stanie zapanować nad grzechem ciała, to tak się objawia, że jesteście Synami Bożymi, ale tylko ci, którzy są w stanie panować nad tymi grzechami są Synami Bożymi. 2 Kor 4: 2 Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. 3 A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, 4 dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga. 5 Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a nas – jako sługi wasze przez Jezusa. Więc gdy widzimy człowieka, który mówi że jest doskonały, ale dla sumienia, dla oczu drugiego człowieka i dla rozumienia ten człowiek kłamie, oszukuje w sposób jawny fałszuje prawdę, tę zwyczajną, ziemską i Bożą, to już sumienie ludzkie, ludzka natura już postrzega, że ten człowiek, mimo że udaje że jest prawdziwy, ale ukrywa sprawy hańbiące i jest już obnażony w swoich złych zamiarach. Człowiek, który żyje w Bogu nie może być w jednej chwili dobry a za chwilę zły – bo szatan też to potrafi, że jest w tej chwili dobry zewnętrznie, ale czujemy w nim to zło. Kłamstwo zostało ukazane, ale przez takich ludzi jest ukrywane dalej; ono jest jeszcze bardziej ukrywane, co zaświadcza o tym, że nie jest Synem Bożym, nie ma tam prawdy, nie ma Chwały, nie ma Chrystusa – bo w Chrystusie to się nie dzieje.
Każdy człowiek, który uświadamia sobie, że jest w stanie pokonać grzech i nie pozwala się temu grzechowi dręczyć, ale panuje nad nim przez wybór Owoców Ducha Świętego i Darów Ducha Świętego, jest Synem Bożym, bo nie może tego uczynić sam z siebie, ale z Mocy Bożej; sam z siebie nie jest w stanie pokonać grzechu, bo jest to dla człowieka niemożliwe, ale gdy jest Synem Bożym, jest w stanie. Każdy człowiek na Ziemi, gdy tylko chce, jest w stanie pokonać grzech, ten który jest grzechem cielesnym; jest w nim potencjał Synostwa Bożego – a to że jest w nim potencjał Synostwa Bożego zaświadcza, że jest odkupiony. I dzisiejszy kościół wszystko robi, aby tego się człowiek nie dowiedział, że jest w stanie grzech pokonać; księża rozmawiają między sobą, dlaczego ci ludzie przychodzą cały czas z tymi samymi grzechami? – dlatego, że muszą się spowiadać, a innych nie mają; bo jak się nie będą spowiadali, to będą mieli grzech. I tu są w kołowrocie, kościół jest z tego zadowolony, że nic nie musi już robić, że to jest już samorealizująca się przepowiednia – efekt Pigmaliona. Jesteśmy świadomi, żeby pokonać grzech, czyli wymagać od siebie, wymagać od siebie, opanowania, łagodności, wierności, dobroci, uprzejmości cierpliwości, pokoju, radości, miłości. Mamy świadomość tę, że w głębinach gdy jesteśmy posłani przez Chrystusa Pana, bo uwierzyliśmy, że jesteśmy wolni od grzechu, jesteśmy posłani do głębin, to tam występuje trud, który nie przekracza naszych możliwości panowania. Jesteśmy w stanie pomimo tego trudu umocnić się w Chrystusie Panu, a im bardziej umacniamy się w Chrystusie Panu, tym bardziej mamy większą potęgę, większą moc. Łk 6:22-23: „Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.”

2 P 1:8-9: „Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Komu bowiem ich brak, jest ślepym – krótkowidzem i zapomniał o oczyszczeniu z dawnych swoich grzechów.”

W tym momencie, kiedy człowiek staje się Synem Bożym – jest Synem Bożym, dlatego że uwierzył Bogu – ale dalszym etapem jest to, że jest zdolny pokonać grzech, więc niech ten grzech pokonuje w sobie mocą obecności Ducha Świętego, czyli mocą panowania w nim potęgi Nieba, ponieważ Niebo go już zdobyło, przywróciło, więc niech dba o to, żeby ono w nim się rozszerzało. Niech się rozszerza w was Królestwo Niebieskie. Więc rozszerza się Królestwo Niebieskie, coraz głębiej Bóg panuje w głębinach, bo im bardziej jesteśmy umocnieni w Chrystusie Panu, pokonujemy grzech, który nie ma mocy nas pokonać, bo jesteśmy w stanie ten grzech pokonać – i to jest Synostwo Boże. Bóg ukazuje następny etap, Synostwo Boże przechodzi do stanu bliskiego człowiekowi, bo człowiek mówi: Jak mam uwierzyć? – To człowieku, w tym momencie, żebyś był wierzący od razu, daję ci następny krok, który otworzy ci tamten krok, który nie wiesz jak zrobić. Mówię ci, co masz zrobić – pokonaj grzech. – Jak mam pokonać grzech, gdy to jest grzech pierworodny? Adam nade mną panuje. – Nie, bo Jezus Chrystus uwolnił cię od tego grzechu, kiedy ty wierzysz całkowicie, że tak jest to go pokonujesz. Bóg pozwala człowiekowi obejść ten aspekt, bo wdarły się tam już siły demoniczne, które stworzyły zastępcze algorytmy; emocjonaly chaos. I w tym momencie Bóg daje człowiekowi zdolność: Zobacz człowieku, jesteś w stanie oprzeć się temu grzechowi, opierasz się, nie pozwalasz sobie być agresywnym, wściekłym, tylko opanowanym, łagodnym, wiernym, dobrym, uprzejmym, cierpliwym, niosącym pokój, radość i miłość, bo w tym dostępujesz mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej, czyli trwasz w tym stanie, pokonujesz grzech i widzisz, że to się dzieje w twoim życiu, widzisz, że jednak twój charakter staje się wyłagodzony, staje się Boski, staje się pomagający, staje się wznoszący i opiekuńczy, staje się niosący Chwałę Bożą. Pokonujemy grzech, bo możemy, a możemy dlatego, że Chrystus nas odkupił i przez pokonywanie grzechu zaświadczamy o tym, że jesteśmy odkupieni.
Iz 6: 9  I rzekł [mi]: «Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! – czyli ufajcie całkowicie, nie musicie rozeznawać grzechu, tylko od razu go usuwać, nie badajcie czy on jest dobry, czy jest niedobry, bo grzech jest niedobry, od razu go usuwaj, nie zastanawiając się; chodzi o Bożą naturę, słuchajcie Boga z całej siły, mówię do was słowa prawdy, a Bóg do was przemawia Duchem swoim, więc nie starajcie się tego zrozumieć, ani rozeznać, dlatego pomogę wam w tej sytuacji, bo spowoduję taką sytuację: zatwardzę serce tego ludu, znieczulę jego uszy, zaślepię jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony». To jest Moja pomoc dla was – mówi Bóg. Bóg przyszedł z tak wielką pomocą: znieczulił nasze serca, zaślepił nasze oczy, znieczulił nasze uszy, abyśmy oczami nie widzieli, ani uszami nie słyszeli i żeby serce nasze nie pojęło i żeby się nie nawróciło i nie było zbawione – duch ciała chciałby to wszystko; a to jest zaślepiony duch ciała. Mówi Bóg: Nie jesteście duchem ciała, jesteście Duchem Moim, Ja was nabyłem i zazdrośnie pożądam Ducha, którego w was umieściłem. Na początku świata Bóg umieścił swojego Ducha w nas, i tchnął w niego Ducha swojego i człowiek żył; Ducha dał swojego. Chcę przedstawić o tej tajemnicy bardzo prostej, że jesteście w stanie pokonać grzech i sprzeciwić się jemu, nie umiejętnością, ale tym, że jesteście w stanie go pokonać i nie pozwolić, aby was szargał, aby was zwodził, ale ufać Bogu – przez ufność Bogu i zachowanie Owoców Ducha Świętego i Darów Ducha Świętego jesteście w stanie oprzeć się grzechowi, bo możecie – i to jest Synostwo Boże. Synowie Boży to są ci, którzy sprzeciwiają się grzechowi, bo poszli do głębin bez grzechu, aby sprzeciwić się grzechowi. Idźcie i zwyciężajcie grzech, ponieważ macie do tego pełną zdolność i możliwość i Moc. Kol 3:12-15: „Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni!”