Jeśli spojrzymy na początek świata, to wszędzie były wody, i Bóg z wód uczynił te wszystkie rzeczy, które były na początku, czyli jest to potencjał. Bóg pomyślał i powiedział, żeby to się stało i się to stało – i człowiek ma taką samą moc, ponieważ Bóg stworzył człowieka na własne podobieństwo, własny wzór; też człowiek ma zdolność tworzenia, ale nie z iluzji i złudzenia, ale musi pozostawać w Chwale Bożej i wypełniać Tajemnicę Bożą, która w nadziei została dana człowiekowi, aby wypełniał Dzieło Pańskie, które od wieków oczekuje, a nie żeby sobie powyobrażał to wszystko. Ono istnieje – to jest nadzieja; jest to Tajemnica Boga zadana człowiekowi, aby mógł być współistotny w Dziele. Na początku samym, kiedy jeszcze nie upadł pierwszy świat, kiedy jeszcze duch mocarstwa powietrza nie miał władzy, to to że zamysł Boży ma być realizowany przez Żonę Boga jest naturalną sytuacją, bo ona po to jest stworzona. Ona po to jest stworzona, aby się realizowała ta Tajemnica, ponieważ Żona Boga też ma moc stworzenia, pozostaje w nadziei Pańskiej, pozostaje nieustannie w dziele swojego Męża, jaśnieje blaskiem i jaśnieje Mocą Jego, i jaśnieje Jego zamysłem, obdarowując wszelkie stworzenie realizacją zamysłu Bożego. Tak jak Bóg stworzył świat – pomyślał i powiedział, aby się stało – tak samo w Pięknej Córce Ziemskiej nie ma sytuacji, że ona pomyślała; ona pozostaje w nadziei, pozostaje w nieustannej łączności z Bogiem i wyraża tę Tajemnicę, aby się realizowała na planie ziemskim i żeby wszelkie istnienie także doświadczyło wewnętrznej przemiany, wznosząc się ku doskonałości Bożej, bo budzi także w nim nadzieję, ponieważ Bóg stworzył to stworzenie z naturą ostatecznej Prawdy. Wszelkie stworzenie, które istnieje i Piękna Córka Ziemska, Żona Boga objawia Tajemnicę z Mocy Bożej, bo jak już wiemy o tym, że natura Ciała Chwalebnego, czyli Pięknej Córki Ziemskiej, która jest ostatecznie przeznaczona do powrotu do materialnej natury Boskiej, żeby Boska natura stała się materialna, czyli Ziemia powróciła do materialnego stanu Boskiego, który został na początku dany, został zniszczony, ale teraz powraca do tego pierwotnego stanu. I wszelkie stworzenie, które istnieje we wszechświecie, ono ma w sobie pierwocinę tajemnicy własnej doskonałości, czyli zaczątek własnej doskonałości. I właśnie Żona Boga emanując Tajemnicą Boga, czyli realizacją Tajemnicy Boga, ponieważ Żona Boga jest to natura w ziemskim stanie istniejąca, nie mająca wyobraźni, ale mająca nadzieję. Nadzieja jest to Tajemnica Boga ukryta od zarania dziejów, teraz natomiast powołana do istnienia i ukierunkowana do wyrażenia i życia w całym wszechświecie. Wyobraźnia nie pochodzi od Ducha Świętego, bo Duch Święty jest we wszystkich miejscach, a wyobraźnia jest, bo nie wie co jest tam i co jest jeszcze tam i tam tam – to sobie powyobraża; a i tak jest inne niż rzeczywiste, nie do końca jest takie samo. Dla Ducha Świętego jest to niemożliwe, aby to w czym On istnieje było inne niż to, co istnieje, bo On jest przyczyną tego istnienia. Wyobraźnia jest pewnego rodzaju spekulacją, jest to tworzenie tego samego, ale innego, stworzenie jakoby tego samego, ale tylko dla diabła, żeby on się czuł dobrze, i żeby ludzie nie rozpoznali różnicy między Duchem Świętym a wyobraźnią. I dzisiaj ludzie żyją wyobraźnią – a mogą żyć nadzieją. A nadzieja jest prawdą ich istnienia, a nie wyobraźnia. Wyobraźnia jest potrzebna tylko szatanowi, jest to jego oczekiwanie spełnienia się jego świata, który sobie wymyślił, gdzie diabeł będzie mógł sobie istnieć i Bóg mu nie będzie przeszkadzał. Ludzie mogą spytać: A jak ja nie będę miał wyobraźni, to jak będę żył? – Będziesz żył nadzieją! – Ale nadzieja jest tak daleko! – Daleko jest od diabelskiej natury, ale nie od naszej Boskiej; a jesteśmy jednocześnie Boską naturą i jednocześnie ziemską naturą. A ziemska natura nie może nam pomóc, bo ona skrywa w sobie tajemnicę, którą ma, ale nie ma pojęcia, że ma. Ale Boska natura wie o tym i Boska natura jest posyłana do wnętrza, Boska natura działa w nadziei, czyli jest posłana zamysłem Bożym do wykonania tego planu. Rz 8:24-25: „W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy.”
Ne 9:6: „Ty, Panie jesteś jedyny. Ty uczyniłeś niebiosa, niebiosa niebios i całe ich wojsko; ziemię i wszystko, co na niej; morza i wszystko, co w nich. Ty ożywiasz to wszystko, a wojsko niebios oddaje Ci pokłon.”
Bóg stworzył wszelką istotę już z ostatecznym stanem kształtu, ale ten kształt jest w zarodku. Bóg stworzył wszelką istotę, wszelkie istnienie we wszechświecie, stworzył ją z ostatecznym stanem Boskiej Tajemnicy, gdzie wszelkie istnienie ma się stać Boską Tajemnicą, ma się stać Boskim stworzeniem, ma zdolność do zanurzenia się w Chwale Niebieskiej. Ziemia jest specyficznym miejscem we wszechświecie – na Ziemi istnieją ludzie ziemsko-duchowi, jednocześnie mają w sobie pierwiastek Boski i ziemski. Tak jak Chrystus przyszedł na Ziemię, narodził się na Ziemi w takim samym układzie – Bóg w ciele ziemskim – tak się właśnie objawił. Chrystus w Niebie nie jest ziemsko-Boski, jest Boski, jest Synem Bożym, ale przychodząc na Ziemię ma ten stan, ale przychodząc na Ziemię ukazuje nam nie to, że On ma odpuszczony grzech, bo to my mamy odpuszczony grzech, ale Jego Dzieło w jaki sposób się objawia? My mamy odpuszczony grzech, ponieważ uśmierca naszą grzeszną naturę w Swoim ciele, czyli nie uwalnia Siebie od grzechu swojej duszy, bo nie ma tego grzechu. Uwalnia natomiast i dokonuje Dzieła Ostatecznego, do którego został człowiek stworzony, aby to co oczekuje od zarania dziejów, aby stało się Boskie – żeby Boskie się stało. Jezus Chrystus jest pierwszym Ciałem Chwalebnym w ogóle w istnieniu, pierwszym Ciałem Chwalebnym! Bóg stwarza najpierw materię, i w tej materii ujawnia Tajemnicę Boskiego Istnienia, ukrytą przed samą naturą cielesną. Ta natura cielesna o tym nie wie, bo ziarno się samo nie zasieje, samo nie zaorze ziemi, w którą ma być włożone – to Synowie Boży, to oni stwarzają pierwotną macierz, w której dojrzewa wewnętrzna natura, czyli pobudzają do Życia. Oni sami stają się tą ziemią, tym pierwiastkiem pobudzającym, macierzą i miejscem wzrostu, oni sami pobudzają do Życia wewnętrzną naturę tej istoty, i ta istota zaczyna rozumieć, że istnieje Bóg. I nagle rodzi się – O jejku, jestem stworzeniem nowym! A co to za świat? Świat, który jest dla mnie, nieosiągalny dla mojej natury cielesnej, ale osiągalny dla natury mojej Boskiej! Panie Boże, żyję na nowo! Nowy początek mi otwierasz, abym żył i pokazywał: Jest to możliwe!!! Bóg chce, aby wszelka istota powróciła do Chwały Bożej. Pytanie bardzo proste: Czy to niedobrze? Czy to jest przekroczenie uprawnień przez Boga, czy jakichś praw? Nie! To są prawa Boże, On chce tego wszystkiego. Jakżeż człowiek może powiedzieć Bogu: Co robisz? Dlaczego niszczysz ich strukturę, żyli w niej miliony lat, i tu nagle ona się rozpada! – Rozpada się, bo żyje w nim to, co nowe. Oni za chwilę by umarli, bo nie mają już sensu istnienia, bo wszystko już dotarło do ostatniego stanu istnienia, wydało całą energię, a w tej chwili obudziło się wewnętrzne życie i Żyje. I duch mocarstwa powietrza co wtedy mówi? – Co robisz?! Razem z rozpadem zewnętrznej natury ja też ginę! – No i dobrze, giniesz, bo jesteś niepotrzebny, miałeś utrzymywać tylko tę zewnętrzną powłokę ale czas przyszedł, siania i zbierania i rodzenia, i w tej chwili jest rodzenie i jesteś niepotrzebny, bo teraz Ja pobudzam ten wzrost. Jak to mówi święty Paweł do Apollosa: Ty siejesz, ja podlewam, a Bóg daje wzrost – to Bóg daje wzrost. Mandorla jest w tym momencie właściwym, rzeczywistym stanem naszego istnienia. Kiedy istniejemy w tej Mandorli w rzeczywisty sposób? Gdy był 28 sierpnia, był „krwawy księżyc”, po „krwawym księżycu” nastąpiło usunięcie bariery między podświadomością i świadomością. To usunięcie tej bariery spowodowało, że wszyscy ludzie, którzy żyją na Ziemi, oni zaczęli doświadczać swojej natury podświadomej, która jest taka jaka jest, a doskonała jest wtedy, kiedy wybrali Boga i przez wiarę On uczynił ją doskonałą, ponieważ nie człowiek czyni swoją naturę podświadomą doskonałą, tylko Bóg ją czyni naturą doskonałą. Dlatego Bóg ukazał ścieżkę – nie człowiek naprawia swoją naturę podświadomą, ale to Bóg posłał Syna Swojego, aby nas połączyć ze Sobą, a my wołamy o dobre sumienie, o Prawo Boga, i Bóg daje nam pełną Moc, przez to, że posłał Syna Swojego, a my możemy wracać do Boga; i Bóg, gdy wołamy do Boga, On może zstąpić do głębin i to czyni, i w podświadomości we władzę bierze to, co dla nas jest niemożliwe, a dla Niego jest proste. On panuje nad podświadomością, On panuje nad upadłymi, i wszystkimi siłami, i On ostatecznie dokonuje zbioru. On ostatecznie dokonuje panowania i zgromadzenia wszelkich sił Prawdy i zniszczenia wszelkiego zła. I dlatego my nie możemy zdążać do podświadomości, ponieważ jest to nie-Boskie i niemożliwe. Bóg nie chce, abyśmy schodzili z własnej woli do podświadomości, bo jest to dla nas zabójcze. I dlatego Bóg otworzył nam drogę do Nieba, dlatego że gdy wołamy do Boga, On zradza nas w Tajemnicy, w Chrystusie Panu Synami Bożymi, czyli wciela nas w zdolność dzieła, w człowieka zdolnego wykonać dzieło. Człowiek potężny, o ogromnej sile duchowej, ogromnej potęgi – nie ma takiej istoty na Ziemi i nie było; Synowie Boży są najpotężniejszymi istotami we wszechświecie, które stają na Ziemi, ponieważ Bóg stworzył ich, a Aniołów stworzył dla pomocy im. Aniołowie służą, są duchami pomocnymi dla Synów Bożych, istnieją w ogromnym dziele, bo Synowie Boży są Chwałą Boga. 1P 1: 12 Im też zostało objawione, że nie im samym, ale raczej wam miały służyć sprawy obwieszczone wam przez tych, którzy wam głosili Ewangelię mocą zesłanego z nieba Ducha Świętego. Wejrzeć w te sprawy pragną aniołowie. I to jest poza ich możliwością, bo nie zostali stworzeni po to, żeby w te sprawy zaglądać, tylko zostało dane im to, aby służyli Synom Bożym, i tajemnice poznawać przez dzieła, które się objawiają przez Synów Bożych; bo nie zostało to Aniołom powierzone, zostało to powierzone Synom Bożym, którzy zostali stworzeni po to, aby naprawić, dokonać dzieła, ogromnego dzieła, potężnego dzieła dla całego wszechświata, dla całej Galaktyki i nie tylko może jednej, zostali oni stworzeni – więc jaką oni są ogromną potęgą we wszechświecie, oni są tymi duchami, ogniami tymi posłanymi przez Boga. Ja nie mówię o historii odległej, mówię o was! To wszystko was dotyczy! Jak bardzo człowiek odszedł, został oddalony od prawdy o sobie… Syr 16:26-28: „Na rozkaz Pana, na początku, stały się Jego dzieła i gdy tylko je stworzył, dokładnie określił ich zadanie. Uporządkował je na zawsze, od początku aż w daleką przyszłość. Nie odczuwają głodu ani zmęczenia i nigdy nie porzucą swego zadania, żadne nie zderzy się z drugim i Jego słowom nigdy nie odmówią posłuchu.”
Ps 96:11: „Niech się cieszy niebo i ziemia raduje; niech szumi morze i to, co je napełnia;”
Hbr 12: 22 Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, 23 do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu – oni rodzą się raz i są już niezniszczalni, czyli powstają z niezniszczalnego nasienia. Poczułem obecność fizyczną wręcz, ale nie fizyczną w sensie mojego ciała fizycznego, ale fizyczną wewnętrznej mojej natury duchowej, tej Pięknej Córki Ziemskiej, Żony Boga, poczułem obecność, fizyczną obecność duchów Nieba, Apostołów, świętych, tych którzy weszli do kościoła pierworodnego, ci którzy są wezwani na uroczyste zebranie. Czuję, że oni są koło mnie, i w ten sposób, gdy oni się pojawili koło mnie, stworzyli wokół mnie taki wieniec, jakby tarczę, ogromną potężną tarczę swojej obecności, i wtedy otworzyła się całkowicie przestrzeń natury podświadomej, i ta natura podświadoma… i odczułem w głębinach zapalczywość, chamstwo nie jako stan, który czasami się zdarza komuś tam, ale jako naturalny stan istnienia, ciemność, agresję, opór niemożliwy – i to jest ten opór upadłych aniołów, opór ducha mocarstwa powietrza, opór demonów. Ten opór, on mnie napada, ja go odczuwam, ale za mną są właśnie Aniołowie, którzy są z tymi, którzy mają posiąść Zbawienie i z każdym, którzy tak wybierają i dokonują takiego dzieła do celu. Odczuwam tam w głębinach stan zaparcia się wszelkiej natury prawdy, wszelkiej miłości, wszelkiego życia, bycie wrogiem z całej siły Prawdzie Bożej. Ja to odczuwam i daję radę; są ze mną Aniołowie, Duch Boży daje mi siłę, że to mi nie przeszkadza, że daję radę i stawiam temu opór bardzo silny przez wybór Boga. To są te siły, które dręczą Piękną Córkę Ziemską, Żonę Boga. So 3: 11 W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. 12 I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Oznacza to tę sytuację, że Piękna Córka Ziemska mówi tak: Panie Boże, wiesz, że to nie ja! A Bóg mówi tak: Ja wiem, że to nie ty to robisz, że to oni robią, ale powiedz to tym ludziom, oni wiedzą, że to ty robisz i są źli na ciebie, że to ty ich wtrącasz w te trudne sytuacje, i to ty wszystko czynisz, bo oni nie widzą tych upadłych aniołów, oni widzą ciebie, oni widzą swoją naturę podświadomą, oni widzą swój stan zły, oni widzą ciebie. Ale ja wiem, że to nie ty. I dlatego Bóg powołuje do życia Synów Bożych w Chrystusie Jezusie i oni zstępują do głębin, i to oni kiedy ciebie biorą we władzę swoją, to znowu nie widzą Synów, ale widzą ciebie i mówią: Jaka ona jest piękna, jaka dobra, jaka cudowna, jaka miła w spojrzeniu, jaka radosna i jak daje każdemu wsparcie. Znowu nie widzą Synów, ale widzą jej potęgę. To tak jak Jezus Chrystus przedstawia tę sytuację: Przyszedłem na Ziemię, czynię cuda, chwalą Mnie zamiast Ojca, ale nie Ja to czynię, tylko Mój Ojciec, ale nie widzą Ojca, Mnie widzą, Ja muszę to znosić, że chwalą Mnie a nie Ojca, ale Ojciec jeszcze większe uczyni cuda w Mojej obecności. Muszę to znosić, że chwalą Mnie nie Ojca, a Ja cały czas mówię: Nie Ja, ale Ojciec we Mnie to czyni! Ja całkowicie oddaję to Ojcu, bo to nie Ja – On we Mnie! Kiedy zrozumieją, że to nie Ja, ale On? Kiedy do Niego zwrócą się tak, jak Ja się do Niego zwracam, z wielką radością „Panie, Ojcze Mój, który jesteś nieustannie ze Mną, gdzie święci się Imię Twoje, gdzie Królestwo Twoje się nieustannie rozszerza i Wola Twoja się spełnia i dajesz nam chleba naszego powszedniego, i odpuściłeś nam nasze winy, jako my odpuściliśmy, ale nie my – tylko Ty, ale, pozwalasz im się obnosić Zwycięstwem jakoby ich, mimo że Moim” – ale oni o tym wiedzą, i dlatego radują się z Drogocennej Krwi, która ich wyzwoliła, i wypełniają Wolę Bożą, bo Ty usunąłeś wszelkie zło w postaci Adama i Ewy, i dajesz nam tę radość powrotu do Chwały. 1 P 3:18-19: „Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu,”
Ps 96:12: „niech się weselą pola i wszystko, co jest na nich, niech się także radują wszystkie drzewa leśne”
Jezus Chrystus widzi duszę, która jest udręczona, jest święta – przychodzi i wydobywa ją z udręczenia; mimo że ma udział w tym ciele, to uśmierca to ciało, aby zakończyć jej inkarnację upadku. On dokonuje końca inkarnacji upadku, i tylko On może tego dokonać, dlatego że dusza nie kończy swojej inkarnacji upadku przez śmierć ciała, bo śmierć ciała nie dotyczy jej, dotyczy jej tylko śmierć ducha – więc Jezus Chrystus dokonuje śmierci ducha, złego ducha, który duszę udręczył bo bez względu na śmierć ciała w dalszym ciągu istnieje – i w tym momencie Jezus Chrystus dokonuje śmierci ducha i w ten sposób zakańcza inkarnację upadku. Inkarnuje się Sam w ciemność, zachowując pamięć Ojca, dokonując Dzieła Świętego, opierając się potrzebom ciała, objawiając Chwałę Boga w tym ciele i uśmiercając ducha złego, który nie uśmierca Jego, tylko ciało – ciało zmysłowe ludzkości. Jego nie uśmierca, bo On oddaje Swojego Ducha Bogu, który ma Go w Mocy Swojej i dopełnia Dzieło zstąpienia do głębin, gdzie Ciało Chwalebne jest wydobyte ku Światłości, dokonuje Dzieła – bo Ciało Chwalebne nie jest ciałem, które już kiedyś zostało wyzwolone, ono dopiero pierwszy raz jest przez Chrystusa wyzwolone, powstałe, bo to jest materia, która została uczyniona Świętą Tajemnicą udziału w Chwale Bożej, i to jest pierwotny, pierwszy stan, gdzie prawdziwa, pierwotna Miłość powraca do chwały Synów i dokonuje dzieła odwiecznie oczekującego na dzieło wypełnienia właśnie Prawdy, czyli Prawa Bożego, aby materia też dostąpiła Chwały Bożej. Jezus Chrystus ukazuje materię przebóstwioną, czyli Moc Chwały Bożej, która objawiła się w materii, która stała się istniejąca na Ziemi, jak każdy człowiek oprócz grzechu i ograniczenia przez prawa ziemskie, bo panuje nad wszelkimi żywiołami, jest Panem żywiołów, Panem Chwały, Panem Potęgi, stał się w pełni Niebianinem, który ma panowanie nad Ziemią w całej tej przestrzeni – we wszystkim. Siły demoniczne chciałyby tego, ale one nie mogą tego zrobić, bo one mają do dyspozycji ograniczoną wyobraźnię i granice tworzenia z wyobraźni, a jednocześnie nie mają dostępu do najpotężniejszej Mocy Chwały Bożej, bo tylko mają to Synowie Boże. Bóg ograniczył tę sytuację i dlatego siły demoniczne budują różnego rodzaju technologiczne władze nad człowiekiem. Właśnie siły demoniczne, które objawiają się przez iluminatów i masonów, one chcą przez AI zapanować nad duchową naturą człowieka, aby ją posiąść i panować nad nią dla własnych korzyści, żeby człowiek stał się jak zwierzę, nie mający kontaktu ze swoją duszą. Myślą, że to się stanie – ale to się nie stanie, bo ja wiem, że się nie stanie! Duch Święty mi ukazuje te wszystkie rzeczy i prowadzi ku temu, aby to się nie stało – bo to się nie stanie, ponieważ siły, którymi władają upadli aniołowie są ograniczone do ludzkiej zdolności, które są w człowieku, ale nie są zdolne pojąć tajemnicy najwyższej Tajemnicy Bożej, która jest tylko dostępna dla Boga, a Bóg ze spokojem włada nad tymi siłami i je całkowicie zniszczy i usunie, a iluminaci i masoni ockną się wtedy, kiedy doprowadzą do tragedii i przyjdzie zagłada – to jest sytuacja, że ten świat się rozpada. Niech wiedzą ci, którzy teraz przeciw Bogu stają, niech wiedzą o tym, że Bóg ich widzi i Bóg ich zna, i Bóg już dokona właściwego dzieła, i proszę Chrystusa Pana, aby te sprawy nie były między mną a nimi, ale między nimi a Bogiem, żeby Bóg się z nimi już rozprawił, bo są wrogami Dzieła Pańskiego, a jeśli są wrogami Dzieła Pańskiego, to stoją po drugiej stronie, a Bóg właśnie usuwa tych, którzy są po drugiej stronie, którzy właśnie są przeznaczeni na to spalenie. Ap 20: 8 I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. „ Otoczyli obóz świętych” – obóz tych, których chroni Bóg, którzy mają Boga ze sobą, którzy nie odwrócą się od Boga swojego, ale będą w Chwale i nie będą mogli odnaleźć w tych wszystkich świętych wsparcia, ale zebrali się po to, wyszli z podziemi po to, aby Bóg spalił ich w tym momencie, bo święci są tutaj, a ci którzy nie są święci właśnie przyszli ich spalić. Bóg z nami, więc któż przeciwko nam? – przeciwko nam ci, z którymi Bóg nie jest, którzy nie chcą Boga. To dzieło, proszę zauważyć, jak ono się niezmiernie głęboko objawia, to dzieło Pięknej Córki Ziemskiej, Żony Boga – Żona Boga została przez Boga stworzona naturą emanującą Chwałą Bożą, chwałą Jego Doskonałości, chwałą Jego Chwały, chwałą Jego Zamysłu, Żona Boga nie żyje wyobraźnią, ona żyje nieustannym blaskiem swojego Męża i nadzieją, czyli prawdą Dzieła Bożego, aby jak na początku się stało, tak teraz żeby się stało; jak na początku Bóg stworzył wszystko, tak teraz Żona Boga dba o to, aby jak na początku stworzył, tak i teraz się stało. Tak jak Bóg stworzył i spojrzał, że jest wszystko w porządku, wszystko jest dobre, tak Żona Boga jest po to, aby Chwała Boża przez nią się objawiła, która jest w nadziei Bożej, przez którą Chwała Boża – dlatego Żoną się Boga nazywa, bo Chwała Boża nie znajduje w niej granic, emanuje z całą mocą, a jest tym potężnym Światłem, gdzie dopełnia się dzieło zamysłu Bożego, aby to co Bóg powiedział na początku „Niech się stanie!”, aby teraz też się stało przez nią, tutaj gdzie chce, aby wszelkie istnienie, które ma w sobie zaczątek Boga, pierwociny, zalążek, aby przebudziło się w chwale i wzrastało ku doskonałości Bożej, a ona jest mocą Światła i wewnętrznego wzrostu przez Boga – bo ona jest Światłem tutaj w tym świecie, a my jesteśmy tymi, którzy przywracają jej doskonałą godność. Oz 2:16,21-22: „Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. … I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.”
Ps 96:13: „przed obliczem Pana, bo nadchodzi, bo nadchodzi, aby sądzić ziemię. On będzie sądził świat sprawiedliwie, z wiernością swą – narody.”
W tym momencie natura Pięknej Córki Ziemskiej jest naszą naturą, więc kiedy my jesteśmy w doskonałym stanie, to stąd emanuje blask Słońca z potężną Mocą, to jest wewnętrzne życie Pięknej Córki Ziemskiej, rozpala się Światłem wewnętrznym, które emanuje do wszelkiego stworzenia na planie ziemskim, aby mogła nadzieja żyć – nadzieja to jest brzemienność, ona nieustannie czeka na zrodzenie swoich dzieci. Iz 49: 21 21 Wtedy powiesz w swym sercu: „Któż mi zrodził tych oto? Byłam bezdzietna, niepłodna, wygnana, w niewolę uprowadzona, więc kto ich wychował? Oto pozostałam sama, więc skąd się ci wzięli?” Synowie Boży przychodzą i oni ją ratują, i oni są jej Synami, bo ona jest brzemienna, a oni przychodzą żeby ją uratować. Czyli występuje jakby odwrócone dzieło – przychodzą Synowie jej, żeby uratować matkę, żeby ich zrodziła, ale oni przychodzą już zrodzeni, ci których zrodziła inaczej, z Mocy Boga Samego, gdzie stało się to, aby Bóg z całą mocą mógł właśnie posłać Synów, którzy ją przywrócą do dzieł pierwotnego początku, aby stała się w pełni mocą tą, o której jest napisane w Iz 54: 1 Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś nie doznała bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej niż synowie mającej męża, mówi Pan. 2 Rozszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego mieszkania, nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! 3 Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta. Odczuwam bardzo mocno księży, którzy uświadamiają sobie, że stali się wrogami tego dzieła, gdzie stali się zaborcami i zaporą dla tego dzieła. Mimo że to wiedzą, to czy powiedzą: „wolimy być biednymi i w Bogu”, czy: „wolimy być bogatymi i niech tak będzie”?? Przecież to jest bezsens, ponieważ życie człowieka cielesne jest niezmiernie krótkim epizodem, ale niezmiernie ważne, i dla tego epizodu człowiek może zatracić całe swoje istnienie i przepaść całkowicie w piekielnych ciemnościach, w żarze ognia piekielnego – dla chwili władzy (?!). Władza jest jak trucizna, jak narkotyk, który powoduje że utrata tej władzy jest jakby pojęciem utraty wszystkiego. Nie! Bóg odkupił każdego człowieka, może człowiek w tym momencie zyskać Wszystko!
W tym momencie Ciało Chwalebne staje się ciałem, które musi zostać wydobyte i każdy musi poznać stan tego ciała. 2 Kor 5: 10 Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre. Otwiera się ta przestrzeń i w tym momencie Duch Święty, Bóg Ojciec, Chrystus Pan, Święta Maria Matka Boża – bo Ona jest nieustannie z Synami Bożymi – objawia tę tajemnicę, aby w tej chwili Ciało Chwalebne stało się w pełni ożywione. A jak ożywia się Ciało Chwalebne? Pytanie zadają uczniowie Jezusowi Chrystusowi: Powiedz nam, gdzie Ty jesteś, bo tego miejsca musimy szukać. I Chrystus odpowiada: Istnieje Światłość – Chrystus jest Światłością, wiemy o tym – Istnieje Światłość w Człowieku Światłości, on oświetla świat cały. Duch Święty w tej chwili objawia tę tajemnicę, która się właśnie ujawnia. Im głębiej jesteśmy, im głębiej te rzeczy się dzieją, im głębiej się one wydarzają, im głębiej się realizują, tym bardziej rozumiemy jedną rzecz – że nasza wiedza, nasze rozumienie, nasze pojmowanie w ogóle w żaden sposób nie przyda się do tego co się dzieje. Jedyną możliwością jest wybrać Chrystusa, Boga Ojca. Dlaczego się modlimy? – aby pozostawać w jedności z Bogiem, aby pamiętać o Nim nieustannie i żeby się w Nim zanurzyć, i żeby nieustannie przebywać w świecie Nieba, bo jesteśmy Niebianami. Im bliżej jesteśmy tej tajemnicy, która się dzieje w człowieku, gdzie człowiek doświadcza dantejskich scen wewnętrznych i zewnętrznych, to doświadczamy tej sytuacji, że im bardziej to się dzieje, to tym bardziej ludzie zdają sobie sprawę, że potrzebują Chrystusa, bo bez Niego nie są w stanie nic zrobić. I w tym momencie przychodzi nowe wezwanie do nawrócenia, nowe wezwanie do przyjęcia Chrystusa, nowe wezwanie do przebudzenia się w nowej tajemnicy. Im bardziej technologia się rozwija, im bardziej technologia jest wszędzie dookoła, to okazuje się, że tym bardziej potrzebny jest „archaiczny” Chrystus. Ludzie uważają, że to co jest sprzed dwóch tysięcy lat, to już jest archaiczne, a okazuje się, że w tym świecie, który chce go pochłonąć i chce go uczynić zwierzęciem, i chce go uczynić tylko tzw. elementem peryferyjnym, który jest tylko wykonawczym elementem, któremu się zadaje pewien proces, ma to zrobić i już – ale Duch Święty daje nam Siebie, Chrystus daje nam Siebie, Bóg Ojciec daje nam Siebie, a w Chrystusie Panu, Bogu Ojcu i Duchu Świętym pojmujemy wszystko, ale nie pojmujemy wszystkiego wtedy, kiedy nie jest to nam potrzebne. Przez ufność całkowicie docieramy do tajemnicy wypełnienia dzieła, ale w tym momencie dotarliśmy do tajemnicy, która jest tą naturą, tą prawdą, że bez Boga niczego nie możemy zrobić, bez Boga nie da się niczego naprawić, nie da się wypełnić dzieła. Masoni, a jednocześnie iluminaci i kościół, który jest też masoneryjny, mają swoją siłę z ducha złego, a Synowie Boży są w stanie całkowicie położyć kres złym duchom, przez to że wydobywają Piękną Córkę Ziemską ku dziełu Prawdy, a ona wtedy jest przywrócona do pierwotnej nadziei, czyli realizacji Chwały Pańskiej, zamysłu Bożego, tak jak Bóg stworzył świat, mówiąc „Niech się stanie”, tak tutaj ona przez nadzieję, wprowadza nadzieję w realizację, aby stało się; żeby Jego zamysł, jego Światłość, Jego Potęga, Jego Moc stała się faktycznym stanem wzrostu wszelkiego istnienia, ponieważ On umieścił w tym stworzeniu Swoje Życie i chce, aby ono w pełni się objawiło i triumfowało, bo chce, aby każde życie poznało swojego Stwórcę. Bóg jest wewnętrzną Boską naturą jawną, a dla świata jest przez wiarę i nadzieję dostępny, aby ostatecznie stać się także jawny dla tych, którzy wstąpili ku Chwale Bożej, będąc nowym stworzeniem, czyli Ciałem Chwalebnym. I to jest dla nas przeznaczone, tylko przez naszą wiarę i doskonałość w Chrystusie Panu to się w tej chwili objawia. Kol 1:25-27: „Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić [posłannictwo głoszenia] słowa Bożego. Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały.”