UZDRAWIANIE DUCHOWE

Ireneusz Wojciechowski

„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.” J 8.32

Bóg Synów Bożych stworzył na początku świata – ukształtował na początku świata i uczynił zdolnymi do wykonania najgłębszego dzieła: „Na rozkaz Pana, na początku, stały się Jego dzieła i gdy tylko je stworzył, dokładnie określił ich zadanie” (Syr 16:26). Synowie Boży nie powstają ze zdolności człowieka, tylko z mocy Boga, i nie podlegają żadnym wpływom tego świata. Bóg dając człowiekowi tę moc, aby stał się Synem Bożym, pokłada na nim ogromnie potężną odpowiedzialność, bo Synowie Boży są nieodzowni. A Synami Bożymi są wszyscy, którzy uświadomili sobie, że są w stanie stoczyć bitwę z grzechem, czyli mogą od siebie wymagać, aby być człowiekiem dobrym, uczciwym, i nie ukrywać spraw hańbiących. Ale są ludzie, którzy mają swoje plany – co do miejsc Bożych, co do miejsc powierzonych Bogu, co do dzieł powierzonych Bogu; a nie mogą mieć takich planów, bo Bóg sam ma te plany, i taki człowiek wdziera się w plan Pański. Synowie Boży nie mają planu, są ufni Bogu, ponieważ Bóg ma plan. Jeśli jakiś człowiek ma plan i mówi, że żyje w Bogu, to już z góry jest widoczne, że nie jest Synem Bożym. Synowie Boży nie mają planów, które jakoby Bóg im dał, aby sobie coś zrobili. Potrzeba być ufnym Bogu, a Bóg plan ma; oddajemy się Jemu, a On dba o człowieka; bo złożył ofiarę ze Swojego Życia. Syna Swojego złożył w ofierze, i nie ma większej ufności, łaski i objawienia, jak właśnie ten czyn, który ukazuje, że właśnie człowieka chce uratować, że chce dać człowiekowi wszystko. Człowieku uwierz, że jesteś Synem Bożym, a Synem Bożym jesteś, bo staczasz bitwę z grzechem, nie daj sobie wmawiać, że jesteś grzesznikiem – bo Chrystus Cię odkupił. Staczaj bitwę z grzechem – za ciebie nikt tego nie zrobi, a jeśli ktoś tak mówi, to cię okłamuje, jeśli mówi że ci grzech usunie. Ty jesteś za niego odpowiedzialny, ciebie uczyniłem, dałem tobie Swojego Ducha; gdybyś nie miał Mojego Ducha, to byś nie mógł tego zrobić. Ale masz Mojego Ducha, uczyniłem cię zdolnym, dałem ci siłę, abyś stoczył bitwę z grzechem, i mówię też tobie o tych wszystkich sprawach. Synowie Boży są dzisiaj światłem na tym świecie, są Miastem na Górze, które nie może się ukryć i nie może być zdobyte. Oni mają władzę nadrzędną nad grzechem ciała, i grzech ciała ich nie podbija, ale to oni naturę wewnętrzną człowieka, czyli tę naturę prawdziwą, wydobywają na światło. Ef 5:13-14: „Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.”

Rz 6:11: „Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.”

Chrystus jest światłością, której ciemność nie ogarnia. Człowiek jest Synem Bożym, gdy wierzy Chrystusowi całkowicie, że uwolnił człowieka od zła; i występują dwa etapy: jeden etap jest to uwierzyć w Chrystusa Pana, a drugim etapem jest wydobycie pięknej córki ziemskiej z udręczenia, i wyznanie tego samego, co serce już wyznało, jako też natura człowieka światłości, który jest w naturze cielesnej Boską tajemnicą, która wyraża pełną chwałę Bożą – ponieważ człowiek objawił Boga w głębinach, do czego został przeznaczony. My jesteśmy świadomi tego, że Jezus Chrystus nas odkupił, i że Synami Bożymi jesteśmy wtedy, gdy w pełni świadomie staczamy bitwę z grzechem, bo staczanie bitwy z grzechem świadomie – jest Synostwem Bożym. Grzechy w ciele pokonują tylko i wyłącznie Synowie Boży, nikt inny ich pokonać nie może. Ponieważ jest zasada: nie możecie stoczyć bitwy z grzechem, kiedy nie ma was na górze; a jeśli nie ma was na górze, a staczacie bitwę z grzechem, to tylko wam się to wydaje, i wpadacie w walkę z diabłem bez możliwości wydobycia się z tego problemu, bo was po prostu niszczy. Dlatego tylko Synowie Boży mogą być tymi, którzy staczają bitwę z grzechem; oni rozumieją to dzieło wewnętrzne Pańskie – o tej bitwie wewnętrznej z upadłymi aniołami, i o pięknej córce ziemskiej. 1 P 3:18-19: „Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu,”

Rz 6:12: „Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom.”

Dzisiejszy kościół kieruje się do spowiedzi, kieruje się do pokut i innych spraw, a my musimy ominąć te wszystkie rzeczy, bo te rzeczy zostały wykonane już przez Chrystusa. Czyli omijamy te wszystkie nakazy kościelne, które mówią, aby oczyścić z grzechu człowieka uśmierconego – bo jego się nie ożywi, jego się nie da oczyścić, on został uśmiercony przez Jezusa Chrystusa na Krzyżu. Kościół natomiast nie uznaje Jezusa Chrystusa, nie uznaje Jego dzieł, i mówi o usuwaniu grzechu, o oczyszczeniu, i o ratowaniu człowieka, którego Jezus Chrystus uśmiercił – czyli nie chce uznać Jego dzieła. W ten sposób nie chce w ogóle uznać dzieła Jezusa Chrystusa, i nie chce uznać istnienia Synów Bożych. Ponieważ Synowie Boży są właśnie tym dziełem, a i wykonują dzieło, któremu zaprzecza kościół. Czyli gdy ludzie, Synowie Boży, są zdolni do wykonania dzieł w głębi, to nakazuje się im udaremnienie łaski Bożej względem siebie, ukazuje im się, że grzechy odkupuje kościół, ksiądz, i nic więcej nie trzeba robić, tylko zasłużyć na następną spowiedź, a żeby na nią zasłużyć, to trzeba nagrzeszyć, bo się inaczej nie zasługuje. I że spowiadać się trzeba, bo kto się nie spowiada jest zły i ma grzech. Ci, którzy chcą ludzkim prawem wpływać na Boską naturę, na Boskie tajemnice i Boskie miejsce i Boską władzę, chcą Boga ustawiać – to Bóg ma cały wachlarz możliwości naprawy tej sytuacji. Nie może to się dziać, że na drodze do Zbawienia człowieka stoi ksiądz, który jakoby odpuszcza grzechy, udaremniając temu człowiekowi zdolność walki z grzechem. Chrystus Pan, Bóg Ojciec, Duch Święty, nie ukrywa spraw hańbiących tylko je ujawnia. Bardzo wyraźnie ujawnił sprawy hańbiące faryzeuszom, i dlatego Go zabili, co jednak było przez Boga Ojca ustanowione; ale uczynili to dlatego ponieważ chcieli się zemścić za to, że ukazał im że są nikim, że nie mają żadnej władzy, że nie mają żadnego pojęcia o prawdziwym działaniu chwały Bożej. Hbr 1:3: „Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach.”

Rz 6:13: „Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu.”

Moc Boża, którą Bóg kładzie w człowieku, i daje mu poznać tajemnice, jest to oświecenie. I ci, którzy doznali oświecenia i wiedzą czym jest prawda Boża, a odeszli, ściągają na siebie ogromną karę Bożą, bo spożywali Żywy Chleb, Żywą Krew, Ducha Żywego, prawdziwą naturę Boskiej tajemnicy, a jednak wyśmiewają to, nie interesuje ich to w ogóle; więc jakżeż Bóg może na to patrzeć? – tak nie będzie, bo jest tam moc. Ten upadek, on nie wynika ze słabości, a wynika właśnie z mocy, i dlatego Bóg tę moc odbierze, a może nawet razem z życiem. „Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło” (1Kor 11:28-30). Bóg mówi w taki sposób: jeśli poddałeś się prawu, to prawo ma nad tobą władzę, jeśli postępujesz w sposób naganny, to ono ukarze cię. „Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski” (Ga 5:4). Ci którzy sprzeciwiają się Słowu Bożemu, a spożywali Chleb i Krew, a sprzeniewierzyli się Jej, to lepiej żeby odeszli z tego świata, żeby więcej nie nagrzeszyli – lżej będzie im na końcu świata. Ale w tym momencie, kiedy wy staczacie bitwę z grzechem czyli wymagacie od siebie, to jest to bardzo istotna sytuacja, bo Synami Bożymi są ci, którzy wymagają od siebie owoców Ducha Świętego. J 15:22-23: „Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu. Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi.”

Rz 6:14: „Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce.”

Mając tę świadomość Boską, że wszystkie te rzeczy mają właściwy cel, właściwy sens i właściwą drogę, gdy jesteśmy Synami Bożymi, musimy pamiętać o tym, że Synostwo Boże nie jest to nasza umiejętność, to jest obecność Ducha Bożego. A Ducha Bożego nie mają na pewno ci, którzy udaremniają łaskę Bożą względem siebie, chcąc, aby ksiądz usunął im grzechy, a nie staczają bitwy z grzechami swoimi mocą Chrystusa Pana, który ich odkupił. Nie wierzą w Odkupienie, tylko trzymają się nauk swojej dociekliwości rozumowej, a nie przyjmują chwały Bożej, która jest żywa, prawdziwa i doskonała. My trzymamy się z całej siły chwały Bożej,  aby chwałą Bożą wypędzić zło, ponieważ tym złem dzisiaj jest udręczona piękna córka ziemska, czyli nasza natura podświadoma udręczona jest tym złem. I tylko od nas może oczekiwać pomocy. Dlatego musimy być świadomi tej prawdziwej mocy i Odkupienia i też mocy Zbawczej. Pnp 4:16; 5:1: „Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce! Wchodzę do mego ogrodu, siostro ma, oblubienico; zbieram mirrę mą z moim balsamem; spożywam plaster z miodem moim; piję wino moje wraz z mlekiem moim. Jedzcież, przyjaciele, pijcie, upajajcie się, najdrożsi!”